Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ

Borussia.com.pl & BVB09.pl :: polskie centrum BVB

zapamiętaj mnie


Historia lubi się powtarzać?

Dodał: SC, 15.01.2017; 15:39;
Komentarze: 5


Komentarze użytkowników

WielkiBrat, 16.01.2017; 22:03:

Na skrzydle nie grał za dobrze a jednak ten ciąg na bramkę jak chociażby w meczu z Realem widać.

TommyGun09, 16.01.2017; 07:05:

Nie wiadomo czy latem byłaby aktualna oferta za Ramosa. Ruch ryzykowny ale ma szanse powodzenia. Zgarnęlismy kasę a Schurrle ma szanse wyglądać lepiej w ataku niż na skrzydle gdzie zawodził.

TMac1, 15.01.2017; 17:47:

Jestem jakoś zupełnie spokojny o AS-a w ataku...

Maczuga, 15.01.2017; 16:40:

To wypali. Ruch z Ramosem ryzykowny ale wierzę, że Schurrle się sprawdzi. Ciekawy artykuł.

fanatyk88, 15.01.2017; 15:54:

Schurrle swoja droga, na 9-tce moze wypalic. Ale nie rozumiem sytuacji z Ramosem, ktory powinien zostac do konca sezonu.

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani mogą dodawać komentarze

Rozmiar czcionki:
11 - 12 - 13

Pierre-Emerick Aubameyang już w swoim pierwszym występie w Borussii Dortmund pokazał, że posiada istny dryg do zdobywania bramek, strzelając hat-tricka ekipie Augsburga. Gabończyk w kolejnych sezonach zaczął udowadniać, że nie przypadkiem do Dortmundu trafił jako wicekról strzelców francuskiej Ligue 1. Popularny Auba stał się zawodnikiem kluczowym dla linii ataku Czarno-Żółtych, co zaznaczył już szkoleniowiec westfalskiej drużyny, Thomas Tuchel. Początek rundy wiosennej 27-latek spędzi jednak na Pucharze Narodów Afryki, a biorąc pod uwagę, że bliskie realizacji jest odejście Adriana Ramosa, sztab szkoleniowy Czarno-Żółtych stanie przed zadaniem znalezienia recepty na absencję Aubameyanga.

Nim karuzela transferowa w zimowym okienku nabrała rozpędu, prezes BVB, Hans-Joachim Watzke, oświadczył, że klub nie będzie próbował zakontraktować żadnego piłkarza. W perspektywie startu rundy bez Aubameyanga i możliwego transferu Adriana Ramosa, była to decyzja niezbyt zrozumiała dla sporej grupy fanów. Nowych twarzy w drużynie nie chciał jednak widzieć zimą trener, którego wiara w umiejętności posiadanej kadry, pozwala mu na szukanie rozwiązań wewnątrz zespołu, w tym i potencjalnego zastępcy lidera klasyfikacji strzelców Bundesligi. Kandydatem mogącym przejąć obowiązki Gabończyka okazał się być André Schürrle, przed sezonem ściągnięty za rekordową sumę z Wolfsburga.

Reprezentant Niemiec pierwszego pół roku w Dortmundzie nie może zaliczyć do szczególnie udanych. Trzynaście występów, dwa gole i trzy asysty nie są statystykami, jakich oczekiwać można by od zawodnika o takiej renomie, jakim jest Schürrle. Na ten kiepski początek przygody z Borussią złożyło się jednak kilka czynników, a przede wszystkim niedoleczona kontuzja, która spowodowała wytrącenie z odpowiedniego rytmu, a także silna konkurencja o miejsce w wyjściowej jedenastce. Z tego powodu 26-latek nie potrafił odnaleźć się w grze, a co dopiero zachwycić publiczność swoimi umiejętnościami. Skrzydłowy, zdając sobie z tego sprawę, nie opuścił jednak głowy, a zwolnione miejsce w linii ataku, otworzyło przed nim szansę powtórzenia wyczynu sprzed roku, kiedy to również, wraz z przyjściem rundy wiosennej i zmianą pozycji, wzniósł swoją grę na wyższy poziom.

Jesienią sezonu 2015/16 André Schürrle był jednym z największych rozczarowań Wolfsburga i Bundesligi. Okrągłe zero bramek w 17 meczach rundy nie świadczyło najlepiej o talencie Niemca. Wiosna 2016 roku okazała się jednak dla niego nowym początkiem - został przesunięty ze skrzydła do linii ataku. Nowa rola pozwoliła mu na lepsze wykorzystanie swoich predyspozycji, co uwidaczniało się zarówno w postawie na murawie, jak i liczbach, które zdołał wykręcić na koniec kampanii: 14 spotkań w rundzie wiosennej Bundesligi, w których na listę strzelców wpisywał się dziewięciokrotnie. Na pozycji dziewiątki spisywał się więc lepiej niż ten, którego rolę ma teraz przejąć, Pierre-Emerick Aubameyang, który w analogicznym okresie w 12 starciach zanotował jedynie 5 trafień.

Wiosna 2017 roku może sprawić, że historia zatoczy koło. Rozczarowujący jesienią Schürrle może stać się wiodącą postacią drużyny, odnajdując się w nowej-starej roli na placu gry i wykorzystując swój instynkt do wykańczania akcji w polu karnym. Takie rozwiązanie może okazać się również szansą dla graczy, którzy dotychczas rywalizowali z Niemcem o miejsce na skrzydle. 26-latek, mimo nieudanego początku, nie powiedział więc ostatniego słowa, czego dowód dać może wraz ze startem rundy.



Źródło: www.borussia.com.pl