Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

1  2  3  4  5    >  >>  >|
Forum dyskusyjne » Hyde Park » Sylwester
1 stycznia 2008, 14:14 [cytuj]
założyłem taki temacik bo ciekawi mnie jak spędziliście sylwestra :D
i mam nadzieje,że podzielicie się swoimi przeżyciami ;P ciekawe ile osób spędzało na domówkach, ile pod gołym niebem a ile np w domku przed TV :)

hmm no to zacznę od siebie ;P ja spędziłem w PUBie ze znajomymi :) no i muszę przyznać,że się miło zaskoczyłem ;D nie podejrzewałem,że może być tak zaje**ście :P
a mój organizm wczoraj (no i przede wszystkim dzisiaj) był w jak najlepszej formie ;D bo tyyyle ile przyjął trunków i nie było na szczęście zgonu a dziś kaca ;P
no ale to pewnie dlatego,że po jakiś 4-5 piwach przerzuciliśmy się na wódeczke no i co chwilę jak piliśmy to jedliśmy i tańczyliśmy :) więc wtedy wytrzymałość jest o wieeele większa ;D
ja ogólnie zaliczam sylwester do baaaardzo udanych :) i mam nadzieję,że Wasze również takie były :)
założyłem taki temacik bo ciekawi mnie jak spędziliście sylwestra :D
i mam nadzieje,że podzielicie się swoimi przeżyciami ;P ciekawe ile osób spędzało na domówkach, ile pod gołym niebem a ile np w domku przed TV :)

hmm no to zacznę od siebie ;P ja spędziłem w PUBie ze znajomymi :) no i muszę przyznać,że się miło zaskoczyłem ;D nie podejrzewałem,że może być tak zaje**ście :P
a mój organizm wczoraj (no i przede wszystkim dzisiaj) był w jak najlepszej formie ;D bo tyyyle ile przyjął trunków i nie było na szczęście zgonu a dziś kaca ;P
no ale to pewnie dlatego,że po jakiś 4-5 piwach przerzuciliśmy się na wódeczke no i co chwilę jak piliśmy to jedliśmy i tańczyliśmy :) więc wtedy wytrzymałość jest o wieeele większa ;D
ja ogólnie zaliczam sylwester do baaaardzo udanych :) i mam nadzieję,że Wasze również takie były :)
1 stycznia 2008, 15:09 [cytuj]
Ja byłem o 16 u kolegi na pi[color=red]w[/color]ku i na sziszy (fajce wodnej) potem przenieśliśmy sie około 19 do koleżanki gdzie była impreza. Tam tez szisza, porządniejszy alko[color=red]h[/color]ol.

Do strat nalezy zaliczyć: pożyczone 30 zł tylko nie wiem komu :roll: , urwany w bucie haczyk na sznurówki, g[color=red]u[/color]z na głowie i lekko pocharatane czoło z powodu u[color=red]p[/color]adku głową na kamień jak miałem najwiekszą fazę.

Około 3.00 zmyliśmy sie od koleżanki i poszliśmy do kolegi, tam trzeba bylo wykonczyc reszt[color=red]ę[/color] wódki noo i okkoło 6.00 poszlismy spac. Dziś czuje sie jaak nowo narodzony, bo zamiast zatruć, alko[color=red]h[/color]ol oczyścił mój organizm :mrgreen:

[color=red]Oj, Giv, kac to doprawdy straszna rzecz ;)[/color] - Murzyn

[color=orange]Nie mam kaca może poprostu szumiała mi w głowie sylwestrowa muzyka :mrgreen: [/color] - Giv
Ja byłem o 16 u kolegi na pi[color=red]w[/color]ku i na sziszy (fajce wodnej) potem przenieśliśmy sie około 19 do koleżanki gdzie była impreza. Tam tez szisza, porządniejszy alko[color=red]h[/color]ol.

Do strat nalezy zaliczyć: pożyczone 30 zł tylko nie wiem komu :roll: , urwany w bucie haczyk na sznurówki, g[color=red]u[/color]z na głowie i lekko pocharatane czoło z powodu u[color=red]p[/color]adku głową na kamień jak miałem najwiekszą fazę.

Około 3.00 zmyliśmy sie od koleżanki i poszliśmy do kolegi, tam trzeba bylo wykonczyc reszt[color=red]ę[/color] wódki noo i okkoło 6.00 poszlismy spac. Dziś czuje sie jaak nowo narodzony, bo zamiast zatruć, alko[color=red]h[/color]ol oczyścił mój organizm :mrgreen:

[color=red]Oj, Giv, kac to doprawdy straszna rzecz ;)[/color] - Murzyn

[color=orange]Nie mam kaca może poprostu szumiała mi w głowie sylwestrowa muzyka :mrgreen: [/color] - Giv
1 stycznia 2008, 16:09 [cytuj]
"Murzyn" powiedział/a:
Rok temu byłem na domówce w Gdańsku u kumpla, ale z tamtego Sylwka niewiele pamiętam. :-D
hehehe no to ciekawie musialo byc ;D
"givdaf" powiedział/a:
guz na głowie i lekko pocharatane czoło z powodu upadku głową na kamień jak miałem najwiekszą fazę.
oj to bombka musiała być pierwszej klasy hehehehe ;P
hehehe no to ciekawie musialo byc ;D
[quote="givdaf"]guz na głowie i lekko pocharatane czoło z powodu upadku głową na kamień jak miałem najwiekszą fazę.
1 stycznia 2008, 20:37 [cytuj]
"ZesiQ" powiedział/a:
oj to bombka musiała być pierwszej klasy hehehehe ;P
Na szczęście mi szybko zchodzi, po półtorej godziny już było ok wszystko. Kurde tak sobie myślę że gdybym nie podparł się przy upadku ręką to mogłem sobie poważnie rozwalic głowę :roll: , trzeba skończyć z tym alkoholem ;-)
Na szczęście mi szybko zchodzi, po półtorej godziny już było ok wszystko. Kurde tak sobie myślę że gdybym nie podparł się przy upadku ręką to mogłem sobie poważnie rozwalic głowę :roll: , trzeba skończyć z tym alkoholem ;-)
1 stycznia 2008, 21:21 [cytuj]
to juz wiadomo dlaczego mówi sie zawsze,ze alkohol uderza do glowy ;P
to juz wiadomo dlaczego mówi sie zawsze,ze alkohol uderza do glowy ;P
1 stycznia 2008, 22:04 [cytuj]
"ZesiQ" powiedział/a:
to juz wiadomo dlaczego mówi sie zawsze,ze alkohol uderza do glowy ;P
:lol: :lol: :lol: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :lol: :lol: :lol:

ZesiQ Ty to taki śmieszek jesteś, niewiedziałem :)
:lol: :lol: :lol: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :lol: :lol: :lol:

ZesiQ Ty to taki śmieszek jesteś, niewiedziałem :)
1 stycznia 2008, 23:22 [cytuj]
Mój sylwester nie był za fajny, ale ciekawy
o godzinie 18 zadzwonilem do kumpla żeby mnie zawiósł do sklepu po hmm wódke i piwo, po zakupie wodki odjeżdzając ze sklepu zgasł nam poldon na środku drogi i stuknął nas drugi samochód, o dziwo też poldon :P, dobrze że z małą prędkościa, gadaliśmy gadaliśmy z gościem, okazało sie że jechał z dziołchami na impreze, i umówiliśmy sie ze wszystko pojdzie z kumpla polisy, koło 20 pojechalismy na impreze,a tam to sie zaczeło picie ;(:( i niestety o 11 poszedlem spac i wstałem koło 1 ;):)a wtedy obudzilem sie jako nowa osoba, zaczełem tańczyc(w Tańcu z giwazdami finałbył by mój) zarywac jakies dziewczyny :)heh, ale rano sie dzis budze i pamiętałem że wymienilem sie z jakas ładną dziewczyną numerami, ale banie mam bo nie wiem jak ją zapisałem w telefonie ;P:P, mam nadzieje że ta jakis znak, podobno doszło do wymiany płynów między ją a mną(drogą ustną), ale to nie potwierdzone info :)
Mój sylwester nie był za fajny, ale ciekawy
o godzinie 18 zadzwonilem do kumpla żeby mnie zawiósł do sklepu po hmm wódke i piwo, po zakupie wodki odjeżdzając ze sklepu zgasł nam poldon na środku drogi i stuknął nas drugi samochód, o dziwo też poldon :P, dobrze że z małą prędkościa, gadaliśmy gadaliśmy z gościem, okazało sie że jechał z dziołchami na impreze, i umówiliśmy sie ze wszystko pojdzie z kumpla polisy, koło 20 pojechalismy na impreze,a tam to sie zaczeło picie ;(:( i niestety o 11 poszedlem spac i wstałem koło 1 ;):)a wtedy obudzilem sie jako nowa osoba, zaczełem tańczyc(w Tańcu z giwazdami finałbył by mój) zarywac jakies dziewczyny :)heh, ale rano sie dzis budze i pamiętałem że wymienilem sie z jakas ładną dziewczyną numerami, ale banie mam bo nie wiem jak ją zapisałem w telefonie ;P:P, mam nadzieje że ta jakis znak, podobno doszło do wymiany płynów między ją a mną(drogą ustną), ale to nie potwierdzone info :)
2 stycznia 2008, 01:38 [cytuj]
"Tomi" powiedział/a:
ale banie mam bo nie wiem jak ją zapisałem w telefonie ;P:P
to dzwoń do wszystkich dziewczyn, które masz zapisane :-P może ją znajdziesz :-P
to dzwoń do wszystkich dziewczyn, które masz zapisane :-P może ją znajdziesz :-P
2 stycznia 2008, 04:18 [cytuj]
sylwestra spedzilem w jakze eleganckim st audries park :mrgreen: bylo wiele pieknych kobiet w nie mniej pieknych sukniach :mrgreen: no i wspaniale fajerwerki trwajace okolo 20 minut 8-) jako ze jestem starym zgredem pozwole sobie w tym miejscu zaczac narzekania :mrgreen: :lol: niestety (a moze stety) na ow balu bylem sluzbowo :lol: od 15 do 2 w nocy pracowalem ;-) upijalem ludzi co by sie lepiej bawili. pomomo bolu w kolanach i paskudnego humoru usmechalem sie jak glupi :mrgreen: narzekalem na "irene" ze mi psul na kasie albo brudzi na barze :lol: jak juz w sb wspominalem o godzinie 0 ze znudzenia ukladalem sobie rozne trunki na polkach, podczas gdy ludzie (jak i reszta pracownikow) w szampanskich nastrojach przygladala sie pokazom sztucznych ogni, ktore nie powiem byly pierwszej klasy. po tym trzeba bylo ze sto razy powiedziec "hapi niu jer" bo nie wypadalo byc niegrzecznym :-P nawet temu staremu, grubemu dziadkowi co puszczal baki przy barze tak ze myslalem coby sobie czasem zyl slomka nie podciac zeby ukrocic cierpien :mrgreen: o 1 wszystko sie skonczylo (przynajmniej dla mnie :mrgreen: ) do 2 sprzatalem swoje burdello bum bum. w miedzyczasie ponarzekalem mojej ulubionej managerce na wszystko co sie dalo. o 2:30 bylem w domu. wspolokatorzy bawili sie do 5 przez co spac nie moglem. rano po 10 poszedlem porobic fotki ktore juz mozna zobaczyc na [URL=http://www.sqbgallery.yoyo.pl/]http://www.sqbgallery.yoyo.pl/[/URL] po 15 w koncu polozylem sie spac :mrgreen: :-P tak wlasnie spedzilem sylwestra i zaczelem nowy rok :mrgreen: to tyle marudzen starego zgrzybialego sqbusia :lol:
sylwestra spedzilem w jakze eleganckim st audries park :mrgreen: bylo wiele pieknych kobiet w nie mniej pieknych sukniach :mrgreen: no i wspaniale fajerwerki trwajace okolo 20 minut 8-) jako ze jestem starym zgredem pozwole sobie w tym miejscu zaczac narzekania :mrgreen: :lol: niestety (a moze stety) na ow balu bylem sluzbowo :lol: od 15 do 2 w nocy pracowalem ;-) upijalem ludzi co by sie lepiej bawili. pomomo bolu w kolanach i paskudnego humoru usmechalem sie jak glupi :mrgreen: narzekalem na "irene" ze mi psul na kasie albo brudzi na barze :lol: jak juz w sb wspominalem o godzinie 0 ze znudzenia ukladalem sobie rozne trunki na polkach, podczas gdy ludzie (jak i reszta pracownikow) w szampanskich nastrojach przygladala sie pokazom sztucznych ogni, ktore nie powiem byly pierwszej klasy. po tym trzeba bylo ze sto razy powiedziec "hapi niu jer" bo nie wypadalo byc niegrzecznym :-P nawet temu staremu, grubemu dziadkowi co puszczal baki przy barze tak ze myslalem coby sobie czasem zyl slomka nie podciac zeby ukrocic cierpien :mrgreen: o 1 wszystko sie skonczylo (przynajmniej dla mnie :mrgreen: ) do 2 sprzatalem swoje burdello bum bum. w miedzyczasie ponarzekalem mojej ulubionej managerce na wszystko co sie dalo. o 2:30 bylem w domu. wspolokatorzy bawili sie do 5 przez co spac nie moglem. rano po 10 poszedlem porobic fotki ktore juz mozna zobaczyc na [URL=http://www.sqbgallery.yoyo.pl/]http://www.sqbgallery.yoyo.pl/[/URL] po 15 w koncu polozylem sie spac :mrgreen: :-P tak wlasnie spedzilem sylwestra i zaczelem nowy rok :mrgreen: to tyle marudzen starego zgrzybialego sqbusia :lol:
2 stycznia 2008, 10:53 [cytuj]
"Tomi" powiedział/a:
niestety o 11 poszedlem spac i wstałem koło 1 ;):)a wtedy obudzilem sie jako nowa osoba, zaczełem tańczyc(w Tańcu z giwazdami finałbył by mój)
hehe rozbroiłeś mnie tym hasłem ;P no ale wiesz finału nie byłoby bez gleby ;P no ale skoro szedłeś spać o 11 to gleba na bank była hehe :P
"Kasia" powiedział/a:
to dzwoń do wszystkich dziewczyn, które masz zapisane :-P może ją znajdziesz :-P
hehehe popieram ;P kto pyta nie błądzi ;D

ufff ja na szczescie mimo baaaardzo dużej ilości %%% w tym roku pamietam wszyyyściutko z sylwestra ;D i mam nadzieje,ze tak zawsze bedzie hehe ;P
"sqb" powiedział/a:
nawet temu staremu, grubemu dziadkowi co puszczal baki przy barze
to troszke smierdzaca sprawa ;P dobrze,ze u nas takich ludzi nie było ;D ale jedna z kelnerek najwyrazniej jakos bez humoru byla ;P chodziło nabuzowana cały czas jakby ktos jej petarde nie powiem gdzie wlozyl :-/ hehe ale na szczescie reszta kelnerek i szefowa dawały czadu z nami na parkiecie hehehe ;D
hehe rozbroiłeś mnie tym hasłem ;P no ale wiesz finału nie byłoby bez gleby ;P no ale skoro szedłeś spać o 11 to gleba na bank była hehe :P
[quote="Kasia"]to dzwoń do wszystkich dziewczyn, które masz zapisane :-P może ją znajdziesz :-P
2 stycznia 2008, 19:37 [cytuj]
Ja balowałem w domu ze znajomymi, grubo było ;] na koniec musielismy odprowadzic,zaniesc kolege do domu ;] odcinek 500m pokonalismy w 1,5 h :)
Ja balowałem w domu ze znajomymi, grubo było ;] na koniec musielismy odprowadzic,zaniesc kolege do domu ;] odcinek 500m pokonalismy w 1,5 h :)
2 stycznia 2008, 21:03 [cytuj]
Mój sylwester był nawet udany troche za bardzo sie nabombiłem i polazłem z jakąś koleżanką gdzies na góre i tam zaginąłem nie wiem co robilismy ale mam nadzieje ze byłem tak pijany ze nic nie zrobiłem bo nie chciałbym niespodzianki za 9 miesięcy. Ogólnie było ok. Wypiłem całą butle burbonu i troche johnnie'go.Po tym burbonie jeszcze jakos sie trzymałem ale jak koleżanka zrobiła mi drinka z Johnnie'go i pomyliły jej sie proporcje to wtedy juz był dla mnie gwóźdź do trumny. To był pierwszy sylwester w którym nie pamiętam petard :( wtedy miałem kryzys który trwał do 3 o tej godzinie okazało sie ze nie mam portfela i od razu wytrzezwiałem poszedłem na dwór go szukac... ten spacer mnie juz całkiem ocucił. Na szczescie okazało sie ze zgubę znalazł kolega juz wczesniej. Ale osiągnąłem swój cel.... miałem sie odstresować po bardzo stresującej koncówce roku i udało mi sie to:)
Mój sylwester był nawet udany troche za bardzo sie nabombiłem i polazłem z jakąś koleżanką gdzies na góre i tam zaginąłem nie wiem co robilismy ale mam nadzieje ze byłem tak pijany ze nic nie zrobiłem bo nie chciałbym niespodzianki za 9 miesięcy. Ogólnie było ok. Wypiłem całą butle burbonu i troche johnnie'go.Po tym burbonie jeszcze jakos sie trzymałem ale jak koleżanka zrobiła mi drinka z Johnnie'go i pomyliły jej sie proporcje to wtedy juz był dla mnie gwóźdź do trumny. To był pierwszy sylwester w którym nie pamiętam petard :( wtedy miałem kryzys który trwał do 3 o tej godzinie okazało sie ze nie mam portfela i od razu wytrzezwiałem poszedłem na dwór go szukac... ten spacer mnie juz całkiem ocucił. Na szczescie okazało sie ze zgubę znalazł kolega juz wczesniej. Ale osiągnąłem swój cel.... miałem sie odstresować po bardzo stresującej koncówce roku i udało mi sie to:)
2 stycznia 2008, 22:48 [cytuj]
A mój był troszek za mocny :-P bo była to domówka a jak wiadomo jakie one są :-P przed północą trafiłem na rynek (tam jakis koleś co wyglądał totalnie jak włoski żigolok co to on nie jest sorrry wyskoczył z najbardziej prymitywnym tekstem "na chuj sie gapisz" więc ja sie zatrzymałem i zaczełem bardziej gapić czekałem na jego ruch no ale cwany był bo obok stał radiowóz a nie chciałem otrzymać zaproszenia do radiowozu, komisariatu itp więc odpuściłem) co nie było planowane wróciłem do znajomego po 2 a powinno to zająć z 1,5h mniej ale w końcu to sylwester. Później już jednak był powolny game over ale do 5 twardo się trzymałem. Sylwester jak nigdy w dodatku w najlepszym gronie :-P
A mój był troszek za mocny :-P bo była to domówka a jak wiadomo jakie one są :-P przed północą trafiłem na rynek (tam jakis koleś co wyglądał totalnie jak włoski żigolok co to on nie jest sorrry wyskoczył z najbardziej prymitywnym tekstem "na chuj sie gapisz" więc ja sie zatrzymałem i zaczełem bardziej gapić czekałem na jego ruch no ale cwany był bo obok stał radiowóz a nie chciałem otrzymać zaproszenia do radiowozu, komisariatu itp więc odpuściłem) co nie było planowane wróciłem do znajomego po 2 a powinno to zająć z 1,5h mniej ale w końcu to sylwester. Później już jednak był powolny game over ale do 5 twardo się trzymałem. Sylwester jak nigdy w dodatku w najlepszym gronie :-P
3 stycznia 2008, 12:15 [cytuj]
"Maczuga_87" powiedział/a:
polazłem z jakąś koleżanką gdzies na góre i tam zaginąłem nie wiem co robilismy ale mam nadzieje ze byłem tak pijany ze nic nie zrobiłem bo nie chciałbym niespodzianki za 9 miesięcy.
&
"Tomi" powiedział/a:
podobno doszło do wymiany płynów między ją a mną
Co wy się piguł gwałtu nażarliście, że takich sytuacji nie pamiętacie?! Alkohol ma to do siebie, że w pewnych sytuacjach potrafi szybko się ulotnić (podniecenie, strach, etc.), więc powstrzymajcie trochę swoje wodze fantazji.
& [quote="Tomi"]podobno doszło do wymiany płynów między ją a mną
3 stycznia 2008, 14:39 [cytuj]
Ja nie wiem co tam robilismy.Pamietam ze sie całowalismy ale czy doszło do czegos wiecej to juz nie jestem pewien. Wiem tyle ze napisałem na scianie taki wielki napis "KOCHAM MARTYNE" heheh Wogóle "BVB Forever"Sokół Liderem" i tym podobne teksty. Całą sciana zawalona:) ale to nie mój pokój wiec luzik
Ja nie wiem co tam robilismy.Pamietam ze sie całowalismy ale czy doszło do czegos wiecej to juz nie jestem pewien. Wiem tyle ze napisałem na scianie taki wielki napis "KOCHAM MARTYNE" heheh Wogóle "BVB Forever"Sokół Liderem" i tym podobne teksty. Całą sciana zawalona:) ale to nie mój pokój wiec luzik
3 stycznia 2008, 15:39 [cytuj]
[quote]ale czy doszło do czegos wiecej to juz nie jestem pewien[/quote] W takim stanie nietrzeźwości za nic byś nie dał rady aby doszło do czegoś więcej, to ma do siebie alkohol. Nie muszę chyba bardziej wyjaśniać o co mi chodzi
W takim stanie nietrzeźwości za nic byś nie dał rady aby doszło do czegoś więcej, to ma do siebie alkohol. Nie muszę chyba bardziej wyjaśniać o co mi chodzi
3 stycznia 2008, 16:09 [cytuj]
i
"Maczuga_87" powiedział/a:
le czy doszło do czegos wiecej to juz nie jestem pewien.
i wlasnie dlatego sie nie pije do upadłego :) bo co to za przyjemność skoro sie potem nawet tego nie pamieta czy w ogole było :P z reszta skoro miales taka bombe to watpie zeby do czegokolwiek doszlo hehe ;)
i wlasnie dlatego sie nie pije do upadłego :) bo co to za przyjemność skoro sie potem nawet tego nie pamieta czy w ogole było :P z reszta skoro miales taka bombe to watpie zeby do czegokolwiek doszlo hehe ;)
3 stycznia 2008, 16:54 [cytuj]
Ja tez mam nadzieje ze nic nie było.. bo jakbym sie wrąbał w taki sposób to bym sie wykastrował:/
Ja tez mam nadzieje ze nic nie było.. bo jakbym sie wrąbał w taki sposób to bym sie wykastrował:/
12 grudnia 2008, 15:52 [cytuj]
Postanowiłem odkopać temat :-D
Jako,że czasu do sylwka pozostało naprawdę niewiele dlatego ciekawi mnie czy ktoś już ma jakieś plany czy akcja spontan ?? :-P
Postanowiłem odkopać temat :-D
Jako,że czasu do sylwka pozostało naprawdę niewiele dlatego ciekawi mnie czy ktoś już ma jakieś plany czy akcja spontan ?? :-P
12 grudnia 2008, 16:12 [cytuj]
Ja zapraszam 4 kumpli, jako, że starsi wychodzą na sylwestra :-D
Ja zapraszam 4 kumpli, jako, że starsi wychodzą na sylwestra :-D
1  2  3  4  5    >  >>  >|
tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. Bayern Monachium 16 11 3 2 36
2. Bayer 04 Leverkusen 17 9 5 3 32
3. RB Lipsk 16 9 5 2 32
4. Borussia Dortmund 17 9 2 6 29
5. VfL Wolfsburg 17 7 8 2 29
6. Union Berlin 16 7 7 2 28
7. Borussia Mönchengladbach 17 7 7 3 28
cała tabela
ranking typerów
Użytkownik Punkty
1. JungKamil3 237
2. arturborussen 231
3. ewerthon 225
4. Kamil0079 225
5. RickenZMazowsza 222
6. geniu 222
7. Boro 219
cała tabela

shoutbox

gentoofan
gentoofan Wczoraj, 23:32

https://www.youtube.com/watch?v=6lKjKRmEbK0 Jeden z nielicznych interesujących odcinków tego cyklu.

gentoofan
gentoofan Wczoraj, 23:18

CzarnoŻółtyKot Beenhakker mimo wszystko nie miał tak doświadczonej kadry, i tyle zawodników nie grało zagranicą ile gra teraz. No i nie może być konfliktu na linii prezes-trener bo to się zawsze źle kończy dla trenera, niezależnie od wyników, sam Beenhakker ostatni rozpoznawalny klub trenował pod koniec lat dziewięćdziesiątych i tak naprawdę od zwolnienia z feyenoordu w 2000 roku już jego nie było na poważnym rynku trenerskim. Sousa mimo że zostaje zwalniany to cały czas się kręci na tym rynku, i jeszcze w 2015 do 2017 trenował Fiorentinę a Leo może się tylko pochwalić że ma w cv real z lat osiemdziesiątych, czyli w czasach, kiedy talent nie był aż tak istotny, dużo braków piłkarskich można było nadrobić pracą. Teraz za topowych zawodników się płaci tyle ile się płaci, bo zawodników którzy strzelą dwadzieścia czy więcej bramek takich jak Lewy, Mbappe, Haaland, Kane, jest naprawdę mało, na palcach jednej ręki można policzyć jak by takich zawodników było dwudziestu trzydziestu a nie czterech, pięciu, nie licząc dwóch kosmitów Messiego/CR7, to nikt by im nie płacił po dwadzieścia milionów na sezon. Wystarczy zobaczyć jakie problemy były z napastnikiem w BVB po odejściu Lewego, bo mimo że Auba strzelał i nawet wygrał raz z Lewym koronę króla strzelców, to nikt chyba nie powie, że był to napastnik który bez problemu mógłby grać w każdym klubie na świecie. Paco czy Ciro to samo, nawet Werner teraz widać dlaczego władzom Bayernu się nie śpieszyło wywalić 50mln ot tak, dopiero o Haalandzie można powiedzieć że ma taką technikę że jak woda sodowa nie uderzy mu do głowy, to wszędzie sobie poradzi i to było widać już przed transferem do BVB.

jasiu85
jasiu85 Wczoraj, 19:31

Gentoofan 100% racji. Trenerzy z nazwiskiem nawet nie spojrzą na kadry, no może jedynie ze ścisłego TOP światowego, ale tutaj też trzaba postawić znak zapytania. A co do malkontentów to nigdy nie da się wszystkich uszczęśliwić. Od wuja to Sousa na pewno nie będzie gorszy

CzarnoŻółtyKot
CzarnoŻółtyKot Wczoraj, 19:26

Nie życzę Sousie źle aczkolwiek nie wydaje mi się,żeby miał się okazać nowym kamieniem milowym dla polskiej piłki jak swojego czasu Don Beenhakker z Rotterdamu.

Murzyn
Murzyn Wczoraj, 19:19

Nasz stary znajomy został nowym selekcjonerem repry :)

UkaszBVB
UkaszBVB Wczoraj, 17:52

Ktos tam pisal o slabym ostatnim sezonie Kloppa... raczej 1czesc... druga czesc w 18meczach 1 porazka tylko...prawie wszystko wygrane... potrafil jakos te gwiazdki zmotywowac... a teraz to smiech na sali taka kadra a graja jakby zapomnieli jak sie gra w pilke

artur1973
artur1973 Wczoraj, 17:32

@Borix Ten łeb powiedział ze to zły wybór a on obralby ?inny kierunek? :-)

Pawelinho
Pawelinho Wczoraj, 17:30

hajto to powinien siedzieć za śmiertelne potrącenie w Łodzi, a nie robić za "eksperta". Niech się lepiej zajmie swoim śmiesznym klubikiem.

gentoofan
gentoofan Wczoraj, 17:17

https://www.youtube.com/watch?v=BEFZdoGC-is Cała prawda o dużej części polaków.

Borix
Borix Wczoraj, 17:13

A co ten niebieski morderca staruszek powiedział?

gentoofan
gentoofan Wczoraj, 17:11

Stevens To już ma za słabe serce, żeby klub trenować w roli strażaka przed spadkiem, a co dopiero reprezentacje.

Borix
Borix Wczoraj, 17:09

Artur i nie tylko on. Ale kij mu w czoło i wszystkim którzy już krytykują ten wybór. Ja się cieszę, że jakiś pierwiastek BVB po odejściu Piszcza z kadry będzie.

gentoofan
gentoofan Wczoraj, 17:07

jeżeli chodzi o BVB to tutaj od ostatniego sezonu Kloppa każdy trener jest słaby według 'większości' kibiców na tej stronie na Tuchela była jazda, na Bosza to samo na Favra też, więc nawet jak Klopp być może wróci za kilka lat to i tak większość tutaj znajdzie 'coś' żeby sobie ponarzekać.

artur1973
artur1973 Wczoraj, 17:01

Najlepsze ze szmaciarz tytoniarz Hajto już krytykuje... Zadek uwiera ze trenerem został Sousa a nie np. Huuuuuubbbb Stevens???

obywatelap
obywatelap Wczoraj, 16:55

Nikogo lepszego się nie spodziewałem. Myślałem, że będzie nawet gorzej (vide ten Włoch zwolniony z Torino). PS Wolałbym Souse jako trenera z doskoku niż Terzica - bez dwóch zdań.

gentoofan
gentoofan Wczoraj, 16:53

obywatelap a kogo się spodziewałeś?? żaden trener który dostaje oferty od topowych klubów gdzie przynosi kartkę z zawodnikami, których mają jemu sprowadzić i jest duża szansa, że pięciu z dziesięciu wypisanych na kartce mu sprowadzą, nie pójdzie trenować kadry, są tacy, którzy chętnie z kadry z rezygnują na rzecz klubu i to z dużo mocniejszej niż Polska, chociażby przykład lopeteguiego i Hiszpanów.

obywatelap
obywatelap Wczoraj, 16:39

Boniek działa trochę jak rabin z tego znanego dowcipu o kozie. Najpierw zatrudnia zupełnego dyletanta, a potem europejskiego średniaka, który przy Brzęczku wygląda jak bóg trenerki.

Borix
Borix Wczoraj, 15:51

Paulo Sousa nowym selekcjonerem reprezentacji Polski!

staraerakloppa
staraerakloppa Wczoraj, 14:59

Ale w przypadku Pirlo to było z góry skazane na porazke , on to najlepiej wolne strzela a nie trenuje :D

fanatyk88
fanatyk88 Wczoraj, 14:52

staraerakloppa to się zapoczątkowało od Gaurdioli w Barcelonie. Zresztą wspomniany przez Ciebie Juventus również lata temu zatrudnił Conte jako trenera. Który też był ich byłym piłkarzem.

Pawelinho
Pawelinho Wczoraj, 14:40

Goczuś95 oczywiście wiadomo i jeśli tylko Piszczek będzie chciał to ma ogrom doświadczenia z BVB, ale obie strony kadra i Piszczek muszą tego chcieć. a na razie jest jeszcze czynnym piłkarzem więc odpada w przedbiegach no i musiałby mieć licencje UEFA/FIFA.

staraerakloppa
staraerakloppa Wczoraj, 14:33

Piszczek trenerem BVB , a kiedy ? :D Co to za dziwna moda na trenerów ,którzy jeszcze pare lat wstecz grali w druzynie? Idealny przykład jak spieprzyc klub to Juventus.

Goczuś95
Goczuś95 Wczoraj, 13:54

@Pawelinho, bardziej mi chodziło w jego przypadku o rolę asystenta, żeby zbierać jakieś doświadczenie, zobaczyć jak to wygląda "od kuchni" ;) LKS Goczałkowice na pewno będzie wspierał radami i być może grą w najbliższym czasie, a tak jak pisałem, bycie w sztabie w kadrze nie jest takim obciążeniem jak w klubie, tylko jest to zgrupowanie co jakiś czas. Dodatkowo przy okazji będzie czas na doglądanie Akademii, a w razie wyjazdu na zgrupowanie ma tam od tego ludzi + LKS w jednej kolejce bez niego co jakiś czas sobie poradzi :D

stopter.
stopter. Wczoraj, 13:33

on raczej osiadze w Goczalkowicach i tam bedzie sobie zyl i prowadzil swoj klub:) ale tez licze ze jednak pojdzie w trenerke

Pawelinho
Pawelinho Wczoraj, 12:38

Lub w ogóle będzie chciał to robić widząc z czym to się "je". Bo nie każdy piłkarz będzie świetnym trenerem.

Pawelinho
Pawelinho Wczoraj, 12:37

Ja to Piszczka widziałbym jako przyszłego trenera BVB, o ile będzie chciał pójść w trenerkę klubową, a nie selekcjonera kadry. Bo jednak obie funkcje są od siebie bardzo różne i inaczej wygląda to w klubie, a inaczej w kadrze.

Bielak
Bielak Wczoraj, 12:35

Łukasz jeżeli pójdzie w trenerkę to z grubej rury i przynajmniej na jakiś czas trochę odpuści Goczałkowice. Nie wierzę, by miał iść po łebkach, tylko jeżeli faktycznie w to pójdzie to poświęci temu kupę czasu i siły. Jedna rzecz, że wygląda, że może mu takie coś pasować, a druga wydaje się, że obecnie nie ma aktualnego czy byłego piłkarza który bardziej nadawałby się od niego. Uznane nazwisko, biegłe języki, ogromne doświadczenie piłkarskie i praca z wieloma uznanymi trenerami. Sporo czasu mu to wszystko by zajęło, ale mocno trzymam za niego kciuki ;)

Goczuś95
Goczuś95 Wczoraj, 12:08

Apropo kadry: w przypadku wyboru Sousy, 2 sprawy: 1. Myślicie że dojdzie do takiego zabiegu o jakim wspomina wielu "ekspertów", mianowicie Sousa dostanie polskiego asystenta, który będzie miał zbierać przy nim doświadczenie? 2. Dojdzie do takiego zabiegu po sezonie i tym asystentem zostanie Łukasz? :D (w mediach były już takie przymiarki). Widać u niego dryg trenerski, że go to rajcuje... Kadra to kilka zgrupowań w roku, w międzyczasie spokojnie będzie mógł doglądać Akademii :)

Bielak
Bielak Wczoraj, 09:53

Wygląda, że naszą kadrę będzie prowadził nasz były piłkarz i zwycięzca CL w naszych barwach Paulo Sousa. Ponoć jego agent jest w Warszawie od wczorajszego wieczoru, więc dziś o 15 pewnie już go Boniek przedstawi

Pawelinho
Pawelinho Wczoraj, 07:47

artur1973 1) oj bo zaraz ktoś zacznie pisać, że to mit, ale pełna zgoda. 2) dokładnie zajmują należyte im miejsce i oby "wygrali" awans do 2. Bundesligi.

statystyki

Użytkownicy online: trytek, Player_86
Gości online: 36
Zarejestrowanych użytkowników: 8997
Ostatnio zarejestrowany: ramboHed

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem