Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

1  2  3  4    >
Forum dyskusyjne » Hyde Park » Liczi Kącika Szamanowego "U Narkotyka"
28 stycznia 2015, 00:51 [cytuj]
Temat założony dla celów dyskusyjnych i być może informacyjnych. Rozmawiamy na temat narkotyków, które braliśmy, bierzemy, będziemy brali, lub chcemy brać, ew. na temat takich, które nas po prostu interesują. Pełna dowolność. Skoro alkohol ma swój temat, to czemu by nie dragi, skoro, jak podejrzewam, jakieś 3/4 forum chociaż raz w życiu paliło marihuanę, o innym ćpaniu nie mówiąc.

No i tworzę ankietę, żeby było zabawniej :mrgreen:
Temat założony dla celów dyskusyjnych i być może informacyjnych. Rozmawiamy na temat narkotyków, które braliśmy, bierzemy, będziemy brali, lub chcemy brać, ew. na temat takich, które nas po prostu interesują. Pełna dowolność. Skoro alkohol ma swój temat, to czemu by nie dragi, skoro, jak podejrzewam, jakieś 3/4 forum chociaż raz w życiu paliło marihuanę, o innym ćpaniu nie mówiąc.

No i tworzę ankietę, żeby było zabawniej :mrgreen:
28 stycznia 2015, 01:31 [cytuj]
lol temat mnie rozwalil :lol: moze lepiej byloby ten temat pierw pokierowac w strone tego, czy jestes za legalizacja marihuany itp. ;) ja w tej kwestii raczej expertem nei jestem, bo nic nie pale ani nie biore :cry:
lol temat mnie rozwalil :lol: moze lepiej byloby ten temat pierw pokierowac w strone tego, czy jestes za legalizacja marihuany itp. ;) ja w tej kwestii raczej expertem nei jestem, bo nic nie pale ani nie biore :cry:
28 stycznia 2015, 01:34 [cytuj]
Legalizacja to temat do polityki, a poza tym, to chyba każdy, kto się tam wypowiada jest za, a przynajmniej nie przeciw. Elektorat Korwina musi być, bo wyszliby na strasznych hipokrytów, a pojedyncze osoby też raczej są za.
Legalizacja to temat do polityki, a poza tym, to chyba każdy, kto się tam wypowiada jest za, a przynajmniej nie przeciw. Elektorat Korwina musi być, bo wyszliby na strasznych hipokrytów, a pojedyncze osoby też raczej są za.
28 stycznia 2015, 02:25 [cytuj]
Cos skromna ta Twoja lista w ankiecie :lol:
Cos skromna ta Twoja lista w ankiecie :lol:
28 stycznia 2015, 02:35 [cytuj]
Lubię sobie zapalić zacier od czasu do czasu. Rozluźnia mnie. Ale to nie w dużych ilościach, raczej lufke nie więcej po pracy ;-)
Lubię sobie zapalić zacier od czasu do czasu. Rozluźnia mnie. Ale to nie w dużych ilościach, raczej lufke nie więcej po pracy ;-)
28 stycznia 2015, 06:57 [cytuj]
"Mortis" powiedział/a:
Cos skromna ta Twoja lista w ankiecie :lol:
Czemu? Marijuana i hasz to ta sama substancja czynna, działanie podobne, a i roślina zwykle ta sama, więc ich porównywanie ma sens. Wrzucanie tutaj czegoś więcej to jak do rankingu zup wrzucić schabowego.
Czemu? Marijuana i hasz to ta sama substancja czynna, działanie podobne, a i roślina zwykle ta sama, więc ich porównywanie ma sens. Wrzucanie tutaj czegoś więcej to jak do rankingu zup wrzucić schabowego.
28 stycznia 2015, 09:23 [cytuj]
To podstęp, Liczi współpracuje z policją.
To podstęp, Liczi współpracuje z policją.
28 stycznia 2015, 09:29 [cytuj]
Czy ja wiem... gdyby temat nazywalby sie jedzenie/dania to takie porownanie o ktorym wspomniales mialo by jak najbardziej sens ;p to samo tu z narkotykami. Szeroka gama, no chyba ze chodzi Ci tylko o 'narkotyki lekkie' wtedy pasuje do do przykladu tylko "rankingu zup".

No ale nie czepiam sie, nie moj temat aczkolwiek wiem ze sa tu uzytkownicy ktorzy lubia cos wiecej ;p
Czy ja wiem... gdyby temat nazywalby sie jedzenie/dania to takie porownanie o ktorym wspomniales mialo by jak najbardziej sens ;p to samo tu z narkotykami. Szeroka gama, no chyba ze chodzi Ci tylko o 'narkotyki lekkie' wtedy pasuje do do przykladu tylko "rankingu zup".

No ale nie czepiam sie, nie moj temat aczkolwiek wiem ze sa tu uzytkownicy ktorzy lubia cos wiecej ;p
28 stycznia 2015, 09:31 [cytuj]
Znaczy temat jest ogólny, po prostu ankieta jest wybiórcza. Coś jak ankieta w Polityce o tym, co się sądzi na temat Palikota.
Znaczy temat jest ogólny, po prostu ankieta jest wybiórcza. Coś jak ankieta w Polityce o tym, co się sądzi na temat Palikota.
28 stycznia 2015, 10:02 [cytuj]
Spróbowałem marihuany w życiu dwa razy, w wieku dwudziestu kilku lat. Nie przyjęła się :mrgreen:

Obecnie jestem na etapie dyskusji z moim synem. A właściwie pierwszy etap informacyjny rozpocząłem już kilka lat temu. Obecnie, że tak powiem, mamy okres testowy młodego :mrgreen: Wierzę, choć pewności nie mam, że podobnie jak w moim przypadku, testy zakończą się niepowodzeniem i nie będziemy musieli przystępować do kolejnych etapów.
Spróbowałem marihuany w życiu dwa razy, w wieku dwudziestu kilku lat. Nie przyjęła się :mrgreen:

Obecnie jestem na etapie dyskusji z moim synem. A właściwie pierwszy etap informacyjny rozpocząłem już kilka lat temu. Obecnie, że tak powiem, mamy okres testowy młodego :mrgreen: Wierzę, choć pewności nie mam, że podobnie jak w moim przypadku, testy zakończą się niepowodzeniem i nie będziemy musieli przystępować do kolejnych etapów.
28 stycznia 2015, 10:13 [cytuj]
"Liczi" powiedział/a:
[quote="Mortis"]Cos skromna ta Twoja lista w ankiecie :lol:
Czemu? Marijuana i hasz to ta sama substancja czynna, działanie podobne, a i roślina zwykle ta sama, więc ich porównywanie ma sens. Wrzucanie tutaj czegoś więcej to jak do rankingu zup wrzucić schabowego.[/quote] Biorąc pod uwagę ogólną nazwę tematu i to, że na początku nie wspominałeś o wybiórczości ankiety, trzeba przyznać, że lista wygląda trochę skromnie :mrgreen: Dałeś wybór między dwiema bardzo podobnymi substancjami, którym bliżej jest do zwykłych używek, aniżeli do twardych narkotyków. A skoro nie pisałeś, że ankieta dotyczy tylko środków pochodzenia konopnego, można ją więc porównać do rankingu fast foodów, w którym wybór jest między tostem z serem a tostem z szynką :-)
Czemu? Marijuana i hasz to ta sama substancja czynna, działanie podobne, a i roślina zwykle ta sama, więc ich porównywanie ma sens. Wrzucanie tutaj czegoś więcej to jak do rankingu zup wrzucić schabowego.
28 stycznia 2015, 10:30 [cytuj]
Szanujący się człowiek nie jada w trakcie oferty śniadaniowej :mrgreen:
IMO narkotyki to narkotyki, twarde, miękkie, lekkie, mocne, wszystko jedno, alkohol drag jak wszystko inne. Ofc. nie mówię, że wszystkie chcę spróbować, bo już chociażby ze względu sposób przyjmowania odrzuca mnie wszystko, co się wstrzykuje. Poza tym, jeszcze kilka innych bym odrzucił, ale zostaje całe mnóstwo, których jeszcze nie spróbowałem :mrgreen:
Szanujący się człowiek nie jada w trakcie oferty śniadaniowej :mrgreen:
IMO narkotyki to narkotyki, twarde, miękkie, lekkie, mocne, wszystko jedno, alkohol drag jak wszystko inne. Ofc. nie mówię, że wszystkie chcę spróbować, bo już chociażby ze względu sposób przyjmowania odrzuca mnie wszystko, co się wstrzykuje. Poza tym, jeszcze kilka innych bym odrzucił, ale zostaje całe mnóstwo, których jeszcze nie spróbowałem :mrgreen:
28 stycznia 2015, 11:10 [cytuj]
To, że nie próbowałeś nie znaczy, że musisz w tej kwestii coś zmieniać ;-) Marihuana, grzybki i inne naturalne środki psychoaktywne nie są za groźne, ale z resztą powinieneś zdecydowanie bardziej uważać ;-)
"Mila_RS" powiedział/a:
Obecnie jestem na etapie dyskusji z moim synem. A właściwie pierwszy etap informacyjny rozpocząłem już kilka lat temu. Obecnie, że tak powiem, mamy okres testowy młodego :mrgreen: Wierzę, choć pewności nie mam, że podobnie jak w moim przypadku, testy zakończą się niepowodzeniem i nie będziemy musieli przystępować do kolejnych etapów.
Jak wyglądałyby te kolejne etapy, gdyby testy zakończyły się powodzeniem? :-)
Ja pamiętając w jakim towarzystwie obracałem się w młodości, marzę o tym, żeby mój syn wyrósł na abstynenta :lol: Jeśli jednak za kilkanaście lat przyłapię młodego z ganją, zapewne nie będę go gnębić, tylko na spokojnie z nim porozmawiam. Wiem po sobie, że naciskanie na gówniarza w takim wypadku nie da żadnych pozytywnych efektów, a może przynieść odwrotny skutek.
Jak wyglądałyby te kolejne etapy, gdyby testy zakończyły się powodzeniem? :-)
Ja pamiętając w jakim towarzystwie obracałem się w młodości, marzę o tym, żeby mój syn wyrósł na abstynenta :lol: Jeśli jednak za kilkanaście lat przyłapię młodego z ganją, zapewne nie będę go gnębić, tylko na spokojnie z nim porozmawiam. Wiem po sobie, że naciskanie na gówniarza w takim wypadku nie da żadnych pozytywnych efektów, a może przynieść odwrotny skutek.
28 stycznia 2015, 11:25 [cytuj]
Matka Natura "wymyśliła" coś takiego jak konopie, które przez to, że są rośliną jednoroczną i w ciągu 3-4 miesięcy potrafią urosnąć nawet do 3 metrów doskonale spełniają swoją rolę jako tani surowiec na papier, naturalne i przewiewne ciuchy, sznurki, liny, b. zdrowy olej, karmę dla zwierząt, itp.
No ale nie, Natura dała, idioci zakazali, bo lepiej wycinać stare drzewa i nosić plastikowe ciuchy oraz zabijać swe neurony etanolem.

A korzysta na tym czarny rynek, tj. gangsterzy i inni przestępcy. Temat rzeka...
Matka Natura "wymyśliła" coś takiego jak konopie, które przez to, że są rośliną jednoroczną i w ciągu 3-4 miesięcy potrafią urosnąć nawet do 3 metrów doskonale spełniają swoją rolę jako tani surowiec na papier, naturalne i przewiewne ciuchy, sznurki, liny, b. zdrowy olej, karmę dla zwierząt, itp.
No ale nie, Natura dała, idioci zakazali, bo lepiej wycinać stare drzewa i nosić plastikowe ciuchy oraz zabijać swe neurony etanolem.

A korzysta na tym czarny rynek, tj. gangsterzy i inni przestępcy. Temat rzeka...
28 stycznia 2015, 11:42 [cytuj]
"Julián Carax" powiedział/a:
[quote="Mila_RS"]Obecnie jestem na etapie dyskusji z moim synem. A właściwie pierwszy etap informacyjny rozpocząłem już kilka lat temu. Obecnie, że tak powiem, mamy okres testowy młodego :mrgreen: Wierzę, choć pewności nie mam, że podobnie jak w moim przypadku, testy zakończą się niepowodzeniem i nie będziemy musieli przystępować do kolejnych etapów.
Jak wyglądałyby te kolejne etapy, gdyby testy zakończyły się powodzeniem? :-)
Ja pamiętając w jakim towarzystwie obracałem się w młodości, marzę o tym, żeby mój syn wyrósł na abstynenta :lol: Jeśli jednak za kilkanaście lat przyłapię młodego z ganją, zapewne nie będę go gnębić, tylko na spokojnie z nim porozmawiam. Wiem po sobie, że naciskanie na gówniarza w takim wypadku nie da żadnych pozytywnych efektów, a może przynieść odwrotny skutek.[/quote]Jako kolejne etapy rozumiem probowanie kolejnych "srodkow", tych mniej zielonych, a bardziej bialych czy brazowych. ;-)

Mamy tu we trojke (syn, zona i ja) spore pole do dyskusji. Wiem, ze mlody mial okazje wziac pigule, ale poki co twierdzi, ze odmowil. Ma prawie 17 lat, wiec grozby, czy jakiekolwiek kary i zakazy mozna sobie w tylek wsadzic - tu sie chyba w pelni zgadzamy, Carax. Staramy sie rozwiazywac wszystko rozmowa, tym bardzie, ze mieszkamy w Niemczech, gdzie od 16 roku zycia dzieciak moze juz np nie wyrazic zgody na testy lub tez na udostepnienie ich rodzicom. A dzieciaki bardzo szybko nabieraja swiadomosci swoich praw w tym zakresie.

Generalnie uwazam, ze jak ze wszystkimi uzywkami, nalezy miec po prostu samokontrole. Przesadzic mozna ze wszystkim: z alkoholem, tytoniem, lekami, czy nawet jedzeniem.

PS. Podoba mi sie nazwa watku - jest taka zapraszajaca :mrgreen:
Jak wyglądałyby te kolejne etapy, gdyby testy zakończyły się powodzeniem? :-)
Ja pamiętając w jakim towarzystwie obracałem się w młodości, marzę o tym, żeby mój syn wyrósł na abstynenta :lol: Jeśli jednak za kilkanaście lat przyłapię młodego z ganją, zapewne nie będę go gnębić, tylko na spokojnie z nim porozmawiam. Wiem po sobie, że naciskanie na gówniarza w takim wypadku nie da żadnych pozytywnych efektów, a może przynieść odwrotny skutek.
28 stycznia 2015, 12:33 [cytuj]
Zamkną nam forum przez ten wątek :mrgreen:
Zamkną nam forum przez ten wątek :mrgreen:
28 stycznia 2015, 14:00 [cytuj]
Wszystko jest dla ludzi mądrych. Jeśli umiesz się kontrolować, to róbta co chceta. Ja sam nigdy nie wziąłbym fryty, czy strzykawek, odrzuca mnie na samą myśl o tym. Tabsa raz wziąłem w swoim życiu i nigdy więcej już nie chce. Tylko chciało mi się chodzić w nieskończoność, a po zejściu byłem okropnie zmęczony.

Co do Marihuany, to różni ludzie mają różne odczucia. Wg. mnie to nie jest używka dla panikarzy, którzy zaraz po zapaleniu wkręcą sobie, że mają zawał, że im ciśnienie skacze i pewnie wylew się zbliża. Znam też jednak wiele osób, które nic sobie nie wkręcają, a po prostu im się to nie podoba. Ile osób, tyle zdań.

Jeśli o mnie chodzi, to uważam delegalizację marihuany za jeden z największych kretynizmów. Szkodliwość praktycznie zerowa, żadnego kaca, a jakie piękne sny są po tym... :mrgreen: Zabawne są te opinie niektórych ekspertów, odnośnie halucynacji. Ja nigdy nie miałem żadnych halucynacji po zapaleniu, osoby z mojego otoczenia również. Rozkminy, chillout, głupie pogadanki - owszem. Ale, że ktoś widywał słonie biegające po suficie... Szkoda to nawet komentować.

Mój syn jeszcze za mały na jakiekolwiek dyskusje w tym zakresie, jednak wiem, że jak dorośnie i sobie zapali, to nie będę miał z tym problemu. Szczerze? Wolałbym, żeby palił niż pił. Of course, konsekwencje prawne to inna strona medalu, wiadomo że można mieć za taką głupotę przechlapane, jednak z autopsji wiem, że nagonka na palaczy marihuany stopniowo spada, więc pewnie jak będzie już dorosły, to problemy z konopiami nie będzie.
Wszystko jest dla ludzi mądrych. Jeśli umiesz się kontrolować, to róbta co chceta. Ja sam nigdy nie wziąłbym fryty, czy strzykawek, odrzuca mnie na samą myśl o tym. Tabsa raz wziąłem w swoim życiu i nigdy więcej już nie chce. Tylko chciało mi się chodzić w nieskończoność, a po zejściu byłem okropnie zmęczony.

Co do Marihuany, to różni ludzie mają różne odczucia. Wg. mnie to nie jest używka dla panikarzy, którzy zaraz po zapaleniu wkręcą sobie, że mają zawał, że im ciśnienie skacze i pewnie wylew się zbliża. Znam też jednak wiele osób, które nic sobie nie wkręcają, a po prostu im się to nie podoba. Ile osób, tyle zdań.

Jeśli o mnie chodzi, to uważam delegalizację marihuany za jeden z największych kretynizmów. Szkodliwość praktycznie zerowa, żadnego kaca, a jakie piękne sny są po tym... :mrgreen: Zabawne są te opinie niektórych ekspertów, odnośnie halucynacji. Ja nigdy nie miałem żadnych halucynacji po zapaleniu, osoby z mojego otoczenia również. Rozkminy, chillout, głupie pogadanki - owszem. Ale, że ktoś widywał słonie biegające po suficie... Szkoda to nawet komentować.

Mój syn jeszcze za mały na jakiekolwiek dyskusje w tym zakresie, jednak wiem, że jak dorośnie i sobie zapali, to nie będę miał z tym problemu. Szczerze? Wolałbym, żeby palił niż pił. Of course, konsekwencje prawne to inna strona medalu, wiadomo że można mieć za taką głupotę przechlapane, jednak z autopsji wiem, że nagonka na palaczy marihuany stopniowo spada, więc pewnie jak będzie już dorosły, to problemy z konopiami nie będzie.
28 stycznia 2015, 14:19 [cytuj]
Z takich rzeczy to ja tylko kawa i alkohol :mrgreen:
"scantis" powiedział/a:
Szkodliwość praktycznie zerowa
Z tym bym polemizował. Więkoszść ludz, która regularnie i raczej często używa sobie i/lub jest uzależniona ma problemy, tylko często natury psychologicznej. Problem dotyczy szczególnie ludzi młodych, gdzie łatwo zaobserwować wtedy obniżenie wyników w nauce i ogólne otępienie bardzo często skorelowane właśnie z ilością i regularnością "brania", a sam fakt, że często się w internecie powtarza, że nie szkodzi czy jest wręcz lecznicza sama przez się pogarsza sprawę. O ile legalizacja marychunanen :mrgreen: ma raczej znacznie więcej korzyści niż wad to nie można mówić, że jest praktycznie nieszkodliwa ;-)
Z tym bym polemizował. Więkoszść ludz, która regularnie i raczej często używa sobie i/lub jest uzależniona ma problemy, tylko często natury psychologicznej. Problem dotyczy szczególnie ludzi młodych, gdzie łatwo zaobserwować wtedy obniżenie wyników w nauce i ogólne otępienie bardzo często skorelowane właśnie z ilością i regularnością "brania", a sam fakt, że często się w internecie powtarza, że nie szkodzi czy jest wręcz lecznicza sama przez się pogarsza sprawę. O ile legalizacja marychunanen :mrgreen: ma raczej znacznie więcej korzyści niż wad to nie można mówić, że jest praktycznie nieszkodliwa ;-)
28 stycznia 2015, 17:03 [cytuj]
Ja jarałem trawe dwa lata dzien w dzien - za małolata totalnego. Teraz od czasu do czasu, ale strasznie szkodzi na pamięć.

W wakacje ćpałem, kryształ, fete, koks - dwa razy, ale kryształ to strasznie mnie wciagnal. Teraz od czasu do czasu, ale ciezko przestac o tym mysleć.

Mam mnóstwo kolegów ćpunów, na woodstocku dawali w żyłe rok temu, a ćpają często, tak jak zresztą ja, chociaz OSTATNIO mniej. Jeden nawet walił w kable adrenaline...

Wszystko to gówno, tylko zioło na propsie, ale żadne skuny, tylko naturalne.
Ja jarałem trawe dwa lata dzien w dzien - za małolata totalnego. Teraz od czasu do czasu, ale strasznie szkodzi na pamięć.

W wakacje ćpałem, kryształ, fete, koks - dwa razy, ale kryształ to strasznie mnie wciagnal. Teraz od czasu do czasu, ale ciezko przestac o tym mysleć.

Mam mnóstwo kolegów ćpunów, na woodstocku dawali w żyłe rok temu, a ćpają często, tak jak zresztą ja, chociaz OSTATNIO mniej. Jeden nawet walił w kable adrenaline...

Wszystko to gówno, tylko zioło na propsie, ale żadne skuny, tylko naturalne.
28 stycznia 2015, 17:38 [cytuj]
Mi w zupełności wystarcza alkohol.
Paliłem kilka razy, ale mnie nie zachwyca. W moim przypadku nie widzę sensu, aby kupować coś, co powoduje u mnie wyłącznie senność.
No i raz miałem nieprzyjemną sytuację, kumple musieli załatwić jakieś gówno - po zapaleniu przyciemniła mi się wizja, podskoczyło tętno i tak przez wiele długich godzin. Nie mogłem zasnąć, bo serce waliło jak cholera, a na drugi dzień musiałem być cholernie odwodniony, bo wypiłem kilka litrów wody. Zastanawiam się co to było, bo nigdy wcześniej ani później taka sytuacja mi się nie zdarzyła.
Mi w zupełności wystarcza alkohol.
Paliłem kilka razy, ale mnie nie zachwyca. W moim przypadku nie widzę sensu, aby kupować coś, co powoduje u mnie wyłącznie senność.
No i raz miałem nieprzyjemną sytuację, kumple musieli załatwić jakieś gówno - po zapaleniu przyciemniła mi się wizja, podskoczyło tętno i tak przez wiele długich godzin. Nie mogłem zasnąć, bo serce waliło jak cholera, a na drugi dzień musiałem być cholernie odwodniony, bo wypiłem kilka litrów wody. Zastanawiam się co to było, bo nigdy wcześniej ani później taka sytuacja mi się nie zdarzyła.
1  2  3  4    >
tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. Bayern Monachium 5 4 1 0 13
2. VfL Wolfsburg 5 4 1 0 13
3. Borussia Dortmund 5 4 0 1 12
4. Bayer Leverkusen 5 3 1 1 10
5. FSV Mainz 5 3 1 1 10
6. SC Freiburg 5 2 3 0 9
7. 1. FC Köln 5 2 2 1 8
cała tabela
ranking typerów
Użytkownik Punkty
1. badus22 81
2. Kamilos09 78
3. Krzpiczek16 78
4. Kuba726 75
5. kasztan 75
6. Mitre 75
7. donpedro 75
cała tabela

shoutbox

Bielak
Bielak 5 godzin temu

Ale byłby płacz w kraju jakby Lewy przegrał :D Borek by chyba do Wisły z kamieniem skoczył z rozpaczy :D

Kuba726
Kuba726 Dzisiaj, 11:02

O ile w walkę o mistrza się nie łudzę ponieważ Bayern to mimo wszystko nadal półka wyżej i ciężko wierzyć w to że na ten moment może ktoś im zagrozić.Natomiast walka o koronę króla strzelców zapowiada się genialnie jeżeli obojgu dopisze zdrowie to mam wrażenie że do końca będą się ważyć losy i Erling może jak najbardziej zdetronizować Roberta

Pingas
Pingas Wczoraj, 20:18

Można gdzieś obejrzeć skrót z Viaplay poza ich serwisem? Z czystej ciekawości chciałbym zobaczyć reakcję Borasa na bramki Haalanda

Marcio22
Marcio22 Wczoraj, 19:42

Ajax to sobie moze z besiktasem i Sportingiem strzelac , nawet z nami ale najpierw beda przegrywać 2-3 zero

F1066
F1066 Wczoraj, 19:41

sportbild.bild.de/bundesliga/vereine/borussia-dortmund/bvb-watzke-macht-hoffnung-auf-haaland-verbleib-77718116.sport.html

bizon5314
bizon5314 Wczoraj, 19:36

Za tydzień Gladbach to na pewno czysto nie będzie :P

RickenZMazowsza
RickenZMazowsza Wczoraj, 19:35

Do meczu z Ajaksem jeszcze wiele może się zmienić. I u nas, i u nich.

Armandzio
Armandzio Wczoraj, 19:33

czyli taki wesoly sezon jak hoffenheim za Nagelsmanna...jakies 6:3 z Koln czy 4:2 z Wolfsburgiem

bvbbb
bvbbb Wczoraj, 19:32

bo są mega ofensywni

bvbbb
bvbbb Wczoraj, 19:32

z lepszym rywalem nie mamy co szukać , aż boję się ajaksu

bizon5314
bizon5314 Wczoraj, 19:31

Borix Nie zrobi nic, bo to jest już który trener, który ma ten sam problem. Zwyczajnie mamy cienkich zawodników w tej formacji i takie są fakty.

bvbbb
bvbbb Wczoraj, 19:31

Q4RTRIDG3 Na plus ilość strzelonyc ale u świń

bvbbb
bvbbb Wczoraj, 19:29

na uczyć ustawiania w obronie i tyle to 50% jego winy

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 Wczoraj, 19:29

Na plus ilość strzelonych

Borix
Borix Wczoraj, 19:29

Ale co ma Rose zrobić? Nauczyć ich biegać i skakać?

bvbbb
bvbbb Wczoraj, 19:29

ale wygrywamy tylko szkoda bo jak my mamy dobry sezon w lidze to świnie kosmiczny poziom

bizon5314
bizon5314 Wczoraj, 19:28

"A no tak sory

RickenZMazowsza
RickenZMazowsza Wczoraj, 19:28

Jeszcze VfB ma więcej.

Sis
Sis Wczoraj, 19:28

Przed Rose mnóstwo roboty. Ogarnąć defensywę i może jakoś to będzie.

bizon5314
bizon5314 Wczoraj, 19:27

Tylko Bochum, Furth i Hertha straciła więcej goli, więc grono mamy na prawde zacne

bvbbb
bvbbb Wczoraj, 19:25

idziemy po rekord straconych bramek

bizon5314
bizon5314 Wczoraj, 19:25

Mynie zrobił asyste zawalił bramkę tzn nic specjalnego nie pograł

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 Wczoraj, 19:25

Witsel niestety znowu słabo

bizon5314
bizon5314 Wczoraj, 19:24

Marek róża wnerwiony, bo w obronie dalej dno

Tm.vsz
Tm.vsz Wczoraj, 19:24

Wnioski po meczu są takie że watzke powinien zatrudnić osobno trenera od obrony bo Rose sam tego burdelu nie ogarnie

Borix
Borix Wczoraj, 19:24

Chciałbym dożyć meczu BVB bez straty bramki.

Dargos
Dargos Wczoraj, 19:24

Bramka i ofensywa BVB : poziom technologiczny Europy Zachodniej, defensywa BVB: poziom technologiczny głębokiej Syberii

Filipinnczyk
Filipinnczyk Wczoraj, 19:23

MGimol chodzi mi bardziej o mentalność że już jak stracą to nie bronią się jak za Favrem tylko idą dalej.

stopter.
stopter. Wczoraj, 19:23

Marek Roza wnerwiony cos

bizon5314
bizon5314 Wczoraj, 19:23

Ja nie wiem u nas to by chyba musiał sprzedać całą obronę 1 w 1 i zbudować od nowa,żeby nie tracić tych bramek

statystyki

Gości online: 57
Zarejestrowanych użytkowników: 9223
Ostatnio zarejestrowany: Szagi

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem