Borussia Dortmund – BVB – aktualności (transfery, mecze, skład)
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

<  1  2  3  4  
Forum dyskusyjne » Hyde Park » Liczi Kącika Szamanowego "U Narkotyka"
2 lutego 2015, 13:58 [cytuj]
Kodeina na mnie nie działa, trochę smutek, przez dłuższy czas siedziałem w DXM, kwasy brałem, LSD nie (tzn. te psychodeliki na kartonach, prawdziwe LSD to nie jest, coś w tym stylu).
Kodeina na mnie nie działa, trochę smutek, przez dłuższy czas siedziałem w DXM, kwasy brałem, LSD nie (tzn. te psychodeliki na kartonach, prawdziwe LSD to nie jest, coś w tym stylu).
2 lutego 2015, 18:46 [cytuj]
Ależ ja się w żaden sposób nie śmieję ze słowiańskiej mitologii. Ubawiły mnie po prostu kolejne kamyczki do mojego katolickiego ogródka. O chrześcijańskich podstawach delegalizacji narkotyków do tej pory nie słyszałem.

W rozmowę teologiczną wybacz, ale nie dam się wciągnąć; z zasady nie prowadzę internetowej ewangelizacji :-)
Taka rozmowa jest bezcelowa już w samych założeniach; dla mnie nieracjonalność mojej wiary jest jej wielką zaletą, dla ciebie to z kolei jej wada. Ja w pełni akceptują swoje ograniczenia jako istoty ludzkiej, a dla Ciebie wolność ma znaczenie nadrzędne.

Poza tym mam pełną świadomość tego, że chrześcijaństwo wykorzystało w tworzeniu aktualnych rytuałów wcześniejsze obrzędy pogańskie. Chociażby Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny czyli Matki Boskiej Zielnej to także hołd w stronę Matki Ziemi, uosobionej przez najważniejszą matkę czyli Matkę Boską.

Dla Ciebie powyższy przykład, a także Wszystkich Świętych czy Wielkanoc to przykłady zawłaszczenia pierwotnych kultur przez obrządek katolicki.
Dla Mnie nadbudowanie nowej tradycji na bazie tradycji dawnych jest formą uczczenia jednocześnie sfery ludzkiej (tutaj w postaci słowiańskiej kultury) i boskiej :-)
Zresztą u Latynosów to dopiero można spotkać fantastyczne sploty dawnych wierzeń i katolickiej wiary.

Dla mnie chrześcijaństwo nie ma nic wspólnego ze zniewoleniem, wolna wola i hasło "Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli" mnie w zupełności wystarczy :-D
Ja naprawdę nie potrzebuję empirycznych doświadczeń. Miałem okres w życiu, kiedy to przez kilka lat kościół odwiedzałem bardzo rzadko i moja religijność była bliska zeru. Ale w tym samym czasie ogólna satysfakcja z życia znacząca u mnie malała. Którejś niedzieli wybrałem się na mszę, tydzień później na kolejną, zacząłem regularnie się modlić itd.
Od tego czasu wszystko zaczęło się systematycznie poprawiać; może nie jestem wzorem szczęścia, ale wyraźnie czuję poprawę. Przypadek? Nie sądzę ;-)
I w ogóle nie odczuwam potrzeby szukania racjonalnych podstaw...

Każdy z nas dostaje od Boga pomoce zewnętrzne (Bibilia, pisma Ojców Kościoła, słowa Świętych, duchownych itp.) oraz pomoce wewnętrzne (sumienie).
Na podstawie otrzymanych wskazówek każdy z nas wybiera co jest dobre, a co jest złe. Nie ma przecież żadnego przymusu, ograniczają nas wyłącznie prawa fizyki. Nie wiemy co jest po drugiej stronie, nie wiemy czy tam w ogóle coś jest, wreszcie nie wiemy jaka tak naprawdę jest "idealna droga" do zbawienia.
Możemy wierzyć, ale nikt nas do tego nie zmusza :-)

Jako chrześcijanin staram się zawsze służyć w miarę możliwości wiedzą, ale Ciebie z całą pewnością edukować nie trzeba.
Poza tym najważniejszym moim zdaniem obowiązkiem katolika jest świadczenie swoimi czynami. I tutaj staram się w codziennym życiu świadczyć dobrem, gdzie się da; w internecie mam ograniczone możliwości, ale się staram :-D
Każdy ma swoją drogę do Boga...

Zresztą ja się w całej rozciągłości zgadzam z Twoimi postulatami szacunku dla Natury, a także naszej rdzennej kultury. Dla Ciebie są one ważne same w sobie, a ja tylko dokładam jeden szczebelek wyżej uznając je za bardzo ważne wytwory boskie.

Ponieważ zaraz jako moderator będziesz nas musiał ukarać za zbytnie odejście od treści tematu wrócę do wątku przewodniego :-D

W meczu THC vs. etanol zdecydowanie stoję po stronie Mary Jane i jej kolegi Pana Hasha.
I jestem tutaj w pełni obiektywny, bo już dawno odstawiłem wszelki używki.

Oczywiście lekkie narkotyki również mają swoje efekty uboczne, mogą także bywać niebezpieczne. W szerokim jednak ujęciu alkohol uważam za wyraźnie bardziej szkodliwy, zarówno jednostkowo jak i ogólnospołecznie niż palenie trawy.
Ponadto legalność etanolu i jednoczesna nielegalność THC jest jak już wspomniałem tylko kwestią tradycji; przynajmniej takie jest moje zdanie. Władza i to właściwie każda władza chętnie zakazałaby wszystkich tego typu atrakcji. Alkoholu się nie da, bo wżarł się w kulturę i zamach na procenty skończyłby się pewnie rewolucją

Zresztą wódka chyba jest tworem kulturowo narzuconym? W dawnych czasach pito w Polsce miody, piwa i okowitę :-D
Ależ ja się w żaden sposób nie śmieję ze słowiańskiej mitologii. Ubawiły mnie po prostu kolejne kamyczki do mojego katolickiego ogródka. O chrześcijańskich podstawach delegalizacji narkotyków do tej pory nie słyszałem.

W rozmowę teologiczną wybacz, ale nie dam się wciągnąć; z zasady nie prowadzę internetowej ewangelizacji :-)
Taka rozmowa jest bezcelowa już w samych założeniach; dla mnie nieracjonalność mojej wiary jest jej wielką zaletą, dla ciebie to z kolei jej wada. Ja w pełni akceptują swoje ograniczenia jako istoty ludzkiej, a dla Ciebie wolność ma znaczenie nadrzędne.

Poza tym mam pełną świadomość tego, że chrześcijaństwo wykorzystało w tworzeniu aktualnych rytuałów wcześniejsze obrzędy pogańskie. Chociażby Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny czyli Matki Boskiej Zielnej to także hołd w stronę Matki Ziemi, uosobionej przez najważniejszą matkę czyli Matkę Boską.

Dla Ciebie powyższy przykład, a także Wszystkich Świętych czy Wielkanoc to przykłady zawłaszczenia pierwotnych kultur przez obrządek katolicki.
Dla Mnie nadbudowanie nowej tradycji na bazie tradycji dawnych jest formą uczczenia jednocześnie sfery ludzkiej (tutaj w postaci słowiańskiej kultury) i boskiej :-)
Zresztą u Latynosów to dopiero można spotkać fantastyczne sploty dawnych wierzeń i katolickiej wiary.

Dla mnie chrześcijaństwo nie ma nic wspólnego ze zniewoleniem, wolna wola i hasło "Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli" mnie w zupełności wystarczy :-D
Ja naprawdę nie potrzebuję empirycznych doświadczeń. Miałem okres w życiu, kiedy to przez kilka lat kościół odwiedzałem bardzo rzadko i moja religijność była bliska zeru. Ale w tym samym czasie ogólna satysfakcja z życia znacząca u mnie malała. Którejś niedzieli wybrałem się na mszę, tydzień później na kolejną, zacząłem regularnie się modlić itd.
Od tego czasu wszystko zaczęło się systematycznie poprawiać; może nie jestem wzorem szczęścia, ale wyraźnie czuję poprawę. Przypadek? Nie sądzę ;-)
I w ogóle nie odczuwam potrzeby szukania racjonalnych podstaw...

Każdy z nas dostaje od Boga pomoce zewnętrzne (Bibilia, pisma Ojców Kościoła, słowa Świętych, duchownych itp.) oraz pomoce wewnętrzne (sumienie).
Na podstawie otrzymanych wskazówek każdy z nas wybiera co jest dobre, a co jest złe. Nie ma przecież żadnego przymusu, ograniczają nas wyłącznie prawa fizyki. Nie wiemy co jest po drugiej stronie, nie wiemy czy tam w ogóle coś jest, wreszcie nie wiemy jaka tak naprawdę jest "idealna droga" do zbawienia.
Możemy wierzyć, ale nikt nas do tego nie zmusza :-)

Jako chrześcijanin staram się zawsze służyć w miarę możliwości wiedzą, ale Ciebie z całą pewnością edukować nie trzeba.
Poza tym najważniejszym moim zdaniem obowiązkiem katolika jest świadczenie swoimi czynami. I tutaj staram się w codziennym życiu świadczyć dobrem, gdzie się da; w internecie mam ograniczone możliwości, ale się staram :-D
Każdy ma swoją drogę do Boga...

Zresztą ja się w całej rozciągłości zgadzam z Twoimi postulatami szacunku dla Natury, a także naszej rdzennej kultury. Dla Ciebie są one ważne same w sobie, a ja tylko dokładam jeden szczebelek wyżej uznając je za bardzo ważne wytwory boskie.

Ponieważ zaraz jako moderator będziesz nas musiał ukarać za zbytnie odejście od treści tematu wrócę do wątku przewodniego :-D

W meczu THC vs. etanol zdecydowanie stoję po stronie Mary Jane i jej kolegi Pana Hasha.
I jestem tutaj w pełni obiektywny, bo już dawno odstawiłem wszelki używki.

Oczywiście lekkie narkotyki również mają swoje efekty uboczne, mogą także bywać niebezpieczne. W szerokim jednak ujęciu alkohol uważam za wyraźnie bardziej szkodliwy, zarówno jednostkowo jak i ogólnospołecznie niż palenie trawy.
Ponadto legalność etanolu i jednoczesna nielegalność THC jest jak już wspomniałem tylko kwestią tradycji; przynajmniej takie jest moje zdanie. Władza i to właściwie każda władza chętnie zakazałaby wszystkich tego typu atrakcji. Alkoholu się nie da, bo wżarł się w kulturę i zamach na procenty skończyłby się pewnie rewolucją

Zresztą wódka chyba jest tworem kulturowo narzuconym? W dawnych czasach pito w Polsce miody, piwa i okowitę :-D
3 lutego 2015, 12:17 [cytuj]
Tak na początku tylko zaznaczę, iż też nie prowadzę tu dyskusji mającej na celu nawrócenie zbłąkanych duszyczek, a jedynie ukazanie pewnych suchych faktów. W prawdzie nie ma nic złego, a każdy z owymi faktami zrobi co zechce.

Dziwi mnie natomiast to co napisałeś, a mianowicie, że przyjmujesz tę wiarę z całą wiedzą jaką posiadasz o jej niedoskonałości. Z jednej strony rozumiem, że jest rzesza ludzi, którym dana religia bardzo pomaga w życiu, jestem jednak zdania, iż coś, co jest fałszem, co jest wypaczeniem nie może jednocześnie pomagać. Owszem ci ludzie mają poczucie pomocy i łaski płynącej z religii, ale jest to odczucie złudne. Druga sprawa, iż religie szkodzą w tym sensie, iż nie zmuszają ludzi do myślenia. Są dogmaty, są pewne założenia, z którymi się nie dyskutuje. Człowiek dostaje gotowe odpowiedzi, gotowe schematy, w które trzeba po prostu bezmyślnie uwierzyć. I nie można mówić o ludziach, którzy są tak prości, że dla nich właśnie taka bezmyślna wiara jest pomocna, bo to tylko zakotwicza ich w swojej bezmyślności.
Zresztą religie mają to do siebie, że często zamiast upraszczać, to komplikują sprawy natury metafizycznej.

Inną sprawą jest fakt, iż dana religia może być pomocna danemu ludowi, który ją "stworzył". I tak judaizm jest (w pewnym sensie oczywiście) dobry dla Żydów, gdyż przez tyle tysięcy lat w diasporze oni nadal są Żydami. To jest coś co ich łączy. Choć jest też wiele minusów. Chrześcijaństwo może i było dobrym rozwiązaniem, aby zreformować nieco i unowocześnić judaizm. Przeniesienie jednak tej religii na inne ludy (decyzja polityczna, chrześcijaństwo świetnie spełniało swoją rolę jako wyznanie państwowe dzięki relacji pan-sługa, rząd-lud) spowodowało wypaczenie nauk metafizycznych, zacofanie naukowe(ciemne średniowiecze), odejście od świętości natury na rzecz świętości tego, co w niebie i przede wszystkim fałszowanie historii, niszczenie śladów dawnej cywilizacji, jako "szatańskiej". Dzięki temu właśnie uczymy się dziś obrzydliwych bzdur, że to Kościół uformował i ucywilizował Słowiańszczyznę.
To jest tak, jakby Rzymianie chcieli narzucić swoją dietę śródziemnomorską np. Eskimosom. Miałoby to fatalne skutki, tak jak fatalne skutki miało i ma rozprzestrzenienie chrześcijaństwa.

Z ludźmi starszymi nie ma co oczywiście rozmawiać na ten temat, bo oni siedzą już w tym tak głęboko, że tak duże zmiany mogłyby wyjść im na złe. Inna sprawa z osobami młodymi i dziećmi. Im prawda się należy, tak aby nie musieli z jednej strony utwierdzać się w przekonaniu, że są jakimiś strasznymi grzesznikami i są coś winni żydowskim bóstwom, a z drugiej, aby przez nielogiczność i błędy religii nie odchodzili zupełnie od tego co duchowe.

Kościół w Polsce i na świecie zaczyna trzeszczeć w posadach, afery są coraz większe i głośniejsze, kryzys coraz mocniej daje się we znaki. Ludzie niestety się laicyzują, ale sam zauważam również zwiększone zainteresowanie naszą przedchrześcijańską historią, mitologią i kulturą i to nie tylko na szczeblu naukowym, ale i osobistym. I bardzo się z tego cieszę, bo po co komu proteza na zdrową nogę?
Tak na początku tylko zaznaczę, iż też nie prowadzę tu dyskusji mającej na celu nawrócenie zbłąkanych duszyczek, a jedynie ukazanie pewnych suchych faktów. W prawdzie nie ma nic złego, a każdy z owymi faktami zrobi co zechce.

Dziwi mnie natomiast to co napisałeś, a mianowicie, że przyjmujesz tę wiarę z całą wiedzą jaką posiadasz o jej niedoskonałości. Z jednej strony rozumiem, że jest rzesza ludzi, którym dana religia bardzo pomaga w życiu, jestem jednak zdania, iż coś, co jest fałszem, co jest wypaczeniem nie może jednocześnie pomagać. Owszem ci ludzie mają poczucie pomocy i łaski płynącej z religii, ale jest to odczucie złudne. Druga sprawa, iż religie szkodzą w tym sensie, iż nie zmuszają ludzi do myślenia. Są dogmaty, są pewne założenia, z którymi się nie dyskutuje. Człowiek dostaje gotowe odpowiedzi, gotowe schematy, w które trzeba po prostu bezmyślnie uwierzyć. I nie można mówić o ludziach, którzy są tak prości, że dla nich właśnie taka bezmyślna wiara jest pomocna, bo to tylko zakotwicza ich w swojej bezmyślności.
Zresztą religie mają to do siebie, że często zamiast upraszczać, to komplikują sprawy natury metafizycznej.

Inną sprawą jest fakt, iż dana religia może być pomocna danemu ludowi, który ją "stworzył". I tak judaizm jest (w pewnym sensie oczywiście) dobry dla Żydów, gdyż przez tyle tysięcy lat w diasporze oni nadal są Żydami. To jest coś co ich łączy. Choć jest też wiele minusów. Chrześcijaństwo może i było dobrym rozwiązaniem, aby zreformować nieco i unowocześnić judaizm. Przeniesienie jednak tej religii na inne ludy (decyzja polityczna, chrześcijaństwo świetnie spełniało swoją rolę jako wyznanie państwowe dzięki relacji pan-sługa, rząd-lud) spowodowało wypaczenie nauk metafizycznych, zacofanie naukowe(ciemne średniowiecze), odejście od świętości natury na rzecz świętości tego, co w niebie i przede wszystkim fałszowanie historii, niszczenie śladów dawnej cywilizacji, jako "szatańskiej". Dzięki temu właśnie uczymy się dziś obrzydliwych bzdur, że to Kościół uformował i ucywilizował Słowiańszczyznę.
To jest tak, jakby Rzymianie chcieli narzucić swoją dietę śródziemnomorską np. Eskimosom. Miałoby to fatalne skutki, tak jak fatalne skutki miało i ma rozprzestrzenienie chrześcijaństwa.

Z ludźmi starszymi nie ma co oczywiście rozmawiać na ten temat, bo oni siedzą już w tym tak głęboko, że tak duże zmiany mogłyby wyjść im na złe. Inna sprawa z osobami młodymi i dziećmi. Im prawda się należy, tak aby nie musieli z jednej strony utwierdzać się w przekonaniu, że są jakimiś strasznymi grzesznikami i są coś winni żydowskim bóstwom, a z drugiej, aby przez nielogiczność i błędy religii nie odchodzili zupełnie od tego co duchowe.

Kościół w Polsce i na świecie zaczyna trzeszczeć w posadach, afery są coraz większe i głośniejsze, kryzys coraz mocniej daje się we znaki. Ludzie niestety się laicyzują, ale sam zauważam również zwiększone zainteresowanie naszą przedchrześcijańską historią, mitologią i kulturą i to nie tylko na szczeblu naukowym, ale i osobistym. I bardzo się z tego cieszę, bo po co komu proteza na zdrową nogę?
5 lutego 2015, 22:11 [cytuj]
Co jest złego w laicyzacji? I co jest dobrego w zainteresowaniu pogańską kulturą? Co do tego drugiego, to zwykło mnie bawić, jak kłócę się z ludźmi na różnych forach, czy fejsbukach i ktoś wyjedzie mi z argumentem, że ateizm zły, bo chrześcijańska kultura taka wspaniała i na niej jest oparta nasza cywilizacja, ale o destrukcji kultu tamtej kultury/religii, czy chociażby o kulturze greckiej i arabskiej to nikt nie wspomni, bo po co :-D Ew. "gdyby nie ropa, to araby byłyby tępymi brudasami", też świetny argument. No ale nie o tym temat. Laicyzacja jest dobra, bo spoko, w najlepszym przypadku, jest po prostu zbędna.

Swoją drogą, zapomniałem też dodać, że piję giebla :-D
Co jest złego w laicyzacji? I co jest dobrego w zainteresowaniu pogańską kulturą? Co do tego drugiego, to zwykło mnie bawić, jak kłócę się z ludźmi na różnych forach, czy fejsbukach i ktoś wyjedzie mi z argumentem, że ateizm zły, bo chrześcijańska kultura taka wspaniała i na niej jest oparta nasza cywilizacja, ale o destrukcji kultu tamtej kultury/religii, czy chociażby o kulturze greckiej i arabskiej to nikt nie wspomni, bo po co :-D Ew. "gdyby nie ropa, to araby byłyby tępymi brudasami", też świetny argument. No ale nie o tym temat. Laicyzacja jest dobra, bo spoko, w najlepszym przypadku, jest po prostu zbędna.

Swoją drogą, zapomniałem też dodać, że piję giebla :-D
6 lutego 2015, 12:27 [cytuj]
"Liczi" powiedział/a:
Co jest złego w laicyzacji?
Jeśli rozumieć laicyzację jako brak nacisków Kościoła na decyzje społeczno-polityczne, to nie jest to zły pomysł. Złym pomysłem jest laicyzacja samego społeczeństwa w sensie przyjmowania teorii o ludziach jako bezdusznych istotach z mięsa i kości, bardziej rozwiniętych zwierzętach, które i tak prędzej czy później zdechną. Oczywiście nikomu nie zabraniam tak myśleć, ale moim zdaniem nie niesie to nic pozytywnego.
"Liczi" powiedział/a:
I co jest dobrego w zainteresowaniu pogańską kulturą?
To jest Twoja historia i Twoje korzenie. To jest nauka płynąca z czasów, kiedy ludzie żyli z naturą jako symbionty, a nie pasożyty. To są poglądy, które formowały się tysiące lat w naszej grupie etnicznej, a więc są nam siłą rzeczy najbliższe, najbardziej zrozumiałe i bez zniekształceń.
"Gupi8" powiedział/a:
Faktycznie debilny argument, przecież oni i tak są tępymi brudasami.
Ech, ktoś tu nie czytał nigdy o dawnej Persji lub o współczesnej Arabii Saudyjskiej czy jeszcze nie tak dawnym Iraku. Zresztą pod względem genetycznym jest nam bliżej do Irańczyków niż zachodnich Niemców.
Jeśli rozumieć laicyzację jako brak nacisków Kościoła na decyzje społeczno-polityczne, to nie jest to zły pomysł. Złym pomysłem jest laicyzacja samego społeczeństwa w sensie przyjmowania teorii o ludziach jako bezdusznych istotach z mięsa i kości, bardziej rozwiniętych zwierzętach, które i tak prędzej czy później zdechną. Oczywiście nikomu nie zabraniam tak myśleć, ale moim zdaniem nie niesie to nic pozytywnego.
[quote="Liczi"] I co jest dobrego w zainteresowaniu pogańską kulturą?
6 lutego 2015, 12:51 [cytuj]
Spoko. Araby potrafili wytworzyć całkiem fajne i wysokie kultury, ale ostatnimi czasy (przy pomocy Zachodu, który promował zacofanie i ekstremizm) mamy to co mamy.
Spoko. Araby potrafili wytworzyć całkiem fajne i wysokie kultury, ale ostatnimi czasy (przy pomocy Zachodu, który promował zacofanie i ekstremizm) mamy to co mamy.
8 sierpnia 2015, 22:50 [cytuj]
Zadałem pytanie na shoucie, ale tutaj więcej osób zobaczy, a całkiem mnie to ciekawi: kto z forumowiczów ma konto na hyperreal i jakie działy mniej lub bardziej regularnie odwiedza?
Zadałem pytanie na shoucie, ale tutaj więcej osób zobaczy, a całkiem mnie to ciekawi: kto z forumowiczów ma konto na hyperreal i jakie działy mniej lub bardziej regularnie odwiedza?
9 sierpnia 2015, 13:48 [cytuj]
A to swoją drogą, najlepsze podejście, chociaż i tak niektórzy kretyni, choć wiedzą o istnieniu takiego forum i nawet regularnie je odwiedzają, to i tak nie myślą i łykają niektóre rzeczy jak leci. Ostatnio wyczytałem post kolesia, który stwierdził, że jakaś substancja działa gorzej niż ostatnio, więc łyknął sobie jej 5 mililitrów, gdzie typowa dawka waha się od 1,5 do 2, a już polanie sobie np. o pół mililitra za dużo, to pewny sen na kilka godzin, z którego ciężko się kogoś wybudza. Jeszcze miał pretensję, że dostał depresji oddechowej xD
A to swoją drogą, najlepsze podejście, chociaż i tak niektórzy kretyni, choć wiedzą o istnieniu takiego forum i nawet regularnie je odwiedzają, to i tak nie myślą i łykają niektóre rzeczy jak leci. Ostatnio wyczytałem post kolesia, który stwierdził, że jakaś substancja działa gorzej niż ostatnio, więc łyknął sobie jej 5 mililitrów, gdzie typowa dawka waha się od 1,5 do 2, a już polanie sobie np. o pół mililitra za dużo, to pewny sen na kilka godzin, z którego ciężko się kogoś wybudza. Jeszcze miał pretensję, że dostał depresji oddechowej xD
2 grudnia 2015, 15:38 [cytuj]
Dzisiaj w radiu gadano o coraz większym spożyciu alkoholu wśród młodzieży i to coraz młodszej młodzieży. Wszystko ładnie, pięknie, tyle że gość przeszedł nagle na temat bardziej zielony mówiąc, że ostatnio patrzono na marię z lekkim uśmiechem, że to nic groźnego, a tu proszę przykład - morderstwo 5 letniej córki w Gdańsku pod wpływem marihuaniny!

Mając takiego "eksperta" od uzależnień nie ma się co dziwić, że młodzi chleją i ćpają.

Tak poza tym zastanawia mnie, co Kaczor uczyni z kwestią legalizacji odmian medycznych, zwłaszcza że było o tym dość głośno w tym roku za sprawą pewnego lekarza leczącego dzieci z padaczką.
Dzisiaj w radiu gadano o coraz większym spożyciu alkoholu wśród młodzieży i to coraz młodszej młodzieży. Wszystko ładnie, pięknie, tyle że gość przeszedł nagle na temat bardziej zielony mówiąc, że ostatnio patrzono na marię z lekkim uśmiechem, że to nic groźnego, a tu proszę przykład - morderstwo 5 letniej córki w Gdańsku pod wpływem marihuaniny!

Mając takiego "eksperta" od uzależnień nie ma się co dziwić, że młodzi chleją i ćpają.

Tak poza tym zastanawia mnie, co Kaczor uczyni z kwestią legalizacji odmian medycznych, zwłaszcza że było o tym dość głośno w tym roku za sprawą pewnego lekarza leczącego dzieci z padaczką.
5 września 2016, 22:35 [cytuj]
No to już wiemy co z legalizacją. Wg ministra zdrowia nie ma czegoś takiego jak medyczna marihuana, a sama maria jest niebezpiecznym narkotykiem. I mówi to doktor nauk medycznych równocześnie wierzący w zapłodnienie przez ducha i zmartwychwstanie zwłok.

Jak dla mnie lekarz, który utrudnia leczenie powinien przestać być lekarzem i udać się tam, gdzie obecna władza lubi wsadzać, czyli do więzienia.
No to już wiemy co z legalizacją. Wg ministra zdrowia nie ma czegoś takiego jak medyczna marihuana, a sama maria jest niebezpiecznym narkotykiem. I mówi to doktor nauk medycznych równocześnie wierzący w zapłodnienie przez ducha i zmartwychwstanie zwłok.

Jak dla mnie lekarz, który utrudnia leczenie powinien przestać być lekarzem i udać się tam, gdzie obecna władza lubi wsadzać, czyli do więzienia.
<  1  2  3  4  
tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. Bayer Leverkusen 23 19 4 0 61
2. Bayern Monachium 23 17 2 4 53
3. VfB Stuttgart 23 15 2 6 47
4. Borussia Dortmund 23 11 8 4 41
5. RB Lipsk 23 12 4 7 40
6. Eintracht Frankfurt 23 8 10 5 34
7. TSG 1899 Hoffenheim 23 8 6 9 30
8. Werder Brema 23 8 6 9 30
9. SC Freiburg 23 8 5 10 29
10. 1. FC Heidenheim 23 7 7 9 28
11. FC Augsburg 23 6 8 9 26
12. Union Berlin 23 8 4 12 26
13. Borussia Mönchengladbach 23 6 7 10 25
14. VfL Wolfsburg 23 6 7 10 25
15. VfL Bochum 23 5 10 8 25
16. 1. FC Köln 23 3 8 12 17
17. FSV Mainz 23 2 9 12 15
18. SV Darmstadt 23 2 7 14 13
cała tabela
ranking typerów
Użytkownik Punkty
1. ponczos 200
2. RickenZMazowsza 190
3. JungKamil3 189
4. jasiu85 185
5. johnBVB 182
6. donpedro 176
7. MAKAVELI 173
8. mlabedz17 170
9. Kasper09 170
10. Johnny91BvB 165
cała tabela
shoutbox
Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu 19 minut temu

Kiedy oni zrozumieją że taka polityka obecnie prowadzi nas na dno a nie powierzchnię i do czasu odejścia Watzke to Liga Europy będzie szczytem marzeń jeżeli dalej tak pójdzie

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu 20 minut temu

Jak sprzedawać Malena to za 80 mln a nie 40, 40 mln to kwota śmieszna dla klubów PL bo nawet kluby z strefy spadkaowej stać na taki wydatek ale moim zdaniem sprzedaż Malena to głupota i jeżeli realnie chcemy przebudować zespół lub zbudować na nowo to na takich piłkarzach jak Kobel Maatsen Malen Gittens a nie piłkarzach typu Bensebaini Wolf Sule czy inne szroty których mamy pełno w klubie

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu 23 minut temu

No czyli ja to widzę nie wykupimy Maatsena i Ryerson pójdzie na lewą obronę a Wolf na prawą i wreszcie Wacek będzie mógł powiedzieć że mamy super boki obrony i wzmocnienia są zbędne

FilipSantana
FilipSantana 40 minut temu

Ten klub naprawdę upada.

FilipSantana
FilipSantana 40 minut temu

Chociaż Marius Wolf był nadal uważany za wyraźnego kandydata do sprzedaży zeszłego lata, wiele wskazuje na to, że latem odegra on ważną rolę w przebudowie i w przyszłym sezonie będzie nadal nosił czarno-żółte barwy . @RNBVB

Osa As
Osa As 3 godzin temu

Po sprzedaży Malena nasza szatnia być może odetchnie z ulgą. A z, dajmy na to, 50 mln HJW powie, że mamy 15 mln na czysto, bo podatki, zobowiązania itd., itp.

nick
nick 3 godzin temu

Bild pisze, że Malen nie jest już typem samotnika i odżył przez wypożyczenia Sancho i Maatsena, z którymi siedzi przy stoliku razem z Bynoe-Gittensem. Swoją drogą ma ważny kontrakt do 2026. Zimą zmienił agencję, która ma na swoim koncie transfery do Premier League. Wydaje się, że duzo będzie zależeć od niego samego.

nick
nick 3 godzin temu

Wypożyczony do Nottingham G. Reyna w 4 meczach PL zagrał łącznie 41 minuty.

nick
nick 4 godzin temu

Przebudowa przebudowy przebudowy.

mick82
mick82 4 godzin temu

to co oni zrobili z kasą ze sprzedaży Bellinghama że potrzebują dodatkowych pieniędzy ? spłacają jakiś tajny, ukryty dług czy jak ? Chyba że ta kasa jest potrzebna na wykupienie szrotu z bajernu bo oni mają w planach przebudowę zespołu i kilku chcą się pozbyć... a wacek już nie raz pokazał że czyści im szatnie zaśmiecając swoją...

Kapolini76
Kapolini76 4 godzin temu

Jeśli chcą coś budować to właśnie wokół takich graczy Hummels czy Reus to już historia

Kapolini76
Kapolini76 4 godzin temu

Tak nie można ciągle sprzedawać najlepszego

ryś
ryś 4 godzin temu

Sprzedaż Malena to czysta głupota. On w tej chwili ciągnie grę w ataku. To typowy "buldog" jak jest w formie i mu się chce. Żadne 50 mln tego nie zrekompensują, bo znając życie roztrwonią kasę na piłkarzy typu Mnecha, / ciągle przed życiowa formą/, lub Sancho / już po życiowej formie/, a w najlepszym razie Sabitzera- / coś tam może i potrafi ale tylko sporadycznie pokazuje/.

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu Dzisiaj, 07:08

Klasycznie żeby zrobić w BVB jakieś transfery trzeba sprzedać najlepszego piłkarza

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu Dzisiaj, 07:07

Donyell Malen może opuścić BVB po sezonie za opłatą 40-50 mln za transfer ponieważ klub potrzbuje pieniędzy na przebudowę zespołu Sportbild

dawid2468
dawid2468 Dzisiaj, 00:28

Dziwię się Wam wszystkim, że jeszcze macie siłę i ochotę się sprzeczać o klub, transfery, piłkarzy, trenera itp itd. Ja już nie mam sił i dopóki nie będzie zmiany na ławce trenerskiej to nie warto się nakręcać.

fanatyk88
fanatyk88 Wczoraj, 23:20

Najlepszy środkowy napastnik na świecie, bez dwóch zdań.

auman
auman Wczoraj, 22:26

60 minuta ogr ma 5 bramek

Alex3110
Alex3110 Wczoraj, 21:24

No psychozę gość ma niezłą xD

T-Mac
T-Mac Wczoraj, 20:45

ArekBVB09, już nie raz robiłeś innym nadzieję na zniknięcie, ale jednak wracasz. Jak widać, zatruwanie ludziom życia i obsesyjne doszukiwanie się Charliego w każdym elemencie tego serwisu są jednak silniejsze...

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu Wczoraj, 19:18

Polski

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu Wczoraj, 19:17

Odpowiedź niczym Polsi pikarz niby konkretne pytanie a odpowiedz na całkowicie co innego

ArekBVB09
ArekBVB09 Wczoraj, 19:08

Skróty myślowe i logika, którą używasz w swoich wypowiedzi jest niesamowita. Kojarzy się trochę z 12latkiem albo z tzw. "kobiecą logiką". No ale bez znaczenia, ja się stąd zawijam, wylewajcie dalej swoje pomyje na klub. Oczywiście szczególnie pozdrawiam Charliego87-Bajabongo-Włoczykija-Alexa3110 i inne multikonta :) A tym którzy kibicują w spokoju i nie są fanami rzucania bomby na środek Westfalenstadion i rozwalania wszystkiego co istnieje z nadzieją, że na gruzach powstanie coś nowego życzę cierpliwości i lepszych czasów. Narazie, było ciekawie ale jednak na dluższą metę męcząco :)

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu Wczoraj, 18:57

I gdzie napisałem dzisiaj cos o je..iu klubu??? Stwierdziłem tylko fakt jak wygląda nasza sytuacja bez Bellinghama

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu Wczoraj, 18:56

ArekBVB09 która z moich dzisiejszych wypowiedzi nie jest zgodna z prawdą?

ArekBVB09
ArekBVB09 Wczoraj, 18:41

Rebe piszesz prawdę zgodną z faktami i jak najbardziej doceniam Twoje wypowiedzi ale niestety nurt jest taki, żeby lecieć z multikont i napieprzać w tego który pisze bardziej z rozsądkiem, a niekoniecznie popiera hasła w stylu "jebać cały klub, wszystkich, którzy nim zarządzają i wszystkich którzy nie chcą ich jebać". Niestety klimat shoutboxa jest taki, że mało kto weryfikuje czy posty są wartościowe, zgodne z prawdą, a konto można załozyć i pisać cokolwiek w dwie minuty. Aguero odpuścił, mi też się już nie chce, odpuść i Ty. Może lepiej zostawić to miejsce Wojtyle, Alexowi czy kolejnych reinkarnacjach Charliego, jakiejś wielkiej krzywdy nikomu i tak nie robią bo przecież ani Kehl, Terzic czy Watzke tego shoutboxa nie odwiedzają, a sytuacje w klubie czy mecze na żywo zdecydowanie śledzi się zdecydowanie przyjemniej bez zaglądania w te najbardziej dolne okienko na stronie :)

Rebe Jankiel
Rebe Jankiel Wczoraj, 18:05

Hummels, Brandt, Haller, Malen, nawet Adeyemi. Piszę o rundzie wiosennej. I nigdzie nie napisałem, że Bellingham był nam zbędny, napisałem że grał gorzej niż jesienią. I dobrze że odszedł po sezonie za duże pieniądze, odszedł w najlepszym dla siebie i dla nas momencie. A że pieniędzy z jego sprzedaży nie zainwestowaliśmy dobrze, to już temat na inną dyskusję.

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu Wczoraj, 17:49

Rebe wymień tych co ciągnęli nasz zespół chętnie posłuchamy

Osa As
Osa As Wczoraj, 17:48

Dokładnie

Alex3110
Alex3110 Wczoraj, 17:31

Jak bardzo Bellingham był nam zbędny widać w tym sezonie :)

statystyki
Użytkownicy online: Fabiano1979, szymmonn, edi10, Alex3110
Gości online: 16
Zarejestrowanych użytkowników: 9955
Ostatnio zarejestrowany: Pablobdg
Zaloguj się
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
Zarejestruj się
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem