Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ

Borussia.com.pl & BVB09.pl :: polskie centrum BVB

zapamiętaj mnie


Nelson Valdez - podsumowanie przygody z BVB

Dodał: Rumcajs, 05.09.2010; 23:40;
Komentarze: 1


Komentarze użytkowników

Kuba121, 28.08.2012; 13:46:

Gorzej niż Lewy w pierwszym sezonie :)

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani mogą dodawać komentarze

Rozmiar czcionki:
11 - 12 - 13

Nie tak wyobrażaliśmy sobie przygodę Nelsona z BVB. Gdy w lipcu 2006 roku Borussia zapłaciła 4,7 mln euro za młodego Paragwajczyka, który w barwach Werderu strzelił 30 bramek w 113 meczach, włodarze i fani BVB upatrywali w nim następcę wielkiego Jana Kollera i lekarstwo na czasy kryzysu. Nelson który błyszczał w Bundeslidze i w Lidze Mistrzów, strzelając bramki takim gigantom jak FC Barcelona, dumnie zapowiadał, że zwojuje Bundesligę i obiecywał fanom Borussen zdobycie tytułu króla strzelców.

Z pewnością niewielu z nas brało sobie te deklaracje do serca ale na pewno nikt nie spodziewał się, że Nelson strzeli w swoim pierwszym sezonie dla Borussii tylko... jedną bramkę. Bilans 29 meczów i jeden gol dla napastnika z aspiracjami na króla strzelców to klęska, wstyd i nieporozumienie. Sezon się skończył, kibice wybaczyli mu ten falstart bo przecież drugiego tak marnego sezonu nie można zaliczyć. Wiele się nie pomylili, Nelson poprawił statystyki i strzelił, aż 3 bramki w 27 spotkaniach. Frustracje wśród fanów i zarządu rosły, a Valdez rozkładał ręce bo przecież.... dawał z siebie wszystko.

Braku zaangażowania i waleczności nikt nie może mu odmówić. Ale od napastnika oczekuje się zdobyczy bramkowych. Mimo tak fatalnego początku władze BVB postanowiły dać Paragwajczykowi drugą szansę i przedłużyły z nim kontrakt. Nadszedł sezon 2008-2009 nieco lepszy, bo Nelson 7 razy wpisał się na listę strzelców. To rozbudziło jakiś promyk nadzieii lecz nie na długo bo już w sezonie 2009-2010 co prawda Nelson strzelił 5 bramek lecz jego rodak Lucas Barrios który w debiutanckim sezonie strzelił 19 bramek uświadomił wszystkim czego powinno się oczekiwać od napastnika.

Cierpliwość dla Nelsona się skończyła, On sam też to zrozumiał i wszyscy razem postanowili, że dla dobra klubu i zawodnika najlepszym rozwiązaniem będzie się rozstać. Po sprowadzeniu Roberta Lewandowskiego konkurencja w ataku wzrosła a klubu nie stać aby trzymać na ławce rezerwowych zawodnika który zarabia ponad 2 mln euro za sezon. Nelson Valdez to nie jest zły piłkarz ale ewidentnie gra w Borussii Dortmund mu nie leży.

Całkiem niezły występ na mundialu w RPA troszkę odbudował zszarganą reputację Paragwajczyka i napawał nadzieją na transfer do innego klubu. Michael Zorc ustawił cenę zaporową w postaci 4,5-5 mln euro. Agent piłkarza co chwilę przechwalał się jakie to jego klient ma wspaniałe oferty z dużych klubów. Tym czasem tygodnie mijają, a Nelson dalej trenuje z Borussią. Miało być PSV, Hercules, później Olympique Marsylia. Mamy nadzieję, że całe zamieszanie niedługo się wyjaśni i Nelson odejdzie próbować sił w innej drużynie. Nam nie pozostało nic innego jak podziękować Nelsonowi za siły i walkę które pozostawił na boisku i życzyć powodzenia w nowym klubie.

Autor: Maczuga