Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ

Borussia.com.pl & BVB09.pl :: polskie centrum BVB

zapamiętaj mnie
Forum Borussia Dortmund

Przyszły mecz

FC Köln - Borussia Dortmund
Bundesliga
sobota, 10.12.2016; 15:30

Poprzedni mecz

Real Madryt 2:2 Borussia Dortmund
Liga Mistrzów
środa, 07.12.2016; 20:45

Tabela Bundesligi

  • 1
  • RB Lipsk
  • 13
  • +18
  • 33
  • 2
  • Bayern Monachium
  • 13
  • +20
  • 30
  • 3
  • Hertha Berlin
  • 13
  • +10
  • 27
  • 4
  • TSG Hoffenheim
  • 13
  • +11
  • 25
  • 5
  • Eintracht Frankfurt
  • 13
  • +8
  • 25
  • 6
  • Borussia Dortmund
  • 13
  • +16
  • 24
  • 7
  • FC Köln
  • 13
  • +6
  • 22
  • 8
  • Schalke 04
  • 13
  • +2
  • 17
  • 9
  • Bayer Leverkusen
  • 13
  • -1
  • 17
  • 10
  • FSV Mainz
  • 13
  • -3
  • 17
  • 11
  • SC Freiburg
  • 13
  • -8
  • 16
  • 12
  • FC Augsburg
  • 13
  • -4
  • 14
  • 13
  • Borussia M'gladbach
  • 13
  • -9
  • 13
  • 14
  • Werder Brema
  • 13
  • -15
  • 11
  • 15
  • VfL Wolfsburg
  • 13
  • -6
  • 10
  • 16
  • SV Darmstadt
  • 13
  • -14
  • 8
  • 17
  • Hamburger SV
  • 13
  • -17
  • 7
  • 18
  • FC Ingolstadt
  • 13
  • -14
  • 6

Zawodnicy

  • Roman Weidenfeller
    Bramkarz, Niemcy
    Rozegranych meczów3
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Joo-Ho Park
    Obrońca, Korea Południowa
    Rozegranych meczów2
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Neven Subotic
    Obrońca, Serbia
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Marc Bartra
    Obrońca, Hiszpania
    Rozegranych meczów10
    Gole / Asysty1 / 2
    Żółte kartki / Czerwone1 / 1
  • Sven Bender
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Ousmane Dembele
    Napastnik, Francja
    Rozegranych meczów17
    Gole / Asysty2 / 6
    Żółte kartki / Czerwone3 / 0
  • Nuri Sahin
    Pomocnik, Turcja
    Rozegranych meczów1
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Emre Mor
    Napastnik, Turcja
    Rozegranych meczów10
    Gole / Asysty1 / 2
    Żółte kartki / Czerwone0 / 1
  • Mario Götze
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów11
    Gole / Asysty1 / 1
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Marco Reus
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Raphaël Guerreiro
    Obrońca, Portugalia
    Rozegranych meczów12
    Gole / Asysty3 / 5
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Rozegranych meczów14
    Gole / Asysty14 / 3
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Sebastian Rode
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów14
    Gole / Asysty1 / 0
    Żółte kartki / Czerwone3 / 0
  • Adrian Ramos
    Napastnik, Kolumbia
    Rozegranych meczów7
    Gole / Asysty3 / 0
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Andre Schürrle
    Napastnik, Niemcy
    Rozegranych meczów8
    Gole / Asysty2 / 2
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Christian Pulisic
    Pomocnik, USA
    Rozegranych meczów12
    Gole / Asysty2 / 6
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Shinji Kagawa
    Pomocnik, Japonia
    Rozegranych meczów9
    Gole / Asysty2 / 0
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Mikel Merino
    Pomocnik, Hiszpania
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 1
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Sokratis
    Obrońca, Grecja
    Rozegranych meczów15
    Gole / Asysty1 / 0
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Łukasz Piszczek
    Obrońca, Polska
    Rozegranych meczów13
    Gole / Asysty2 / 1
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Gonzalo Castro
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów14
    Gole / Asysty3 / 6
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Matthias Ginter
    Obrońca, Niemcy
    Rozegranych meczów13
    Gole / Asysty0 / 1
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Marcel Schmelzer
    Obrońca, Niemcy
    Rozegranych meczów11
    Gole / Asysty0 / 1
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Felix Passlack
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów10
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Dzenis Burnic
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Julian Weigl
    Pomocnik, Niemcy
    Rozegranych meczów15
    Gole / Asysty1 / 0
    Żółte kartki / Czerwone2 / 0
  • Jacob Bruun Larsen
    Pomocnik, Dania
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Erik Durm
    Obrońca, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0
  • Roman Bürki
    Bramkarz, Szwajcaria
    Rozegranych meczów14
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone1 / 0
  • Hendrik Bonmann
    Bramkarz, Niemcy
    Rozegranych meczów0
    Gole / Asysty0 / 0
    Żółte kartki / Czerwone0 / 0

Piłkarz meczu

Marco Reus

Piłkarz meczu z Realem Madryt

Sonda

Jak prezentuje się kadra Borussii Dortmund na tle sezonu 2015/16?

Ten sam poziom16%
Mkhitaryan jest nie do zastąpienia5%
Rok temu Borussia była silniejsza39%
Borussia jest silniejsza41%
Łącznie głosów: 301

Ostatnio na forum

Klasyfikacja typera

Wyszukiwarka


>

Nadciąga rewolucja - charakterystyka Tuchela

Dodał: Ero, 27.04.2015; 16:17;
www.bundesliga.com
Komentarze: 18


Komentarze użytkowników

Legolas, 29.04.2015; 17:26:

Brawo Ero

MAKAVELI, 29.04.2015; 01:10:

Na początku wielkie słowa uznania za, wkład pracy jaką autor tekstu włożył w jego powstanie. Co do meritum, uważam, że na tym etapie jest nam potrzebny, ktoś o "silnej ręce" z charakterem, który na nowo obudzi ducha zespołu, TT widać ma odpowiedni warsztat, i pomysły taktyczne na różne wydarzenia boiskowe. Z tego co pamiętam, a także co można wyczytać, z dużą dawką prawdopodobieństwa będzie stawiał na młodych, czego nie bójmy się powiedzieć brakowało, ostatnimi czasy. Niech wprowadza swoje porządki, ale niech pamięta, że musi być też "człowiekiem" a nie jedynie, "żandarmem" wprowadzającym zasady.

centaur, 29.04.2015; 00:48:

Jesli Tuchel skupi sie na pilce noznej to moze byc i ciekawie, na pewno bedzie Liga Europy. Natomiast jak zacznie od ustawiania na sali jadalnej to moze pakowac walizki.

TadeuszBVB, 27.04.2015; 20:46:

Brawo Ero! Czapki z głów za ten artykuł! Nieźle się musiałeś napracować, ciekawe jak długo zajęło Ci pisane tego artykułu. Niebanalny i ciekawy dla czytelnika język. Z pewnością jeden z ciekawszych jakie na tej stronie można było przeczytać ostatnimi czasy. Oby tak dalej! Co do Tuchela to ja mam wobec niego wielkie nadzieje. Tylko pytanie czy od razu oczekiwać od niego świetnej gry czy dać mu jednak ten jeden sezon na przebudowę drużyny?

stopter, 27.04.2015; 20:22:

W sobotę przeczytałem, dziś poprawiłem. Bardzo, bardzo dobre.

KOMIX, 27.04.2015; 18:17:

Wspaniały artykuł Ero . Wiele ciekawych rzeczy dowiedziałem się o naszym nowym treneiro . Mam bardzo wiele obaw przed nowymi rewolucjami , ale żyję nadzieją , że Tuchel zmieni ostatnie czasy na znacznie lepsze .

Aldehyd, 27.04.2015; 18:04:

Świetny artykuł!

mitre, 27.04.2015; 18:04:

Artykuł napawa optymizmem i być może sprawi, że łatwiej będzie niektórym kibicom pogodzić się ze zmianą trenera. Dobra robota Ero :) HEJA BVB!!!

Xercon, 27.04.2015; 17:44:

Nie pomagasz xD

Ero, 27.04.2015; 17:40:

Dodałem pare rzeczy.

Xercon, 27.04.2015; 17:38:

Ero co zmieniłeś bo nie chce mi się czytać jeszcze raz xD ??

cover, 27.04.2015; 17:34:

Bardzo dobry artykuł :) Miejmy nadzieję że Tuchel się sprawdzi w BVB. Jego podejście do drużyny jest pozbawione sentymentów w odróznieniu do Kloppa, może to coś pomoże. Drużyna będzie bardziej elastyczna, tak jak można przeczytać - potrafiąca taktyką dostosować się do rywala :)

Borix, 27.04.2015; 17:31:

Ero szacun za ten artykuł, bardzo interesujący :)

donpedro, 27.04.2015; 17:18:

Ero wielkie , wielkie dzięki za kapitalny artykuł . Tego się nie czyta , to się smakuje . Mamy tu wszystko co musimy wiedzieć o Tuchelu . Cieszę się , że to on poprowadzi naszą Borussię . Najważniejsze z tego artykułu dla mnie jest to , że facet ma zawsze plan B, a nawet C na wypadek niekorzystnego rozwoju sytuacji w meczu . Ten fragment z treningu też jest symptomatyczny - niektórzy z naszych piłkarzy mogą zapomnieć o sielance na treningach . I bardzo dobrze . Brakowało mi w tym sezonie męskich słów we własnym gronie po kolejnych jesiennych wpadkach . Teraz to się zmieni . Jeżeli Tuchel rzeczywiście będzie brał pod uwagę aktualną formę to niektórzy z naszych ulubieńców mogą robić porządki w szafkach bo na regularną grę nie mają szans . Po raz drugi bardzo dobrze ! Reasumując wypada się zgodzić , że to najlepsza opcja dla Borussi . Wszystkiego dobrego trenerze ! Oby sezon 2015\2016 dał nam dużo więcej radości niż obecny . Ero jeszcze raz dzięki .

MGimol, 27.04.2015; 17:15:

Bardzo fajny artykuł :)

Ero, 27.04.2015; 16:44:

Już bez sarkazmu poproszę :D

Maczuga, 27.04.2015; 16:42:

Pięknie Ero :) Można? Można ! :P

Ero, 27.04.2015; 16:27:

Miłej lektury :)

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani mogą dodawać komentarze

Rozmiar czcionki:
11 - 12 - 13

Zaczynając pisać dla Was ten felieton w jedną z kwietniowych nocy zastanawiałem się, czy początek nowej ery nie powinien być poprzedzony podsumowaniem tej, która właśnie przeminęła. Doszedłem do wniosku, że tekst o osiągnięciach, stylu gry, różnorakich wydarzeniach związanych z odchodzącym z Borussii Dortmund Jürgenem Kloppem byłby miałki, pretensjonalny i zupełnie pozbawiony sensu. Wspomnienia o nim zawsze w naszych głowach będą świeże, a jego przebojowa i paradoksalnie prosta osobowość odcisnęła na wszystkich ogromne piętno. Ubranie tego wszystkiego w ładne słowa i zrobienie temu fajnej otoczki byłoby zabiegiem bezcelowym. Kloppa pod koniec maja godnie pożegnają szczęśliwcy zgromadzeni na Signal Iduna Park w Dortmundzie.

Nie wierzę, że to już do wszystkich dotarło. Jürgen Klopp odchodzi, a jego miejsce zajmuje Thomas Tuchel. Uważam, że dopiero w następnym sezonie, kiedy na ławce trenerskiej nie ujrzymy doskonale znanej nam twarzy i typowych dla niej zachowań, wszystko stanie się całkowicie zrozumiałe. Maszyna Kloppa zacięła się, stanęła w miejscu. Ten doszedł do wniosku, że to dobry czas na zrobienie miejsca komuś z nowym pomysłem i tym sposobem parafkę pod trzyletnim kontraktem z BVB złożył powracający po rocznym rozbracie z Bundesligą Tuchel.

W prasie utarła się pewna opinia, która daje do zrozumienia, że Tuchel to Klopp w nowszej wersji. Faktycznie, pierwsze wrażenie może skłaniać nas do wiary w tę teorię, jednak po głębszej analizie tekstu, który dla Was przygotowałem powinniście bez problemu dostrzec, że nie jest ona do końca prawdziwa.

Osobowość - arogant, dyktator, profesjonalista

Tuchel to na pewno nie jest lustrzane odbicie Kloppa, chociaż łączy ich naprawdę sporo. Poczynając od kariery trenerskiej - obaj panowie z dobrym skutkiem prowadzili Mainz, no i obaj po złapaniu doświadczenia w tym samym klubie trafili na Signal Iduna Park. Pozwolę sobie zauważyć, że są nawet podobni fizycznie - postawna sylwetka i ta sama twarda, niemiecka uroda.

O ile na paru płaszczyznach Klopp i Tuchel bez wątpienia znaleźliby wspólny wierzchołek, o tyle w temacie osobowości i charakteru porównywać ich raczej nie wypada. Ich mentalność to dwa osobne bieguny.

Wydaje się, że Tuchel więcej rozdziela niż jednoczy, ale podobnie jak Klopp - żyje futbolem. Jest ruchliwy przy linii bocznej, do bólu autentyczny, wkłada całe serce w to co robi, a niektórzy nawet traktują jego zachowanie podczas meczu jako nieco aroganckie. W kuluarach mówi się, że to po prostu jest typ aroganta. Piekielnie pewny siebie i w pełni świadomy swojej wartości. Nigdy nie potrafił zaakceptować nieporządku i braku zasad w klubie, w którym pracuje. Jego metody i nakazy nie podlegają żadnym dyskusjom. To dyktator, który lubi trzymać rękę na pulsie i monitorować funkcjonowanie swoich graczy.

- Zaczynaliśmy od podstaw. Gdy jedliśmy wspólny obiad na stołówce część z zawodników kończyła wcześniej, wstawała i wychodziła. Nie można tolerować takiego braku szacunku do samego siebie i do swoich kolegów - mówił o początkach pobytu w Moguncji.

W Mainz nie poświęcał zbyt wiele czasu na pielęgnacje relacji z kibicami. Sprawiał wrażenie introwertyka żyjącego poza całą futbolową otoczką. Wypowiedzi w mediach kompletnie go nie interesowały. Całkowicie poświęcał się swojej pracy i obowiązkom, które polegały na tym, aby zrobić swoje, wziąć pensję - i wszyscy zadowoleni. Profesjonalizm pełną gębą, gdzie kierowanie się czystymi emocjami nie wchodzi w rachubę.

BVB największe sukcesy odnosiło z trenerami, którzy mieli dobre stosunki z piłkarzami (Hitzfeld - typ trenera ojca i Klopp - trener kumpel). Ludzie w Zagłębiu Ruhry potrzebują kogoś, kto będzie jednym z nich, kto zawsze podejdzie pod słynną południową trybunę po zwycięstwach, aby wspólnie je celebrować, a po przegranych spotkaniach wytłumaczy im, dlaczego jego chłopcy zagrali tak słabo. Wątpliwe jest jednak, że Tuchel stanie się chodzącym mottem Echte Liebe, jak miało to miejsce w przypadku Kloppa. Nie będzie mowy o sentymentach i bezgranicznym przywiązaniu do zawodników.

Prezes 8-krotnego mistrza Niemiec Hans-Joachim Watzke i dyrektor sportowy Michael Zorc są zaprzyjaźnieni z menadżerem Mainz - Christianem Heidelem, który tuż po ogłoszeniu nowego nabytku BVB skomentował całą sprawę i przekazał im kilka cennych informacji na temat swojego jeszcze do niedawna kompana z jednej załogi. Przede wszystkim Watzke i Zorc muszą przyjąć do wiadomości, że Tuchel nie będzie drugim Kloppem i bez gruntownej przebudowy drużyny się nie obędzie.

- To całkowicie logiczne rozwiązanie, gdyż Borussia Dortmund zatrudniła naprawdę świetnego trenera. Nie postąpi się sprawiedliwie ani wobec Kloppa, ani wobec Tuchela, jeśli będzie się ich ciągle zestawiać i porównywać. Myślę jednak, że Dortmund szybko zrozumie, że era Kloppa już minęła. Jeśli BVB dobrze nastawi się na współpracę z Tuchelem i Tuchel na współpracę z BVB, to przed nimi naprawdę okres pełen sukcesów - ocenia Heidel, którego wspólna droga z Tuchelem nazywana była wzorową do naśladowania.

Oficjalnie można stwierdzić, że w Borussii Dortmund nie będzie już przyjacielskiego trio, które trzyma się zawsze razem i również razem podejmuje ważne decyzje. Tuchel to słaby materiał na kompromisowego i uwielbianego medialnie przyjaciela, jakim był jego poprzednik. Podczas meczów i na treningach zdarza mu się być bardzo żywiołowym i wybuchowym, ale gdy piłka znika z jego umysłu zamienia się w człowieka, po którym od razu widać, że zabawy z nim nie ma i nigdy nie będzie. Tak nawiasem mówiąc, ciekawe jak dużym szokiem będzie dla Borussen moment, kiedy­ do szatni zamiast wesołego i uśmiechniętego żartownisia wejdzie szef z prawdziwego zdarzenia, któremu przerwanie wypowiedzi lub oznaka jakiegokolwiek innego braku szacunku może skończyć się bolesną reprymendą.

Kariera - rzemieślnik na boisku, artysta na ławce trenerskiej

Tutaj znowu możemy wysnuć bezpośrednią paralelę do Kloppa. Piłkarsko byli na bardzo zbliżonym poziomie. Dla obydwu szczytem umiejętności była gra w 2. Bundeslidze, jednak doświadczenie zdecydowanie przemawia na korzyść tego starszego. Ojciec sukcesów Dortmundu rozegrał dla Mainz 325 ligowych spotkań. Tuchel jako junior bronił barw TSV Krumbach oraz FC Augsburga. W 1992 roku trafił do drugoligowego Stuttgarter Kickers, w którym zadebiutował 22 lipca 1992 roku w przegranym 0:2 pojedynku z Chemnitzer FC. Podczas dwuletniego pobytu w Kickers rozegrał zaledwie 8 spotkań. W 1994 roku odszedł do grającego wtedy w Regionalliga Süd SSV Ulm 1846. Kilka lat później Ralf Rangnick wprowadził Ulm do 2. Bundesligi, ale zbiegło się to z feralnym dla bohatera tekstu wydarzeniem. W 1998 roku zakończył karierę z powodu ciężkiej, przewlekłej kontuzji. Warto dodać, że był też młodzieżowym reprezentantem Niemiec.

W Mainz Klopp i Tuchel startowali z zupełnie innej pozycji. Ten pierwszy został opiekunem Die Nullfünfer od razu po zawieszeniu butów na kołku. Usiadł za sterami drugoligowca i po mozolnej drodze do elity w końcu udało im się awansować. Wedle zasady do trzech razy sztuka w trzecim sezonie marzenia mieszkańców zabytkowego miasta ziściły się. Na najwyższym poziomie radzili sobie jednak bardzo średnio i po trzech latach znowu przywitali zaplecze pierwszej ligi. Kolejny rok to brak powrotu do topu, brak nowego kontraktu i przenosiny do Dortmundu.

Tuchelowi do trenerki śpieszno nie było, ale trudno oczekiwać od młodego chłopaka, któremu kontuzja pokrzyżowała plany, że od razu chwyci się za ten trudny fach. Pomiędzy zakończeniem jego kariery piłkarskiej a rozpoczęciem trenerskiej - mowa o seniorach - minęło aż 11 lat. Najwidoczniej przez ponad dekadę 41-latek mocno doskonalił swoją wiedzę teoretyczną i warsztat trenerski. Dzisiaj mówi się o nim, że jest świetnym przykładem tak zwanego warsztatowca, czyli trenera niesamowicie przygotowanego do swojej pracy i mającego ogromną wiedzę teoretyczną. W międzyczasie zrobił studia z ekonomii i pracował jako kelner. Wszystko po to by - jak mówi - udowodnić sobie, że jego przyszłość niekoniecznie musi mieć związek z piłką nożną. Po czasie okazało się jednak, że miłość do ukochanej dyscypliny sportu jest zbyt silna i nie daje o sobie zapomnieć. Jako 27-latek otrzymał swoją pierwszą trenerską misję - rozwój i kierowanie młodzieżowym zespołem VfB Stuttgart. To zadanie przekazał mu wspomniany już w tym tekście Ralf Rangnick, który dołożył swoją cegiełkę w jego progress zawodowy.

- Początkowo stałem w jego cieniu, ale później dał mi szansę i powierzył kierownictwo nad młodym zespołem Stuttgartu - wspomina Tuchel.

- Był niesamowicie głodny wiedzy, ciągle dopytywał, chciał się rozwijać. Bardzo wcześnie dało się wyczuć u niego trenerski talent - mówi Rangnick o swoim byłym podopiecznym.

Trafił na właściwego człowieka, ponieważ wtenczas Rangnick był jednym z prekursorów nowoczesnej, niemieckiej piłki, która uległa znacznej przemianie w końcówce lat 90. To właśnie 54-latek z wyraźnie pozytywnym skutkiem namawiał Tuchela na powrót do świata futbolu. Po tym, jak powierzył mu młodzież VfB później chciał go jeszcze na stanowisku asystenta w Hoffenheim. Niedawno rozchwytywany przed niemieckie kluby Tuchel otrzymał od niego propozycję wspólnej pracy w nowatorskim, przepełnionym pieniędzmi projekcie o nazwie RB Lipsk. Odmówił, argumentując decyzję tym, iż nie chce pracować w drugiej lidze. Tajemnica poliszynela całego zajścia mówi co innego: Tuchel dobrze zna Rangnicka i wie o tym, że w Lipsku nie dostałby pełnej władzy, na której tak bardzo mu zależy.

Po pierwszych trenerskich szlifach w VfB opiekował się młodzieżą Augsburga, no i oczywiście Mainz, z którą sięgnął po tytuł mistrza Niemiec do lat 19. Po dobrych osiągnięciach z juniorami otrzymał od Christiana Heidela szansę na prowadzenie pierwszej drużyny. Przez 4 lata tytanicznej pracy udało mu się wycisnąć z Mainz tyle, ile tylko się dało. Z bandy przeciętniaków wyrzeźbił ekipę, którą oglądało się z przyjemnością, która miała pomysł na siebie, odpowiednie przygotowanie fizyczne i kapitalnie dobraną taktykę. Brakowało jej tylko stosownych umiejętności poszczególnych zawodników, aby naprawdę mocno zamieszać w Bundeslidze.

Jego największym sukcesem było 5. miejsce w sezonie 2010/2011. Oznaczało to, że w kolejnym sezonie dane mu będzie posmakować europejskich pucharów, jednak niemalże równie szybko poczuł gorycz porażki na europejskiej arenie. Team z Coface Arena odniósł wstydliwą przegraną z rumuńskim Gaz Metanem po serii rzutów karnych w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europejskiej. Tuchel z pokorą przyjął taki stan rzeczy, a na pomeczowej konferencji prasowej sparafrazował słowa legendarnego koszykarza Michaela Jordana, który mówił żeby zawsze przeć do przodu i wyciągać wnioski z trudnych lekcji fundowanych nam przez życie.

Prowadził FSV w 170 spotkaniach na poziomie Bundesligi - żaden inny szkoleniowiec drużyny znad Renu nie zasiadł na ławce trenerskiej więcej razy. Drugi w rankingu jest oczywiście jego poprzednik - Jürgen Klopp (102 pojedynki).

Jego łączny bilans to 65 zwycięstw, 44 remisy i 61 porażek. Stosunek bramek jest bardzo wyrównany - 229 strzelonych i o jedną więcej straconych. Z Tuchelem na ławce Mainz zdobywało średnio 1,41 punktu na mecz, co również jest rekordem. Za kadencji Kloppa wskaźnik ten wynosił 1,13.

Tuchel ma nosa do zmian personalnych w trakcie meczu. Za całej swojej kadencji 35-krotnie wpuścił na boisko graczy, którzy wkrótce wpisywali się na listę strzelców. Kloppowi w takim samym czasie w BVB zdarzyło się to 32 razy. W sezonie 2010/11 Tuchelowi udało się ustanowić ówczesny rekord Bundesligi - 7 wygranych z rzędu od startu rozgrywek.

5-letnia tabela niemieckiej Bundesligi (sezony 2009-2014). Robi wrażenie.

Taktyka - rewolucjonista, wynalazca, wielbiciel Barcelony

W temacie szeroko pojętej taktyki o pomysłach Tuchela mógłby powstać niejeden felieton. Jest pasjonatem odkrywania innowacji taktycznych, które wniosłyby do jego futbolu więcej jakości. Środowisko piłkarskie w Niemczech mówi o nim wprost - taktyczny geniusz, totalny maniak i analityk, który ciągle doskonali niedoskonałe i dąży do nieosiągalnej perfekcji. Bardzo ceni Pepa Guardiolę i jego wspaniałą historię napisaną w Barcelonie, której zresztą jest wielkim fanem. Kiedyś spotkał się z Hiszpanem w celu wymiany spostrzeżeń i poglądów. Wedle informacji dziennika Bild, wraz z Guardiolą analizowali wtedy stare rozwiązania taktyczne Barcelony. W marcu tego roku powiedział w wywiadzie dla Die Zeit, że od Guardioli można nauczyć się dosłownie wszystkiego.

- Nie mógł uwierzyć, jak wiele wiem o Barcelonie za jego czasów. Latami studiowałem materiały wideo z treningami, które przeprowadzał w Hiszpanii. Korzystałem z tego w mojej pracy - możemy przeczytać w tamtym wywiadzie.

- Dzięki Barcelonie i Guardioli nauczyłem się wszystkiego o tej dyscyplinie sportu. Wybitny schemat posiadania piłki, wspaniałe indywidualności i najbardziej pracowici i odważni obrońcy, jakich kiedykolwiek widziałem.

Na pierwszy rzut oka jego filozofia to kopia tej Kloppa - pressing, odbiór i kontra, a także duża ruchliwość w grze bez piłki i wyjściowe ustawienie 4-2-3-1. Brzmi znajomo, nieprawdaż?

Przyjrzyjmy się temu bliżej. Thomas uwielbia żonglować składem i formacją. Jest zwolennikiem szybkiej zmiany ustawienia na boisku, które w mgnieniu oka z początkowego 4-2-3-1 może przeistoczyć się w 3-5-2 czy 3-4-3, a nawet w oryginalne, wręcz dziwaczne 5-2-2-1. Wszystko zależne jest od aktualnej sytuacji na murawie. Jego koncepcja opiera się na dużej płynności i elastyczności, szybkim dostosowywaniu się do nowych boiskowych zdarzeń i odpowiedniej reakcji. Lubi stosować wysoki pressing, jednak nie polega on na tym, aby ciągle biegać i atakować bez piłki przy nodze. Mainz pod jego wodzą zawsze naciskało na przeciwnika już od połowy boiska, ale pełny gaz wrzucali tylko wtedy, kiedy poczuli, że nastała na to najlepsza chwila. Udział w presji na rywala brał cały zespół a przy odbiorze futbolówki również całą drużyną momentalnie przechodzili do kontrataku. Nauczał ich boiskowej inteligencji i umiejętności szybkiego użycia kontrargumentów na ewentualne niepowodzenia.

Kocha przekształcać i eksperymentować, co zdecydowanie odróżnia go od przywiązanego do starych, sprawdzonych rozwiązań Kloppa. Gołym okiem widać analogię do nieustannie doskonalącego Bayern Monachium Guardioli. Co preferuje Tuchel, jeżeli chodzi o siłę ognia?

Inteligentny pressing i szybkie kontry łączy z wysokim posiadaniem piłki i cierpliwym, mozolnym budowaniem akcji, która przyśpiesza dopiero w końcowej fazie ataku pozycyjnego.

- Jestem za aktywnym sposobem gry, odważną obroną i szybkim graniu w ataku - tak opisuje swój styl, który wymaga dobrego przygotowania fizycznego i wytrzymałości.

Sympatycy czarno-żółtych mogą zapomnieć o spopularyzowanym przez Kloppa terminie Heavy metalu, czyli określenia oddającego duży polot i fantazję w grze BVB. Od lipca w Dortmundzie zamiast Heavy Metalu powinniśmy usłyszeć dźwięki przypominające bardziej muzykę klasyczną, wyrachowaną i poukładaną, ale jednocześnie podatną na wszelkie wariacje i remiksy, które zawsze są wcześniej starannie przygotowane i tylko czekają na wdrożenie ich we właściwej chwili.

 

Tuchel swoich przeciwników lubił trzymać w niepewności i często zaskakiwał wyjściową jedenastką i jej ułożeniem. Jego popisowym projektem była formacja 4-3-1-2, która została stworzona z myślą o zagęszczeniu środka pola. Taka strategia jest podatna na otrzymywanie groźnych ataków skrzydłami, więc dwóm z trzech defensywnych pomocników nakazywał skrupulatne krycie bocznych defensorów rywala, tym samym ograniczając oponentowi opcję szarżowania tym sektorem. Ofensywny pomocnik miał często schodzić blisko obrońców i szukać podania, co pozwoliłoby bardziej wciągnąć spragnionego piłki przeciwnika na swoją połowę i wykorzystać to poprzez posyłanie długich, prostopadłych podań w kierunku dwóch napastników.

Przykłada kolosalną wagę do bardzo intensywnych treningów. Piłkarze Mainz żartowali kiedyś, iż chcieliby już rozegrać jakiś mecz, by w końcu móc odpocząć. W szkoleniach koncentrował się głównie na idealnym odwzorowywaniu przykładowych wydarzeń boiskowych. Kładł nacisk na inteligentny futbol, starał się kodować w mózgach swoich uczniów wszechstronność. To właśnie on jest twórcą pojęcia Matchplan, które oznacza przygotowanie się do kolejnego spotkania z zegarmistrzowską precyzją. Rozkładał przeciwnika na czynniki pierwsze i ustalał założenia taktyczne pod konkretnego adwersarza.

- Treningi u niego były tak złożone, że do uczestnictwa w nich potrzebna była matura - śmiał się Eugen Polanski.

Były bramkarz Mainz Christian Wetklo, który współpracował zarówno z Tuchelem, jak i Kloppem, pokusił się o ich porównanie. Dla Bildu wyjawił, że ten pierwszy na odprawach przedmeczowych do bólu powtarzał najdrobniejsze niuanse planu na dane spotkanie, natomiast drugi wolał często imponujące przemówienia, które miały podziałać na psychikę piłkarzy i uwolnić z niej potrzebną mobilizację i wiarę we własne umiejętności.

- Obaj są wybitnymi fachowcami, ale Klopp swoją siłę czerpie bardziej z osobowości. Przed meczami był merytoryczny, ale jego przemówienia robiły na nas ogromne wrażenie. Thomas przed ważnymi potyczkami również potrafił świetnie motywować, ale bardziej skupiał się na szczegółach naszych założeń taktycznych - ujawnił obecny golkiper Schalke.

Wypadałoby napomknąć także o tym, jacy zawodnicy debiutowali w Mainz, kiedy tam pracował. Ma dobrą rękę do talentów. Ukształtował Andre Schürrlego, Johannesa Geisa, Lorisa Kariusa, Erica Choupo-Motinga, Jana Kirchhoffa, Adama Szalaia i Nicolaia Müllera.

- Cóż, trzeba pogratulować Borussii Dortmund sprowadzenia go do siebie. To trener z najwyższej półki, który wie jak zajmować się piłkarzami - powiedział Schürrle.

Podsumowanie - opinie ekspertów, końcowe wnioski

Specjalnie dla użytkowników Borussia.com.pl na temat nowego trenera Dortmundu wypowiedzieli się trzej pasjonaci niemieckiej Bundesligi -  Michał Trela, dziennikarz Przeglądu Sportowego i były współpracownik prestiżowego magazynu Kicker, Krystian Wozniak, redaktor gazety ściśle związanej z regionem Zagłębia Ruhry - RevierSport, a także lider polskiej społeczności Bundesligi na Twitterze, redaktor serwisu tylkopilka.pl, Tomasz Urban.

Michał Trela: - Wybór Tuchela był ze wszech miar zrozumiały, naturalny, przewidywalny. To obecnie niewątpliwie najciekawszy trener dostępny na rynku. Gwarancji sukcesu nikt dać nie może, ale Tuchel daje największe jego prawdopodobieństwo. W Moguncji dał się poznać jako świetny fachowiec, przede wszystkim dlatego, że - przynajmniej na dzisiaj - nie rzuca się w oczy jakaś jego jasna, ewidentna wada. Zna się doskonale na taktyce, ale nie jest tylko teoretykiem. Potrafi swoje pomysły taktyczne przenosić na drużynę. Pod tym względem jest być może lepszy od Jürgena Kloppa. Borussia powinna się stać bardziej nieprzewidywalna, elastyczna, mająca zawsze plan B i C. Tuchel jednak nie zapomina też o budowaniu atmosfery w drużynie i stosunkach międzyludzkich, co dla następcy Kloppa, który był w tym niedoścignionym mistrzem, będzie szczególnie ważne. Co najważniejsze, Tuchel nie jest kopią Kloppa. Oni nawet nie są podobnymi trenerami. Reagują żywiołowo, pracowali dotychczas w tych samych klubach, są bardzo dobrzy - na tym kończą się ich podobieństwa. Dlatego jestem przekonany, że Borussia będzie zupełnie inną drużyną niż ta, którą znamy. Tuchel wytyczy nowe ścieżki. To dobrze, bo ścieżkami Kloppa nie zaszedłby dalej niż on sam.

Krystian Wozniak: - Najpierw Thomas Tuchel był następcą Kloppa w FSV Mainz. Teraz z identyczną sytuacją mamy do czynienia w Borussii Dortmund, gdzie 41-letni szkoleniowiec obejmie stanowisko pierwszego trenera od 1 lipca bieżącego roku i i spróbuje odzyskać dawny blask BVB. Myślę, że jest on w stanie przywrócić temu zespołowi jego zagubione zalety. Po rocznej przerwie Tuchel jest bez wątpienia pełny energii i już nie może się doczekać nowych wyzwań, jakie czekają na niego w Dortmundzie. Udowodnił to już chociażby przez to, że odrzucił ofertę od RB Lipska, gdzie z pewnością mógłby sam dobrać sobie kwotę, jaką będzie zarabiał. Moim zdaniem, ze swoim sposobem postrzegania futbolu w żadnym wypadku nie pasuje do takiej drużyny, jak Red Bull. Tuchel jest jak Klopp - pozytywnie zakręcony. I właśnie takie osobowości kocha się w Dortmundzie. Oczywiście, od początku nie będzie Tuchelowi lekko. Klopp jest w końcu już legendą Borussii, jednak jego era właśnie się kończy. Uważam, że Tuchel jest wręcz idealnym następcą. To taki nowoczesny Jürgen Klopp. Poza zmianą na fotelu trenera, dojdzie też do innych zmian, chociażby w taktyce. Klopp preferował granie przez cały czas tym samym systemem, natomiast Tuchel jest znany z tego, że jeszcze z czasów pracy w Mainz umiejętnie potrafił dopasować system gry do przeciwnika. Nastąpi także zmiana myślenia zawodników, co jest nieuniknione. Natychmiastowy pressing po stracie piłki i doskakiwanie do przeciwnika nie będzie tak oczywiste, jak pod rządami 47-letniego szkoleniowca. Piłkarze muszą się nastawić na nową filozofię gry. Nie powinno to być jednak problemem. Później, kiedy przyjdą pierwsze sukcesy, fani na pewno zrobią dla nowego szkoleniowca miejsce w swoich sercach. W końcu nie bez powodu sam Klopp określił Tuchela jako idealnego zastępcę dla siebie. Od 1 lipca zacznie się więc kadencja Tuchela w BVB - odpowiedniego człowieka w odpowiednim miejscu i czasie.

Tomasz Urban: - Tuchel to naturalny wybór dla BVB w tym momencie. Nikogo lepszego, przynajmniej w teorii, Watzke z Zorkiem nie znajdą. Trudno jednak na dziś powiedzieć, czy ten mariaż wypali, czy też nie. Tuchel ma arcytrudne zadanie. Borussia to piękna dziewczyna, która po rozstaniu się z miłością swojego życia próbuje ułożyć sobie życie na nowo i znajduje sobie nowego chłopaka. Bardzo przystojnego, inteligentnego i elokwentnego, ale jednak zupełnie innego niż poprzednik. Siłą rzeczy będą tarcia, będą porównania do Kloppa, będzie tęsknota i będą kryzysy. Ciężko będzie BVB odkochać się w żyjącym emocjami Jürgenie i pokochać oschłego w relacjach i na pierwszy rzut oka dość antypatycznego Thomasa. Kibice BVB muszą się przygotować na zupełnie inną relację na linii trener-klub i trener-kibice. Słowem - wszystko sprowadza się do wyników i cierpliwości Watzkego i Zorca. Tuchelowi trzeba życzyć, by szedł absolutnie własną ścieżką, a nie próbował w czymkolwiek naśladować Kloppa, bo wtedy będzie z góry na przegranej pozycji. To nie jest tak, że tylko BVB potrzebuje Tuchela. Tuchel też potrzebuje BVB. To dla niego piłkarska matura. Sprawdzian tego, jak poradzi sobie w świecie wielkiego futbolu. W Mainz zdał z tego ledwie egzamin gimnazjalny. W Dortmundzie wymagania i oczekiwania są znacznie większe.

To oczywiste, że zawsze pojawiają się wątpliwości związane z nowym, jeszcze nieodgadnionym. Jednakże, ciężko spotkać osobę, która wymieniłaby na ten moment lepszego kandydata na następcę abdykującego Jürgena Kloppa. Thomas Tuchel to jeden z najbardziej utalentowanych niemieckich trenerów. Swoją wartość udowodnił znakomitą pracą wykonaną w Mainz. Logicznym krokiem w jego karierze będzie próba sił w klubie o większych rozmiarach i oczekiwaniach. On sam raczej nie wygląda na personę, która przestraszyłaby się takiego wyzwania, jakim jest praca w Borussii Dortmund. Tygodnik Spiegel słusznie zauważył, że osiągnięcie Ligi Mistrzów nie jest w Dortmundzie jedną z możliwości, lecz głównym oczekiwaniem. Właśnie tego spodziewać będziemy się za jego kadencji. Czego mu życzyć? Przede wszystkim tego, aby to nie praca w Mainz, a właśnie ta w Dortmundzie została jego trenerskim opus magnum.



Źródło: www.borussia.com.pl



Porozmawiaj na ten temat na naszym forum!