Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ

Borussia.com.pl & BVB09.pl :: polskie centrum BVB

zapamiętaj mnie


Łukasz Piszczek - boiskowy fenomen

Dodał: Rumcajs, 09.01.2013; 16:54;
Komentarze: 13


Komentarze użytkowników

Donie Brasco, 28.01.2013; 00:00:

Piszczu tylko w BVB może osiągać to co osiąga. Idealnie się wpasował i jego potencjał jest tu wykorzystywany w 100 %. Tak naprawde prawdziwym fenomenem w tej całej sytuacji jest Klopp. To też pokazuję jakim "fachowcem" jest Franek S. u który nie potrafił wykorzystać odpowiednio zawodnika który spokojnie by się łapał w podstawoej 11 reprezentacji Niemiec a u Franka grał na poziomie San Marino.

fanatyk88, 09.01.2013; 20:42:

Na prawego obrońce przestawił Go w Herthcie trener Lucien Favre.

joasiab21, 09.01.2013; 20:12:

Łukasz to jeden z najlepszych zawodników na swojej pozycji. A przy tym skromny, sympatyczny chłopak - dla mnie "cichy " bohater każdego meczu!

Ejkon, 09.01.2013; 19:42:

Też cenię sobie Łukasza i uważam, że jest jednym z najlepszych w BVB ;)

"Był napastnikiem, pomocnikiem lecz w Dortmundzie Jürgen Klopp miał na niego zupełnie inny pomysł."
To ja nie umiem czytać ze zrozumieniem??

DrMelissa, 09.01.2013; 18:53:

Piszczka nie da się po prostu nie uwielbiać. Zdolny, pracowity, zaangażowany, oddany grze. Jest po prostu świetnym graczem. Do tego skromny i taki... normalny.

Podoba mi się, że jest coraz więcej artykułów w tym dziale. :)

ruby23, 09.01.2013; 18:07:

Barrrdzo liczę na Piszcza w tym sezonie! ;-)

JAREkBVB, 09.01.2013; 17:31:

w Hercie Berlin trener juz go wystawiał czasami na prawej obronie ale to JK że tak powiem udoskonalił go na tej pozycji

Lukas, 09.01.2013; 17:23:

A gdzie jest napisane, że przerobił? Tam go widział i na tej pozycji go wypromował. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

Piszczu jest kozak!

PS. Dobry tekst!

Paulina, 09.01.2013; 17:22:

Ja również cenię Łukasza najbardziej z całej polskiej trójki. Za to, że wykonuje swoją pracę sumiennie i odpowiedzialnie, nie robiąc wokół siebie niepotrzebnego szumu. Jest skromnym, pracowitym czlowiekiem, w dodatku pracuje na miano prawdziwego Borusse. Oby tak dalej Łukasz! :)

borussiaaa, 09.01.2013; 17:16:

śwwetny tekst i chciałem jeszcze powiedzieć że to właśnie nie Lewy jest dla mnie fenomenem ale Łukasz i to prawda ze w obecnym sezonie jest przez wielu niedoceniany, niestety. Ale my zawsze będziemy z Tobą, wierni kibice <3

Ejkon, 09.01.2013; 17:02:

Od kiedy to Klopp przerobił piszczka na obrońcę??

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani mogą dodawać komentarze

Rozmiar czcionki:
11 - 12 - 13

Urodził się w śląskich Czechowicach-Dziedzicach 3 czerwca 1985 roku. Zaczął kopać piłkę pod okiem ojca Kazimierza w LKS Goczałkowice-Zdrój, następnie trafił do juniorskiej drużyny Gwarka Zabrze, gdzie w 2003 roku zdobył mistrzostwo Polski juniorów. Rok później pojechał na Mistrzostwa Europy z kadrą U-19, gdzie wraz z Turkiem Alim Öztürkiem został królem strzelców turnieju. Kariera nabiera rozpędu, Zagłębie Lubin, wyjazd na zachód i gra w klubie Hertha Berlin, po czym transfer do Borussii Dortmund. Mowa oczywiście o Łukaszu Piszczku, prawym obrońcy reprezentacji Polski oraz BVB.

Był napastnikiem, pomocnikiem lecz w Dortmundzie Jürgen Klopp miał na niego zupełnie inny pomysł. Niemiecki szkoleniowiec popularnego Piszcza od początku widział na prawej stronie defensywy. Taki ruch sprawił że Polak zrobił milowy krok w swoim rozwoju i pozostawił wielu konkurentów daleko z tyłu. Jest częścią świetnie funkcjonującej układanki Kloppa, dlatego dziś śmiało możemy powiedzieć, że. Borussia to klub ścisłej europejskiej czołówki.

Łukasz wraz z kolegami zdobył Mistrzostwo Niemiec w 2011 roku, lecz to nie koniec sukcesów. 12 miesięcy później Borussia znów triumfowała na niemieckich boiskach dokładając jeszcze puchar kraju. Z pewnością momenty te na długo pozostaną w pamięci Piszczka. Jakby tego było mało, został dwukrotnie wybranym najlepszym prawym obrońcą sezonu 2010/2011 oraz 2011/2012 w Niemczech. Wygrał rywalizację z taką marką jak Philip Lahm, lecz skromnie podkreśla, że to dzięki grze całej drużyny - Wydaje mi się, że na moją ocenę miała wpływ bardzo dobra postawa całej drużyny, zdobyliśmy mistrzostwa, wtedy taką drużynę ocenia się prawie w samych superlatywach. Wiadomo cieszę się z tego, że zostałem w jakiś sposób doceniony, ale nie popadam z tego powodu w samo zachwyt - komentuje Łukasz Piszczek.

Wiele zwycięstw, wyróżnień, ciepłych słów, lecz wciąż Łukasz Piszczek pozostaje w cieniu innych gwiazd. W Polsce zakrywa go blask Roberta Lewandowskiego i Kuby Błaszczykowskiego, zaś za granicą dziennikarze skupiają się na niemieckich talentach piłki kopanej. W czym tkwi fenomen Polaka, że gra od lat na bardzo wysokim poziomie, a wciąż medialnie zachowuje dystans między praca, a życiem prywatnym? Czy jest to atutem kadrowicza, czy jednak powinien wykorzystać swoje 5 minut? Nie widujemy Piszcza w spotach reklamowych, talkshow'ach, czy wywiadach telewizyjnych lub radiowych. Woli by oceniać go za to jak gra, a nie jak zachowuje się przed kamerami. Problem może leżeć w pozycji na jakiej gra Łukasz. Przyjęło się, że napastnika rozlicza się za bramki, pomocnika za asysty, a obrońcę za... błędy? Strzelanie, asystowanie w kolejnych meczach to gratka dla mediów i kibiców, niestety często zapomina się o cichych bohaterach, którzy robią tak zwaną brudną robotę, zostawiając płuca i serce na placu gry w każdym spotkaniu.

Jeszcze niedawno wielu Polskich sportowców nie wierzyło we własne umiejętności, często podchodzili do własnej osoby z kompleksem i dystansem. Dziś wszystko się zmieniło, a polski sport rośnie w siłę. Trio z Dortmundu sprawia, że w sercu kibica z Polski zapala się światełko nadziei, a duma rośnie z meczu na mecz. Sami piłkarze wierzą we własne umiejętności i podkreślają, że bardzo ciężką pracą zaszli tak daleko. Zapytany przeze mnie Łukasz Piszczek tuż przed meczem z Portugalią, kogo chciałby kryć, czy Cristiano Ronaldo, czy Naniego, odpowiedział - Dla mnie to bez znaczenia, obojętnie kto stanie naprzeciw, muszę dać z siebie wszystko. Trafił na Ronaldo i rzeczywiście nie dał pograć słynnemu CR7, co dodatkowo podkreśla wiarę w drużynę i samego siebie.

Można na ten temat długo dyskutować, lecz jedno jest pewne - w Dortmundzie jak i reprezentacji Polski zawsze będzie miejsce dla Mistrza pokroju Łukasza Piszczka, może wciąż zostać cichym bohaterem, ale dla kibiców zawsze będzie jednym z najlepszych piłkarzy. Słynne powiedzenie Jesteś tak dobry jak Twój ostatni mecz raczej nie dotyczy Piszcza, gdyż utrzymuje wysoki poziom od kilkunastu miesięcy i na pewno nie zamierza spuścić z tonu.

Dawid Karpa (www.kubablaszczykowski.pl)