Borussia Dortmund – BVB – aktualności (transfery, mecze, skład)
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

1  2  3  4  5    >  >>  >|
Forum dyskusyjne » Hyde Park » Szkoła & Studia & Praca
3 września 2008, 20:52 [cytuj]
Zauważyłem w shout boxie rozmowę na temat rannego wstawania, godzin pracy, od czasu do czasu przewijają się tematy odnośnie studiów, więc daję wam miejsce do wyżycia się.

Dwa lata temu zacząłem pracę (była to moja pierwsza) w McDonaldzie, na same nocki. Wytrzymałem pół roku, bo choć nocki były nieporównywalnie lżejsze do dniówek, to jednak późna pora dawała się we znaki i strasznie męczyła psychikę. Zaczynałem o 23.15, kończyłem o 7.30, zanim dojechałem do domu, zjadłem śniadanie i się wykąpałem to była 9. rano, więc wtedy kładłem się spać. A że to był wrzesień, później była zima, więc gdy kończyłem pracę było ciemno, wstawałem do roboty było ciemno, pracowałem - było ciemno. Dodatkowo czasami po wielu prośbach zgadzałem się zostawać w weekendy w pracy i jednocześnie w ciągu dnia przez pt-ndz. bywało się na wykładach, a więc po dwie doby w plecy, bez snu, hehe. Zwolniłem się po pół roku, akurat na wiosnę zeszłego roku.
W tym natomiast roku pisałem pracę licencjacką, a że złożyło się w ten sposób, iż jako jedyny z zaocznych specjalizowałem się w Biochemii, to na pracownie dyplomową czy seminarium musiałem przyjeżdżać od wtorku do czwartku, dodatkowo normalne zajęcia w weekndy plus oczywiście praca. Wtedy pracowałem już na trzy zmiany pod Gdańskiem, więc na ten okres ciągnąłem same nocki, żeby po nich chodzić na seminaria lub 10 godzinne laborki. Potem chwila odpoczynku w domu i hyc z powrotem do pracy na nockę, żeby z rana znów iść na uczelnię. I tak to bywało. W pracy i na UG obstawiali po jakim czasie odwiozą mnie karetką do szpitala oraz czy będzie to spod uczelni, czy spod miejsca pracy. Na szczęście obyło się bez tego.
Teraz od 1. siedzę na urlopie, a od października kontynuję studia. Tym razem przeniosłem się na dzienne (na ostatnie dwa lata magisterki), żeby spróbować czegoś nowego. Pracę oczywiście rzucam, tzn. nie wracam już z tego urlopu.
Zauważyłem w shout boxie rozmowę na temat rannego wstawania, godzin pracy, od czasu do czasu przewijają się tematy odnośnie studiów, więc daję wam miejsce do wyżycia się.

Dwa lata temu zacząłem pracę (była to moja pierwsza) w McDonaldzie, na same nocki. Wytrzymałem pół roku, bo choć nocki były nieporównywalnie lżejsze do dniówek, to jednak późna pora dawała się we znaki i strasznie męczyła psychikę. Zaczynałem o 23.15, kończyłem o 7.30, zanim dojechałem do domu, zjadłem śniadanie i się wykąpałem to była 9. rano, więc wtedy kładłem się spać. A że to był wrzesień, później była zima, więc gdy kończyłem pracę było ciemno, wstawałem do roboty było ciemno, pracowałem - było ciemno. Dodatkowo czasami po wielu prośbach zgadzałem się zostawać w weekendy w pracy i jednocześnie w ciągu dnia przez pt-ndz. bywało się na wykładach, a więc po dwie doby w plecy, bez snu, hehe. Zwolniłem się po pół roku, akurat na wiosnę zeszłego roku.
W tym natomiast roku pisałem pracę licencjacką, a że złożyło się w ten sposób, iż jako jedyny z zaocznych specjalizowałem się w Biochemii, to na pracownie dyplomową czy seminarium musiałem przyjeżdżać od wtorku do czwartku, dodatkowo normalne zajęcia w weekndy plus oczywiście praca. Wtedy pracowałem już na trzy zmiany pod Gdańskiem, więc na ten okres ciągnąłem same nocki, żeby po nich chodzić na seminaria lub 10 godzinne laborki. Potem chwila odpoczynku w domu i hyc z powrotem do pracy na nockę, żeby z rana znów iść na uczelnię. I tak to bywało. W pracy i na UG obstawiali po jakim czasie odwiozą mnie karetką do szpitala oraz czy będzie to spod uczelni, czy spod miejsca pracy. Na szczęście obyło się bez tego.
Teraz od 1. siedzę na urlopie, a od października kontynuję studia. Tym razem przeniosłem się na dzienne (na ostatnie dwa lata magisterki), żeby spróbować czegoś nowego. Pracę oczywiście rzucam, tzn. nie wracam już z tego urlopu.
3 września 2008, 21:01 [cytuj]
Co do pracy.. nie chwytałem się żadnej :-P

Chodzę jeszcze do liceum i mam dojazdy 15km, więc trochę chamsko :( Ale cóż, trzeba się "poświęcać" ; )
A co do tego Murzyn, że robiłeś było ciemno, wstawałeś było ciemno, to ja bym tak nie wytrzymał :P
Co do pracy.. nie chwytałem się żadnej :-P

Chodzę jeszcze do liceum i mam dojazdy 15km, więc trochę chamsko :( Ale cóż, trzeba się "poświęcać" ; )
A co do tego Murzyn, że robiłeś było ciemno, wstawałeś było ciemno, to ja bym tak nie wytrzymał :P
3 września 2008, 21:40 [cytuj]
A ja tak jak pisałem, technikum, profil Inżynieria Środowiska :) Na całe szczęście ostatni rok. Codzienne wstawanie o 5:30 i dojazd ponad 20 km do Poznania, a dalej podróż tramwajem przez całe miasto mocno męczy. Myślałem o internacie, ale tam zamiast się uczyć bym tylko imprezował, a pozatym wiązało by się to z małą ilością czasu dla Borussia.com.pl...
"zizu" powiedział/a:
A co do tego Murzyn, że robiłeś było ciemno, wstawałeś było ciemno, to ja bym tak nie wytrzymał :P
Zimą jak wstaje, to ciemno, jak wracam też ciemno ;] A co do pracy, to przyjdzie czas ;] Parę osób z klasy pracuje regualrnie w weekendy, ale ja wolę w ten czas odpocząć.
Zimą jak wstaje, to ciemno, jak wracam też ciemno ;] A co do pracy, to przyjdzie czas ;] Parę osób z klasy pracuje regualrnie w weekendy, ale ja wolę w ten czas odpocząć.
3 września 2008, 21:48 [cytuj]
"Rumcajs" powiedział/a:
Codzienne wstawanie o 5:30
Eeee, ja po pracy w McDonald's przez kolejne pół roku wstawałem nieomal dzień w dzień o 4. rano. Zresztą do niedawna robiłem na dwie zmiany i jak miałem na rano to waliłem do Tczewa na 6., więc trzeba było też o 4. wstawać.
Eeee, ja po pracy w McDonald's przez kolejne pół roku wstawałem nieomal dzień w dzień o 4. rano. Zresztą do niedawna robiłem na dwie zmiany i jak miałem na rano to waliłem do Tczewa na 6., więc trzeba było też o 4. wstawać.
3 września 2008, 21:50 [cytuj]
"Murzyn" powiedział/a:
Eeee, ja po pracy w McDonald's prze kolejne pół roku wstawałem nieomal dzień w dzień o 4. rano. Zresztą do niedawna robiłem na dwie zmiany i jak miałem na rano to waliłem do Tczewa na 6., więc trzeba było też o 4. wstawać.
Szacunek ;] Ja ostatnio to wogóle mam problemy ze snem. Jak spałem 10 godzin we wkacje to było mi mało. Teraz spię 6 i w drodze do domu zasypiam w autobusie :(
Szacunek ;] Ja ostatnio to wogóle mam problemy ze snem. Jak spałem 10 godzin we wkacje to było mi mało. Teraz spię 6 i w drodze do domu zasypiam w autobusie :(
3 września 2008, 21:57 [cytuj]
"Rumcajs" powiedział/a:
Zimą jak wstaje, to ciemno, jak wracam też ciemno
Tak, ale w dzień byłeś aktywny,widziałeś światło a ja dzień przesypiałem. Fakt że na psychikę to trochę siadało. Człowiek się budził późnym popołudniem, niewyspany (bo jednak w dzień to wiadomo, że sen jest trochę inny), robił sobie obiad, pouczył się i wychodził do roboty. I tak w kólko. Zero życia towarzyskiego. Czasem moja była do mnie wpadła. Tak się nie dosypiało, nie dosypiało, a po Sylwestrze jak poszedłem spać 1. stycznia rano tak się obudziłem drugiego stycznia rano i to tylko dlatego, że musiałem.
"Rumcajs" powiedział/a:
Szacunek ;] Ja ostatnio to wogóle mam problemy ze snem. Jak spałem 10 godzin we wkacje to było mi mało.
Ta i jeszcze auto prowadziłem. wyjeżdżałem o 5. i wiadomo...pełne skupienie, a reszta samochodu sobie smacznie spała. Ale wolałem mieć ranki niż te popołudniówki. Człowiek kończył o 14., a 40 minut później był w domu i pół dnia dla siebie. Co prawda trzeba było wcześniej się kłaść, ale z tym nie miałem problemu, bo po mcdonaldowych nockach nauczyłem się spać o każdej porze, czego wcześniej nie mogłem uczynić.
Tak, ale w dzień byłeś aktywny,widziałeś światło a ja dzień przesypiałem. Fakt że na psychikę to trochę siadało. Człowiek się budził późnym popołudniem, niewyspany (bo jednak w dzień to wiadomo, że sen jest trochę inny), robił sobie obiad, pouczył się i wychodził do roboty. I tak w kólko. Zero życia towarzyskiego. Czasem moja była do mnie wpadła. Tak się nie dosypiało, nie dosypiało, a po Sylwestrze jak poszedłem spać 1. stycznia rano tak się obudziłem drugiego stycznia rano i to tylko dlatego, że musiałem.
[quote="Rumcajs"]Szacunek ;] Ja ostatnio to wogóle mam problemy ze snem. Jak spałem 10 godzin we wkacje to było mi mało.
3 września 2008, 22:45 [cytuj]
Murzyn, ja Cię podziwiam :mrgreen: ;-)

Ja od października zaczynam II rok pedagogiki :-P no ale wcześniej bo 12 września mam jedną poprawkę :lol: więc już wracam do starego trybu, czyli wiecznie niewyspana :-P Najgorzej jak jest sesja to śpię może po 3h a po powrocie z egzaminu do domu odrazu padam do łóżka spać :mrgreen: na przełomie marca i kwietnia miałam praktyki w Warsztatach Terapii Zajęciowej, też był to męczący dla mnie okres, bo albo przed zajęciami mialam te praktyki, albo po ... No ale przekonalam się, że moge zasnąć nawet o 20 wieczorem :mrgreen: Ogolnie od czasów liceum potrafię spać w dzień, a kiedys to bylo dla mnie dziwne :lol:
Murzyn, ja Cię podziwiam :mrgreen: ;-)

Ja od października zaczynam II rok pedagogiki :-P no ale wcześniej bo 12 września mam jedną poprawkę :lol: więc już wracam do starego trybu, czyli wiecznie niewyspana :-P Najgorzej jak jest sesja to śpię może po 3h a po powrocie z egzaminu do domu odrazu padam do łóżka spać :mrgreen: na przełomie marca i kwietnia miałam praktyki w Warsztatach Terapii Zajęciowej, też był to męczący dla mnie okres, bo albo przed zajęciami mialam te praktyki, albo po ... No ale przekonalam się, że moge zasnąć nawet o 20 wieczorem :mrgreen: Ogolnie od czasów liceum potrafię spać w dzień, a kiedys to bylo dla mnie dziwne :lol:
3 września 2008, 22:50 [cytuj]
Ja za to chodze do ostatniej czyli III klasy Liceum ;) czyli w maju maturka i te sprawy.. ;| Jedyny plus to taki, ze w III klasie jest malo lekcji ;D

a maturka to oczywiscie Polski, Niemiecki i biologia! ;)
Ja za to chodze do ostatniej czyli III klasy Liceum ;) czyli w maju maturka i te sprawy.. ;| Jedyny plus to taki, ze w III klasie jest malo lekcji ;D

a maturka to oczywiscie Polski, Niemiecki i biologia! ;)
3 września 2008, 23:08 [cytuj]
Kasiu, ja sam siebie podziwiam z perspektywy czasu, ale niestety taki tryb nie jest zbyt zdrowy. Jednak co cię nie zabije, to cię wzmocni.

A teraz mam urlop i sypiam do 10.

A jeśli chodzi o studia, to skończyłem w tym roku licencjat z Biologii, a na magisterskich studiach uzupełniających zdradziłem Biologię z Ochroną Środowiska. Studiuję na Uniwersytecie Gdańskim, teraz przerzucam się na tryb dzienny, bo do tej pory byłem żakiem zaocznie. Zmieniając kierunek nie zmieniłem nawet wydziału.
Od października wybywam do akademca. Ponoć mają tam Internet, zobaczymy.

Pamiętam jeszcze sytuację sprzed kilku miesięcy jak po nocce w którąś środę szedłem na laborki. Skończyłem robotę o 6. rano, pojechałem na uczelnię z myślą, że jeszcze nikogo tam nie ma , więc sobie utnę komara na godzinkę. Wpadam na UG, wszedłem na góre, był tam mały stolik z kilkoma krzesełkami, w kąciku, także usiadłem tam rozradowany i w kimę. Po jakichś 10. minutach usłyszałem rumor. Otwieram oczy, patrzę...sprzątaczka zasuwa z miotłą. Zamykam oczy, odjeżdżam, a tu mi nagle nad uchem druga spzątaczka:
- Elkaaaaa! A Jóżek to to u nas jeszcze pacuje?!!!
-A nie wiem, dawno go nie widziałam!
- Elkaaaaa! A wiesz, że wczoraj na Mikrobiologii kibel wybiłooooo ?!!!!!
-Taaaaak ?!!!!! Nie wiedziałam.
-Elkaaaaaa!!!! A wiesz, że.......
I tak w kółko. Założyłem ręce i spode łba patrzyłem na nie.....spać mi się odechciało i tak siedziałem z taką głupią miną, aż do rozpoczęcia zjęć. Potem już studenci zaczęli się schodzić, także miałem pospane.
Kasiu, ja sam siebie podziwiam z perspektywy czasu, ale niestety taki tryb nie jest zbyt zdrowy. Jednak co cię nie zabije, to cię wzmocni.

A teraz mam urlop i sypiam do 10.

A jeśli chodzi o studia, to skończyłem w tym roku licencjat z Biologii, a na magisterskich studiach uzupełniających zdradziłem Biologię z Ochroną Środowiska. Studiuję na Uniwersytecie Gdańskim, teraz przerzucam się na tryb dzienny, bo do tej pory byłem żakiem zaocznie. Zmieniając kierunek nie zmieniłem nawet wydziału.
Od października wybywam do akademca. Ponoć mają tam Internet, zobaczymy.

Pamiętam jeszcze sytuację sprzed kilku miesięcy jak po nocce w którąś środę szedłem na laborki. Skończyłem robotę o 6. rano, pojechałem na uczelnię z myślą, że jeszcze nikogo tam nie ma , więc sobie utnę komara na godzinkę. Wpadam na UG, wszedłem na góre, był tam mały stolik z kilkoma krzesełkami, w kąciku, także usiadłem tam rozradowany i w kimę. Po jakichś 10. minutach usłyszałem rumor. Otwieram oczy, patrzę...sprzątaczka zasuwa z miotłą. Zamykam oczy, odjeżdżam, a tu mi nagle nad uchem druga spzątaczka:
- Elkaaaaa! A Jóżek to to u nas jeszcze pacuje?!!!
-A nie wiem, dawno go nie widziałam!
- Elkaaaaa! A wiesz, że wczoraj na Mikrobiologii kibel wybiłooooo ?!!!!!
-Taaaaak ?!!!!! Nie wiedziałam.
-Elkaaaaaa!!!! A wiesz, że.......
I tak w kółko. Założyłem ręce i spode łba patrzyłem na nie.....spać mi się odechciało i tak siedziałem z taką głupią miną, aż do rozpoczęcia zjęć. Potem już studenci zaczęli się schodzić, także miałem pospane.
3 września 2008, 23:19 [cytuj]
Ja po skończeniu liceum poszedłem do Łodzi na studia, teraz będę studiował w Poznaniu, z czego bardzo się ciesze bo od zawsze chciałem trafić do tego miasta;D
Ja po skończeniu liceum poszedłem do Łodzi na studia, teraz będę studiował w Poznaniu, z czego bardzo się ciesze bo od zawsze chciałem trafić do tego miasta;D
4 września 2008, 05:58 [cytuj]
Gdzie konkretnie te studia, Dadol?
Gdzie konkretnie te studia, Dadol?
4 września 2008, 09:02 [cytuj]
Na polibudzie, kierunek Architektura i urbanistyka..;p także będę na Twoich rewirach...będzie można się zgadać i skoczyć na jakieś piwko;D..
Na polibudzie, kierunek Architektura i urbanistyka..;p także będę na Twoich rewirach...będzie można się zgadać i skoczyć na jakieś piwko;D..
4 września 2008, 12:16 [cytuj]
hehe ja do podstawowki mialem 500m wiec wstawalem pol godzinki przed rozpoczeciem zajec, w liceum mialem do szkoly jakies 150m wiec czasem i 10 min przed lekcjami wstawalem :mrgreen: . a spalem malo bo nagminnie gralem w cm'a. odsypialo sie w szokole :mrgreen: raz nawet jak byl pojedynek w escup'a z turkami to przespalem z 7godzin w ciagu calego tygodnia(bylo to juz po skonczeniu szkoly, nie pracowalem wiec calymi dniami glosowalem na escupie pijac setki kaw dziennie))
:mrgreen: jak przysnelem na chwilke to mnie chaoz budzil dzwoniac co chwile :lol: to nie bylo madre :lol: spalem potym prawie dwa dni :mrgreen:

w pierwszej pracy - myjnia samochodowa i serwis opon - pracowalem od 7 rano do 20, potem cm + escup wiec tez sypialem po 3-4h dziennie :mrgreen:

po wyjezdzie do uk, w pierwszej pracy (wesole miasteczko, obsluga karuzeli :mrgreen: ) zaczynalem o 10 wiec mialem czas sie wyspac, z tym ze zecie nocne nie pozwalalo i standadrowo spalem po 5-6 godzin.

po zmianie poracy (roznosiciej talerzy na weselach) pracowalem na "nocne" zmiany od 16 do konca... wiec po pracy, sie siedzialo do 8 rano czasem do 12 (a czasem wcale) i szlo sie spac zeby znow wstac na 16 do pracy. czasem nie spalem po 2-3 dni, w dni wolne spalem calymi dniami, w nocy net, ksiazki, filmy itp. lub czasem jak bylo wolne to sie i po 15 godzin czasem spalo.

po awansie na kierownika ;-) wszystko sie unormowalo, praca od 11:30 do 21:30, wiec chodzilem spac juz o 3-4 rano, czasem o 6 jak sie na gg rozgadalem :mrgreen:
generalnie malo spie, ale jak juz mi sie zasnie to moglbym spac calymi dniami :mrgreen:
hehe ja do podstawowki mialem 500m wiec wstawalem pol godzinki przed rozpoczeciem zajec, w liceum mialem do szkoly jakies 150m wiec czasem i 10 min przed lekcjami wstawalem :mrgreen: . a spalem malo bo nagminnie gralem w cm'a. odsypialo sie w szokole :mrgreen: raz nawet jak byl pojedynek w escup'a z turkami to przespalem z 7godzin w ciagu calego tygodnia(bylo to juz po skonczeniu szkoly, nie pracowalem wiec calymi dniami glosowalem na escupie pijac setki kaw dziennie))
:mrgreen: jak przysnelem na chwilke to mnie chaoz budzil dzwoniac co chwile :lol: to nie bylo madre :lol: spalem potym prawie dwa dni :mrgreen:

w pierwszej pracy - myjnia samochodowa i serwis opon - pracowalem od 7 rano do 20, potem cm + escup wiec tez sypialem po 3-4h dziennie :mrgreen:

po wyjezdzie do uk, w pierwszej pracy (wesole miasteczko, obsluga karuzeli :mrgreen: ) zaczynalem o 10 wiec mialem czas sie wyspac, z tym ze zecie nocne nie pozwalalo i standadrowo spalem po 5-6 godzin.

po zmianie poracy (roznosiciej talerzy na weselach) pracowalem na "nocne" zmiany od 16 do konca... wiec po pracy, sie siedzialo do 8 rano czasem do 12 (a czasem wcale) i szlo sie spac zeby znow wstac na 16 do pracy. czasem nie spalem po 2-3 dni, w dni wolne spalem calymi dniami, w nocy net, ksiazki, filmy itp. lub czasem jak bylo wolne to sie i po 15 godzin czasem spalo.

po awansie na kierownika ;-) wszystko sie unormowalo, praca od 11:30 do 21:30, wiec chodzilem spac juz o 3-4 rano, czasem o 6 jak sie na gg rozgadalem :mrgreen:
generalnie malo spie, ale jak juz mi sie zasnie to moglbym spac calymi dniami :mrgreen:
4 września 2008, 12:19 [cytuj]
a ja właśnie zaczynać będę chyba 7 ostatni semestr na Politechnice Śląskiej "Zarządzanie i Inżynieria Produkcji" :-)
Piszę chyba bo bardzo możliwe,że jednak wezmę dziekankę :-) ale to się okaże na początku października :-D
studia zaoczne oczywiście :-D
a ja właśnie zaczynać będę chyba 7 ostatni semestr na Politechnice Śląskiej "Zarządzanie i Inżynieria Produkcji" :-)
Piszę chyba bo bardzo możliwe,że jednak wezmę dziekankę :-) ale to się okaże na początku października :-D
studia zaoczne oczywiście :-D
4 września 2008, 12:50 [cytuj]
A ja jestem na 3 roku i ucze się jako Technik Budownictwa.Za rok matura i moej przedmioty to: Matematyka,Fizyka(chyba),Niemiecki i polski;}
A ja jestem na 3 roku i ucze się jako Technik Budownictwa.Za rok matura i moej przedmioty to: Matematyka,Fizyka(chyba),Niemiecki i polski;}
4 września 2008, 12:53 [cytuj]
Ok, to teraz trochę z mojego "ciekawego" życia. Nie będę was przynudzał podstawówką, bo miałem 200m z chaty, więc nic ciekawego się nie działo :-)
Liceum wybrałem sobie znacznie ciekawsze. Zależało mi na tym, by jakoś konkretnie dalej ciągnąć niemiecki, bo jako dzieciak mieszkałem z rodzicami na zachodzie. Wybrałem więc światowej sławy ogólniak w Policach-City ( o ile ktokolwiek o tej dziurze już słyszał). Mają oni program wymiany uczniów z niemieckim gimnazjum (ogólniak) w Loecknitz. No i zaczęło się....

codziennie 6 rano pobudka, dojazd 2 godziny do Niemiec ze Szczecina. Loecknitz jest 10km od Lubieszyna (przejście graniczne). Oczywiście codziennie 2 godziny z powrotem. Jako, że jest się tam jednocześnie uczniem polickiego ogólniaka, mieliśmy również j.pol. i historię po naszemu, reszta oczywiście po szkopsku :P

Ok, 5 lat męczarni minęło.Efekt: 2matury-polska i niemiecka (JUPI!)
Co dalej?!?!
Nie miałem pomysłu na studia, więc poszedłem na Viadrinę, do Frankfurtu n.Odrą. Fajna sprawa, dobrze opiekują się polakami,dając z nic stypendia, a mieszka się po naszej stronie w Słubicach, więc życie tanie. Niestety te wszystkie miłe warunki, przełożyły się na to, że zaczęły się imprezki, a studia stały się drugo-albo i jeszcze dalej planowe...na dodatek moja dziewczyna poszła do Berlina na studia i znalazłem w Berlinie prace (smażenie kotletów w Burger Kingu :D ).Na początku dojeżdżałem z Frankfurtu, potem dałem sobie spokój. Od 2006 roku jestem na studiach w Berlinie, mam dzięki mojej bujnej edukacji 25lat, osiągnęłem właściwie niewiele, licencjat z Geografii i Ekonomii dopiero za rok (jak dobrze pójdzie), smażę już 4 rok kotlety i robie smaczne Whoppery. Jedyny plus....zarabiam w Euro, mieszkam w Niemczech i jeśli tylko jest okazja, jeżdżę na BVB!!! ale to też tyle tych plusów, bo Euro coraz mniej warte :cry:
Ok, to teraz trochę z mojego "ciekawego" życia. Nie będę was przynudzał podstawówką, bo miałem 200m z chaty, więc nic ciekawego się nie działo :-)
Liceum wybrałem sobie znacznie ciekawsze. Zależało mi na tym, by jakoś konkretnie dalej ciągnąć niemiecki, bo jako dzieciak mieszkałem z rodzicami na zachodzie. Wybrałem więc światowej sławy ogólniak w Policach-City ( o ile ktokolwiek o tej dziurze już słyszał). Mają oni program wymiany uczniów z niemieckim gimnazjum (ogólniak) w Loecknitz. No i zaczęło się....

codziennie 6 rano pobudka, dojazd 2 godziny do Niemiec ze Szczecina. Loecknitz jest 10km od Lubieszyna (przejście graniczne). Oczywiście codziennie 2 godziny z powrotem. Jako, że jest się tam jednocześnie uczniem polickiego ogólniaka, mieliśmy również j.pol. i historię po naszemu, reszta oczywiście po szkopsku :P

Ok, 5 lat męczarni minęło.Efekt: 2matury-polska i niemiecka (JUPI!)
Co dalej?!?!
Nie miałem pomysłu na studia, więc poszedłem na Viadrinę, do Frankfurtu n.Odrą. Fajna sprawa, dobrze opiekują się polakami,dając z nic stypendia, a mieszka się po naszej stronie w Słubicach, więc życie tanie. Niestety te wszystkie miłe warunki, przełożyły się na to, że zaczęły się imprezki, a studia stały się drugo-albo i jeszcze dalej planowe...na dodatek moja dziewczyna poszła do Berlina na studia i znalazłem w Berlinie prace (smażenie kotletów w Burger Kingu :D ).Na początku dojeżdżałem z Frankfurtu, potem dałem sobie spokój. Od 2006 roku jestem na studiach w Berlinie, mam dzięki mojej bujnej edukacji 25lat, osiągnęłem właściwie niewiele, licencjat z Geografii i Ekonomii dopiero za rok (jak dobrze pójdzie), smażę już 4 rok kotlety i robie smaczne Whoppery. Jedyny plus....zarabiam w Euro, mieszkam w Niemczech i jeśli tylko jest okazja, jeżdżę na BVB!!! ale to też tyle tych plusów, bo Euro coraz mniej warte :cry:
4 września 2008, 14:12 [cytuj]
"radzias83" powiedział/a:
Od 2006 roku jestem na studiach w Berlinie, mam dzięki mojej bujnej edukacji 25lat, osiągnęłem właściwie niewiele
J.Niemiecki pewnie znasz peeerfecto więc w Polsce ze znalezieniem fajnej pracy problemów już nie będzie :-) chociażby jako jakiś tłumacz itd :-)
"radzias83" powiedział/a:
i jeśli tylko jest okazja, jeżdżę na BVB!!!
aa to akurat jest ogroooomny plus którego pewnie wiele osób Ci zazdrości mieszkając w Polsce (w tym ja :-D )
J.Niemiecki pewnie znasz peeerfecto więc w Polsce ze znalezieniem fajnej pracy problemów już nie będzie :-) chociażby jako jakiś tłumacz itd :-)
[quote="radzias83"]i jeśli tylko jest okazja, jeżdżę na BVB!!!
4 września 2008, 16:16 [cytuj]
Jo. 1 rok politologii na AP w Krakowie;-)

Od 2 liceum pracowałem w kilku gazetach, m.in. lokalnym Przełomie i Gazecie Krakowskiej, pisząc jakieś pierdoły na zasadzie "może później uda się dostać na staż?". Przed maturą zacząłem pracę jako stróż nocny w Business Parku w Krakowie-Modlniczce i do dzisiaj tam robię - 15.5 lub 20.5 lub 24 h służby, nic się nie robi a kasę się zbiera;-) Teraz jest luz, ale od jutra czeka mnie najcięższy tydzień od dawna. Idę na 17.30 do roboty i wychodzę w poniedziałek o 09.00. O 17.30 w pn. znów do pracy i wychodzę we wtorek o 09.00. We wtorek o 12.30 do roboty i wychodzę w środę o 09.00. W środę w góry i wracam w sb. rano. W sb. wieczorem do roboty i wychodzę w niedzielę o 17.30;-). To będzie ... cudne.

W przyszłym roku planuję dodatkowo zabrać się za 2 kierunki - amerykanistykę i filologię hiszpańską. Zobaczymy czy jeden zaocznie, czy może inaczej ale trzymajta kciuki.
Jo. 1 rok politologii na AP w Krakowie;-)

Od 2 liceum pracowałem w kilku gazetach, m.in. lokalnym Przełomie i Gazecie Krakowskiej, pisząc jakieś pierdoły na zasadzie "może później uda się dostać na staż?". Przed maturą zacząłem pracę jako stróż nocny w Business Parku w Krakowie-Modlniczce i do dzisiaj tam robię - 15.5 lub 20.5 lub 24 h służby, nic się nie robi a kasę się zbiera;-) Teraz jest luz, ale od jutra czeka mnie najcięższy tydzień od dawna. Idę na 17.30 do roboty i wychodzę w poniedziałek o 09.00. O 17.30 w pn. znów do pracy i wychodzę we wtorek o 09.00. We wtorek o 12.30 do roboty i wychodzę w środę o 09.00. W środę w góry i wracam w sb. rano. W sb. wieczorem do roboty i wychodzę w niedzielę o 17.30;-). To będzie ... cudne.

W przyszłym roku planuję dodatkowo zabrać się za 2 kierunki - amerykanistykę i filologię hiszpańską. Zobaczymy czy jeden zaocznie, czy może inaczej ale trzymajta kciuki.
4 września 2008, 17:06 [cytuj]
Trochę o mnie ;-)

Jestem teraz w II LO, ponieważ rok wcześniej poszedłem do szkoły. Tak naprawdę do gimnazjum moje życie opierało się na sporcie :-) Szkoła, piłka, siatka, rower itd.

W wieku 14 lat, czyli w III gimnazjum zaczęło się dobrze dziać. Złapałem kontak ze świetnymi ludźmi. Od tego czasu praktycznie co weekend, czesto tez w tygodniu wychodzę na jakieś imprezy/ogniska/grille/maratony. Szczerze mówiąc to dopiero od tego czasu zacząłem troche uczyć się życia. Mądrze rozumować. Wiem, że towarzystwo bardzo kształtuje człowieka. Wydaje mi się, że wybrałem właściwie. Oprócz żartów i poczucia humoru, można z nimi pogadać praktycznie o wszystkim. Często na poważne tematy. Do tego gram dalej w klubie w piłkę.

Wybrałem mat-fiz, dodatkowo rozszerzam angielski i ucze sie niemieckiego (ale nauczycielka jest tak słaba, że mało co umiem.) Z fizyką trochę miałem pecha, ponieważ w 1szym roku mieliśmy problemy z nauczycielem.

Nie wiem jeszcze jakie przedmioty będę pisał na maturze. Na pewno matematykę rozszerzoną, może fizyke podstawową. Angielski nie wiem jeszcze.

Wolałem geografię, ale na mat fiz poszedłem z powodu politechniki. Podobno bardzo się tam przydaje na 1szym roku. Nie wiem czy muszę pisać ten przedmiot.

Chciałem iść do Gliwic na polibudę na transport. Teraz mam dylemat. :roll: Od jakiegoś czasu bardzo interesuje mnie gospodarka, giełda, biznes, polityka. Myślałem o akademii ekonomicznej, ale tam potrzebna geografia. Teraz już nie zminię fakultetu...

Może ktoś mógłby polecić coś ciekawego? Jakiś kierunek zaproponować?
Trochę o mnie ;-)

Jestem teraz w II LO, ponieważ rok wcześniej poszedłem do szkoły. Tak naprawdę do gimnazjum moje życie opierało się na sporcie :-) Szkoła, piłka, siatka, rower itd.

W wieku 14 lat, czyli w III gimnazjum zaczęło się dobrze dziać. Złapałem kontak ze świetnymi ludźmi. Od tego czasu praktycznie co weekend, czesto tez w tygodniu wychodzę na jakieś imprezy/ogniska/grille/maratony. Szczerze mówiąc to dopiero od tego czasu zacząłem troche uczyć się życia. Mądrze rozumować. Wiem, że towarzystwo bardzo kształtuje człowieka. Wydaje mi się, że wybrałem właściwie. Oprócz żartów i poczucia humoru, można z nimi pogadać praktycznie o wszystkim. Często na poważne tematy. Do tego gram dalej w klubie w piłkę.

Wybrałem mat-fiz, dodatkowo rozszerzam angielski i ucze sie niemieckiego (ale nauczycielka jest tak słaba, że mało co umiem.) Z fizyką trochę miałem pecha, ponieważ w 1szym roku mieliśmy problemy z nauczycielem.

Nie wiem jeszcze jakie przedmioty będę pisał na maturze. Na pewno matematykę rozszerzoną, może fizyke podstawową. Angielski nie wiem jeszcze.

Wolałem geografię, ale na mat fiz poszedłem z powodu politechniki. Podobno bardzo się tam przydaje na 1szym roku. Nie wiem czy muszę pisać ten przedmiot.

Chciałem iść do Gliwic na polibudę na transport. Teraz mam dylemat. :roll: Od jakiegoś czasu bardzo interesuje mnie gospodarka, giełda, biznes, polityka. Myślałem o akademii ekonomicznej, ale tam potrzebna geografia. Teraz już nie zminię fakultetu...

Może ktoś mógłby polecić coś ciekawego? Jakiś kierunek zaproponować?
4 września 2008, 17:20 [cytuj]
No Ty masz o tyle ciekawie, że masz jakieś plany. Ja nic.. null.
Jak już Ci mówiłem, jestem na profilu bio-chem z rozszerzonym j.niemieckim i podstawowym angielskim. Najciekawsze jest to, że nie za bardzo lubię biologię i chemię, a i tak na to polazłem, bo nie bardzo wiedziałem, co ja mogę robić po skończeniu liceum na profilu humanistycznym, bo na taki właśnie planowałem pójść.
No i właśnie ostatecznie padło na bio-chem, bo tu dodatkowo były rozszerzony niemiecki, co było niewątpliwie dużym plusem. ;)
No Ty masz o tyle ciekawie, że masz jakieś plany. Ja nic.. null.
Jak już Ci mówiłem, jestem na profilu bio-chem z rozszerzonym j.niemieckim i podstawowym angielskim. Najciekawsze jest to, że nie za bardzo lubię biologię i chemię, a i tak na to polazłem, bo nie bardzo wiedziałem, co ja mogę robić po skończeniu liceum na profilu humanistycznym, bo na taki właśnie planowałem pójść.
No i właśnie ostatecznie padło na bio-chem, bo tu dodatkowo były rozszerzony niemiecki, co było niewątpliwie dużym plusem. ;)
1  2  3  4  5    >  >>  >|
tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. Bayer Leverkusen 34 28 6 0 90
2. VfB Stuttgart 34 23 4 7 73
3. Bayern Monachium 34 23 3 8 72
4. RB Lipsk 34 19 8 7 65
5. Borussia Dortmund 34 18 9 7 63
6. Eintracht Frankfurt 34 11 14 9 47
7. TSG 1899 Hoffenheim 34 13 7 14 46
8. 1. FC Heidenheim 34 10 12 12 42
9. Werder Brema 34 11 9 14 42
10. SC Freiburg 34 11 9 14 42
11. FC Augsburg 34 10 9 15 39
12. VfL Wolfsburg 34 10 7 17 37
13. FSV Mainz 34 7 14 13 35
14. Borussia Mönchengladbach 34 7 13 14 34
15. Union Berlin 34 10 6 19 34
16. VfL Bochum 34 7 12 15 33
17. 1. FC Köln 34 5 12 17 27
18. SV Darmstadt 34 3 8 23 17
cała tabela
ranking typerów
Użytkownik Punkty
1. JungKamil3 285
2. donpedro 278
3. jasiu85 278
4. RickenZMazowsza 275
5. johnBVB 270
6. ponczos 269
7. MAKAVELI 262
8. Grzes2603 255
9. Kasper09 254
10. mlabedz17 253
cała tabela
shoutbox
dawid2468
dawid2468 Wczoraj, 17:39

To nasze transfery to pożal się Boże niech chu*j strzeli

Alex3110
Alex3110 Wczoraj, 13:06

Co Wy tacy napaleni jesteście? Pożyjemy, zobaczymy

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu Wczoraj, 13:04

Niestety problem z graczami typu Kadioglu polega na tym, że grają na Euro i Fenerbahce doskonale wie w jakiej formie jest ich zawodnik co niestety dla nas przekłada się na wzrost jego wartości

Kapolini76
Kapolini76 Wczoraj, 12:46

kurcze za długo czekają z LO Rothe dawał radę w 2 Bundeslidze ale czy da radę w 1 oby tak chciałbym żeby było inaczej ale w Bense trochę straciłem wiarę potrzebujemy LO no i jeszcze zrobić coś z Ryersonem bo zaczynają się na niego ślinić a ma u nas jeden ze słabszych kontraktów

wola
wola Wczoraj, 12:30

Wygląda na to, że Schlotter i Anton zagrają razem już w 1/16 finału Rüdiger kontuzjowany, Tah żółte kartki

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu Wczoraj, 12:10

Oho czyli Bensebaini w podstawie na przyszły sezon ale mam cichą nadzieję, że mlodziutki Rothe go wygryzie

artur1973
artur1973 Wczoraj, 10:16

ruhr24.de/bvb/bvb-ferdi-kadioglu-fenerbahce-istanbul-abloese-fc-arsenal-angebot-borussia-dortmund-93147248.html A zatem Turek już sprawa zamieciona bo kosztuje tyle co Maataen :-)

artur1973
artur1973 Wczoraj, 10:14

Nie uważam że Guirassy jest niepotrzebny. Uważam że Fullkrug jest na tyle dobry że jak zostawimy na jego zmianę Moukoko to potrzeby mamy większe na innych pozycjach. Jeśli przyjdą Anton Grass i Kadioglu to obronę mamy skompletowaną. Jeśli zostawimy Malena i Adeyemiego plus wyzdrowieje Duranville to skrzydła też ujdą. Ale środek pola to potrzeba od zaraz. Musi być geniusz środka pola który będzie uruchamiał tak Fullkruga jak i skrzydła. Sam Brandt nie wystarczy

Kapolini76
Kapolini76 Wczoraj, 00:43

sądzę też że mając Fulkruga wcale nie wykluczało by to żeby grali oboje obrona przeciwnika miała by niezły zgryz

Kapolini76
Kapolini76 Wczoraj, 00:41

na pewno ucieszyła by mnie informacja o Guirassy ale tak jak pisałem ręki bym nie dał że wypali ale uważam że takiej okazji było by głupio przegapić

Kapolini76
Kapolini76 Wczoraj, 00:38

Artur zgadzam się że Fulkrug to dobry napastnik ale nie wiem czy możemy nim grać wszystko co do Guirassy to myślę że może się przydać fanatyk wiem że czasy się zmieniły ale nie sądzę że nasi kiedykolwiek zdecydują się na transfery z top klubów ale wierzę że w tych słabszych klubach możemy znaleźć odpowiednich zawodników ale to tylko moje zdanie niestety jestem tylko kibicem żadnym fachowcem z resztą było już tyle transferów z których się cieszyłem a okazały się niewypałami że ręki bym nie dał

artur1973
artur1973 Wczoraj, 00:05

Jeszcze raz powtórzę: Fullkrug to bardzo dobry napastnik nie potrzeba nam Guirrasiego tylko ludzi którzy będą obsługiwali podaniami Fulkruga. Proste. Dobranoc

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu 1 dni temu, 2024-06-23

Nie rozumiem czemu Fullkrug nie gra w pierwszym składzie przecież ten Havertz nic nie wnosi do zespołu

Marco Reus
Marco Reus 1 dni temu, 2024-06-23

Dobra zmiana fullkruga i brama w doliczonym ratuje szkopow

Hayn03
Hayn03 1 dni temu, 2024-06-23

Niklas Fullkrug brama na remis

fanatyk88
fanatyk88 1 dni temu, 2024-06-23

Wojtyła Co do ligi pełna zgoda. Kapolini To były inne czasy. Wtedy w klubie liczyli każde euro, bo dopiero się podnosili po prawie bankructwie. Nie ma sensu porównywać tamtych transferów z dzisiejszymi.

Alex3110
Alex3110 1 dni temu, 2024-06-23

Kiedy w ogóle zaczynają przygotowania do nowego sezonu?

Kot13
Kot13 1 dni temu, 2024-06-23

A czy Manchester United jest wyznacznikiem dla BVB ? Jedni powiedzą,że tak bo to bardzo utytułowany zespół z wieloma sukcesami w przeszłości, natomiast inni,że nie ponieważ są od kilku lat w kryzysie i nie potrafią wygrać mistrzostwa Anglii, jak widać problem jest dużo bardziej złożony.

Kapolini76
Kapolini76 1 dni temu, 2024-06-23

pamiętacie skąd przyszli lewy kuba czy kagawa

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu 1 dni temu, 2024-06-23

Klub może nie ale sama liga w której grał już takowym wyznacznikiem być może

fanatyk88
fanatyk88 1 dni temu, 2024-06-23

Kluby pokroju Brighton to nie jest dla Borussii żaden wyznacznik, a przynajmniej nie powinien być.

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu 1 dni temu, 2024-06-23

Może ma trochę lat na karku ale skoro potrafił w Brighton notować solidne liczby to raczej będzie wartością dodatnią

Kapolini76
Kapolini76 1 dni temu, 2024-06-23

Nie patrzmy mu na pesel ważne żeby był wartością dodatnią jeśli zawsze marzył o BVB to pewnie zostawi trochę zdrowia na boisku

Kapolini76
Kapolini76 1 dni temu, 2024-06-23

Czyli dobre wieści nie widziałem jeszcze tego grosa widział ktoś jak gra?

Alex3110
Alex3110 1 dni temu, 2024-06-23

Anton ma zarabiać 6mln na rok, Groß podobno też do Nas trafi za około 10mln.

Kapolini76
Kapolini76 1 dni temu, 2024-06-23

Tylko kogo uda się sprzedać Moukoko chyba powinien dostać szanse zobaczymy jak w ataku poukłada to Sahin bo mimo tego że lubiłem Terzica to niestety nasi ofensywni piłkarze trochę dołowali u niego nie potrafił wyciągnąć z nich najlepszego poprawił na pewno obronę w rundzie rewanżowej i spora w tym zasługa Hummelsa zobaczymy może ofensywnie odżyjemy bo taką BVB pokochaliśmy której ciśnie przeciwnika

Kapolini76
Kapolini76 1 dni temu, 2024-06-23

miejmy nadzieję że ściągną tego Kadioglu że on i Anton wypali do tego dochodzi Rothe może odpali jako zawodnik do rotacji jeśli jeszcze dojdzie Sule w formie to obrona może być git jeśli jeszcze dojdzie ktoś do środka,skrzydłowy i Guirassy odpali to może być niezłe okienko musimy wierzyć że się uda

jasiu85
jasiu85 1 dni temu, 2024-06-23

Widzisz Wola Ja nawet nie wiedziałem o istnieniu Maatsena, ale nie pisałem tego i owego, że to wypożyczenie to katastrofa. Inaczej o Sancho, co mógł nam dać sportowo wynikowo jak on od roku siedział na kanapie z padem w rękach? Nic.

wola
wola 1 dni temu, 2024-06-23

Byłem wielkim zwolennikiem wypożyczenia Sancho. Myślałem, że Jadon nagle zacznie grać jak kiedyś. Ale niestety, to nie był Jadon sprzed kilku lat. Nie miał przy sobie Haalanda, Juda i Marco w formie. To był niewypał. Gdyby Gittens dostał tyle minut!!!! to jestem pewien, że teraz mielibyśmy gotowego skrzydłowego do gry na najwyższym poziomie. Maatsena nie widziałem wcześniej, więc nie wypowiadałem się w styczniu na jego temat. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę. Dam nam dużo. My jemu jeszcze więcej. Najwięcej zyskała na tym Chelsea, która mogła go sprzedać za 45 mln. Nie przedłużenie kontraktu z Hummelsem jest rzeczą naturalną. Co prawda w tym sezonie był w życiowej formie, ale Mats nie będzie przecież młodszy. Moim zdaniem Malen i Adeyemi powinni zostać, bo w klubie potrzebna jest stabilizacja. Za dużo jest zmian co sezon. Z drugiej strony BVB powinna pozbywać się takich graczy jak Sule, Haller i Reyna. TERAZ NAJWAŻNIEJSZE. Po przejęciu odpowiedzialności przez Rickena jest dobry moment aby przyznać się do nietrafionych transferów i wystawić Bensebainiego i Nmechę na sprzedaż. Nie kisić znowu następnych nieudaczników na liście płac. Bensę oddać za darmo, a Nmechę za połowę ceny!!!

Kapolini76
Kapolini76 1 dni temu, 2024-06-23

Tak mi się marzy Urbański i Zalewski w BVB znowu jakiś rodak i potencjał spory

statystyki
Użytkownicy online:
Gości online: 8
Zarejestrowanych użytkowników: 10043
Ostatnio zarejestrowany: Klaudixxx11234
Zaloguj się
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
Zarejestruj się
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem