Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

|<  <<  <  4  5  6  7  8    >
Forum dyskusyjne » Hyde Park » Rorgrywki amatorskie - nasze zmagania w ligach amatorskich:)
18 kwietnia 2014, 22:18 [cytuj]
A czemu nie piszesz ze swojego "normalnego" konta? tak długo tu nie zaglądałeś że zapomniałeś hasła? :-P
A czemu nie piszesz ze swojego "normalnego" konta? tak długo tu nie zaglądałeś że zapomniałeś hasła? :-P
18 kwietnia 2014, 22:57 [cytuj]
wpisywałem ale wyskoczyło,że nie pamięta;/ wpisałem meila i tak samo.Pomyślałem,że po zmianie odsłony(stronki) trzeba było na nowo zrobić konto;/
wpisywałem ale wyskoczyło,że nie pamięta;/ wpisałem meila i tak samo.Pomyślałem,że po zmianie odsłony(stronki) trzeba było na nowo zrobić konto;/
18 kwietnia 2014, 23:52 [cytuj]
heheh no tak :P ale nie rozumiem o co Wam chodzi :P? mam nowe konto i już :P
heheh no tak :P ale nie rozumiem o co Wam chodzi :P? mam nowe konto i już :P
18 kwietnia 2014, 23:58 [cytuj]
Teraz nagle poszło -.- dziwne;p chyba jedno "l" zapomniałem w każdym razie tamto konto nieaktywne i stary weidenfeller1 powraca :D

A filmik to mojej robocizny...Movie makerem robiłem wiec specjalny nie jest,a po za tym dochodze do siebie powoli więc sie rozkrecam bo miałem troche problemów;/
Teraz nagle poszło -.- dziwne;p chyba jedno "l" zapomniałem w każdym razie tamto konto nieaktywne i stary weidenfeller1 powraca :D

A filmik to mojej robocizny...Movie makerem robiłem wiec specjalny nie jest,a po za tym dochodze do siebie powoli więc sie rozkrecam bo miałem troche problemów;/
27 maja 2014, 21:29 [cytuj]
Widzę ,że trochę osób gra w piłkę "profesjonalnie" .

Mam małe pytanie.

Od przyszłego sezonu chciałbym spróbować swoich sił w jakiejś drużynie. Studiuję w Krakowie i jest tutaj sporo klubów na poziomie okręgówki lub A klasy. Tylko teraz nie wiem czy takie kluby prowadzą jakąś ambitniejszą rekrutacje czy po prostu kto się zgłosi to dostanie szanse?

Wystarczy pójść na jeden z treningów takiej drużyny i pogadać z trenerem i on powinien mnie przyjąć na parę treningów bez żadnych problemów czy jest to jakoś bardziej złożone?
Obecnie (chyba) nie należę do żadnego klubu bo 4 lata temu zakończyłem moją "karierę" :-P więc nie miałbym chyba problemu ,że mam gdzieś kartę.
Widzę ,że trochę osób gra w piłkę "profesjonalnie" .

Mam małe pytanie.

Od przyszłego sezonu chciałbym spróbować swoich sił w jakiejś drużynie. Studiuję w Krakowie i jest tutaj sporo klubów na poziomie okręgówki lub A klasy. Tylko teraz nie wiem czy takie kluby prowadzą jakąś ambitniejszą rekrutacje czy po prostu kto się zgłosi to dostanie szanse?

Wystarczy pójść na jeden z treningów takiej drużyny i pogadać z trenerem i on powinien mnie przyjąć na parę treningów bez żadnych problemów czy jest to jakoś bardziej złożone?
Obecnie (chyba) nie należę do żadnego klubu bo 4 lata temu zakończyłem moją "karierę" :-P więc nie miałbym chyba problemu ,że mam gdzieś kartę.
27 maja 2014, 21:44 [cytuj]
Moja rada: po prostu idz na trening i zapytaj trenera. Na ogol nie powinno byc problemu z treningami. Wszystko zalezy od druzyny do jakiej trafisz. Jesli chcialbys poza trenowaniem grac, to dobrze byloby zebys byl od pierwszego treningu okresu przygotowawczego i pokazywal zaangazowanie. Chodzi mi zarowno o frekwencje jak i aktywnosc na zajeciach. Rozgrywki w okregowkach czy A-klasie jeszcze trwaja, wiec proponuje, zebys obejrzal 2-3 mecze i ocenil sam, czy poziom jest odpowiedni dla Ciebie.

Jesli nie rozegrales w ciagu 12 miesiecy meczu w zadnym oficjalnym meczu, to jestes wolnym zawodnikiem i nie ma przeszkod, zebys zostal zgloszony przez wybrany przez Ciebie klub.

Doswiadczen z Krakowa i okolic nie mam, ale nie sadze, zeby jakos sie to roznilo w skali kraju.
Moja rada: po prostu idz na trening i zapytaj trenera. Na ogol nie powinno byc problemu z treningami. Wszystko zalezy od druzyny do jakiej trafisz. Jesli chcialbys poza trenowaniem grac, to dobrze byloby zebys byl od pierwszego treningu okresu przygotowawczego i pokazywal zaangazowanie. Chodzi mi zarowno o frekwencje jak i aktywnosc na zajeciach. Rozgrywki w okregowkach czy A-klasie jeszcze trwaja, wiec proponuje, zebys obejrzal 2-3 mecze i ocenil sam, czy poziom jest odpowiedni dla Ciebie.

Jesli nie rozegrales w ciagu 12 miesiecy meczu w zadnym oficjalnym meczu, to jestes wolnym zawodnikiem i nie ma przeszkod, zebys zostal zgloszony przez wybrany przez Ciebie klub.

Doswiadczen z Krakowa i okolic nie mam, ale nie sadze, zeby jakos sie to roznilo w skali kraju.
27 maja 2014, 22:09 [cytuj]
Szczerze, jeśli nigdy wcześniej nie grałeś/nie trenowałeś w piłki w jakimś klubie (np. jako junior) to okręgówka może być sporym wyzwaniem. Wbrew pozorom to nie jest taka kompletna amatorka jak się wydaje niektórym. :-P Ale spróbować zawsze warto.
Szczerze, jeśli nigdy wcześniej nie grałeś/nie trenowałeś w piłki w jakimś klubie (np. jako junior) to okręgówka może być sporym wyzwaniem. Wbrew pozorom to nie jest taka kompletna amatorka jak się wydaje niektórym. :-P Ale spróbować zawsze warto.
27 maja 2014, 22:17 [cytuj]
W A-klasie jak tylko jestes "wybiegany" to juz wystarczy, potem tylko szlifowanie gry :P Na okregowke faktycznie moze byc za malo, bo tam juz walcza o IV lige :D
W A-klasie jak tylko jestes "wybiegany" to juz wystarczy, potem tylko szlifowanie gry :P Na okregowke faktycznie moze byc za malo, bo tam juz walcza o IV lige :D
27 maja 2014, 22:26 [cytuj]
Dzięki wielkie Mila ;-)
"Bo Warszawa...!" powiedział/a:
Szczerze, jeśli nigdy wcześniej nie grałeś/nie trenowałeś w piłki w jakimś klubie (np. jako junior) to okręgówka może być sporym wyzwaniem.
Grałem w klubie przez 7 lat do juniorów starszych, w sumie w najlepszej lidze w jakiej mogłem(małopolskiej,juniorzy Wisły,Cracovii itp.).

Teraz od 2-3 lat gram regularnie na orlikach i wydaje mi się ,że coś tam się ogarnia i myślę ,że dałbym sobie radę w okręgówce czy A klasie.
Od października spotykam wiele osób na orliku i byli tacy co mieli już jakieś występy czy propozycje gry w 2-3 lidze. Albo w lidze "szóstek" gdzie na wyższych szczeblach jest podobno całkiem solidny poziom.

Byłem na paru meczach A klasy u siebie w mieście i szczerze powiem ,że poziom był bardzo słaby... :-P

Od paru kolegów ,którzy grali/grają w A klasie czy okręgówce wiem ,że czasami nawet nie chodzą na treningi w ogóle ,może jeden maksymalnie i w weekend wychodzą bez problemów w pierwszym składzie.
Oczywiście wszystko zależy od umiejętności i klubu jak tam ma obsadzone pozycje ale mówili mi ,że raczej miałbym duże szanse na wejście do składu jakiejś ekipy.

Będę musiał zrobić tak jak Mila radzi i wybiorę się w najbliższym czasie chyba na jakiś mecz. Może wtedy udałoby mi się z kimś pogadać czy coś.
Grałem w klubie przez 7 lat do juniorów starszych, w sumie w najlepszej lidze w jakiej mogłem(małopolskiej,juniorzy Wisły,Cracovii itp.).

Teraz od 2-3 lat gram regularnie na orlikach i wydaje mi się ,że coś tam się ogarnia i myślę ,że dałbym sobie radę w okręgówce czy A klasie.
Od października spotykam wiele osób na orliku i byli tacy co mieli już jakieś występy czy propozycje gry w 2-3 lidze. Albo w lidze "szóstek" gdzie na wyższych szczeblach jest podobno całkiem solidny poziom.

Byłem na paru meczach A klasy u siebie w mieście i szczerze powiem ,że poziom był bardzo słaby... :-P

Od paru kolegów ,którzy grali/grają w A klasie czy okręgówce wiem ,że czasami nawet nie chodzą na treningi w ogóle ,może jeden maksymalnie i w weekend wychodzą bez problemów w pierwszym składzie.
Oczywiście wszystko zależy od umiejętności i klubu jak tam ma obsadzone pozycje ale mówili mi ,że raczej miałbym duże szanse na wejście do składu jakiejś ekipy.

Będę musiał zrobić tak jak Mila radzi i wybiorę się w najbliższym czasie chyba na jakiś mecz. Może wtedy udałoby mi się z kimś pogadać czy coś.
27 maja 2014, 22:44 [cytuj]
"Roflmilion" powiedział/a:
wybiorę się w najbliższym czasie chyba na jakiś mecz. Może wtedy udałoby mi się z kimś pogadać czy coś.
W moim szczecinskim klubie (okregowka regionalna) funkcjonuje to do dzis. Na poczatku okresu przygotowawczego zawsze pojawiaja sie jakies osoby, ktore "chca sprobowac" i czasem z takich grajkow jest duzo pozytku. Mozesz nawet zaczac od najblizszego treningu, zeby miec czas na weryfikacje wyboru.

Sam w ten sposob zrobilem w klubie w Niemczech (Kreisliga A) - poszedlem wiosna na mecz, ocenilem, ze spokojnie sobie poradze, po meczu pogadalem z trenerem i 3 dni pozniej juz trenowalem. A od sierpnia bylem juz zawodnikiem klubu. Troche dlugo (5-6 tygodni) czekalem na papiery z PZPN, ale ostatecznie sie udalo. Ciebie ten ostatni problem nie bedzie dotyczyl. Sprawdza w Malopolskim Zwiazku Pilki Noznej, ze jestes wolnym zawodnikiem i mozesz grac.

Powodzenia.
W moim szczecinskim klubie (okregowka regionalna) funkcjonuje to do dzis. Na poczatku okresu przygotowawczego zawsze pojawiaja sie jakies osoby, ktore "chca sprobowac" i czasem z takich grajkow jest duzo pozytku. Mozesz nawet zaczac od najblizszego treningu, zeby miec czas na weryfikacje wyboru.

Sam w ten sposob zrobilem w klubie w Niemczech (Kreisliga A) - poszedlem wiosna na mecz, ocenilem, ze spokojnie sobie poradze, po meczu pogadalem z trenerem i 3 dni pozniej juz trenowalem. A od sierpnia bylem juz zawodnikiem klubu. Troche dlugo (5-6 tygodni) czekalem na papiery z PZPN, ale ostatecznie sie udalo. Ciebie ten ostatni problem nie bedzie dotyczyl. Sprawdza w Malopolskim Zwiazku Pilki Noznej, ze jestes wolnym zawodnikiem i mozesz grac.

Powodzenia.
13 lipca 2014, 18:58 [cytuj]
"Roflmilion" powiedział/a:
wybiorę się w najbliższym czasie chyba na jakiś mecz. Może wtedy udałoby mi się z kimś pogadać czy coś.
Hej Roflmilionie. Udalo sie znalezc odpowiadajaca Ci druzyne?
Hej Roflmilionie. Udalo sie znalezc odpowiadajaca Ci druzyne?
13 lipca 2014, 20:25 [cytuj]
Właśnie porzucam chyba marzenia o podboju polskiej ligi na rzecz Futbolowej Ligi Szóstek :-P

Większą przyjemność sprawia mi gra na normalny boisku 11 na 11 ale musiałbym siedzieć w Krakowie też w weekendy bo przecież wtedy są mecze a ja jednak wolę do domu sobie pojechać.

A w tej lidze szóstek mecze są przez cały tydzień i rzadko wypadają w weekend a tak to są wieczorami we wtorek itp. Co mi dużo bardziej odpowiada.
Gra też jest bardzo ciekawa bo w tych wyższych(ogólnie jest od D do A,A najlepsza) ligach są już bardzo dobre drużyny i poziom jest wysoki. Ogólnie to jest amatorska liga ale większość zawodników grało w normalnych drużynach w przeszłości.

W kwietniu/maju jedna z drużyn z tej ligi(wtedy C1 teraz awansowali do B1) parę razy zaprosiła mnie na takie małe gierki i zagrałem jeden bardziej oficjalny sparing z liderem ligi B1 i całkiem nieźle sobie poradziłem i jestem z nimi w kontakcie i mam nadzieję ,że się do nich załapie a jak nie to brat kolegi też ma drużynę w B1 i coś wspominał ,że mógłbym się przydać więc myślę,że uda mi się zahaczyć o którąś z tych drużyn i pograć cały sezon.

Mam nadzieję ,że to wypali a jak nie to trudno, zostanie gra 1-2 w tygodniu na jakimś orliku :-P Bo moim zdaniem albo iść gdzieś grać do 4 ligi czy wyżej to jest już większa zabawa i większe poświęcenie i koliduje ze studiami co jest moim priorytetem a gra w B klasie tak ,żeby tylko pograć to mógłbym grać ale to jakbym siedział w domu cały czas i tam do jakiejś drużyny dołączył.
Właśnie porzucam chyba marzenia o podboju polskiej ligi na rzecz Futbolowej Ligi Szóstek :-P

Większą przyjemność sprawia mi gra na normalny boisku 11 na 11 ale musiałbym siedzieć w Krakowie też w weekendy bo przecież wtedy są mecze a ja jednak wolę do domu sobie pojechać.

A w tej lidze szóstek mecze są przez cały tydzień i rzadko wypadają w weekend a tak to są wieczorami we wtorek itp. Co mi dużo bardziej odpowiada.
Gra też jest bardzo ciekawa bo w tych wyższych(ogólnie jest od D do A,A najlepsza) ligach są już bardzo dobre drużyny i poziom jest wysoki. Ogólnie to jest amatorska liga ale większość zawodników grało w normalnych drużynach w przeszłości.

W kwietniu/maju jedna z drużyn z tej ligi(wtedy C1 teraz awansowali do B1) parę razy zaprosiła mnie na takie małe gierki i zagrałem jeden bardziej oficjalny sparing z liderem ligi B1 i całkiem nieźle sobie poradziłem i jestem z nimi w kontakcie i mam nadzieję ,że się do nich załapie a jak nie to brat kolegi też ma drużynę w B1 i coś wspominał ,że mógłbym się przydać więc myślę,że uda mi się zahaczyć o którąś z tych drużyn i pograć cały sezon.

Mam nadzieję ,że to wypali a jak nie to trudno, zostanie gra 1-2 w tygodniu na jakimś orliku :-P Bo moim zdaniem albo iść gdzieś grać do 4 ligi czy wyżej to jest już większa zabawa i większe poświęcenie i koliduje ze studiami co jest moim priorytetem a gra w B klasie tak ,żeby tylko pograć to mógłbym grać ale to jakbym siedział w domu cały czas i tam do jakiejś drużyny dołączył.
13 października 2014, 00:54 [cytuj]
Starcia w piłce są normalną rzeczą, podobnie jak krzyk zawodnika wywołany bólem. Byłem już świadkiem kilkunastu poważnych kontuzji, sam też miałem trzy poważne urazy kolana. W niedzielę grałem mecz z moją drużyną i doszło do fatalnego zdarzenia. Nasz pomocnik oraz jeden z przeciwników wpadli na siebie i zderzyli się kolanami. Wierzcie mi, nie chcielibyście słyszeć tego, co usłyszeli wszyscy obecni na meczu - zawodnicy, kibice, sędzia. Tego nawet nie można nazwać krzykiem, to był po prostu jeden wielki ryk bólu, jakby chłopaka ktoś potwornie torturował. Nasz zawodnik ma jedynie lekkie stłuczenie, a kolano rywala zostało po prostu zmiażdżone i to określenie nie jest wcale przesadzone. Wyglądało tak, jakby wepchnęło mu rzepkę do środka stawu...

Pogotowie przyjechało po 10 minutach, po kolejnych 15 dojechał dodatkowy lekarz, a chłopaka zabrali chyba nieprzytomnego z bólu dopiero po ponad godzinie od zdarzenia. Nikt nie był w stanie kontynuować gry i mecz nie został przez sędziego wznowiony.

Przepraszam za tak przygnębiający wpis. Piszę o tym, bo widziałem w życiu różne kontuzje, złamane nogi, nadgarstki, skręcenia, ale widok tak wyglądającego kolana i do tego ten rozpaczliwy wrzask po prostu nie może nam wyjść z głowy. Jesteśmy po prostu wstrząśnięci. Wierzymy, że chłopak jakoś się z tego wykaraska.
Starcia w piłce są normalną rzeczą, podobnie jak krzyk zawodnika wywołany bólem. Byłem już świadkiem kilkunastu poważnych kontuzji, sam też miałem trzy poważne urazy kolana. W niedzielę grałem mecz z moją drużyną i doszło do fatalnego zdarzenia. Nasz pomocnik oraz jeden z przeciwników wpadli na siebie i zderzyli się kolanami. Wierzcie mi, nie chcielibyście słyszeć tego, co usłyszeli wszyscy obecni na meczu - zawodnicy, kibice, sędzia. Tego nawet nie można nazwać krzykiem, to był po prostu jeden wielki ryk bólu, jakby chłopaka ktoś potwornie torturował. Nasz zawodnik ma jedynie lekkie stłuczenie, a kolano rywala zostało po prostu zmiażdżone i to określenie nie jest wcale przesadzone. Wyglądało tak, jakby wepchnęło mu rzepkę do środka stawu...

Pogotowie przyjechało po 10 minutach, po kolejnych 15 dojechał dodatkowy lekarz, a chłopaka zabrali chyba nieprzytomnego z bólu dopiero po ponad godzinie od zdarzenia. Nikt nie był w stanie kontynuować gry i mecz nie został przez sędziego wznowiony.

Przepraszam za tak przygnębiający wpis. Piszę o tym, bo widziałem w życiu różne kontuzje, złamane nogi, nadgarstki, skręcenia, ale widok tak wyglądającego kolana i do tego ten rozpaczliwy wrzask po prostu nie może nam wyjść z głowy. Jesteśmy po prostu wstrząśnięci. Wierzymy, że chłopak jakoś się z tego wykaraska.
1 stycznia 2015, 23:59 [cytuj]
Nie znalazłem tematu o kontuzjach forumowiczów więc ten chyba będzie najbardziej odpowiedni.
Miał ktoś może problemy z pachwiną?
Małe wprowadzenie w sprawę.

Przed kontuzją grałem w tygodniu 1 mecz ligowy+1 zwykły orlik

Tak jak w temacie naciągnąłem sobie prawą pachwinę.
Podczas rozgrzewki przed gierką na orliku zacząłem czuć już mały dyskomfort,noga miała ograniczone ruchy. Myślałem ,że podczas gry się to jakoś rozegra ale niestety tak nie było i mogłem grać tyle,że nie mogłem robić większego zamachu tą nogą czy sprintować. Po ok.20-30minutach sobie odpuściłem i wróciłem do domu. Ból nie był zbyt duży,lekko utykałem.

Teraz sedno sprawy, miało to miejsce ponad 2 miesiące temu a dopiero od jakiegoś tygodnia odczuwam jakąś poprawę. Wcześniej było cały czas tak samo. Smarowałem różnymi maściami,czasami polewałem gorącą i zimną wodą. Bez konkretnych efektów.

Teraz już wiem ,że powinienem pójść do lekarza ale po przeczytaniu podobnych tematów myślałem ,że przejdzie po maksymalnie miesiącu.

Ogólnie jak nie myślę o tej nodze to nie czuję żadnego bólu. Parę dni temu na siłowni biegałem na bieżni 10min i nie odczuwałem żadnego dyskomfortu. Czasami jak trzeba podbiec na zajęcia czy tramwaj to też nie czuje nic złego. Np. na imprezie normalnie mogę tańczyć,skakać etc i w ogóle o tym nie myślę i nic złego nie czuję.

Gdy podnoszę nogę to czasami czuję delikatny dyskomfort ale nie ogranicza to ruchu mojej nogi. Jednak czasami nie czuję nic złego w nodze przez pół dnia a później wieczorem czy coś czuję jakby zmęczenie,mały dyskomfort.

Mam czekać aż w 100% nie będę nic czuł w tej pachwinie?Czy to jest takie trochę jakby na tle psychicznym, że jak myślę o tym to wtedy zazwyczaj czuję dyskomfort a jak nie myślę o tym to jest wszystko ok? Albo powoli to rozciągać?

Znajomy kiedyś miał podobny problem ale przeszło mu po miesiącu bez gry. U mnie ciągnie się to dość długo i jestem zaniepokojony.

Miał ktoś może podobny problem albo zna się na tym? Jest trochę tematów o pachwinie w internecie ale nie znalazłem konkretnych odpowiedzi, w większości wystarczyła tylko przerwa kilka tygodni ,maksymalnie 1-2 miesiące. ;-)
Nie znalazłem tematu o kontuzjach forumowiczów więc ten chyba będzie najbardziej odpowiedni.
Miał ktoś może problemy z [b]pachwiną[/b]?
Małe wprowadzenie w sprawę.

Przed kontuzją grałem w tygodniu 1 mecz ligowy+1 zwykły orlik

Tak jak w temacie naciągnąłem sobie prawą pachwinę.
Podczas rozgrzewki przed gierką na orliku zacząłem czuć już mały dyskomfort,noga miała ograniczone ruchy. Myślałem ,że podczas gry się to jakoś rozegra ale niestety tak nie było i mogłem grać tyle,że nie mogłem robić większego zamachu tą nogą czy sprintować. Po ok.20-30minutach sobie odpuściłem i wróciłem do domu. Ból nie był zbyt duży,lekko utykałem.

Teraz sedno sprawy, miało to miejsce ponad [b]2 miesiące temu[/b] a dopiero od jakiegoś tygodnia odczuwam jakąś poprawę. Wcześniej było cały czas tak samo. Smarowałem różnymi maściami,czasami polewałem gorącą i zimną wodą. Bez konkretnych efektów.

Teraz już wiem ,że powinienem pójść do lekarza ale po przeczytaniu podobnych tematów myślałem ,że przejdzie po maksymalnie miesiącu.

Ogólnie jak nie myślę o tej nodze to nie czuję żadnego bólu. Parę dni temu na siłowni biegałem na bieżni 10min i nie odczuwałem żadnego dyskomfortu. Czasami jak trzeba podbiec na zajęcia czy tramwaj to też nie czuje nic złego. Np. na imprezie normalnie mogę tańczyć,skakać etc i w ogóle o tym nie myślę i nic złego nie czuję.

Gdy podnoszę nogę to czasami czuję delikatny dyskomfort ale nie ogranicza to ruchu mojej nogi. Jednak czasami nie czuję nic złego w nodze przez pół dnia a później wieczorem czy coś czuję jakby zmęczenie,mały dyskomfort.

[b]Mam czekać aż w 100% nie będę nic czuł w tej pachwinie?Czy to jest takie trochę jakby na tle psychicznym, że jak myślę o tym to wtedy zazwyczaj czuję dyskomfort a jak nie myślę o tym to jest wszystko ok? Albo powoli to rozciągać?[/b]

Znajomy kiedyś miał podobny problem ale przeszło mu po miesiącu bez gry. U mnie ciągnie się to dość długo i jestem zaniepokojony.

Miał ktoś może podobny problem albo zna się na tym? Jest trochę tematów o pachwinie w internecie ale nie znalazłem konkretnych odpowiedzi, w większości wystarczyła tylko przerwa kilka tygodni ,maksymalnie 1-2 miesiące. ;-)
2 stycznia 2015, 00:18 [cytuj]
"Roflmilion" powiedział/a:
Mam czekać aż w 100% nie będę nic czuł w tej pachwinie?Czy to jest takie trochę jakby na tle psychicznym, że jak myślę o tym to wtedy zazwyczaj czuję dyskomfort a jak nie myślę o tym to jest wszystko ok?
Hmm, może poczekaj jednak trochę i daj znać, tak np. za dwa lata czy Ci przeszło.
Ewentualnie jak jesteś miękka faja to idź do lekarza, ale kto normalny by po dwóch miesiącach od pojawienia się problemu szedł do specjalistów :mrgreen:
Hmm, może poczekaj jednak trochę i daj znać, tak np. za dwa lata czy Ci przeszło.
Ewentualnie jak jesteś miękka faja to idź do lekarza, ale kto normalny by po dwóch miesiącach od pojawienia się problemu szedł do specjalistów :mrgreen:
2 stycznia 2015, 00:36 [cytuj]
"kowdi" powiedział/a:
Hmm, może poczekaj jednak trochę i daj znać, tak np. za dwa lata czy Ci przeszło.
Ewentualnie jak jesteś miękka faja to idź do lekarza, ale kto normalny by po dwóch miesiącach od pojawienia się problemu szedł do specjalistów :mrgreen:
:-D Po wstępnej diagnozie doktora Google miałem tylko unikać aktywności fizycznej przez jakiś czas i samo przejdzie. Raczej nie doszło do poważniejszego urazu więc potrzeba było czasu. Z tego co czytałem to sprawa jest dość indywidualna,jednemu wystarczy 2-3 tygodni,inny miesiąc i więcej.

Wiadomo,że gdyby nie trzeba było czekać na wizytę u ortopedy 1-2 miesiące to na pewno bym się wybrał od razu ale myślałem ,że za ten czas mi przejdzie. Niestety mogłem iść to może bym się doczekał na wizytę :-P A wydawanie ponad 100zł prywatnie ,żeby usłyszeć żebym odpuścił jakiekolwiek aktywności fizyczne na jakiś czas i smarowanie maściami niezbyt mi się uśmiechało :-P
:-D Po wstępnej diagnozie doktora Google miałem tylko unikać aktywności fizycznej przez jakiś czas i samo przejdzie. Raczej nie doszło do poważniejszego urazu więc potrzeba było czasu. Z tego co czytałem to sprawa jest dość indywidualna,jednemu wystarczy 2-3 tygodni,inny miesiąc i więcej.

Wiadomo,że gdyby nie trzeba było czekać na wizytę u ortopedy 1-2 miesiące to na pewno bym się wybrał od razu ale myślałem ,że za ten czas mi przejdzie. Niestety mogłem iść to może bym się doczekał na wizytę :-P A wydawanie ponad 100zł prywatnie ,żeby usłyszeć żebym odpuścił jakiekolwiek aktywności fizyczne na jakiś czas i smarowanie maściami niezbyt mi się uśmiechało :-P
2 stycznia 2015, 00:39 [cytuj]
Jak grasz w klubie, to pewnie sztab ma kilku znajomych lekarzy lub fizjoterapeutow. Probowales w otoczeniu popytac?
Jak grasz w klubie, to pewnie sztab ma kilku znajomych lekarzy lub fizjoterapeutow. Probowales w otoczeniu popytac?
2 stycznia 2015, 00:55 [cytuj]
[quote] Jak grasz w klubie, to pewnie sztab ma kilku znajomych lekarzy lub fizjoterapeutow. Probowales w otoczeniu popytac?[/quote] Gram w lidze amatorskiej więc nie ma żadnego sztabu ani fizjoterapeutów niestety :-P W otoczeniu jedynie kto może mi coś poradzić to znajomi,którzy grają też amatorsko albo w niskich ligach i z własnych doświadczeń mogą coś powiedzieć na ten temat. To co mówią pokrywa się z tym co znajduję w internecie i też są trochę zdziwieni ,że przerwa się cały czas wydłuża.
Gram w lidze amatorskiej więc nie ma żadnego sztabu ani fizjoterapeutów niestety :-P W otoczeniu jedynie kto może mi coś poradzić to znajomi,którzy grają też amatorsko albo w niskich ligach i z własnych doświadczeń mogą coś powiedzieć na ten temat. To co mówią pokrywa się z tym co znajduję w internecie i też są trochę zdziwieni ,że przerwa się cały czas wydłuża.
2 stycznia 2015, 01:11 [cytuj]
Chodzilo mi o znajomych specjalistow, bo jestem swiadomy tego, ze amatorskie druzyny nie maja "zaplecza".

Trudno powiedziec cos sensownego. Mysle, ze mimo wszystko dobrze byloby, gdybys sprobowal konsultacji lekarskiej. Nie wiadomo, czy Twoj dyskomfort powstaje w wyniku naciagniecia, czy naderwania wlokien - tu raczej mowilbys o bolu niz o dyskomforcie. A moze to po prostu przeciazenie. Badanie USG moze wystarczyloby do zdiagnozowania problemu.

U mnie takie lekkie przypadlosci mijaly po maksymalnie 2-3 tygodniach.
Chodzilo mi o znajomych specjalistow, bo jestem swiadomy tego, ze amatorskie druzyny nie maja "zaplecza".

Trudno powiedziec cos sensownego. Mysle, ze mimo wszystko dobrze byloby, gdybys sprobowal konsultacji lekarskiej. Nie wiadomo, czy Twoj dyskomfort powstaje w wyniku naciagniecia, czy naderwania wlokien - tu raczej mowilbys o bolu niz o dyskomforcie. A moze to po prostu przeciazenie. Badanie USG moze wystarczyloby do zdiagnozowania problemu.

U mnie takie lekkie przypadlosci mijaly po maksymalnie 2-3 tygodniach.
2 stycznia 2015, 01:35 [cytuj]
"Roflmilion" powiedział/a:
Wiadomo,że gdyby nie trzeba było czekać na wizytę u ortopedy 1-2 miesiące to na pewno bym się wybrał od razu ale myślałem ,że za ten czas mi przejdzie. Niestety mogłem iść to może bym się doczekał na wizytę :-P A wydawanie ponad 100zł prywatnie ,żeby usłyszeć żebym odpuścił jakiekolwiek aktywności fizyczne na jakiś czas i smarowanie maściami niezbyt mi się uśmiechało :-P
Ciekawie wyceniasz swoje zdrowie. Nie zapiszę się do specjalisty, na którego mam czekać 1-2 miesięcy (a pytałeś się ile konkretnie w tamtym momencie miałbyś czekać?), bo przecież jak po miesiącu/dwóch dalej będę miał problem to specjalista mi nie będzie potrzebny, a "ponad 100zł" (a sprawdzałeś w ogóle ile kosztowałaby taka wizyta z konsultacją/badaniem?) za możliwość normalnego i komfortowego uprawiania sportu to zdzierstwo w biały dzień!

Czemu takim problemem dla ludzi jest pójście do lekarza i zrobienie badań? Przecież na forum kibiców BVB znajdzie się specjalista, który za pomocą swojej przewidującej przyszłość kuli powie nam, na co chorujemy i jak to wyleczyć. Ehh...
Ciekawie wyceniasz swoje zdrowie. Nie zapiszę się do specjalisty, na którego mam czekać 1-2 miesięcy (a pytałeś się ile konkretnie w tamtym momencie miałbyś czekać?), bo przecież jak po miesiącu/dwóch dalej będę miał problem to specjalista mi nie będzie potrzebny, a "ponad 100zł" (a sprawdzałeś w ogóle ile kosztowałaby taka wizyta z konsultacją/badaniem?) za możliwość normalnego i komfortowego uprawiania sportu to zdzierstwo w biały dzień!

Czemu takim problemem dla ludzi jest pójście do lekarza i zrobienie badań? Przecież na forum kibiców BVB znajdzie się specjalista, który za pomocą swojej przewidującej przyszłość kuli powie nam, na co chorujemy i jak to wyleczyć. Ehh...
|<  <<  <  4  5  6  7  8    >
tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. RB Lipsk 5 4 1 0 13
2. Bayern Monachium 5 4 0 1 12
3. Borussia Dortmund 5 4 0 1 12
4. Bayer 04 Leverkusen 5 2 3 0 9
5. VfB Stuttgart 5 2 2 1 8
6. Borussia Mönchengladbach 5 2 2 1 8
7. Werder Brema 5 2 2 1 8
cała tabela
ranking typerów
Użytkownik Punkty
1. MrProroK 81
2. RickenZMazowsza 78
3. legmg04 78
4. JungKamil3 78
5. BVB Super 78
6. angor18 75
7. Pingas 75
cała tabela

shoutbox

Ksordius2323
Ksordius2323 11 minut temu

po tym meczu aż boję sie o ten mecz z Bayernem

majeczek78
majeczek78 14 minut temu

Potencjał w drużynie jest ogromny ale niestety nie wykorzystany. Mając w składzie takiego napastnika jakim jest Erling nie gramy tak aby stwarzać mu dogodne sytuacje. Ten napastnik potrzebuje piłki do której będzie mógł dojść i rozpędzony ją uderzyć, a my gramy tak że chłop stoi na 7 metrze z plastrem a reszta klepie w polu karnym piętkami....

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 16 minut temu

Ważne że Lazio traci punkty.

Sirinuxson
Sirinuxson 22 minut temu

Tiki-sraka, najgorszy styl gry nawet gdy Guardiola wygrywał tym stylem wszystko z Barceloną, ich mecze to była katorga, nudne do wyrzygania. A u nas ani trofeów, ani tym bardziej stylu, nic ciekawego nie prezentujemy. I jak my mamy zatrzymywać takich grajków jak Sancho, Hakimi czy Reyna?

F1066
F1066 27 minut temu

Sancho chyba zakochany ;))))

Pawelinho
Pawelinho 27 minut temu

Już czasów Tuchcia dało się to zauważyć.

Dargos
Dargos 28 minut temu

To się zaczęło od Stogera, wcześniej tak nie było. I licze że po Favre też tak nie będzie.

Pawelinho
Pawelinho 31 minut temu

Dargos tylko, że to nie jest nic nowego tak było przed Favre'm i będzie po nim...niestety.

majeczek78
majeczek78 33 minut temu

Wiadomo - lepsza taka wygrana jak żadna...

Dargos
Dargos 34 minut temu

Oczywiście, tylko że wszyscy dobrze wiemy, że tak nie będzie, i w kluczowych meczach będą dostawać w dupę, ze średniakami (tak jak dzisiaj) razy wygrywać raz przegrywać a rzeczywistość będzie zakłamywana przez zwycięstwa (też wysokie) z ogórkami

Pawelinho
Pawelinho 37 minut temu

Jeżeli tak mają wyglądać wygrane BVB to ja nie mam nic przeciwko. Lepiej grać gorzej pierwszą i zremisować, a później zdobyć decydujące gole w drugiej czyli zdobyć trzy punkty w LM/BL.

Dargos
Dargos 37 minut temu

Jessst wygrali, można dalej zakłamywać rzeczywistość że jest dobrze.

Pawelinho
Pawelinho 38 minut temu

Bellingham zaliczył asystę.

majeczek78
majeczek78 38 minut temu

Dziadek i tak nie dostrzega że w tej chwili Brandt daje więcej niż Marco, Sancho i Reyna.. Woli go trzymać na ławie. A w meczu z S04 pokazał co potrafi....

Pawelinho
Pawelinho 39 minut temu

Haaland w końcówce też ważne trafienie dla niego.

Maliniak1991
Maliniak1991 39 minut temu

rb to na lidze się skupia

F1066
F1066 40 minut temu

Uffff

majeczek78
majeczek78 40 minut temu

W końcu Erling dostał odpowiednią piłkę i już wiedział co z tym zrobić...

F1066
F1066 40 minut temu

Ende!,

Maliniak1991
Maliniak1991 41 minut temu

bez brandta to nie powiniśmy nawet wychodzić na mecz

Miniu99
Miniu99 42 minut temu

Mu już 5:0

MedBVB
MedBVB 42 minut temu

Erling

UkaszBVB
UkaszBVB 42 minut temu

Brandt w 15 min zrobil wiecej niz Reus w calym meczu

F1066
F1066 42 minut temu

Ööööööörling

Alex139
Alex139 43 minut temu

Erling kozak

Maliniak1991
Maliniak1991 43 minut temu

brandt to kozak

Pawelinho
Pawelinho 43 minut temu

majeczek78 to już inna kwestia.

F1066
F1066 43 minut temu

2 !!!

CzarnoŻółtyKot
CzarnoŻółtyKot 43 minut temu

I red bull zaorany przez MU :)

majeczek78
majeczek78 47 minut temu

Pawelinio ja mam wrażenie że Sancho ogólnie jak na razie nie jest sobą... nie tylko w tym meczu....

statystyki

Gości online: 63
Zarejestrowanych użytkowników: 8903
Ostatnio zarejestrowany: Johnny423

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem