Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ

Borussia.com.pl & BVB09.pl :: polskie centrum BVB

zapamiętaj mnie
Forum Borussia Dortmund

Przyszły mecz

Real Madryt - Borussia Dortmund
Liga Mistrzów
środa, 07.12.2016; 20:45

Poprzedni mecz

Borussia Dortmund 4:1 Borussia M'gladbach
Bundesliga
sobota, 03.12.2016; 15:30

Tabela Bundesligi

  • 1
  • RB Lipsk
  • 13
  • +18
  • 33
  • 2
  • Bayern Monachium
  • 13
  • +20
  • 30
  • 3
  • Hertha Berlin
  • 13
  • +10
  • 27
  • 4
  • TSG Hoffenheim
  • 13
  • +11
  • 25
  • 5
  • Eintracht Frankfurt
  • 13
  • +8
  • 25
  • 6
  • Borussia Dortmund
  • 13
  • +16
  • 24
  • 7
  • FC Köln
  • 13
  • +6
  • 22
  • 8
  • Schalke 04
  • 13
  • +2
  • 17
  • 9
  • Bayer Leverkusen
  • 13
  • -1
  • 17
  • 10
  • FSV Mainz
  • 13
  • -3
  • 17
  • 11
  • SC Freiburg
  • 13
  • -8
  • 16
  • 12
  • FC Augsburg
  • 13
  • -4
  • 14
  • 13
  • Borussia M'gladbach
  • 13
  • -9
  • 13
  • 14
  • Werder Brema
  • 13
  • -15
  • 11
  • 15
  • VfL Wolfsburg
  • 13
  • -6
  • 10
  • 16
  • SV Darmstadt
  • 13
  • -14
  • 8
  • 17
  • Hamburger SV
  • 13
  • -17
  • 7
  • 18
  • FC Ingolstadt
  • 13
  • -14
  • 6

Zawodnicy

  • Roman Weidenfeller
    Bramkarz, Niemcy
    Rozegranych meczów3
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Joo-Ho Park
    Obrońca, Korea Południowa
    Rozegranych meczów2
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Neven Subotic
    Obrońca, Serbia
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Marc Bartra
    Obrońca, Hiszpania
    Rozegranych meczów10
    Gole / Asysty1 / 2
    Żółte kartki / Czerwone1 / 1
  • Sven Bender
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Ousmane Dembele
    Napastnik, Francja
    Rozegranych meczów17
    Gole / Asysty2 / 6
    Żółte kartki / Czerwone3 / 0
  • Nuri Sahin
    Pomocnik, Turcja
    Rozegranych meczów1
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Emre Mor
    Napastnik, Turcja
    Rozegranych meczów10
    Gole / Asysty1 / 2
    Żółte kartki / Czerwone0 / 1
  • Mario Götze
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów11
    Gole / Asysty1 / 1
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Marco Reus
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Raphaël Guerreiro
    Obrońca, Portugalia
    Rozegranych meczów12
    Gole / Asysty3 / 5
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Rozegranych meczów14
    Gole / Asysty14 / 3
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Sebastian Rode
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów14
    Gole / Asysty1 / 0
    Żółte kartki / Czerwone3 / 0
  • Adrian Ramos
    Napastnik, Kolumbia
    Rozegranych meczów7
    Gole / Asysty3 / 0
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Andre Schürrle
    Napastnik, Niemcy
    Rozegranych meczów8
    Gole / Asysty2 / 2
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Christian Pulisic
    Pomocnik, USA
    Rozegranych meczów12
    Gole / Asysty2 / 6
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Shinji Kagawa
    Pomocnik, Japonia
    Rozegranych meczów9
    Gole / Asysty2 / 0
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Mikel Merino
    Pomocnik, Hiszpania
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 1
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Sokratis
    Obrońca, Grecja
    Rozegranych meczów15
    Gole / Asysty1 / 0
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Łukasz Piszczek
    Obrońca, Polska
    Rozegranych meczów13
    Gole / Asysty2 / 1
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Gonzalo Castro
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów14
    Gole / Asysty3 / 6
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Matthias Ginter
    Obrońca, Niemcy
    Rozegranych meczów13
    Gole / Asysty0 / 1
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Marcel Schmelzer
    Obrońca, Niemcy
    Rozegranych meczów11
    Gole / Asysty0 / 1
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Felix Passlack
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów10
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Dzenis Burnic
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Julian Weigl
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów15
    Gole / Asysty1 / 0
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Jacob Bruun Larsen
    Pomocnik, Dania
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Erik Durm
    Obrońca, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Roman Bürki
    Bramkarz, Szwajcaria
    Rozegranych meczów14
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Hendrik Bonmann
    Bramkarz, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0

Piłkarz meczu

Marco Reus

Piłkarz meczu z M'gladbach

Sonda

Jak prezentuje się kadra Borussii Dortmund na tle sezonu 2015/16?

Ten sam poziom16%
Mkhitaryan jest nie do zastąpienia5%
Rok temu Borussia była silniejsza39%
Borussia jest silniejsza41%
Łącznie głosów: 296

Ostatnio na forum

Klasyfikacja typera

Wyszukiwarka


>

Znad przepaści na szczyt – 14.03.2005

Dodał: Paulina, 14.03.2015; 00:00;
www.schwatzgelb.de
Komentarze: 18


Komentarze użytkowników

Anton, 25.08.2015; 11:58:

Prawda leży zawsze w pośrodku. Opisane są skutki ,trzeba tez znać przyczyny. Praca poprzedniego zarządu Meier/Niebaum Borussii była tez wyśmienita ale jak to często bywa, wystarczy ze jeden ząbek urwie sie z całego kola i już wszystko nie funkcjonuje tak jak ma.

RickenZMazowsza, 18.03.2015; 23:22:

Znad przepaści na szczyt, a potem znów nad przepaść. I to w tym samym towarzystwie...

Pawelinho, 15.03.2015; 12:03:

WielkiBrat Tak i specjalnie zmienimy profil strony na radkujzborussia.com.pl hehe.

WielkiBrat, 14.03.2015; 22:13:

W temacie randek:) Może zróbmy na tej stronie jakieś biuro matrymonialne i kojarzmy singli Borussen w pary. Wtedy w weekend nie bedzie kłótni, sporów i para bedzie solidarnie oglądać mecz. Ewentualne spory o to kto ma grać, Subo czy Sokra, Kampl czy Kagawa:) To moje marzenie poznać uroczą Borussen:) Tak przy okazji wszystkim piszącym na tej stronie artukuły WIELKIE DZIĘKI!!! Robicie kawał super roboty!

bartolomeo, 14.03.2015; 17:25:

Nie lubię czyta książek ale jak Paulina napisze pierwszą to ją kupię i przeczytam .Bardzo ładnie napisane. Oby nic takiego już nigdy ,przenigdy nie miało miejsca. Patrząc na to co się działo nie wiem jak możemy narzekać że jesteśmy gdzieś tam na dole tabeli.Z drugiej jednak strony trzeba sobie stawiać wysokie cele żeby marazm.

RickenZMazowsza, 14.03.2015; 15:31:

fanatyk88, skądś to znam... A bierze się to stąd, że ludzie z pasją nigdy nie będą zrozumiani czy tolerowani przez tych, którzy pasji nie mają. Nieco parafrazując stary kawałek Borixona: ja mam to czego nie masz ty, ty nie masz tego, co mam ja.

Maczuga, 14.03.2015; 15:05:

Kawał dobrej roboty. Gratulacje

fanatyk88, 14.03.2015; 14:26:

Paulina nigdy w zyciu :) I doskonale Cie rozumiem :) Moja byla dziewczyna ze mna zerwala a jedna z przyczyn bylo ze powiedzialem ze nigdy nie bedzie dla mnie wazniejsza od Borussii

Paulina, 14.03.2015; 14:18:

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za miłe słowa, pisanie dla takich czytelników to dla mnie duża przyjemność i motywacja :) fanatyk88 - chłopaka nie mam, ale w weekendy umawiam się z Bundesligą i na nic bym tego nie zamieniła :D Mam nadzieję że się nie obrazisz :p

Ozi, 14.03.2015; 13:41:

Dobry artykuł. Rauball i Watzke- ogromny szacunek za uratowanie BVB , każdy przepowiadał upadłość klubu, tylko oni i wierni kibice wierzyli że do tego nie dojdzie. Od końca 2014 klub jest wolny od długów, to jaką robotę w ciągu 10 lat wykonał zarząd BVB- niesamowita sprawa. Dziś 3pkt!

fanatyk88, 14.03.2015; 13:40:

Paulina masz chlopaka ?? Bo chetnie bym sie z Toba umowil ;);)

auman, 14.03.2015; 13:29:

Paulina, jesteś genialna!

stopter, 14.03.2015; 10:57:

Świetne!

Mila, 14.03.2015; 08:02:

Dziękuję, Paulino. Świetny materiał. :)

Pawelinho, 14.03.2015; 02:25:

Po prostu brak mi słów.....świetny artykuł.

mitre, 14.03.2015; 00:53:

Normalnie to takiego "święta" nie powinno być w historii BVB, ale życie nie raz pisze inne scenariusze. Wielki szacun dla każdego kto powstrzymał upadek klubu. @Kapitan sadzę, że będzie. HEJA BVB!!!

Ero, 14.03.2015; 00:48:

Na pewno będzie coś wartego uwagi.

KR, 14.03.2015; 00:46:

Naprawdę świetny artykuł. Ciekawe czy jutro będzie jakaś oprawa tematem związana z tymi właśnie wydarzeniami.

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani mogą dodawać komentarze

Rozmiar czcionki:
11 - 12 - 13

Zdarzyło się to dokładnie 10 lat temu. 14. marca 2005 roku w jednej z sal konferencyjnych na lotnisku w Düsseldorfie rozstrzygnęły się losy naszego klubu – Borussii Dortmund, która stała wówczas na krawędzi bankructwa. W rękach kilkuset osób znalazła się władza i decyzja o tym, czy BVB otrzyma szansę na nowy start, czy też zwyczajnie przestanie istnieć. Dziś, w dekadę po tym wydarzeniu, przedstawiamy Wam raz jeszcze historię, która opisuje bez wątpienia jedno z najważniejszych i najbardziej godnych uwagi wydarzeń w całych dziejach BVB.

Tu…

Port lotniczy w Düsseldorfie, nazywany także Rhein-Ruhr. Flughafenstraße 120, gdzieś pomiędzy zajezdnią autobusową a pasem do lądowania dla samolotów. Hala o obiecującej nazwie Event, co z języka angielskiego możemy przetłumaczyć jako wydarzenie. Atrakcyjnie brzmi jednak tylko jej nazwa, gdyż w rzeczywistości miejsce to ma niewiele wspólnego z radosnymi wydarzeniami czy miejscem do świętowania. Jest to bowiem pomieszczenie przypominające blaszaną puszkę – z gołymi ścianami, bladym światłem emitowanym przez lampy jarzeniowe i niezliczonymi gumami do żucia niechlujnie poprzyklejanymi do wytartej, mocno zniszczonej wykładziny dywanowej. Prowizoryczne pomieszczenie do odprawy podróżujących urządzone już po katastrofie, która miała miejsce w 1996 roku. Jednak ówczesnego marcowego dnia do hali tej powraca życie. Na nowo płonie ona, można nawet powiedzieć, że jasnym, mocnym płomieniem. W tym właśnie miejscu, usytuowanym pomiędzy wejściami E91 i E92 rozstrzygają się bowiem losy jednego z niemieckich zespołów, który zaledwie kilka lat wcześniej święcił wielkie triumfy nie tylko na krajowym, ale i na międzynarodowym podwórku. Wzrok zatrzymuje się jeszcze na chwilę na widok roztaczający się za okienną szybą. Stoi tam niewielki samolot Atlas Air. Już od tygodni. Z wgniecionym ogonem i rozszarpanym napędem mechanicznym. Jest spalony. Wypalony. Dokładnie tak, jak wówczas Borussia. I tak jak ona, kiedyś wznosił się na wyżyny, by wkrótce brutalnie i boleśnie upaść…

…i teraz…

W poniedziałek, 14. marca 2005 roku, niespełna pięciuset udziałowców zadecyduje o tym, że Borussia będzie istnieć dalej. Przyszłość klubu z Zagłębia Ruhry zależy teraz tak naprawdę od ludzi, którzy w większości nie mają żadnego emocjonalnego związku z czarno-żółtą drużyną. Chłodno myślący i racjonalni inwestorzy, których wkład finansowy w klub waha się pomiędzy pięcioma a stoma tysiącami euro. To właśnie oni trzymają w dłoniach ster. To oni mają moc pokierowania dalszym losem Borussii. Losem jej setek tysięcy, a może nawet milionów kibiców, których serca ani na chwilę nie przestają bić dla zespołu. Losem całego, liczącego prawie sześćset tysięcy mieszkańców miasta, a nawet całego regionu. Adi Preißler, zmarły już piłkarz BVB i idol kibiców lat pięćdziesiątych, powiedział kiedyś: Entscheidend is’ auffem Platz – co w dosłownym tłumaczeniu z niemieckiego, a właściwie jednego z niemieckich dialektów, tak zwanego Ruhrdeutsch, oznacza tyle co rozstrzygnięcie ma miejsce na boisku. Wystarczy dodać do tego zdania cztery litery, aby otrzymać: Entscheidend is’ auffem FLUGplatz, a więc – na lotnisku, aby otrzymać idealny opis tego, co wydarzyło się wówczas.

Mamy koniec dnia. Dnia, którego prezydent BVB dr. Reinhard Rauball, zresztą tak jak cała czarno-żółta społeczność, nigdy więcej nie chciałby przeżyć. Odbywa się coś, z czym zazwyczaj mamy do czynienia w telewizyjnych programach i teleturniejach: głosowanie. Głosowanie poprzez naciśnięcie niepozornego przycisku na małym pilocie. Głosowanie, które jeszcze mocniej uświadamia nam wszystkim, w jak bezradnym, wręcz opłakanym położeniu znalazł się wówczas nasz klub. Anonimowi głosujący mieli do wyboru dwa przyciski. Czerwony, oznaczający NIE, i zielony – czyli TAK. Zielony, a więc kolor nadziei. I tym razem nadzieja wygrywa. Dokładnie 94,4 procent zgromadzonych daje Borussii zielone światło. Tak! BVB żyje dalej. Tak! BVB rozpoczyna teraz marsz do przodu, w tak naprawdę nieznaną i nadal niepewną przyszłość. I to właśnie odróżnia ją w tym momencie od opuszczonego, stojącego niezmiennie za oknem samolociku. To zwycięstwo – mówił potem Hans Tilkowski, także jeden z idoli czarno-żółtych kibiców, jednak dekadę po Preißlerze – to zwycięstwo było o wiele ważniejsze, niż triumf w Mistrzostwach Świata.

Showdown

Showdown, a więc ostateczna rozprawa. Rzadko kiedy pojęcie to tak trafnie oddaje sens jakiegoś wydarzenia, jak ma to miejsce w ten marcowy poniedziałek w Event Halle. Określa ono finał trudnego i smutnego okresu, który trwał od 18. lutego tego samego roku. Zaledwie dzień po tym, jak szefostwo klubu ogłosiło zagrażającą istnieniu klubu sytuację finansową, wydany zostaje specjalny komunikat prasowy. Na spotkaniu, które miało miejsce w piątkowe popołudnie w Dortmundzie, władze Borussii porozumiały się ze swoimi wierzycielami. Tym samym mamy już za sobą pierwszy etap na drodze ku końcowemu zwycięstwu. Decydujące okaże się jednak, czy program naprawczy przyjmą także członkowie funduszu nieruchomości Molsiris. Ich przyzwolenie jest bowiem kluczowe do realizacji tego, co zaplanowaliśmy – wyjaśnia ówczesny dyrektor zarządzający klubu, Michael Meier.

Głos otrzymuje także doradca do spraw gospodarki, Jochen Rölfs, który jest jednym z ludzi odpowiedzialnych za przygotowanie wspomnianego programu naprawczego. Z każdym wypowiedzianym przez niego słowem kibice Borussii mocniej wstrzymują oddech. Nie mamy żadnych alternatyw – podkreśla. W praktyce oznacza to tyle, że jeśli inwestorzy powiedzieliby wówczas nie, klub upadłby.

W tym samym dniu, w którym przedstawiciele Molsiris, pozostali wierzyciele i władze BVB decydują o dalszych losach klubu, dociera do nas komunikat od Karoliny Müller – przedstawicielki firmy Commerzbank Leasing Immobilien AG. Naszym celem jest, aby stworzyć długotrwałą i przede wszystkim znośną podstawę dla dalszego finansowania stadionu. Jeśli BVB przedstawi nam logiczną i wykonalną koncepcję, to nie doznamy porażki – mówi. I jest to wypowiedź uprzejma, pozytywna, dająca nadzieję. Jednak w rzeczywistości pani Müller ma niewielki, jeśli w ogóle, wpływ na to, co będzie dalej z Borussią Dortmund. To nie jej przypadnie decydujący głos na posiedzeniu w Düsseldorfie, które zadecyduje o być lub nie być klubu…

Jeszcze wcześniej, a więc 23. lutego 2005 roku, zarząd spółki Borussia Dortmund GmbH & Co. KGaA. zwraca się do swoich wierzycieli w liczącym aż 5 stron liście. Wyjaśnia w nim część przyczyn takiego, a nie innego stanu rzeczy oraz zwraca się do nich z prośbą o opanowanie emocji. Los Borussii Dortmund leży teraz tylko i wyłącznie w Waszych rękach. Od Waszej decyzji zależeć będzie to, czy BVB, jako jedna z najstarszych i najbardziej tradycyjnych niemieckich drużyn, otrzyma szansę i przyszłość. Prośba ta jest prośbą prawie 400 pracowników – nie licząc piłkarzy – którzy znaleźli zatrudnienie i zajęcie w naszej wspólnocie – brzmi zaledwie urywek z jego treści. 

To, z czym muszą mierzyć się działacze BVB pamiętnego 14. marca, jest stąpaniem po bardzo kruchym lodzie. W sytuacji, w której się znajdują, nie należy kierować się emocjami, które są tu złym doradcą. Doskonale wie to Hans-Joachim Watzke. Nie chcemy, aby manifestacje oraz inne tego typu rzeczy miały wpływ na zebranie i to, co będzie się na nim działo. Nie chcielibyśmy również, aby jego uczestnikom było cokolwiek narzucane. To nie w naszym stylu. Wszyscy powinni mieć prawo do swobodnego wyboru zgodnie z własnym zdaniem – oświadcza. Już o 8:58 tego dnia wsiada on wspólnie z dr. Rauballem do czarnego mercedesa i kieruje się w stronę stolicy Nadrenii Północnej-Westfalii. Michael Meier nie jest obecny. Dlaczego? Oficjalnym powodem jest konieczność przedłożenia pewnych dokumentów dla Związku Ligi. W rzeczywistości jednak jest on zdecydowany na to, aby osobiście wystąpić na posiedzeniu i rozmawiać z przedstawicielami funduszu nieruchomości, jednak Watzke i Rauballowi udaje się odwieść go od tego pomysłu. Słusznie.

Stajemy przed wyborem pomiędzy kiepską a marną alternatywą – mówi jeden z udziałowców na krótko przed rozpoczęciem tamtego nadzwyczajnego posiedzenia w Düsseldorfie. Inny z zebranych, którego finansowy wkład w spółkę określa kwota sześciocyfrowa, zdradza podczas jednej z licznych przerw: Lubię BVB, jednak w takim momencie mogę być tylko i wyłącznie przedsiębiorcą. Tutaj wśród nas jest zapewne tylko kilku, którzy stawiają serce do drużyny nad rozum i rozsądek.

Zgromadzenie trwa łącznie ponad sześć godzin. Sześć godzin rozmów, niepewności, strachu. Sześć godzin, po których wszyscy związani z Borussią Dortmund mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Hansowi-Joachimowi Watzke oraz Reinhardowi Rauballowi udaje się przekonać inwestorów (nawet tych najbardziej sceptycznych) do zaakceptowania przygotowanego programu naprawczego. To dla nas początek maratonu. Czeka nas teraz trudny okres, podczas którego będziemy musieli wiele oszczędzać i niewiele inwestować – oświadcza. Opiszmy jednak wszystko po kolei.

Jest godzina 9:13. Na sali, na której odbywa się posiedzenie, pojawia się wspomniany już Jochen Rölfs, aby przedstawić zebranym program naprawczy Borussii Dortmund. Wygląda na pewnego siebie, jednak w rzeczywistości czuje się niepewnie. Nie jestem prorokiem. Przed zgromadzeniem naszych wierzycieli mogłem odwiedzić każdego z nich z osobna. Teraz, przed członkami Molsirisu, nie. Nie wiem, kto siedzi teraz naprzeciwko mnie. Nie martwcie się jednak, ja też potrafię okazywać emocje. Muszę po prostu zdobyć zaufanie. Tylko poprzez przekazywanie suchych i rzeczowych informacji nikt nie jest w stanie pozyskać sobie zwolenników. Chcę wam pokazać, że zaufanie się opłaca. W końcu gdyby klub upadł, ja także miałbym problem – mówi.

Moment, w którym rozstrzygnęło się wszystko

Mamy teraz 15:29. Godzina świetnie znana wszystkim sympatykom Borussii Dortmund i Bundesligi. Minutę później, o 15:30, zawsze zaczynają się bowiem sobotnie i niedzielne spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech. Tym razem jednak rozstrzyga się coś znacznie ważniejszego, niż tylko kolejny mecz z udziałem czarno-żółtych. Rozstrzyga się ich przyszłość. Wynik głosowania jest jasny. 94,4 procent poparcia dla Borussii. Klub istnieje dalej! Dr. Rauball wstaje ze swojego miejsca, zwraca się w stronę zgromadzonych i klaszcze. Już kilka minut później wspólnie z Watzke i Rölfsem udaje się do mediów, aby przekazać swoje pierwsze odczucia. To była najtrudniejsza ze wszystkich spraw, w których kiedykolwiek brałem udział. Przede wszystkim dlatego, że byliśmy całkowicie zależni od innych – mówi Rauball. Niesamowita ulga, nieopisane szczęście, radość i duma, że udało się otworzyć przed Borussią nowe perspektywy – wtóruje pozostała dwójka.

Wiemy, skąd pochodzimy

Wir wissen, wo wir herkommen – to hasło często przewija się w niemieckich mediach właśnie w kontekście wydarzeń, które miały miejsce 14. marca 2005 roku. Dla wielu kibiców, działaczy, założona w 1909 roku Borussia przeżyła wtedy ponowne narodziny. Dziś w Dortmundzie odbędzie się specjalny marsz na wzór tego, który zorganizowali sympatycy czarno-żółtych przed dekadą. Wtedy pod hasłem Not for sale. Był to z jednej strony symbol obaw i strachu przed utratą ukochanej drużyny, ale z drugiej – dowód wierności i przywiązania do niej niezależnie od wszystkiego. A dziś? Dziś my wszyscy możemy się tylko cieszyć, że wówczas sprawy ułożyły się tak, a nie inaczej. Że dzięki Watzke, Rauballowi, Zorcowi i wielu innym BVB wyszło z tego kryzysu. Że w ciągu zaledwie 10 lat od momentu, w którym było na skraju przepaści, podniosło się i wspięło na wyżyny. Że mieliśmy okazję przeżywać wraz z klubem wiele wspaniałych momentów, takich jak pierwsze od 2002 roku mistrzostwo, krajowy dublet, finał Ligi Mistrzów. A kolejne rozdziały tej historii właśnie piszą się na naszych oczach.



Źródło: www.borussia.com.pl / www.fliggwerk.com



Porozmawiaj na ten temat na naszym forum!