Borussia Dortmund – BVB – aktualności (transfery, mecze, skład)
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

<  1  2  3  4    >
Forum dyskusyjne » Hyde Park » Liczi Kącika Szamanowego "U Narkotyka"
28 stycznia 2015, 18:03 [cytuj]
"kowdi" powiedział/a:
roblem dotyczy szczególnie ludzi młodych, gdzie łatwo zaobserwować wtedy obniżenie wyników w nauce i ogólne otępienie bardzo często skorelowane właśnie z ilością i regularnością "brania"
No właśnie, to też pewnie zależy. Ja paliłem najwięcej właśnie podczas studiów i nie widziałem prawdę mówiąc żadnej różnicy. Być może i tak za mało. No, ale jak ktoś wypala 3-4 a może nawet 5 gramów dziennie, to dziury w głowie by mnie nie zdziwiły ;-)
"Wixu" powiedział/a:
podskoczyło tętno i tak przez wiele długich godzin. Nie mogłem zasnąć, bo serce waliło jak cholera, a na drugi dzień musiałem być cholernie odwodniony, bo wypiłem kilka litrów wody. Zastanawiam się co to było, bo nigdy wcześniej ani później taka sytuacja mi się nie zdarzyła.
To, że tętno Ci podskoczyło, to normalka. Mi po 7 latach palenia dalej zaczyna walić serducho, tak przez 20-30 sekund, po spaleniu nawet średniej lufki, ale cała reszta to faktycznie przesada. Mocno się musiałeś struć. Dlatego trzeba uważać, czy nie pryskane jakimś gównem
No właśnie, to też pewnie zależy. Ja paliłem najwięcej właśnie podczas studiów i nie widziałem prawdę mówiąc żadnej różnicy. Być może i tak za mało. No, ale jak ktoś wypala 3-4 a może nawet 5 gramów dziennie, to dziury w głowie by mnie nie zdziwiły ;-)
[quote="Wixu"]podskoczyło tętno i tak przez wiele długich godzin. Nie mogłem zasnąć, bo serce waliło jak cholera, a na drugi dzień musiałem być cholernie odwodniony, bo wypiłem kilka litrów wody. Zastanawiam się co to było, bo nigdy wcześniej ani później taka sytuacja mi się nie zdarzyła.
28 stycznia 2015, 18:11 [cytuj]
Ja miałem jedynie dwa epizody z marihuaną. W sumie nic złego to nie jest, ciekawe doświadczenie, ale pamiętając jak się czułem kilka godzin po (takie trochę warzywo, gdzieś w świecie fantazji), to mi szkoda kilku kumpli, którzy palą to codziennie, nie wiem jak oni są w stanie funkcjonować.
Ja miałem jedynie dwa epizody z marihuaną. W sumie nic złego to nie jest, ciekawe doświadczenie, ale pamiętając jak się czułem kilka godzin po (takie trochę warzywo, gdzieś w świecie fantazji), to mi szkoda kilku kumpli, którzy palą to codziennie, nie wiem jak oni są w stanie funkcjonować.
28 stycznia 2015, 18:28 [cytuj]
Kilka epizodów z maryśką i tyle. Najukochańszy stan umysłu dla mnie to stan trzeźwości. Raz miałem bad tripa i nie było to miłe. Szkoda hajsu i mózgu. Znam ludzi co mają z tym styczność codziennie (marihuana przeważnie ale i też nie) i widzę jak im to katuje umysł, dlatego jestem przeciw, ale nie przeciw legalizacji, w tej kwestii jestem za legalizacją. Kto chcę niech sobie ćpa kto nie chce to nie proste.
Kilka epizodów z maryśką i tyle. Najukochańszy stan umysłu dla mnie to stan trzeźwości. Raz miałem bad tripa i nie było to miłe. Szkoda hajsu i mózgu. Znam ludzi co mają z tym styczność codziennie (marihuana przeważnie ale i też nie) i widzę jak im to katuje umysł, dlatego jestem przeciw, ale nie przeciw legalizacji, w tej kwestii jestem za legalizacją. Kto chcę niech sobie ćpa kto nie chce to nie proste.
28 stycznia 2015, 18:36 [cytuj]
"scantis" powiedział/a:
[quote="kowdi"]roblem dotyczy szczególnie ludzi młodych, gdzie łatwo zaobserwować wtedy obniżenie wyników w nauce i ogólne otępienie bardzo często skorelowane właśnie z ilością i regularnością "brania"
No właśnie, to też pewnie zależy. Ja paliłem najwięcej właśnie podczas studiów i nie widziałem prawdę mówiąc żadnej różnicy. Być może i tak za mało. No, ale jak ktoś wypala 3-4 a może nawet 5 gramów dziennie, to dziury w głowie by mnie nie zdziwiły ;-)[/quote] W pewnym stopniu to jest jak z alkoholem, w małych ilościach nie ma dużego wpływu na organizm (przynajmniej jeżeli chodzi o efekty szybko objawiające się), ale jak się przesadzi z ilością czy częstością to wiadomo... Poza tym na jednych alkohol wpływa inaczej niż na drugich, tak samo jest z praktycznie wszystkim. W końcu najczęściej o tym, czy coś jest trucizną, decyduje dawka :-D
No właśnie, to też pewnie zależy. Ja paliłem najwięcej właśnie podczas studiów i nie widziałem prawdę mówiąc żadnej różnicy. Być może i tak za mało. No, ale jak ktoś wypala 3-4 a może nawet 5 gramów dziennie, to dziury w głowie by mnie nie zdziwiły ;-)
28 stycznia 2015, 19:22 [cytuj]
7 lat palenia codziennie (zielone, hash, bombaj).. grzyby, dropsy ale bardzo rzadko. Skończyłem 6 lat temu i dobrze mi z tym, a nawet bardzo. Mówi się, że trawa nie uzależnia.. uzależnia psychicznie, ale dużo łatwiej przestać niż jeżeli chodzi o fajki.
7 lat palenia codziennie (zielone, hash, bombaj).. grzyby, dropsy ale bardzo rzadko. Skończyłem 6 lat temu i dobrze mi z tym, a nawet bardzo. Mówi się, że trawa nie uzależnia.. uzależnia psychicznie, ale dużo łatwiej przestać niż jeżeli chodzi o fajki.
28 stycznia 2015, 21:02 [cytuj]
Bardzo doceniłem chodzenie spalonym przez cały dzień i nie mówię tu o jakichś wielkich ilościach. Gram spokojnie mi starczał, żeby co jakiś czas zapalić sobie lufkę i mieć przyjemny stan. Polecam każdemu :-D Tak samo raz na jakiś czas zacząć dzień (wolny ofc) od wiadra.

Ogólnie mówiąc, trzeźwość strasznie mnie nudzi i nie jestem wielkim jej fanem.
Bardzo doceniłem chodzenie spalonym przez cały dzień i nie mówię tu o jakichś wielkich ilościach. Gram spokojnie mi starczał, żeby co jakiś czas zapalić sobie lufkę i mieć przyjemny stan. Polecam każdemu :-D Tak samo raz na jakiś czas zacząć dzień (wolny ofc) od wiadra.

Ogólnie mówiąc, trzeźwość strasznie mnie nudzi i nie jestem wielkim jej fanem.
28 stycznia 2015, 21:40 [cytuj]
Mnie lufka nie kopie już. Jaranie po pewnym czasie sie nudzi, doznania sie zmiejszają, fajnie sobie zrobić detox, minimum miesiąc. Pozniej cie to nuzy, nie daje juz takiej frajdy i musisz palic grubo. Teraz tylko wiadro albo bongo, lufki czy blanty mnie nie klepią, chociaż jak temat dobry to i owszem, ale w Polsce szczegolnie w mniejszych miejscowościach ciezko trafic na dobry sort i dobre sztuki, jak masz ziomka co rzuca, to fajnie, ale jak nie to dostajesz 0,6 g siepy albo jakiegoś gównianego skuna i masz, pal :mrgreen:


Trawa strasznie uzaleznia psychicznie, jak wracalem ze szkoly to tylko myslalem skad wziac hajs na palenie i jakoś sie kombinowało.

Z ćpaniem dużo gorzej, sprzedawalem stare telefony, monitor w zastaw poszedl kilka razy et cetera. Mi za pierwszym razem, jak miałem 17 lat tak sie spodobalo, ze wale do dzisiaj, w wakacje mialem apogeum, ćpałem codziennie, chodziłem na ryby z kolega i walilisny kazdego dnia. Każdego dnai rybki, a pozniej wszyscy sie dziwia czemu nic nie jem :mrgreen:
Mnie lufka nie kopie już. Jaranie po pewnym czasie sie nudzi, doznania sie zmiejszają, fajnie sobie zrobić detox, minimum miesiąc. Pozniej cie to nuzy, nie daje juz takiej frajdy i musisz palic grubo. Teraz tylko wiadro albo bongo, lufki czy blanty mnie nie klepią, chociaż jak temat dobry to i owszem, ale w Polsce szczegolnie w mniejszych miejscowościach ciezko trafic na dobry sort i dobre sztuki, jak masz ziomka co rzuca, to fajnie, ale jak nie to dostajesz 0,6 g siepy albo jakiegoś gównianego skuna i masz, pal :mrgreen:


Trawa strasznie uzaleznia psychicznie, jak wracalem ze szkoly to tylko myslalem skad wziac hajs na palenie i jakoś sie kombinowało.

Z ćpaniem dużo gorzej, sprzedawalem stare telefony, monitor w zastaw poszedl kilka razy et cetera. Mi za pierwszym razem, jak miałem 17 lat tak sie spodobalo, ze wale do dzisiaj, w wakacje mialem apogeum, ćpałem codziennie, chodziłem na ryby z kolega i walilisny kazdego dnia. Każdego dnai rybki, a pozniej wszyscy sie dziwia czemu nic nie jem :mrgreen:
28 stycznia 2015, 22:06 [cytuj]
"Ero" powiedział/a:
Pozniej cie to nuzy, nie daje juz takiej frajdy i musisz palic grubo
To zależy jak palisz. Wiadomo, że na łbie jest inaczej po jakimś czasie palenia. Jak pierwszy raz paliłem, to wiaderko poszło, spalony byłem na kilka godzin, śmiałem się ze wszystkiego jak debil, jeszcze następnego dnia rano jak wstawałem, to czułem. Teraz czyścioch z lufki mi wystarczy na 1,5-2 h spokojnego chillouciku, żadnych grubszych rozkmin, a śmieje się mniej, niż jak jestem trzeźwy :-D . Więcej nie pale, bo jak już raz mnie sieknie i mi zejdzie, to później mogę sobie i półkę na raz walnąć i nic mi to nie da, tylko łeb mnie zaczyna boleć, muli mnie i chce mi się spać.

Ja mam swoją zasadę, że nie spalam więcej niż lufke-dwie czyściocha dziennie z blupa. I od kilku lat pale tyle samo, tolerancja się nie zwiększa, bo nie podwyższam dawki, więc spokojnie mogę sobie poczilautować jak gdyby nigdy nic. Mam znajomego, co potrafi na jednej imprezie spalić ponad dwójkę, to już dla mnie totalny bezsens, ale jak kto woli. Najlepiej to umieć znaleźć umiar, by później nie musieć spalać 3 bong na raz z pełnego cybucha, by w ogóle coś poczuć.

Edit:

Jak u Was jest z gastro? Bo ja mam okropne, wpycham w siebie wszystko co mam w lodówie i to niezmiennie od początku palenia. Potrafię wrąbać tabliczkę czekolady w 5 minut. Mój rekord, to:

- 2 litry kakao
- dwie mrożone pizze
- duża paczka czipsów
- pól kilo rolady tortowej
- 3 paczki kiślu

w przeciągu 2-3 h. :lol:
To zależy jak palisz. Wiadomo, że na łbie jest inaczej po jakimś czasie palenia. Jak pierwszy raz paliłem, to wiaderko poszło, spalony byłem na kilka godzin, śmiałem się ze wszystkiego jak debil, jeszcze następnego dnia rano jak wstawałem, to czułem. Teraz czyścioch z lufki mi wystarczy na 1,5-2 h spokojnego chillouciku, żadnych grubszych rozkmin, a śmieje się mniej, niż jak jestem trzeźwy :-D . Więcej nie pale, bo jak już raz mnie sieknie i mi zejdzie, to później mogę sobie i półkę na raz walnąć i nic mi to nie da, tylko łeb mnie zaczyna boleć, muli mnie i chce mi się spać.

Ja mam swoją zasadę, że nie spalam więcej niż lufke-dwie czyściocha dziennie z blupa. I od kilku lat pale tyle samo, tolerancja się nie zwiększa, bo nie podwyższam dawki, więc spokojnie mogę sobie poczilautować jak gdyby nigdy nic. Mam znajomego, co potrafi na jednej imprezie spalić ponad dwójkę, to już dla mnie totalny bezsens, ale jak kto woli. Najlepiej to umieć znaleźć umiar, by później nie musieć spalać 3 bong na raz z pełnego cybucha, by w ogóle coś poczuć.

Edit:

Jak u Was jest z gastro? Bo ja mam okropne, wpycham w siebie wszystko co mam w lodówie i to niezmiennie od początku palenia. Potrafię wrąbać tabliczkę czekolady w 5 minut. Mój rekord, to:

- 2 litry kakao
- dwie mrożone pizze
- duża paczka czipsów
- pól kilo rolady tortowej
- 3 paczki kiślu

w przeciągu 2-3 h. :lol:
29 stycznia 2015, 00:30 [cytuj]
Czekolada na gastro to jest ah... :mrgreen:
Czekolada na gastro to jest ah... :mrgreen:
29 stycznia 2015, 14:57 [cytuj]
Jeśli pozwolicie na gościnny wpis, to podziele się swoja opinią.

W czasie studiów miałem dobrą ekipę do palenia - cały przekrój ludzi, od palących codziennie, którzy zawsze mieli pare gietów u siebie i mogli bez trudu załatwić, po ludzi, którzy palili tylko przy wielkich okazjach, po abstynentów, którzy bujali sie z nami do towarzystwa. Ja należałem raczej do ludzi, którzy palili od czasu do czasu, zawsze w towarzystwie.
Na emigracji bedąc, lubiłem sobie nawet w samotności zapalić, zapuścić dobrą muzyczkę i pochillautować sobie spokojnie.
Teraz już raczej rzadziej - zeby nie powiedziec w ogóle.

Ogólnie moje stanowisko jest takie, że wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. Dopóki nie zmuszasz nikogo do swojej wizji świata i nie robisz nikomu krzywdy, rób co ci się podoba. O legalizacji maryśki się nie wypowiadam, bo to chyba nie ten temat.

A co do gastro, to kilka imprez zostało legendarnych z tego powodu - jak na przykład gotowanie barszczu o 3 nad ranem dla 15 osób, czy lepienie pierogów :) działo się.
Jeśli pozwolicie na gościnny wpis, to podziele się swoja opinią.

W czasie studiów miałem dobrą ekipę do palenia - cały przekrój ludzi, od palących codziennie, którzy zawsze mieli pare gietów u siebie i mogli bez trudu załatwić, po ludzi, którzy palili tylko przy wielkich okazjach, po abstynentów, którzy bujali sie z nami do towarzystwa. Ja należałem raczej do ludzi, którzy palili od czasu do czasu, zawsze w towarzystwie.
Na emigracji bedąc, lubiłem sobie nawet w samotności zapalić, zapuścić dobrą muzyczkę i pochillautować sobie spokojnie.
Teraz już raczej rzadziej - zeby nie powiedziec w ogóle.

Ogólnie moje stanowisko jest takie, że wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. Dopóki nie zmuszasz nikogo do swojej wizji świata i nie robisz nikomu krzywdy, rób co ci się podoba. O legalizacji maryśki się nie wypowiadam, bo to chyba nie ten temat.

A co do gastro, to kilka imprez zostało legendarnych z tego powodu - jak na przykład gotowanie barszczu o 3 nad ranem dla 15 osób, czy lepienie pierogów :) działo się.
30 stycznia 2015, 16:50 [cytuj]
Nie ukrywam że bawiłem się w MJ w czasach gimnazjum i był taki okres że potrafiłem dzień w dzień z "ziomkami" palić ten syf i przez to miałem na wiele rzeczy wyjeb@ne(nazwijmy rzeczy po imieniu).Od prawie 3 lat nie pale i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.Nie chodzi tu o pryzmat tego ile mam w portfelu ale o to że stałem się bardziej .... żywy :). Najgorszy to był jednak ten specyficzny zapach jak wracałem z palenia z "ziomkami" i potem akcje do biedronki po dezodorant żeby rodzice się nie skapnęli :-) Wszystko jest dla ludzi wiadomo ale trzeba znalezc umiar.Gdybym miał cofnąć czas to bym w ogóle nie sięgnął po skręta,imo szkoda czasu i pieniędzy.
Nie ukrywam że bawiłem się w MJ w czasach gimnazjum i był taki okres że potrafiłem dzień w dzień z "ziomkami" palić ten syf i przez to miałem na wiele rzeczy wyjeb@ne(nazwijmy rzeczy po imieniu).Od prawie 3 lat nie pale i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.Nie chodzi tu o pryzmat tego ile mam w portfelu ale o to że stałem się bardziej .... żywy :). Najgorszy to był jednak ten specyficzny zapach jak wracałem z palenia z "ziomkami" i potem akcje do biedronki po dezodorant żeby rodzice się nie skapnęli :-) Wszystko jest dla ludzi wiadomo ale trzeba znalezc umiar.Gdybym miał cofnąć czas to bym w ogóle nie sięgnął po skręta,imo szkoda czasu i pieniędzy.
30 stycznia 2015, 23:29 [cytuj]
Jej pamietam jak kilka lat temu rodzice wyjechali na wakacje, wiec jak przystalo na prawilnego nastolatka zrobilem impreze. Najblizszi znajomi, wyszło z 11 osob. W pewnym momencie ktos przywiozl duzo jarania - jak zlapala gastro to wyjedlismy wszystko co mi mialo starczyc na tydzien(a uwierzcie ze zapasy byly naprawde duzee). Zeby bylo weselej to hajs ktory dostalem na ten tydzien w samotnosci (100 zl) wydalem kilka godzin wczesniej na alkohole, popitki itp xd Żylo sie :mrgreen:
Zostalem nawet bez glupiej zupki chinskiej :D no ale kto by sie tym przejmiwal tej nocy. A ostatecznie naszczescie poratowala babcia gdzie sie zywilem przez reszte dni :-D

Co do samego zielonego to dla mnie bez szalu. Np na domowkach czesto zdarzy sie ze zapale, ale w sumie to wlasnie tylko przy takich okazjach. Uzalezniony to ja jestem ale od pizzy/ kebabow :lol: Boze, ile te Turki maja mojego hajsu.
Jej pamietam jak kilka lat temu rodzice wyjechali na wakacje, wiec jak przystalo na prawilnego nastolatka zrobilem impreze. Najblizszi znajomi, wyszło z 11 osob. W pewnym momencie ktos przywiozl duzo jarania - jak zlapala gastro to wyjedlismy wszystko co mi mialo starczyc na tydzien(a uwierzcie ze zapasy byly naprawde duzee). Zeby bylo weselej to hajs ktory dostalem na ten tydzien w samotnosci (100 zl) wydalem kilka godzin wczesniej na alkohole, popitki itp xd Żylo sie :mrgreen:
Zostalem nawet bez glupiej zupki chinskiej :D no ale kto by sie tym przejmiwal tej nocy. A ostatecznie naszczescie poratowala babcia gdzie sie zywilem przez reszte dni :-D

Co do samego zielonego to dla mnie bez szalu. Np na domowkach czesto zdarzy sie ze zapale, ale w sumie to wlasnie tylko przy takich okazjach. Uzalezniony to ja jestem ale od pizzy/ kebabow :lol: Boze, ile te Turki maja mojego hajsu.
31 stycznia 2015, 00:46 [cytuj]
"Adey" powiedział/a:
Najgorszy to był jednak ten specyficzny zapach jak wracałem z palenia z "ziomkami"
Ale jaki zapach? :-) Maryśka tylko wali jak się ją pali, natomiast nigdy się nie spotkałem z tym, żeby prześmierdły mi nią ubrania, czy cokolwiek innego, nawet jak wbijaliśmy we 4 do namiotu i robiliśmy sobie komorę
Ale jaki zapach? :-) Maryśka tylko wali jak się ją pali, natomiast nigdy się nie spotkałem z tym, żeby prześmierdły mi nią ubrania, czy cokolwiek innego, nawet jak wbijaliśmy we 4 do namiotu i robiliśmy sobie komorę
31 stycznia 2015, 01:22 [cytuj]
"scantis" powiedział/a:
nawet jak wbijaliśmy we 4 do namiotu i robiliśmy sobie komorę
Rok, czy dwa lata temu zrobiliśmy sobie w cztery osoby wypad do Gdańska. Mieliśmy dwa namioty, oba dwuosobowe, z czego jeden robił nam za "magazyn". Pomijam fakt, że codziennie, cały dzień, przez tydzień chodziliśmy spaleni, ale komora w takim namiocie to piękna sprawa :mrgreen:
Rok, czy dwa lata temu zrobiliśmy sobie w cztery osoby wypad do Gdańska. Mieliśmy dwa namioty, oba dwuosobowe, z czego jeden robił nam za "magazyn". Pomijam fakt, że codziennie, cały dzień, przez tydzień chodziliśmy spaleni, ale komora w takim namiocie to piękna sprawa :mrgreen:
31 stycznia 2015, 01:30 [cytuj]
To tam już wystarczało u Was, żeby jedna osoba paliła, a 4 wyszły spalone :-)
To tam już wystarczało u Was, żeby jedna osoba paliła, a 4 wyszły spalone :-)
31 stycznia 2015, 08:22 [cytuj]
Trawa zostawia słodkawy zapach, ale przeciez ona nie smierdzi na ubraniach czy coś :mrgreen:
Trawa zostawia słodkawy zapach, ale przeciez ona nie smierdzi na ubraniach czy coś :mrgreen:
31 stycznia 2015, 09:09 [cytuj]
A są tacy jak ja? Pomimo bardzo wielu okazji nigdy nie spróbowałem żadnych narkotyków, mało tego, jestem już w takim wieku że nie ma sensu próbować. Mi wystarczy raz na jakiś czas wypić większą ilość alkoholu w zacnym towarzystwie. Nie potrzebuje faszerować się jakimiś używkami niewiadomego pochodzenia i jakoś się z tym dobrze czuje.
A są tacy jak ja? Pomimo bardzo wielu okazji nigdy nie spróbowałem żadnych narkotyków, mało tego, jestem już w takim wieku że nie ma sensu próbować. Mi wystarczy raz na jakiś czas wypić większą ilość alkoholu w zacnym towarzystwie. Nie potrzebuje faszerować się jakimiś używkami niewiadomego pochodzenia i jakoś się z tym dobrze czuje.
31 stycznia 2015, 09:17 [cytuj]
Tak logicznie zastanawiajac sie nie wiem czemu alkohol jest legalny. Tydzien picia wodki vs tydzien jarania vs tydzien brania fety. Co wyrzadzi najwieksza szkode?
Tak logicznie zastanawiajac sie nie wiem czemu alkohol jest legalny. Tydzien picia wodki vs tydzien jarania vs tydzien brania fety. Co wyrzadzi najwieksza szkode?
31 stycznia 2015, 09:38 [cytuj]
"scantis" powiedział/a:
[quote="Adey"]Najgorszy to był jednak ten specyficzny zapach jak wracałem z palenia z "ziomkami"
Ale jaki zapach? :-) Maryśka tylko wali jak się ją pali, natomiast nigdy się nie spotkałem z tym, żeby prześmierdły mi nią ubrania, czy cokolwiek innego, nawet jak wbijaliśmy we 4 do namiotu i robiliśmy sobie komorę[/quote] aaa to dziwne bo akurat ja cały czas czułem zapach mj mieszanej z tytoniem na ubraniach.
Ale jaki zapach? :-) Maryśka tylko wali jak się ją pali, natomiast nigdy się nie spotkałem z tym, żeby prześmierdły mi nią ubrania, czy cokolwiek innego, nawet jak wbijaliśmy we 4 do namiotu i robiliśmy sobie komorę
31 stycznia 2015, 11:41 [cytuj]
Jak wrzucasz gnoju całego szluga do gieta (pewnie jakiś lichy towiec) to sie nie dziw, ze wali :d
Jak wrzucasz gnoju całego szluga do gieta (pewnie jakiś lichy towiec) to sie nie dziw, ze wali :d
<  1  2  3  4    >
tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. Bayern Monachium 1 1 0 0 3
2. SC Freiburg 1 1 0 0 3
3. 1. FC Köln 1 1 0 0 3
4. Borussia Mönchengladbach 1 1 0 0 3
5. Union Berlin 1 1 0 0 3
6. Borussia Dortmund 1 1 0 0 3
7. FSV Mainz 1 1 0 0 3
cała tabela
ranking typerów
Użytkownik Punkty
1. BVB NAJLEPSZY 16
2. rufus133 12
3. rasiak 11
4. JungKamil3 11
5. Ganc5 11
6. Robciu21 11
7. jasiu85 10
cała tabela
shoutbox
Bielak
Bielak Wczoraj, 23:36

To ten co skład Kaiserslautern tak dobrze zna? :D

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 Wczoraj, 17:18

Ważne że baby na pasach nie przejechał jak jeden z zawodników Schalke

F1066
F1066 Wczoraj, 16:59

Komorka za kierownica :)

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 Wczoraj, 16:25

Cała sytuacja to może być szansa dla Rothe i Aninga

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 Wczoraj, 16:25

Myślę że gdyby Raum był dostępny to BVB by poszła na taką wymianę transferową, ale już po ptokach

fanatyk88
fanatyk88 Wczoraj, 16:03

Już nie pamiętam dokładnej sumy ale Gomez ma trafić do City za około 10 milionów więc raczej mało. I może zostać od razu wypożyczony a do grania ściągną kogoś jeszcze. Guerreiro w kręgu zainteresowan.

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 Wczoraj, 15:47

F1066 O co oskarżenia?

Ukasz09
Ukasz09 Wczoraj, 14:40

I pewnie City daje jakieś grube pieniądze za Gomeza a oferta za Guerrero będzie typu 20 mln ..

F1066
F1066 Wczoraj, 11:11

Gwiazda Borussii Dortmund, Jude Bellingham, ma kłopoty. Młody zawodnik BVB musi odpowiadać przed sądem w swojej rodzinnej Anglii. Incydent miał miejsce kilku miesięcy temu, ale wymiar sprawiedliwości dopiero teraz się nim zajmuje.

F1066
F1066 Wczoraj, 00:12

Der Schwarze Schwan-Nassim Nicholas Taleb.

F1066
F1066 Wczoraj, 00:07

Der Schwarze Schwan-Czarny Łabędź. Efekt Czarnego Łabędźia? Tez fajna lektura :)

fanatyk88
fanatyk88 1 dni temu, 2022-08-10

To było absolutnie nie do przewidzenia że słaby środkowy pomocnik może zostać bardzo dobrym lewym obroncą ;)

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 1 dni temu, 2022-08-10

Guerreiro do City a Sergio Gomez do BVB! (oczywiście żartuję)

Le0n
Le0n 1 dni temu, 2022-08-10

Manchester City cały czas szuka nowego lewego obrońcy. Sky Sports pisze, że jednym z kandydatów na tę pozycję został Raphaël Guerreiro z Borussii Dortmund.

fanatyk88
fanatyk88 1 dni temu, 2022-08-10

Był od nich efektowniejszy to fakt. Ale moim zdaniem czysto piłkarsko też z nimi przegrywa. Minimalnie ale jednak.

Bielak
Bielak 1 dni temu, 2022-08-10

Historycznie tak, czysto piłkarsko w mojej opinii zdecydowanie nie :)

fanatyk88
fanatyk88 1 dni temu, 2022-08-10

Ronaldinho przez jakiś czas na pewno był najlepszym piłkarzem na świecie. Ale jego top trwał bardzo krótko. Szczególnie w porównaniu z tym ile trwała (trwa) era Messiego i CR. Dlatego jest gorszym historycznie zawodnikiem od nich.

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 1 dni temu, 2022-08-10

johnBVB Chcieli wydymać BVB ale Watzke nie dał się wciągnąć. Dodatkowo Ozcana i Schlotterbecka wyciągnęliśmy za grosze, a Sule za free.

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 1 dni temu, 2022-08-10

Nikogo z tej trójki nie lubię ale każdy z nich był na kosmicznym poziomie

fanatyk88
fanatyk88 1 dni temu, 2022-08-10

Ja akurat nigdy się nie zachwycałem Ronaldinho. Ani Messim czy Neymarem.

Bielak
Bielak 1 dni temu, 2022-08-10

@CzarnoŻółtyKot Według naszych mediów jest lepszy :D Druga rzecz, że z trójki którą wymieniłeś poziomem czysto piłkarskim jak dla mnie Ronaldinho bił tamtą dwójkę na głowę. Choć krótka kariera na własne życzenie, bo miał inne priorytety to gość był nie do podrobienia. Ktoś mógł nie lubić Barcy, ale Ronaldinho nie znam osoby by powiedziała, że go nie lubi. Jak w skokach swego rodzaju fenomenem był Małysz, w tenisie Nadal, czy Fedderer, tak w piłce takim fenomenem moim zdaniem był właśnie Ronaldinho w swoich złotych czasach. Serio wierzycie w Odoia? Moim zdaniem nie ma żadnych szans. Musielibyśmy sprzedać przynajmniej 2 z 4 Akanji/Hazard/Wolf/Brandt

KasproAJP
KasproAJP 1 dni temu, 2022-08-10

Sule raczej nie, adeyemi bardziej na tak niż na nie

BVBdude
BVBdude 1 dni temu, 2022-08-10

+ czy nasze chłopaki, Adeyemi + Sule beda gotowi na pt

BVBdude
BVBdude 1 dni temu, 2022-08-10

Ciekawe jak sie rozwinie sytuacja z Hudson-Odoi

CzarnoŻółtyKot
CzarnoŻółtyKot 1 dni temu, 2022-08-10

Spokojnie czytając ostatnie newsy o Lewym można odnieść wrażenie, że jest lepszy od Ronaldinho, Messiego i Neymara razem wziętych, zatem powinien bez większych problemów wygrać im potrójną koronę w nowym sezonie.

Bielak
Bielak 1 dni temu, 2022-08-10

Jak Barca w tym sezonie nic nie ugra to tam będzie kwas niesamowity i hukną o podłogę jak żaden inny klub w historii mam wrażenie. Sprzedają klub częściami jak mogą, a i tak ciągle kasy za mało gdzie ściągają nazwiska topowe jakby nie patrzeć.

F1066
F1066 2 dni temu, 2022-08-09

Tymczasem Barcelona nie moze zarejestrowac Roberta. -Aby pozyskać potrzebne środki, prezes klubu Joan Laporta uruchomił już trzy tzw. dźwignie finansowe. To jednak nadal za mało, by zgłosić nowych zawodników do rozgrywek. Czy będzie uruchomienie czwartej dźwigni? Radio Barcelona podało we wtorek, że przed rozpoczęciem sezonu dyrekcja klubu zezwoliła na sprzedaż następnych 25 proc. udziałów kompleksu filmowego Barca Studios. Uli H. pewnie co godzine zmienia majty :))

johnBVB
johnBVB 2 dni temu, 2022-08-09

sprawa wyglada tak, ze pilkarze wiedza, ze jak do nas przyjda to sie im zaczna kontuzje, wiec wola nie ryzykowac :D

MichałBVB
MichałBVB 2 dni temu, 2022-08-09

Dokładnie, to też jest zabawne. Kiedy pojawia się zainteresowanie danym zawodnikiem, który finalnie ląduje w innym zespole, rzeczą o której często się zapomina to czy on sam chce grać w pięknym, słonecznym i pełnym rozrywek mieście jakim jest Dortmund.

F1066
F1066 2 dni temu, 2022-08-09

i moze nie kazdy chce grac dla BVB ?

statystyki
Użytkownicy online: FilipBVB, mendzi79, Dawidek0911
Gości online: 22
Zarejestrowanych użytkowników: 9506
Ostatnio zarejestrowany: m1czi23
Zaloguj się
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
Zarejestruj się
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem