Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ

Borussia.com.pl & BVB09.pl :: polskie centrum BVB

zapamiętaj mnie


Bürki: Nie spodziewałem się oferty BVB

Dodał: PM, 15.06.2015; 20:49;
www.kicker.de
Komentarze: 3


Komentarze użytkowników

lukasz230507, 18.06.2015; 15:05:

Bardzo dobrze że Roman Burki jest w BVB :-) W ostatnim sezonie bardzo ładnie bronił.
HEJA BVB!!

KR, 15.06.2015; 22:04:

Nie wiem kiedy ostatnio aż tak bardzo czekałem na nowy sezon, fajnie że Roman widzi w 5 najlepszych klubów na świecie :) Witamy na pokładzie!

mitre, 15.06.2015; 20:54:

Mam nadzieję, że teraz formacja obronna będzie spisywała się o niebo lepiej niż ostatnio wiedząc, że za plecami mają bramkarza. Witaj na pokładzie Roman ;) HEJA BVB!!!

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani mogą dodawać komentarze

Rozmiar czcionki:
11 - 12 - 13

Roman Bürki kilkadziesiąt godzin temu spełnił swoje marzenie i podpisał czteroletni kontrakt z Borussią Dortmund. Przedstawiamy wywiad z reprezentantem Szwajcarii po ogłoszeniu transferu.

Tages Anzeiger: Przenosisz się do Dortmundu. Czy byłeś zaskoczony zainteresowaniem Borussii?

Roman Bürki: - Nawet bardzo! W końcu spadłem z Freiburgiem z Bundesligi. Nie sądziłem, że zgłosi się po mnie tak wielki klub. Bardzo cieszę się z tego transferu. To znaczy: z jednej strony jestem szczęśliwy, a z drugiej trochę smutno mi na myśl o Freiburgu. Byłem tam naprawdę szczęśliwy. Klub umożliwił mi grę na poziomie Bundesligi i gdyby nie spadek, chętnie kontynuowałbym swoją przygodę z tą drużyną. Jako profesjonalista, który chce się ciągle doskonalić, nie zastanawiałem się jednak nad ofertą BVB zbyt długo.

Borussię w trakcie meczów na własnym stadionie dopinguje 80 tysięcy kibiców. Spełnia się właśnie twoje dziecięce marzenie?

- Dortmund jest moim zdaniem w piątce czołowych klubów Europy. Możliwość gry dla tego klubu to spełnienie marzeń. Wszystko będzie tam o rozmiar większe niż we Freiburgu, a przecież już tam dało się odczuć różnicę w porównaniu z moim pobytem w Szwajcarii.

Następcą Kloppa w Dortmundzie będzie Thomas Tuchel. Czy nowy trener maczał palce w twoim transferze?

- Tak, miałem z nim kontakt.

Kiedy to było?

- W trakcie walki o utrzymanie nie chciałem zaprzątać sobie głowy myślami o możliwym transferze. Do kontaktu z Tuchelem doszło po zakończeniu sezonu.

Jak przebiegła rozmowa?

- Zapytałem go: Dlaczego właśnie ja?

Tak więc: Dlaczego własnie ty?

- Trener zdradził, że obserwował mnie już od dłuższego czasu, jeszcze podczas pracy w FSV Mainz. Wówczas byłem zawodnikiem GC. Dał mi zrozumienia, jak badzo mnie ceni. Kiedy słyszysz takie słowa od szkoleniowca tego formatu...

Po tej rozmowie wszystko było dla ciebie już jasne?

- Po rozmowie Tuchel wysłał mi jeszcze sms'a. Dla niego jasne było, że mam wiele propozycji i będę starał się znaleźć dla siebie idealne rozwiązanie. Borussia daje mi możliwość gry w wielkim klubie mając 24 lata. Zarówno trener jak i zarząd klubu bardzo tego transferu chcieli.

Wychodzimy z założenia, że klub opuści w lecie doświadczony bramkarz, Roman Weidenfeller. Jesteś otwarty na walkę o miejsce w składzie z Mitchellem Langerakiem?

- Zrobię wszystko, aby na stałe wbić się do pierwszego składu. Dokładnie tak samo było przed rokiem. We Freiburgu również nie miałem zapewnionego miejsca w bramce, musiałem toczyć rywalizację i mi się to udało. Jestem przekonany, że w Dortmundzie również się uda (śmiech).



Źródło: www.tagesanzeiger.ch