Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
zapamiętaj mnie
Załóż konto
Forum Borussia Dortmund

Przyszły mecz

Bayern Monachium - Borussia Dortmund
Puchar Niemiec
środa, 20.12.2017; 20:45

Poprzedni mecz

Borussia Dortmund 2:1 TSG Hoffenheim
Bundesliga
sobota, 16.12.2017; 18:30

Tabela Bundesligi

  • 1
  • Bayern Monachium
  • 17
  • +26
  • 41
  • 2
  • Schalke 04
  • 17
  • +7
  • 30
  • 3
  • Borussia Dortmund
  • 17
  • +15
  • 28
  • 4
  • Bayer Leverkusen
  • 17
  • +11
  • 28
  • 5
  • RB Lipsk
  • 17
  • +2
  • 28
  • 6
  • Borussia M'gladbach
  • 17
  • -1
  • 28
  • 7
  • TSG Hoffenheim
  • 17
  • +5
  • 26
  • 8
  • Eintracht Frankfurt
  • 17
  • +2
  • 26
  • 9
  • FC Augsburg
  • 17
  • +4
  • 24
  • 10
  • Hertha Berlin
  • 17
  • +1
  • 24
  • 11
  • Hannover 96
  • 17
  • -2
  • 23
  • 12
  • VfL Wolfsburg
  • 17
  • 0
  • 19
  • 13
  • SC Freiburg
  • 17
  • -14
  • 19
  • 14
  • VfB Stuttgart
  • 17
  • -8
  • 17
  • 15
  • FSV Mainz
  • 17
  • -9
  • 17
  • 16
  • Werder Brema
  • 17
  • -7
  • 15
  • 17
  • Hamburger SV
  • 17
  • -10
  • 15
  • 18
  • FC Köln
  • 17
  • -22
  • 6

Zawodnicy

  • Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Roman Weidenfeller
    Bramkarz, Niemcy
    Rozegranych meczów2
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Dan-Axel Zagadou
    Obrońca, Francja
    Rozegranych meczów15
    Gole / Asysty1 / 0
    Żółte kartki / Czerwone2 / 1
  • Neven Subotić
    Obrońca, Serbia
    Rozegranych meczów5
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Marc Bartra
    Obrońca, Hiszpania
    Rozegranych meczów18
    Gole / Asysty4 / 1
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Jadon Sancho
    Napastnik, Anglia
    Rozegranych meczów1
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Nuri Sahin
    Pomocnik, Turcja
    Rozegranych meczów18
    Gole / Asysty2 / 2
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Andrey Yarmolenko
    Napastnik, Ukraina
    Rozegranych meczów20
    Gole / Asysty5 / 3
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Mario Götze
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów15
    Gole / Asysty1 / 3
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Marco Reus
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Raphaël Guerreiro
    Obrońca, Portugalia
    Rozegranych meczów11
    Gole / Asysty2 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Alexander Isak
    Napastnik, Szwecja
    Rozegranych meczów5
    Gole / Asysty1 / 1
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Jeremy Toljan
    Obrońca, Niemcy
    Rozegranych meczów12
    Gole / Asysty0 / 1
    Żółte kartki / Czerwone4 / 0
  • Rozegranych meczów23
    Gole / Asysty21 / 4
    Żółte kartki / Czerwone1 / 1
  • Sebastian Rode
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów1
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Mahmoud Dahoud
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów17
    Gole / Asysty0 / 5
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Maximilian Philipp
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów17
    Gole / Asysty6 / 4
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Andre Schürrle
    Napastnik, Niemcy
    Rozegranych meczów7
    Gole / Asysty0 / 1
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Christian Pulisic
    Pomocnik, USA
    Rozegranych meczów22
    Gole / Asysty4 / 1
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Shinji Kagawa
    Pomocnik, Japonia
    Rozegranych meczów20
    Gole / Asysty4 / 4
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Sokratis
    Obrońca, Grecja
    Rozegranych meczów24
    Gole / Asysty2 / 0
    Żółte kartki / Czerwone5 / 1
  • Łukasz Piszczek
    Obrońca, Polska
    Rozegranych meczów11
    Gole / Asysty0 / 1
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Gonzalo Castro
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów18
    Gole / Asysty1 / 3
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Marcel Schmelzer
    Obrońca, Niemcy
    Rozegranych meczów14
    Gole / Asysty0 / 1
    Żółte kartki / Czerwone3 / 0
  • Julian Weigl
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów16
    Gole / Asysty1 / 0
    Żółte kartki / Czerwone3 / 0
  • Jacob Bruun Larsen
    Pomocnik, Dania
    Rozegranych meczów1
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Ömer Toprak
    Obrońca, Turcja
    Rozegranych meczów17
    Gole / Asysty0 / 1
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Erik Durm
    Obrońca, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Roman Bürki
    Bramkarz, Szwajcaria
    Rozegranych meczów25
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0

Piłkarz meczu

Christian Pulisic

Piłkarz meczu z Hoffenheim

Sonda

Czy Peter Stöger to odpowiedni kandydat do prowadzenia Borussii Dortmund?

Tak66%
Sebastian Kehl byłby lepszą opcją8%
Slaven Bilic nadawałby się bardziej6%
Nie7%
Wolałem Petera Bosza6%
Opcją do końca sezonu powinien być inny trener5%
Łącznie głosów: 95

Ostatnio na forum

Klasyfikacja typera

Wyszukiwarka

Quo vadis, Südtribüne?

Dodał: Paulina, 09.02.2017; 20:10;
Rozmiar czcionki:
11 - 12 - 13

Westfalenstadion. Mekka futbolu, największy stadion w Niemczech ze słynną na cały świat Südtribüne, Żółtą Ścianą. Najwięcej w Europie, bo dwadzieścia pięć tysięcy miejsc stojących. Dwadzieścia pięć tysięcy fanatyków gotowych oddać życie za Borussię Dortmund i regularnie zdzierających sobie dla niej gardła. Kibicowski raj, bastion piłkarskich romantyków. Powód do dumy całego regionu i kraju. Świątynia dla tych, którzy pamiętają jeszcze czasy Hubera, Votavy, Chapuisata, Povlsena, Hitzfelda, Amoroso, Kollera czy chociażby erę Jürgena Kloppa. Miejsce, które wypełniło wiele pięknych kart w klubowej kronice. Drugi dom i druga rodzina.

Signal Iduna Park. Największy obiekt w Niemczech, przyciągający co sezon największą liczbę widzów. Magnes dla ludzi lubiących dobry futbol, smaczne, tanie piwo i kiełbaski i gwiazdy na boisku. Nie tylko te ubrane w czarno-żółte koszulki, wszak zobaczenie na żywo meczu BVB z Wolfsbergerem, Augsburgiem czy Legią nie wzbudza aż takiego zainteresowania, jak potyczki z Realem czy Bayernem. Trybuna południowa, stojąca, największa w Europie. Tysiące ludzi cieszących się z nabycia najtańszej (co w obliczu wszechobecnego windowania cen nabiera coraz większego znaczenia i wpływa poniekąd na strukturę trybun), bo kosztującej niecałe 17 euro wejściówki, i możliwości opublikowania na portalu społecznościowym selfie z tego wyjątkowego miejsca. A wśród nich niepozorna jeszcze, ale stale rosnąca liczba radykałów, dla których stadion jest tylko pretekstem do realizowania własnych, niechlubnych interesów. Podziały, rywalizacja, niechęć, wrogość.

Tak, mowa o tym samym miejscu. Mowa o słynnej dortmundzkiej Südtribüne, której magia zdaje się w ostatnim czasie wyparowywać z wzmagającą się intensywnością. Niegdyś Gelbe Wand, serce i dusza futbolu, jest na najlepszej (choć trudno ją nazwać najlepszą, wręcz przeciwnie) drodze do tego, by stać się Gelbe Schand, co dosłownie przetłumaczymy jako żółty wstyd. Jak do tego doszło? Z jakimi problemami zmaga się południowa trybuna stadionu Borussii i czy istnieją jakiekolwiek szanse, by odzyskała ona swój dawny blask i zaszczytne miano żółtej ściany?

Prawicowi ekstremiści i monopol na przemoc

To problem, który w piłkarskich Niemczech wciąż przybiera na sile. I choć na trybunach radykałowie stanowią zdecydowaną mniejszość, potrafią wprowadzić strach i zamęt w szeregach tysięcy kibiców, nawet tych od lat obytych z klimatem stadionu i wprawionych w ultrasowskich działaniach. Dortmund nie jest tu wyjątkiem. Także na olbrzymią Südtribüne zaczynają wkradać się niepewność, zamęt, na sile przybiera walka między organizacjami kibicowskimi o wpływy wśród obecnych tam kibiców. Wszystko za sprawą młodego, chuligańskiego ugrupowania 0231-Riot.

Czym jest i jak powstała ta grupa? Dlaczego kilkadziesiąt osób potrafi tak mocno wpłynąć na całą aktywną scenę kibicowską? Na czym polega działalność takich organizacji i dlaczego należy się ich obawiać? Dziennikarz niemieckiej gazety SPIEGEL, Christoph Ruf, w maju 2016 roku zdołał namówić do wywiadu jednego ze stałych bywalców dortmundzkiej trybuny południowej. Ukrywający się pod fikcyjnym imieniem Juan (podanie prawdziwego mogłoby mieć dla niego nieprzyjemne konsekwencje) kibic zna odpowiedzi na niektóre z postawionych przez nas wyżej pytań.

Juan: - Rdzeń Riotsów obejmuje mniej więcej czterdzieści osób, w większości byłych członków grup ultrasowskich Desperados oraz Jubos. Z ludźmi z zewnątrz, którzy w większości nie mają nic wspólnego z piłką nożną, uzbiera się może sześćdziesiąt. Część z nich (według ostatnich danych działających na stadionie służb, mniej więcej trzydzieści osób) jest objęta zakazem stadionowym i nigdy już nie zobaczy meczu Borussii z trybun. Jednak także poza świątynią, na co dzień, stanowią oni naprawdę spory problem. W mieście nie ma nikogo, kto pod własnym imieniem i nazwiskiem powiedziałby cokolwiek na temat tej grupy. Oni mają monopol na przemoc.

Stwierdzenie monopol na przemoc wcale nie jest w tym wypadku przesadzone. Bo Riot to nie zorganizowana grupa ultrasów, tak jak na przykład The Unity. To w zasadzie ugrupowanie przestępcze. Wystarczy spojrzeć na jego strukturę. Do Riotsów należą osoby między dwudziestym a trzydziestym rokiem życia, w znacznej większości trenujące sporty walki, co zresztą widać po ich posturze i wyglądzie zewnętrznym. Nie chodzi im o futbol. Mimo wyznawanych, skrajnych poglądów nie chodzi im nawet o politykę, choć część członków utrzymuje kontakty z agitatorami prawicowej niemieckiej partii Die Rechte. Chodzi tylko i wyłącznie o przemoc – zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Riotsi są w stałym kontakcie z podobnymi sobie ugrupowaniami z Berlina (Kaliber 030), Essen (Vandalz) oraz Kolonii, w której wprawdzie nie ma jeszcze im podobnej grupy, ale wedle wszelakich przesłanek są plany, by takową powołać do życia.

Ponadto dortmundczycy dobrze znają się z ludźmi zaangażowanymi w działalność rosyjskiej grupy nazistowskiej White Rex, która zajmuje się między innymi organizacją walk. Część Riotsów bierze w tego typu wydarzeniach aktywny udział. Pod nazwą Boxklub Dortmund uczestniczą w galach w Lipsku, podczas których liczba widzów wyraża się zwykle czterocyfrowo. Swój ślad pozostawili również w Polsce – utrzymują bowiem kontakty z polską bandą Psycho Fans, chuliganami Ruchu Chorzów, którzy regularnie zamieszani są w organizację transmitowanych na żywo tak zwanych walk w klatce.

W tym miejscu nie sposób nie wspomnieć o nielegalnych ustawkach, których i w Niemczech nie brakuje. Chuligani umawiają się w nieznanych nikomu miejscach, najczęściej leśnych płazowinach. W praktycznie każdej scenie kibicowskiej znajdą się grupy mające powiązania z tymi nielegalnymi bijatykami.

- Te bójki mają zazwyczaj profesjonalny, niemal rzeczowy charakter. Nierzadko strony z góry umawiają się na wynik, jeden z liderów wykrzykuje go na głos. Kiedyś z jednym z rywali po walce poszedłem na papierosa. Tak to jest – najpierw daliśmy sobie w pysk, potem zaczęliśmy gadać – zdradził dla magazynu 11Freunde jeden z byłych chuliganów.

Niezaprzeczalnym faktem jest, iż większość przestępstw popełnianych przez piłkarskich chuliganów ma miejsce poza bramami stadionu. Stanowi to niemały kłopot dla służb. Skarżą się oni na brak jakichkolwiek, nawet anonimowych wskazówek odnośnie planowanych wydarzeń. Dlaczego? Z jednej strony mamy do czynienia z kategorycznym odrzuceniem policji przez aktywną scenę kibicowską. Z drugiej  kibice zwyczajnie boją się zemsty. Dlatego właśnie pole działania zarówno władz klubu, jak i służb porządkowych jest znacznie ograniczone.

Skupmy się ponownie na tym, co w związku z działalnością chuligańską dzieje się w szeregach Borussii Dortmund.

Juan: - Za przykład może posłużyć jeden z meczów domowych Borussii przeciwko Hannoverowi 96. Wówczas członkowie Riot udali się na miasto w poszukiwaniu ultrasów klubu z Dolnej Saksonii. Udało im się upolować młodego kibica, który najprawdopodobniej był związany ze środowiskiem hanowerskich ultrasów. Długo ciągali go ze sobą po mieście – tak długo, aż zdradził im miejsce pobytu innych kibiców. Dopiero wtedy go wypuścili.

- Także w Gelsenkirchen mają już doświadczenia z Riotsami. Pod koniec 2015 roku w Osnabrück doszło do starcia dortmundczyków z fanami z Kilonii (Do tego spotkania właściwie nie powinno dość. Kibole BVB byli w drodze na mecz Bundesligi z Werderem Brema, natomiast kilończycy – na trzecioligowe starcie z Preußen Münster. Odwołany pociąg sprawił jednak, że ci drudzy musieli na mniej więcej godzinę zatrzymać się w Osnabrück, gdzie niespodziewanie natrafili na nich chuligani BVB. Między obydwoma obozami panują od jakiegoś czasu napięte relacje. Doszło do starcia. Podczas prób jego zakończenia z użyciem gazu łzawiącego czternastu policjantów odniosło obrażenia – przyp.red.). Po zajściu dortmundczycy, wbrew zaleceniom policji, nie wrócili do Dortmundu, lecz wsiedli do pociągu do Gelsenkirchen, gdzie oczekiwano ich już na dworcu. Obie strony dostały wówczas to, czego chciały.

- Takich odwiedzin w Gelsenkirchen było z całą pewnością więcej. Chuligani nazywają to akcją – a tym stwierdzeniem bardzo łatwo jest skusić i zwabić do swoich szeregów młodych, niedoświadczonych kibiców. W centrum wydarzeń znajduje się Timo K., prawdziwy łowca. „Nie musisz kończyć szkoły, my zapewnimy ci wszystko, dobrze płatną pracę” – kusi. To zresztą ten sam człowiek, któremu w sierpniu 2012 roku wytoczono proces z tytułu zaprezentowania transparentu okazującego solidarność z zabronionym dortmundzkim ugrupowaniem nazistowskim NWDO.

To nie wszystkie wybryki członków 0231-Riot, bo przykłady można mnożyć. W marcu ubiegłego roku napadli oni na samochód, w którym znajdowali się sympatycy 1. FSV Mainz 05, zaatakowali ich oraz zniszczyli pojazd. Ofiary zgłosiły zajście na policję, a krótko po tym ultrasi klubu z Moguncji otrzymali telefon z pogróżkami i groźbą odwiedzin w ich własnych domach. Skarga została zgodnie z oczekiwaniami wycofana, jednak prokuratora wszczęła dochodzenie w sprawie podejrzenia szantażu.

W maju dortmundczycy mieli zatrzymać na autostradzie A3 bus z kibicami Schalke, w którym oprócz ultrasów znajdowali się normalni kibice. Na znajdującym się przy jezdni parkingu zaatakowali fanów z Gelsenkirchen. Świadkowie zajścia twierdzili, jakoby fani Schalke odnieśli liczne obrażenia, w tym złamania kości. Z raportu policji wynika natomiast, iż dwaj z nich musieli udać się do szpitala.

Podczas wyprawy na finał Pucharu Niemiec także doszło do ekscesów. W pociągu, którym kibice Borussii udali się do Berlina, znaleźli się również członkowie Riot. Intonowali oni antysemickie przyśpiewki. Doszło również do sprzedaży piwa, które jedna z grup kibicowskich kupiła na własny rachunek. Wpływy pozostały oczywiście w kieszeni Riotsów. Nikt się nie sprzeciwiał.

Juan: - To wszystko prawda. Tak, to możliwe, że trzydzieści osób jest w stanie zastraszyć prawie dziewięćset. Poza stadionem wyrobiły one sobie bowiem opinię, która zostaje z nimi również wewnątrz sceny kibicowskiej. W ich działaniach chodzi też o to, by mieć w garści całą tę scenę. I wcale nie uważam, że to nierealne. Chuligani cieszą się sporym dopływem nowych członków. Zdecydowana większość kibiców, którzy nie mają ochoty na prawicowych agitatorów na stadionie, w ostatnich latach zdziałała wiele dobrego. Mam szczerą nadzieję, że teraz to wszystko nie pójdzie na marne i nasza scena nie wkroczy na złą drogę.

Obserwując ostatnie wydarzenia można odnieść jednak wrażenie, iż jeszcze większe od nadziei na poprawę sytuacji powinny być nasze obawy…

Nowy kierunek

Internacjonalizacja, komercjalizacja, marketing, merchandising – pojęcia, wydawać by się mogło, kluczowe dla współczesnego futbolu. Romantycy piłkarscy z rozrzewnieniem wspominają czasy, gdy ich kluby były zwykłymi piłkarskimi stowarzyszeniami, a nie spółkami i ogromnymi przedsiębiorstwami. Gdy stadiony, zamiast być Arenami i Parkami reklamującymi sponsorów, dumnie nosiły nazwy, z którymi identyfikował się cały region. Gdy tysiące gardeł zgodnie wyśpiewywały doskonale znane wszystkim stojącym na trybunie słowa przyśpiewek wspierających ich klub, zamiast tępo gapić się w ekrany telefonów, zajmując się, zamiast meczem, konwersacjami na portalach społecznościowych.

Futbol zmienia się. Zmienia, z punktu widzenia większości kibiców, na gorsze. Tamte czasy należą już do przeszłości, a wielu z nas trudno pogodzić się z tym, co dzieje się obecnie. Podróże biznesowe do Azji, obozy treningowe w krajach znanych z nieszanowania praw człowieka, zawrotne sumy płacone na rynku transferowych za zawodników, zanikająca identyfikacja z regionem, barwami klubowymi, kibicami. Piłka nożna przestaje (a może już dawno przestała?) być sportem łączącym ludzi. Stała się modna, jak i modne stało się kibicowanie. Piłka nożna to globalny biznes, nieustanny wyścig szczurów, walka o trofea, sukcesy, sławę wszelkimi możliwymi środkami. A my, kibice – chcąc nie chcąc, często zupełnie nieświadomie – przykładamy do tego rękę.

Kupno nowej koszulki, szalika, gadżetów klubowych, biletu na mecz – fani piłkarscy poruszają się w zamkniętym kręgu. Miłość do barw klubowych napędza globalną machinę zysków i strat, na której działaniu to kibice tracą ostatecznie najwięcej. Nic więc dziwnego, że z biegiem czasu i zmianami zachodzącymi w futbolu coraz więcej jest głosów negatywnych. Kibice, którzy są ostatnim bastionem romantycznej wizji futbolu i stoją, a przynajmniej chcą stać na straży tradycyjnych wartości, zaczynają protestować przeciwko temu, co w ich mniemaniu nie ma prawa mieć miejsca. Protestują w różny sposób. Od wpisów na forach, przez marsze, transparenty, przyśpiewki…

…po środki radykalne. Takie jak przemoc. Takie, które stoją w całkowitej sprzeczności z hasłami, których kibice utrzymują, że bronią. Takie, których świadkami byliśmy ostatnio w Dortmundzie i które odbiły się szerokim echem w piłkarskim świecie, rzucając na nas – wszystkich – duży cień.

„Powieś się, Rangnick”. „Zaszlachtować byki”. „Wasi rodzice są rodzeństwem”. To tylko niektóre, chyba najbardziej odrażające z plakatów, jakie pojawiły się na trybunie południowej Signal Iduna Park podczas meczu Bundesligi między Borussią a Lipskiem w minioną sobotę. Nie był to pierwszy, ale i zapewne nie ostatni taki protest przeciwko będącemu tworem koncernu Red Bulla klubowi, którego założenie, idea i prowadzenie dalece odbiegają od przyjętych w Niemczech i pielęgnowanych przez lata ideałów.

Tak, kibicom ma prawo nie podobać się to, co reprezentuje drużyna RB Lipsk (przyjmijmy, że faktycznie skrót ten ma oznaczać Rasenballsport, czyli sport z piłką na trawie, a nie Red Bull, nazwę sponsora). Tak, kibice mają prawo w ramach protestu wywiesić transparenty krytykujące zamysł tego klubu. Nie, teksty jak wyżej, nawołujące do przemocy bądź uderzające w ludzką godność, nie mają prawa się na nich znajdować. Nie, atakowanie i obrzucanie kamieniami, butelkami i skrzynkami po napojach bezbronnych fanów, wśród których są kobiety i dzieci, nie przystoi kibicom piłkarskim. Nie przystoi mężczyznom. Po prostu.

Wydarzenia z sobotniego popołudnia a problemy, o których była mowa w pierwszej części artykułu, są ze sobą powiązane. Gazeta Süddeutsche dotarła bowiem do tego, co prawdopodobnie było zalążkiem ataku sfrustrowanych pseudofanów na przechodzące grupy sympatyków RBL. Początkowo uzbrojeni w różnego rodzaju pociski ultrasi, najprawdopodobniej należący do The Unity, planowali napaść na zmierzający na stadion autokar z drużyną. Na około sześć godzin przed rozpoczęciem spotkania o tychże zamiarach dowiedzieli się włodarze klubu oraz policja. Bus został skierowany na stadion inną drogą, nie przejeżdżając przez miejsce, w którym czekali na niego ultrasi. Frustracja spowodowana takim obrotem spraw doprowadziła do tego, że zaatakowani zostali obecni pod stadionem fani drużyny z Lipska, odnosząc obrażenia. Wina za to spada częściowo na służby bezpieczeństwa, które – w obliczu licznych zapowiedzi protestu i świadomości niechęci do Lipska ze strony aktywnej sceny kibicowskiej BVB – zakwalifikowały ten mecz do kategorii żółtej, oznaczającej wzmożoną obserwację zachowania kibiców, ale w żadnym stopniu nieporównywalnej z ryzykiem, jakie panuje na przykład podczas derbów z Schalke.

Piłkarze Borussii Dortmund potępili zajścia z minionej soboty. Włodarze zapowiedzieli wyciągnięcie konsekwencji i bezwzględne ukaranie sprawców. Kibice sprzeciwili się przemocy na trybunach, o czym świadczyły pokojowe transparenty oraz kartki prezentowane na Südtribüne przy okazji pucharowego starcia z Herthą Berlin. Wszystko to, by zmazać tłustą plamę na łatce najlepszych kibiców w Niemczech i jednych z najlepszych w Europie, a może i na świecie. Łatce, która towarzyszy Borussii Dortmund niemalże od jej początków i w znacznym stopniu wpływa obecnie na markę klubu w kraju i za granicą.

Wiadomo jednak, że te wydarzenia nie zostaną szybko zapomniane. W gronie ultrasów, chuliganów, solidarność znajduje się na szczycie piramidy wartości. Póki każda tak bezsensowna akcja pojedynczych jednostek lub też całych grup będzie przez pozostałych, także tych reprezentujących inne poglądy i wyznających inne metody, tolerowana bez cienia sprzeciwu, póty problemy w scenie kibicowskiej będą się pogłębiać. Przez ową solidarność, a także niechęć ultrasów do współpracy ze służbami bezpieczeństwa klub ma ograniczone pole manewru w przeciwdziałaniu idiotyzmowi na trybunach i poza nimi.

Walki o władzę między ugrupowaniami prowadzące do rozpadu jedności dortmundzkiej trybuny południowej, zmiana struktury tejże, stały wzrost liczby radykałów i rosnąca popularność grup chuligańskich – szczególnie wśród młodzieży. Jak twierdzi badacz środowiska kibicowskiego, Robert Claus, w nauce możemy znaleźć liczne przykłady potwierdzające tezę, iż każdy ruch młodzieżowy w swojej pierwotnej formie utrzymuje się jedynie 15 lat. Obawy odnośnie przyszłości są jednak uzasadnione. I nie jest to bynajmniej pesymizm, lecz realizm.



Źródło: www.borussia.com.pl / Foto: www.bvb.de

Quo vadis, Südtribüne?

Dodał: Paulina, 09.02.2017; 20:10;
Komentarze: 59


Komentarze użytkowników

RickenZMazowsza, 10.02.2017; 16:32:

Tak, bo naziole to prawica... Tylko jaka? Społeczna czy światopoglądowa? Nazizm i faszyzm mają tyle wspólnego z prawicą co my z Schalke.

Lexy, 10.02.2017; 15:13:

Oj kolego, Paulinę to Ty szanuj bo to prawdziwy skarb tej strony, skoro napisała tak a nie inaczej to tak miało być i kropka.

Borix, 10.02.2017; 14:39:

Bo jedni ekstremiści są dobrzy a inni źli...

krychu9, 10.02.2017; 13:14:

"Prawicowi ekstremiści i monopol na przemoc"

Paula - proszę cię.... takimi tytułami dyskwalifikujesz się z rzetelności. Pisz prawdę, że to bandziory i nie przypisuj ich do jakiś stron politycznych.

stopter, 10.02.2017; 13:05:

Szacunek dla kibiców.

BVBVBVBVBVB, 10.02.2017; 08:39:

Ricken
dlaczego takie grupy mają wzięcie?
Fajnie jest pójść w życiu na skróty. Po co studia, praca, skoro można się napierdzielać po mordzie, mieć zawsze rację i być prawdziwym dominującym homo sapiens, wikingiem, berserkiem?
To tak jakbyś niezbyt ogarniętemu dziecku proponował obiad albo lody. Takie argumenty mają bardzo dużo pożywnego gruntu w postaci młodych idiotów, dodatkowo stanowiących kluczowy element czarnego rynku.

centaur, 10.02.2017; 07:11:

"Teraz policja będzie już przygotowana." - tez mam taką nadzieje, i ze Niemcy sobie poradzą ze stadionowymi i pozastadionowymi bandytami: Jesli nie to...
Willkomen in Polen, gdzie bandyta rządzi.
Kibole nie lubią Lipska bo .. Lipsk nie ma kiboli. I komu tu dac po mordzie? Zostają kobiety i dzieci.

bartko222, 10.02.2017; 01:32:

Z tym 'romantyzmem" to też nie przesadzajmy- to jest ścieżka którą idąc- na koniec- z hukiem lądujemy na aucie, jako bezpośredni skutek tego z czym ten "romantyzm" ma z założenia walczyć. Jaka była reakcja większości z was na reportaż, chyba też Pauliny, a może KP- nie wiem- o tym całym panu Stefanie, co to w sumie wolał oglądać swoich chłopaków z BVB na Rote Erde jak dawniej, nawet w niższej lidze- bez tych wszystkich kibiców turystycznie przyjeżdżających na SIP z Dalekiego Wschodu niczym na Camp Nou? No zazwyczaj niezbyt przychylne. Lexy może mówić o pięknym klubie i brzydzić się komercjalizacją. Ale przecież Lexy- kibic Borussii z Polski- jest też przykładem i efektem tej komercjalizacji oraz globalizacji, zwiększenia siły rażenia Dortmundu akurat w tym przypadku pewnie w latach 90-tych. A duża część z nas np. od ery Kloppa, mistrza 2002, albo przyjścia Ebiego itp.

BVB pod rządami HJW wyraźnie i nieuchronnie zmierza w kierunku wielkiego klubu jak Barcelona, Real czy Bayern- może trochę mniejszym finansowo, ale o podobnych założeniach, z globalną siłą rażenia. Na stadionie takiego klubu kibic ma się czuć komfortowo, przyjaźnie, bez żadnej nawet wyczuwalnej podskórnie agresji, ma jeść kiełbaskę i oklaskiwać gwiazdy światowego i niemieckiego futbolu. Koniunktura temu sprzyja. Region kiedyś zaniedbany po pod-upadku kopalń, teraz przoduje w przemyśle wysokiej techniki, Evonik rośnie jak na drożdżach, ciągle powstają nowe miejsca pracy w różnych gałęziach przemysłu. Najlepsze instytuty naukowe mają swoje oddziały i przedstawicielstwa. Przeciętni studenci TU mają do inżyniera doświadczenie zawodowe po różnych praktykach o których wybitni absolwenci AGH i naszych polibud mogą tylko i wyłącznie pomarzyć. To już nie ubogi krewny Monachium jak kiedyś.

Nie popieram sekowania nikogo ze względu na poglądy- ale pomyślmy logicznie- to dla wielkiego klubu jest biznes. Akcje z uchodźcami klubowi się opłacają, ociepla się wizerunek zawsze to szansa na przyciągnięcie hojnego sponsora, których w samym regionie- potencjalnie- jest obecnie multum- a biznes jeśli jest robiony na poważnie- taka np. coca-cola, pepsi, bayer, BMW- lubi jak jest ciepło, miło, przyjemnie i stabilnie. Kibiców "prawicowych" eliminują- bo są tego całkowitym przeciwieństwem- za jednego wykluczonego charakternego przyjdzie dziesięciu takich co się go bali i zostawi 100x więcej kasy, może przylecą jacyś bogaci Hindusi, Japończycy i Chińczycy pozwiedzać stadion i kupić koszulki, jakiś szejk rzuci kasę na tournee po emiratach. Prosty rachunek.

Watzke przeholował, myślał, że zagrożenie całkowicie minęło, podkreślał wyjątkowość BVB, nie przypuszczał, że jest potencjał na takie akcje. Dzicz chyba jednak uderzyła ( z taką siłą) po raz ostatni. Teraz policja będzie już przygotowana. Klub też na pewno wyciągnie wnioski, Watzke da spokój z tą "wyjątkowością" jeśli pojmie kogo tak naprawdę "propsował" tymi w gruncie rzeczy nostalgicznymi tekstami i wypowiedziami.

RickenZMazowsza, 09.02.2017; 23:55:

Axel, jak dla mnie to co piszesz jest logiczne. W sumie to można powiedzieć, że w ruch poszedł mechanizm opisany przez Ericha Fromma w "Ucieczce od wolności": mogę mieć swoje zdanie, ale ono jest tylko moje. I na tym koniec. No, chyba, że jakiś autorytet będzie miał podobne. Jest ode mnie większy, to niech na niego spadnie większa część konsekwencji tego, co owo zdanie może przynieść. Ja się bezpiecznie ukryję za plecami olbrzyma, a potem w razie draki powiem, że no przecież ON tak mówił, a ja tylko posłuchałem. Rzeczywista skala wpływu obecności autorytetu w całej sprawie ma znaczenie marginalne.

Axel, 09.02.2017; 23:48:

''Czy naprawdę wierzysz, że wielu było takich, którzy do Lipska wprawdzie mieli negatywne nastawienie, ale dopiero jak przeczytali w gazecie, że i Watzke ich nie lubi to uznali: nie no, jak tu do nas przyjadą, to ja ich jednak obrzucę kamieniami!''

Jak najbardziej. Przecież tak jest na całym świecie, nie tylko w Niemczech. Pamiętam kiedyś pierwsze Marsze Niepodległości w Warszawie. Chodziła na nie garstka osób, głównie skrajni narodowcy, czy nawet narodowi socjaliści. Potem klimaty uległy przemianie i twarzą marszu nie byli ogoleni do zera skinheadzi, ale autorytety szeroko rozumianej prawicy tj. Ziemkiewicz, Cejrowski, Korwin i Kukiz. Wtedy ludzie, którzy od dawna mieli poglądy na prawo zaczęli masowo podnosić frekwencję tej imprezy i z całą świadomością się z nią utożsamiać. Dziś wystarczy nawet, że jakiś celebryta zostanie sfotografowany z motywem Powstania Warszawskiego i już dla niektórych prawicowców staje się jakimś autorytetem.

Podobnie jest z PiSem. Przecież Kaczyński nie krzyczy, aby atakować na ulicy ludzi o innej rasie lub odmiennych przekonaniach. Nie trzeba jednak być wyjątkowo bystrym, aby dojść do wniosku że pewne grupy społeczne czują się przy obecnej władzy dużo pewniej i pozwalają sobie na większą ilość atrakcji.

Sam nazwałeś tych ludzi prymitywami i narwańcami, odpowiadając sobie tym samym na swoje pytania.

Nie wiem w ilu procentach Watzke przyczynił się do ostatnich wydarzeń - w 5, 10, a może w 30 procentach.
Nie wiem też, czy gdyby HJW od początku milczał na ten temat, to uniknąłby skandalu z ostatniej soboty. To gdybanie. Wiem natomiast, że swoimi wcześniejszymi wypowiedziami nie pomógł całej sprawie, a przecież musiał być świadomy tego, że RB delikatnie mówiąc nie jest na niemieckich stadionach widziane. Obserwując z bliższa i dalsza kulturę ultrasów, moim zdaniem szalikowcy w jakiś sposób mogli podłapać wcześniejsze wypowiedzi Wacka (nieświadomie dla niego samego ) i dzięki temu poczuć się pewniej w swoich działaniach.

RickenZMazowsza, 09.02.2017; 23:47:

Watzke nie zna jak widać polskiego przysłowia "Mowa jest srebrem, a milczenie złotem". Częstsze trzymanie buzi na sztorc pozwoliłoby zachować większy dystans do tak niewygodnych spraw jak RB.

zizu, 09.02.2017; 23:42:

No tego nie powiedzialem, ze kibice BVB maja takie zdanie o RB dzieki Watzke itp. Raczej powiedzialbym, ze to Watzke i BVB ma takie zdanie o RB dzieki kibicom BVB:) Skoro 90% kibicom BVB podobaja sie takie pstryczki w nos w kierunku RB, to proste ze zeby sie przypodobac kibicom mozna krecic taka atmosferke.

Inna sprawa, ze Watzke i cala reszta nie spodziewali sie jaki obrot moga przybrac zdarzenia ostatniego weekendu i ze zostana pozniej uznani za wspolwinnych tego.

mirekk, 09.02.2017; 23:33:

Zizu tylko, ze w tym tez nie ma przypadkowego działania czy próby wpływania na opinie kibiców. Przecież większości się to podoba/podobało bo ludzie w Dortmundzie właśnie takie wartości wyznają. Z reszta RB to nie są żadne święte krowy i można mieć na ich temat krytytczne zdanie, hejtowac, wygwizdywac itp. Przecież to nie odłączona cześć piłki nożnej. Jak na Sud były palone barwy Schalke to jakoś nie było płaczu w mediach przez tydzień a przecież tez nie zostały one kupione na ebayu:)

zizu, 09.02.2017; 23:18:

Czy naprawde jest sens dyskutowac o tym jak slowa Watzke wplynely na "chuliganow" BVB :D? Oni maja swoj swiat, swoje wartosci itp. i slowa Watzke ich nic nie interesuja.

Slowa Watzke mogly co najwyzej wplynac na zwyklych kibicow BVB, na to ze dla nich tez RB jest nie w porzadku.

Borussia tez (tez pod wplywem WAtzke zapewne) dziala np. nie pokazujac logo RB w gazetkach, na stronie interenetowej, czy nawet na stadionowym telebimie pokazujac telebim w stylu 'retro'. Tak samo tydzien przed meczem z RB codziennie mielismy zdjecia starej Sudtribune podkreslajace jej dlugoletnia tradycje. Przypadek? Nie. Celowe dzialania. Tu zwolennicy RB moga miec zal do BVB, ze podsycaja wokol nich atmosfere. Ale ze to mialo wplynac na te zamieszki? No bez jaj.

bo warszawa...!, 09.02.2017; 23:08:

Axel, moim zdaniem mylisz skutek z przyczyną. Wypowiedzi Watzke były skutkiem ogólnej atmosfery wokół Lipska od początku ich obecności w BL i to właśnie ta atmosfera, nastawienie do nich ogółu kibiców było przyczyną ostatnich wydarzeń. Może i argumentacja o tym, że takie wypowiedzi prezesa dałą kibolom pewnego legitymację byłaby do przyjęcia. Tylko w jakim stopniu tak naprawdę mogła mieć wpływ? Czy naprawdę wierzysz, że wielu było takich, którzy do Lipska wprawdzie mieli negatywne nastawienie, ale dopiero jak przeczytali w gazecie, że i Watzke ich nie lubi to uznali: nie no, jak tu do nas przyjadą, to ja ich jednak obrzucę kamieniami! Ja w to nie wierzę, jeśli Watzke się dołożył, to w stopniu w ogóle nie wartym wspomnienia. A poza tym wydaje mi się, że mówimy o grupie zbyt prymitywnej i narwanej, żeby uznać, że rzeczywiście potrzebowali jakiejkolwiek legitymacji i aprobaty ze strony władz klubu. Nastroje wokół Lipska są jakie są od wielu miesięcy i logika nakazuje sądzić, że jako pierwsi przeciwko nim mieli coś ci najbardziej fanatyczni, najbardziej nienawidzący, agresywni. I tacy też w weekend ich zaatakowali, a nie niezdecydowane owieczki, czekające na gest swojego wodza Watzke.

mirekk, 09.02.2017; 23:01:

Jakoś zarządy innych drużyn nie wypowiadały się krytycznie jak Watzke a transparenty i tak się pojawiają na każdym meczu i pojawiać się będą, taka nieodłączna cześć show podczas meczy z RB)

Axel, 09.02.2017; 22:58:

Nie nawoływał rzecz jasna do tego bezpośrednio mówiąc 'przygotujcie transparenty, a potem ewentualnie trzaskajcie w nich butelkami', ale dzisiaj taki kibic trzymający wtedy te banery zawsze może stwierdzić - ' myślę tak jak prezes, ale w sposób trochę bardziej radykalny'. :)

Dziwi mnie w tym wszystkim, że tak wytrawny polityk i społecznik jak Watzke tego nie przewidział. W Polsce gdyby taka akcja dotyczyła Legii, to Leśnodorski znowu nazwany byłby hersztem kiboli pod krawatem. :)

bo warszawa...!, 09.02.2017; 22:55:

mirekk ma poniekąd rację. Przecież to nie Watzke zaczął o tym mówić, a podjął temat Lipska, który już od dłuższego czasu w dyskusji publicznej się przewija - i za czyją sprawą się przewija, jak nie właśnie za sprawą kibiców, niezadowolonych z nowego "produktu" Red Bulla? Ja wcześniej, niż wypowiedzi Watzke, pamiętam na przykład dyskusje na ten temat na naszym forum czy shoutboxie. Więc nie jest moim zdaniem prawdą pisanie, że problem takiego, a nie innego podejścia wobec kibiców RB zaczął się (o zgrozo) od wypowiedzi Watzke czy chociażby został przez niego wzmocniony, choć mi osobiście bardzo nie podobały się wypowiedzi, jakich na ich temat udzielał i pewnie i mi łatwo byłoby go uznać za wspólwinnego. Watzke nie musiałby w tej kwestii w ogóle zabierać głosu, gdyby sprawa nie grzała tłumów, a skoro grzeje, to już jest dowód, że i bez jego wypowiedzi do czegoś podobnego by doszło.

mirekk, 09.02.2017; 22:52:

Axel - jednak kilku z Dortmundu znam osobiście i mogę cię zapewnić, ze wywiadów z Watzke to oni na pewno nie czytają. :) z reszta założę się, ze większość nawet nie wie jakie stanowisko wobec RB maja władze BVB bo ich to zwyczajnie nie interesuje. Oni prowadza własna "politykę" nie dbając o to co sadza o nich inni fani, piłkarze czy władze klubu.

mirekk, 09.02.2017; 22:47:

Ale gdzie Watzke dał pretekst do atakowania kibiców RB? Trzeba mieć na prawdę bujna wyobraźnie żeby dojść do takich wniosków. Jak fani BVB musieli oddawać koszulki na stadionie w Lepizig i oglądać mecz "nago" to były śmiechy. Watzke jako jedyny krytykował ich chore podejście jak i struktury mając ku temu powody. Z reszta prztakiwaczy w Niemczech jest wystarczająco, ludzi jak Watzke tez potrzeba.:)

Hajzenberg, 09.02.2017; 22:47:

Bardzo ciekawy artykuł. A co do sprawy to patrząc na historię piłki to tacy kryminaliści niestety zapewne zawsze będą. Ważne żeby było ich zawsze mniej niż prawdziwych fanów i żeby Ci nie przyglądali się temu z boku. A co do opraw to ostatnia jaką zrobili z pompą to chyba była na odejście Kloppa. Mogli by w końcu coś przygotować.

Axel, 09.02.2017; 22:43:

@mirekk to chyba nie rozumiesz specyfiki funkcjonowania dużej części ultrasów, niezależnie od szerokości geograficznej. Oni są jak petarda z bardzo daleko wysuniętym lontem, gdzie wystarczy mała iskierka aby wzniecić wybuch. I wtedy nawet ci 'niezależni', którzy mają wyrąbane zauważają, że ktoś z góry świadomie bądź nieświadomie gra do nich muzyki. Sporo ultrasów mimo wszystko szuka akceptacji swoich działań i czasami wręcz mylnie interpretuje niektóre słowa bądź czyny wyżej ustawionych ludzi, próbując w tej sposób siebie usprawiedliwiać i legitymować.

RickenZMazowsza, 09.02.2017; 22:31:

"Sorry, ale nikt o zdrowych zmysłach nie bierze dzieci i nie idzie za ultrasami na wyjedzie w Dortmundzie wiedząc jakie gospodarze maja do nich podejście"

Podejście. To jest właśnie główny problem. Jakie można mieć "podejście" do o innym kolorze szalika? Co to, barwy wojenne? Walka grup Pitekantropy Dortmund i Australopiteki Lipsk?

RickenZMazowsza, 09.02.2017; 22:27:

Zawsze te postprawdy i narracje. Do tego wychodzi na to, że słabość organów porządkowych państwa jest słaba w skali ogólnoświatowej. Nie można policzyć i zidentyfikować sprawców zamieszek, nie da się nawet poprawnie oszacować ilości uczestników jakiegoś pochodu czy demonstracji. To samo pod każdą szerokością geograficzną.

mirekk, może i "ultrasi" BVB mają wydżebkę na Watzkego, ale jeśli się z nim w czymś zgadzają, to nie zawahają się tego wykorzystać.

mirekk, 09.02.2017; 22:19:

To ze hooligaanow nie było tam 300-400 jak się pisze w mediach a może z 15 i nikt tam nie czekał na żaden autobus z piłkarzami a na przemarsz "ultrasów" RB. To w ich kierunku poleciały wszystkie te rzeczy bo nikt nawet z największym urazem głowy (bo taki trzeba posiadać żeby rzucać w tłum czymkolwiek) nie rzucał w dzieci ani inne kobiety. Sorry, ale nikt o zdrowych zmysłach nie bierze dzieci i nie idzie za ultrasami na wyjedzie w Dortmundzie wiedząc jakie gospodarze maja do nich podejście. Atmosfera była bardzo napięta ale na każdych derbach, kilku meczach LM czy takim eintrachcie jest ona taka sama. Z reszta kibice red bulla nie są tacy swieci, sam nie wiedziałem tego ale słyszałem, ze tez nie stroili od prowokacji.

@Axel nawet nie skomentuje jak żałosne jest obwiniane watzke za to co działo się w sobotę. Wszystko co powiedział na temat RB jest prawidziwe a co się wydarzyło i tak by się wydarzyło bo ultrasi maja na niego wy****

Mila, 09.02.2017; 22:15:

@kamilos
Tak, bilet na Sued kosztuje 16,70 euro.

RickenZMazowsza, 09.02.2017; 22:11:

A może Watzkemu w ogóle marzy się wielka polityka? Może chłop szykuje sobie przyczółek w zbliżających się wyborach w Dojczlandii i liczy na poparcie wszystkich grup społecznych i kibicowskich w mieście?

Pawelinho, 09.02.2017; 22:06:

Doc09

Tak wiem, ale to był przykład konfabulacji faktów ze strony Niemców.

Axel, 09.02.2017; 22:05:

Lexy trafił w punkt. Nic się nie dzieje w tym względzie bez przyczyny. Żałosne się powoli robią te zagrania Wacka, któremu widocznie coraz bardziej podoba się rola filantropa. Ostatnio Hans-Joachim jest pierwszą personą do komentowania wszystkich zjawisk polityczno-społecznych świata, zapominając przy tym że jest również prezesem klubu o zasięgu globalnym, skupiającym kibiców o różnych poglądach i podejściach do otaczającej rzeczywistości.

Zresztą ten oto największy agitator polityczny na trybunach i poza nimi sam niejako dał asumpt do takiego zachowania fanów wobec puszek z napojem energetycznym. Jako pierwszy głośno intonował opinie o sztuczności RB i podsycał całą atmosferę. Teraz po cichu schował głowę w piasek i wytarł sobie wczoraj mordę Schmelzerem w jakimś groteskowym nagraniu video przez meczem z Herthą. Totalna kompromitacja.

Sam artykuł może i ciekawy, ale niektóre informacje w nim zawarte to jakieś farmazony. Zapewne wytwór bujnej wyobraźni jakiegoś niemieckiego pismaka.

Maczuga, 09.02.2017; 22:03:

Rozwiń co masz na myśli Mirek...

mirekk, 09.02.2017; 22:01:

Ciekawy artykuł ale nie ma on nic wspolnego z Süd, tytuł nietrafiony. Pozatym większość tego co pisze się o meczu z puszkami to zwykle bzdury, dlatego polecam zachować trochę dystansu i nie popadać w taka skrajność,:)

TMac1, 09.02.2017; 21:57:

PrzemkoBVB i jego refleks szachisty oraz wybiórcza pamięć. Wskaż kolego chociaż jedną osobę (może kamilos pomoże), która twierdziła, że kolega P***** nie ma racji w tym temacie i problem jest kompletnie wyssany z palca. Chodziło jedynie o skalę w jakiej to przedstawiał, więc sporo osób zaczęło ironizować, głównie na temat dortmundzkich nazistów...

Doc09, 09.02.2017; 21:56:

@Pawelinho Ten imigrant który, jak to ująłeś, "ma obecnie większe prawa niż którykolwiek europejczyk u Niemców" nie żyje bo został zastrzelony wiec o czym ty piszesz w ogóle?

WielkiBrat, 09.02.2017; 21:48:

@Maczuga mnie z tego sezonu najbardziej wbił się niechlubny obraz z meczu z Unionem Berlin, w którym to kibice 2 ligowca, dobrze zorganizowani przekrzyczeli Sudtrbune. A RedBull to był pokaz zwykłego prymitywnego prostactwa.

kamilos, 09.02.2017; 21:44:

Ricken broń boże nie bronie nikogo. Może rzadko się wypowiadam ale większość wpisów czytam na biezaco i pamiętam że ten temat był już poruszany. Swoją drogą poważnie bilety na sudtribune kosztują 17 euro?

Maczuga, 09.02.2017; 21:43:

Dobry artykuł, na stadionie nie chodzi o całowanie się po pisiorkach pod tęczową flagą ale też nie chodzi o takie *****skie akcje jak ta z redbulem. Można ich było upokorzyć z klasą. Sud zdycha każdy to widzi, opraw co raz mniej i co raz gorsze. Doping co raz słabszy. Szkoda

WielkiBrat, 09.02.2017; 21:43:

@RickenZMazowsza ja już jakiś czas temu czytałem w jednym z tygodników artykuł na temat tych polskich sztam np. Wisła, Śląsk, Lechia czy Cracovia, Lech, Arka, że to są dobrze zorganizowane grupy przestępcze, które właśnie zrobiły sobie szlaki przerzutu prochów. Tu naet przed chwilą znalazłem jeszcze jeden artykuł do poczytania jak ktoś byłby zainteresowany:
https://www.wprost.pl/325223/Tylko-u-nas-Prawda-o-mafii-na-polskich-stadionach

Pawelinho, 09.02.2017; 21:42:

Imigrant z północnej Afryki, a konkretnie chyba z Tunezji.

Pawelinho, 09.02.2017; 21:41:

Lexy

Dokładnie dla przykładu wystarczy sobie przypomnieć zamach w Berlinie, gdzie na początku mówili, że to polski kierowca wjechał w ten świąteczny bazar, a to jednak był imigrant, który ma obecnie większe prawa niż którykolwiek europejczyk u Niemców.

RickenZMazowsza, 09.02.2017; 21:38:

WielkiBracie, to jest po prostu lewac... to znaczy postmodernizm oczywiście.

RickenZMazowsza, 09.02.2017; 21:37:

kamilos, zaręczam Ci, że nie za to ten osobnik został zbanowany.

Lexy, 09.02.2017; 21:37:

Tak poza tym nie do końca bym wierzył we wszystko co napisane w tym artykule, Niemcy i ich media nie od wczoraj mają tendencję to kolorowania i przeinaczania faktów a nawet celowej cenzury. Świetna robota Pauliny ale ja tym Niemcom nie wierzę, zwłaszcza ich cio towatym politykom.

Pawelinho, 09.02.2017; 21:37:

WielkiBrat

Niestety taką mamy chorą rzeczywistość świata, który nas otacza.

kamilos, 09.02.2017; 21:36:

Z tego co pamiętam był tutaj kolega który został zbanowany a mówił m.in. o tychże grupach i ich aktywności tyle że spotkał się z bardzo dużą ilością nieprzychylnych komentarzy. Jak widać miał rację.

WielkiBrat, 09.02.2017; 21:33:

@Pawelinho no niestety próbuje się kibiców wciskać w jakieś takie dziwne polityczne buty. To z tyłka oświadczenie o Trumpie a z 2 strony chore podgrzewanie akcji przed meczem z Red Bullem(ja tak ten klub nazywam). Z jednej strony obłudna polityczna poprawność a z drugiej szczucie i po tym właśnie szczuciu mleko się rozlało.

RickenZMazowsza, 09.02.2017; 21:30:

Teraz pytanie: co mają na celu tego typu pseudoorganizacje? Po co istnieją? WielkiBrat może mieć rację, chociaż z drugiej strony może to być odpowiedź na wyrost, a bandziorom chodzi o zwykłe walenie się po ryjach. Nie potrafię określić takich zachowań inaczej niż atawizm. Tylko maczug i skórzanych przepasek na biodrach im brakuje.

Pawelinho, 09.02.2017; 21:27:

polityczne nurty z tęczową flagą w tle jest dla mnie nie do zaakceptowania jak typu tego akcje*

Quo vadis Europo?

Pawelinho, 09.02.2017; 21:24:

Lexy

Nic dodać nic ująć szczególnie mieszanie się w polityczne nurty jest dla mnie niedozaakceptowania jak typu akcje "przyjmijmy uchodźców na mecz w LE".

ps

Nie ma czegoś takiego jak "piłkarscy chuligani" albo zaczniemy ich nazywać po imieniu czyli od bandytów, przestępców czy nawet kryminalistów albo nie wspominajmy o nich wcale z użyciem wyrazu "piłkarscy". Dla mnie tacy ludzie na takie określenie sobie nie zasługują bo z piłką nożną mają tyle wspólnego co ja z podróżą na stację kosmiczną czyli kompletnie nic.

ps 2

Artykuł jak zawsze na dobrym poziomie.

PrzemkoBVB, 09.02.2017; 21:21:

P
ö
h
l
e
r

PrzemkoBVB, 09.02.2017; 21:20:

Bardzo dobrze się czyta Ciebie, Paulino.

*******miał, oczywiście, rację, ale większość miała swoje zdanie.

RickenZMazowsza, 09.02.2017; 21:19:

A ja mam z kolei smutne wrażenie, że tak jak na trybunach ostatnimi czasy pojawia się coraz więcej osób, które mają w żopie piłkę i BVB a starają się coś tam zamanifestować, tak samo robi to pan Watzke, który z szefa klubu sportowego staje się aktywistą politycznym partii rządzącej. Wykorzystanie BVB przez ludzi z trybun i przez Watzkego jest równie obrzydliwe i naganne.

tommy09, 09.02.2017; 21:12:

Człowieku zastanów się co ty mówisz....

Lexy, 09.02.2017; 21:04:

Mnie to nie rusza. Sorry ale władze BVB chcą zrobić z kibicow totalna ****e z tęczowymi flagami, klientów co mają płacić, uśmiechać się i całować we fiuty. Mam to w nosie, niech się każdy zajmie sobą i tak będzie najlepiej. Nie podoba mi się to ciągle mieszanie się klubu w sprawy polityczne, krytykowanie kibiców o nastawieniu prawicowym itp. Piękny klub ale ludzie k...y.

Borix, 09.02.2017; 20:56:

Tobie jest wstyd? A co złego zrobiłeś? Mamy się wstydzić BVB z powodu jakichś bandziorów? Ludzie nie przesadzajcie...

A artykuł świetny, chapeau bas!

crysiak, 09.02.2017; 20:49:

Co tu dużo mówić, jak rozmawiam z kolegami i któryś poruszy temat sobotnich wydarzeń, to po prostu jest mi tak ogromnie wstyd

WielkiBrat, 09.02.2017; 20:44:

Paulina jak zwykle pokazała kawał bardzo dobrego rzemiosła dziennikarskiego. Bardzo ciekawy artykuł pokazujący, że nie jest tak różowo i idealnie jak byśmy chcieli. Z tego co można wyczytać z tego artykułu to po prostu regularna grupa przestępcza. Wcale bym się nie zdziwił jakby za tym krył się handel prochami, sutenerstwo itp.

Daniel1997, 09.02.2017; 20:39:

Świetny artykuł :)

tommy09, 09.02.2017; 20:34:

Dobry artykuł, warto poświęcić czas i się z nim zapoznać.

bo warszawa...!, 09.02.2017; 20:28:

Bardzo fajny artykuł, dzięki za pracę i poświęcenie czasu.

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani mogą dodawać komentarze