FC Bayern Monachium - Borussia Dortmund 16/17

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Redakcja
Redakcja
Posty: 5475
Rejestracja: 2011-10-01, 09:43

Post autor: Bo Warszawa...! » 2017-04-08, 20:07

artur_poznan pisze:Passlack ze swoją surowoscia to powinien grac najwyżej w VFL Bochum. Pullisic perelka warta 40-50 mln? Jakiś zart. No i nie wiem ile razy stary Robben oszukał naszą obronę swoim starym numerem "na złamanie do lewej"? Brak Kagawy, Reusa aż nadto widoczny niestety. Bramki Lewusa- niestety i Rafała prima sort.
Passlack ma naprawdę dobrą technikę i radzę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Straty zdarzały mu się właściwie wyłącznie na naszej połowie, w analogicznych sytuacjach, gdy był pod presją na połowie rywala radził sobie bardzo dobrze, schodził z piłką do środka, celnie odgrywał do Dembele, raz ładnie przełożył rywala, bodajże przy bramce bardzo dobrze dośrodkował z trudnej pierwszej piłki z powietrza - wniosek moim zdaniem z tego taki, że nie brakuje mu umiejętności technicznych (a na pewno nie bardziej, niż o 5 czy 6 lat starszemu Durmowi), lecz kwestią jest psychika, co wynika także z braku doświadczenia. Zupełnie inna jest presja, kiedy można stracić na własnej połowie, 20 metrów przed bramką, a zupełnie inna pod bramką rywala. Ja jestem bardzo zadowolony z występu Passlacka, co prawda Ribery to nie Robben, ale nie dał się kręcić nawet Coście, który wszedł na boisko, gdy Felix już oddychał rękawami. Jest silny, szybki i zwinny, dobrze reaguje na zwody rywala przez co ciężko go minąć. Na dodatek Felix ma naprawdę dobre, mocne dośrodkowanie. Liczę, że będzie dostawał jak najwięcej szans, moim zdaniem jak okrzepnie może być zawodnikiem spokojnie na poziom BVB. Gdzie jest ten górny pułap już teraz to ciężko stwierdzić, za mało gra, żeby to ocenić.

A o meczu mi się nie chce pisać, może potem. :-P

EDIT: tylko napiszę coś, co już poruszałem być może w którymś z tematów tu na forum, że - abstrahując od naszej postawy w dzisiejszym meczu - Bayern jest moim zdaniem w tym sezonie piekielnie mocny, owszem, przez sporą część uśpiony, ale jednak mocny i w kluczowych momentach póki co pokazuje prawdziwy ogień. Dziś zagrali świetnie.

Awatar użytkownika
johny1910
Redakcja
Redakcja
Posty: 224
Rejestracja: 2011-09-14, 09:04
Lokalizacja: Łódź

Post autor: johny1910 » 2017-04-08, 20:21

Jest mi tak po prostu po ludzku przykro i smutno. Oczywiście z porażką liczyłem się ale styl tej porażki jest dramatyczny. Zacząłem oglądać od 6 min i stanu 1-0. Piłkarze na boisku wyglądali jakby przyjechali po najniższy wymiar kary od wielkiego Bayernu. Brak ikry, asekuranctwo, wiary w to, że można coś ugrać. Piękny gol na 2-1 i wiara wróciła. Niestety 2 połowa to dramat... :-( Ja się pytam po co kupiono kogoś takiego jak Rode. Zapamiętałem go z jednej głupiej straty i jednego faulu... Wpuszczenie Merino to już w ogóle sabotaż! Wywieszenie wysoko białej flagi i głośny krzyk TT, proszę nie bijcie już! ŻENADA! Chyba 8 zawodników defensywnych! Zgadzam się, z TT Borussia nie wygra NIC. Zatem, raus panie Tuchel!
A poza tym Heja BVB!
Ostatnio zmieniony 2017-04-08, 20:45 przez johny1910, łącznie zmieniany 1 raz.
... to live is to die - Cliff Burton
www.pansamochodzik.org.pl

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Redakcja
Redakcja
Posty: 5475
Rejestracja: 2011-10-01, 09:43

Post autor: Bo Warszawa...! » 2017-04-08, 20:23

artur_poznan pisze:@Kowdi
Nie mów o Tuchelu takich negatywnych słów bo Cie na forum zbesztaja. Zmiana przy 1:2 Rode za Castro to wręcz arcymistrzostwo geniuszu trenerskiego. Zamiast spróbować coś zmienić nieobliczalnym Morem to mamy Rode. 😎Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Ten sezon może juz tylko służyć do ewentualnych spotkań towarzyskich. W leb od Monaco, w łeb od Frajernu w Pucharze no i dzięki Bogu oniec męczarni.
Aż ciężko takiej bzdury nie skomentować. Mor nie jest "nieobliczalny", tylko beznadziejny i każdy kto ma trochę oleju w głowie i wiedzy o piłce z pewnością to widzi. Szczególnie ostatnio, kiedy w obliczu kontuzji dostaje sporo szans, jest totalnie bezproduktywny, chyba że chodzi o dyskusje z arbitrem czy domaganie się kartki. Akurat wprowadzenie Rodego wcale nie było głupie, Castro grał bardzo dobrze, ale cały środek był zbyt ofensywnie ustawiony i Bayern przechodził nas jak kompletnych amatorów. Inna sprawa, że Rode jest po kontuzji i kompletnie nie w formie.

Też mam zastrzeżenia do Tuchela, co prawda trochę innej natury, tradycyjnie dotyczącej ustawienia, które po prostu do nas nie pasuje, ale jak można się domagać Mora, którego zresztą dostaliście i przez pół godziny gry miał problem z tym, żeby kopnąć prosto piłkę, a już bardziej widowiskową akcją od niego popisał się Ginter.

Awatar użytkownika
johny1910
Redakcja
Redakcja
Posty: 224
Rejestracja: 2011-09-14, 09:04
Lokalizacja: Łódź

Post autor: johny1910 » 2017-04-08, 20:25

A ha, wkrętki łysego wkurwiały mnie niemiłosiernie. No i raz mu się udało, przy czym Scmelzer wystawił nóżkę jak panienka... :evil:
... to live is to die - Cliff Burton
www.pansamochodzik.org.pl

artur_poznan
Redakcja
Redakcja
Posty: 545
Rejestracja: 2014-12-11, 18:22

Post autor: artur_poznan » 2017-04-08, 20:41

@Bo
Czlowiek sie już przyzwyczaja, że jesteś wszechwiedzacy. Myślę, że zmiana trenera Tuchela na Ciebie byłaby strzałem w 10.

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Redakcja
Redakcja
Posty: 5475
Rejestracja: 2011-10-01, 09:43

Post autor: Bo Warszawa...! » 2017-04-08, 20:56

To jedyne co masz do napisania? Jakoś mnie to nie dziwi, te bzdury, które wcześniej spłodziłeś ciężko w jakikolwiek sposób obronić, więc dobrze, że nawet nie próbujesz.

Ja się uważam za mądrzejszego od Ciebie, Ty się uważasz za mądrzejszego od Tuchela, taka jest między nami różnica.

artur_poznan
Redakcja
Redakcja
Posty: 545
Rejestracja: 2014-12-11, 18:22

Post autor: artur_poznan » 2017-04-08, 21:16

Tak oczywiście. Twoja mądrość powoduje, że dziś nie będę mógł zasnąć. Wrażenie robisz piorunujące.

Awatar użytkownika
scantis
Redakcja
Redakcja
Posty: 1265
Rejestracja: 2014-05-16, 00:09

Post autor: scantis » 2017-04-08, 23:08

Oglądałem niestety tylko pierwszą połowę, bo od czasu gdy rodzina się powiększyła, to niestety nawet na mecze nie mam ostatnio czasu. W pierwszej połowie graliśmy słabo, chciałem się dowiedzieć z komentarzy jak wyglądała druga, ale chyba po prostu na drugą część spotkania wyszedł Tuchel na boisko i sam dostał 2 bramy od Bayernu.

Serio jedziecie po nim tak ogólnie, że nawet nie wiem o co konkretnie może chodzić i co o tym myśleć. Przecież to niemożliwe, że sam trener tak na pieprzył cały sezon. Czasami odnoszę wrażenie, że gdyby nie Tuchel, to już byśmy bukowali bilety na finał LM taki mamy wybitny zespół, którego potencjał jest duszony przez jakiegoś zdziwaczałego nieudacznika z Moguncji.

Sami zauważacie, że Schmelzer był robiony przez Robbena na ten sam myk praktycznie cały mecz. To też wina Tuchela? Abstrahując już od tego, że Robben może faktycznie robi ciągle to samo, ale defensor na boisku nie może zakładać z góry, że gość pójdzie na swoją lewą nogę i lecieć tam w ciemno. Bo jak pójdzie na prawą, to co wtedy? Autostrada do bramki. Robben może i robi ciągle to samo, ale od kilkunastu lat wielu defensorów i to lepszych defensorów ( z całym szacunkiem do Marcela) daje się na to nabierać. Dajcie mu spokój - serio.

Albo ten "unik" Dembele przy wolnym. Widać po prostu nie mamy tak jakościowych piłkarzy, którzy mogliby odeprzeć siłę Bayernu i tyle. Sezon mamy słaby - prawda, ale na to składa się wiele czynników, takich jak niemal inwalidztwo naszego największego (do niedawna) asa w zespole, problemy z nadwagą i metabolizmem Goetze (który również za takową gwiazdę miał uchodzić), nie do końca trafione transfery (Schurrle, wspomniany wcześniej Gotze), czy przemodelowanie zespołu będące efektem utraty ważnych ogniw w okienku transferowym. Oczywiście, że mamy wielkie ambicje - zarząd, kibice, trener i pewnie sami piłkarze również, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy. I na pewno temu wszystkiemu nie są winne tylko głupie zmiany i taktyki Tuchela - no Panowie bądźmy poważni... :-|

Awatar użytkownika
karaban
Redakcja
Redakcja
Posty: 310
Rejestracja: 2011-03-12, 18:05
Lokalizacja: Ustrzyki Dolne

Post autor: karaban » 2017-04-09, 09:05

scantis pisze: I na pewno temu wszystkiemu nie są winne tylko głupie zmiany i taktyki Tuchela - no Panowie bądźmy poważni...
Z tym panem to jest jeden problem. Przychodzi jakiś większy mecz i zawodnicy ten mecz przegrywają już w tunelu przed wyjściem na murawę. Bo nie wiem czy znajdzie się tutaj ktoś kto wyjaśni jaki sposób na zdobycie punktów we wczorajszym meczu miał pan TT. Po prostu podstawiliśmy dupy jak jakieś HSV i czekaliśmy na najmniejszy wymiar kary. Bramka zdobyta z przypadkowej sytuacji a nie po jakiejś wybitnej myśli taktycznej i dobrej grze

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Redakcja
Redakcja
Posty: 5475
Rejestracja: 2011-10-01, 09:43

Post autor: Bo Warszawa...! » 2017-04-09, 09:10

Nie no, Scantis, Schmelzera akurat nic nie tłumaczy, kompletnie sobie z Robbenem nie radził. Inna sprawa, że dla mnie Robben to - może obok Neymara - jedyny skrzydłowy, który na przestrzeni ostatnich lat choć trochę zbliżył się poziomem geniuszu do Messiego, a wczoraj grał wprost fantastycznie, dawno nie widziałem go tak naładowanego, chętnego do gry i jednocześnie efektywnego. Natomiast prawdą jest, że defensor nie może z góry zakładać, że rywal zejdzie do środka, bo najistotniejsze jest, żeby nie pozwolić skrzydłowemu pójść do linii końcowej; zejście do środka zawsze powinni zdążyć zaasekurować stoperzy czy defensywni pomocnicy i tu też należy szukać pewnych niedociągnięć (tych drugich w ogóle wczoraj nie było). Cóż, moim zdaniem zawodzi przy grze trójką obrońców organizacja gry obronnej. Jest niewątpliwie lepiej, z łatwiejszymi rywalami potrafimy już nie stracić gola i nie dopuszczać do groźnych sytuacji, ale niestety Bayern nas zweryfikował i wykazał, że o ile faktycznie jest pod tym kątem postęp, o tyle wciąż nie jest dobrze. Dalej uważam, że to ustawienie nie dla nas, przynajmniej do czasu kupna Topraka i kupna wahadłowego/przesunięcia tam Piszczka, ale doceniam pewien progres.

Mi się podobało jak weszliśmy we wczorajsze spotkanie, nie byliśmy jacyś stremowani, przez pierwszych parę minut nawet ułożyliśmy sobie Bayern i z ataku pozycyjnego stworzyliśmy szansę, po której mogło być 1:0 dla nas. Byliśmy dobrze zorganizowani, celnie podawaliśmy, wygrywaliśmy pojedynki. No a potem te 2 gongi, które może nas z nóg nie zwaliły, ale strasznie dodały pewności siebie Bayernowi. Trochę pechowo, a może nie pechowo, ale po prostu: nie musiało tak być, bo jednak strzał Ribery'ego Burki miał na nogach, a Lewy nie musiał z 4 z rzędu wolnego z tej pozycji trafić do siatki, do tego po takim frajerskim uchyleniu głowy przez Dembele. Generalnie pierwszej połowy nie oceniam jakoś bardzo negatywnie, uważam, że pokazaliśmy się z niezłej strony, choć nie jestem przekonany czy pomysł Tuchela na ten mecz był odpowiedni.

W drugiej niestety było już bardzo źle, ale to wypadkowa kilku czynników.

Generalnie sprawdziły się moje najgorsze obawy, mecz na AA nie był niczym innym jak zwykłym meczem ligowym o 3 punkty, jak wcześniej z HSV czy z kim my tam graliśmy - z tą różnicą, że tu wywalczenie czegokolwiek było praktycznie niemożliwe, a na dodatek wymęczyliśmy się przed ważnym starciem w LM. Do kompletu brakuje tylko jakiegoś urazu.

Całkiem przyzwoity występ Pulisicia. Co prawda dalej utrzymuję, że to nie jest ta skala talentu co Reus czy Gotze, jednak zauważyłem, że zdarza mu się w meczach z ogórami zabijać o własne nogi, a w ważnych momentach pokazywać z dużo lepszej strony. Wczoraj kilka bardzo ładnych akcji, dryblingów, pod koniec mógł nawet strzelić gola po indywidualnym rajdzie.

Martwi mnie nasza sytuacja kadrowa przed Monaco. Piszczek i Kagawa na pewno będą gotowi, przed wylotem do Monachium już trenowali, ale co z Weiglem? Co prawda nie wyobrażam sobie jego braku, ale cholera wie - u nas te problemy mięśniowe potrafią płatać niezłe figle...

Szkoda też Reusa, przez długi czas byłem pewien, że wyleczy się na ten dwumecz, a tutaj okazuje się, że nici. Ogromna, nieopisana strata, szczególnie, że pierwszy mecz gramy u siebie. Może chociaż w kadrze będzie...

Na dodatek i Castro, który wczoraj grał świetnie (swoją drogą, podobała mi się jego gra "głębiej" - grał dużo bardziej odpowiedzialnie i mniej chaotycznie), zszedł z powodu problemów z, jeśli dobrze pamiętam, przywodzicielem.

Pewnie Tuchel zagra znowu 5 z tyłu, ale ja - z uwagi na dobrą formę Kagawy - wolałbym 4-1-4-1. Czy Passlack, czy Durm - nieważne, prawe wahadło w takim wydaniu jest naszym najsłabszym ogniwem i uważam, że nie powinniśmy nim grać.

Chciałbym:
Burki - Piszczek, Sokratis, Bartra, Guerreiro - Weigl - Pulisic, Kagawa, Castro, Dembele - Obama

Ewentualnie do przyjęcia byłaby jeszcze zamiana Schmelzera na Guerreiro i w takiej sytuacji ewentualnie wrzucenie Guerreiro na bok pomocy w miejsce Pulisicia.

Awatar użytkownika
johny1910
Redakcja
Redakcja
Posty: 224
Rejestracja: 2011-09-14, 09:04
Lokalizacja: Łódź

Post autor: johny1910 » 2017-04-09, 10:02

Bo Warszawa...! pisze:Trochę pechowo, a może nie pechowo, ale po prostu: nie musiało tak być, bo jednak strzał Ribery'ego Burki miał na nogach, a Lewy nie musiał z 4 z rzędu wolnego z tej pozycji trafić do siatki, do tego po takim frajerskim uchyleniu głowy przez Dembele.
Tak samo można powiedzieć, że jakby łysy nastawił lepiej celownik to już w pierwszej połowie byłoby pozamiatane!
... to live is to die - Cliff Burton
www.pansamochodzik.org.pl

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Redakcja
Redakcja
Posty: 5475
Rejestracja: 2011-10-01, 09:43

Post autor: Bo Warszawa...! » 2017-04-09, 10:16

Nie no, jasne. Bayern był o parę klas lepszy. Nie zamierzam zwalać winy za tę porażkę na pecha czy coś, tylko chodzi mi o to, że wcale tak źle się nie prezentowaliśmy i zgadzam się z tym, co powiedział Passlack, że jakby początek się trochę inaczej potoczył (a mógł się inaczej potoczyć, bo wcale Bawarczycy nie jechali z nami jak z k*rwami) wynik pewnie byłby inny, a na pewno odbiór całego spotkania. Osobnym tematem jest druga połowa, my niestety osłabiliśmy się zmianami, opadliśmy z sił, a Bayern pokazał pełną dominację. Chodzi mi tylko o to, że nie należy tego rozpatrywać jako jakiś gwałt, wstyd i wielką hańbę, a już na pewno nie, wziąwszy pod uwagę okoliczności; kontuzje, wtorkowe spotkanie w LM i to, że Bayern mógł sobie dać wolne kluczowym piłkarzom w poprzednim spotkaniu ligowym i dziś wyjść najmocniejszym składem, a my nie, bo musimy szukać punktów wszędzie.

Awatar użytkownika
Murzyn
Redakcja
Redakcja
Posty: 3673
Rejestracja: 2007-10-26, 10:51
Lokalizacja: Sodoma k. Gomory

Post autor: Murzyn » 2017-04-09, 10:37

Bo Warszawa...! pisze:wcale tak źle się nie prezentowaliśmy i zgadzam się z tym, co powiedział Passlack, że jakby początek się trochę inaczej potoczył (a mógł się inaczej potoczyć, bo wcale Bawarczycy nie jechali z nami jak z k*rwami) wynik pewnie byłby inny, a na pewno odbiór całego spotkania.
Stara taktyka bayernu, dają się nam wyszumieć na początku (a przy okazji może strzelą coś z kontry), a gdy już się nabiegamy, to przejmują inicjatywę.

Co do Schmelzera, lata temu sporo osób twierdziło, że Marcel pewnego poziomu nie przeskoczy, że to solidny gracz, ale na tym się kończą jego pozytywy. Przez te wszystkie lata dalej nie mamy dla niego żadnej porządnej alternatywy, nie pisząc już o kimś, kto wygryzie go ze składu. Przez tyle lat nasz klub, który stara się zbudować bardzo mocny zespół trzyma na obronie gracza co najwyżej solidnego. Podobna historia co z Wesołym Romkiem - będzie trzymany za zasługi, dopóki jego solidność nie zamieni się w parodię, a i jako parodysta pogra jeszcze pewnie ze dwa sezony.
Jeżu, ufam Tobie!

arcio
Redakcja
Redakcja
Posty: 545
Rejestracja: 2012-01-04, 23:54

Post autor: arcio » 2017-04-09, 11:26

scantis pisze:Sezon mamy słaby - prawda
ćwierćfinał LM, półfinał pucharu Niemiec, realna szansa na bezpośredni awans do LM - czy to oznacza słaby sezon? wiem, że ambicje powinny zawsze być jak największe, ale nie popadajmy w skrajności...

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Redakcja
Redakcja
Posty: 5475
Rejestracja: 2011-10-01, 09:43

Post autor: Bo Warszawa...! » 2017-04-09, 11:50

Mamy Guerreiro, Murzyn, ale z niezrozumiałych względów Tuchel nie daje mu grać na LO.

Awatar użytkownika
johny1910
Redakcja
Redakcja
Posty: 224
Rejestracja: 2011-09-14, 09:04
Lokalizacja: Łódź

Post autor: johny1910 » 2017-04-09, 12:08

Bo Warszawa...! pisze:Mamy Guerreiro, Murzyn, ale z niezrozumiałych względów Tuchel nie daje mu grać na LO.
I tu się zgodzę! :-)
... to live is to die - Cliff Burton
www.pansamochodzik.org.pl

Awatar użytkownika
Murzyn
Redakcja
Redakcja
Posty: 3673
Rejestracja: 2007-10-26, 10:51
Lokalizacja: Sodoma k. Gomory

Post autor: Murzyn » 2017-04-09, 13:30

Z transferem Rafała była dla mnie dziwna sprawa, bo od początku wątpiłem, że będzie grał kosztem Schmelzera, który w dodatku dostał opaskę. Z drugiej strony Guerreiro jest za dobry na ławę.
Jeżu, ufam Tobie!

Awatar użytkownika
Wixu
Redakcja
Redakcja
Posty: 1545
Rejestracja: 2011-03-10, 14:12
Lokalizacja: Wroc/Szdk

Post autor: Wixu » 2017-04-09, 15:22

Nie byłem specjalnie zły w trakcie i po meczu, bo ta przegrana była jak najbardziej logiczna i do zrozumienia.
Bayern pokazał, że jest w formie, a starsi zawodnicy biją doświadczeniem bandę dzieciaków z Dortmundu. Że da się na spokoju realizować plan taktyczny, grać agresywnie, z polotem, konsekwentnie wykorzystywać luki w ustawieniu przeciwnika, po prostu - grać mądrze.
My za to udowodniliśmy, że po pierwsze, Tuchel nie ma za bardzo pomysłu na grę z przodu, a mocna i szeroka kadra to mit. Bo nagle okazuje się, że w przypadku urazów naszą grę musimy opierać na nieukształtowanych graczach bez doświadczenia.
Na pewno inaczej wyglądałoby to z Weiglem w środku czy Reusem na boku. Ale to tylko gdybanie. Niemniej, prawda jest taka, że Bayern to zespół o klasę czy nawet dwie wyżej od Borussii i wczoraj pokazał lekcję futbolu. Takie są fakty, więc nie ma co się pieklić o ten wynik. Bardziej irytują mnie potknięcia z zespołami pokroju Schalke, bo wstyd tracić punkty ze średniakami. Najpierw ugruntujmy sobie pozycję drugiej siły w BL, która dystansuje innych, następnie ruszmy w pogoń za liderem. Tylko tak to możemy zrobić. Pytanie, czy z panem Tuchelem. Z każdym kolejnym meczem zaczynam mieć coraz większe wątpliwości.
Obrazek

Awatar użytkownika
Volverin
Redakcja
Redakcja
Posty: 10765
Rejestracja: 2008-08-13, 08:40
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Volverin » 2017-04-09, 16:23

Co to znaczy, że Tuchel nie ma pomysłu na grę z przodu? Trener może jedynie dawać wskazówki i pomagać ustawić się graczom, ale ostatecznie grę z przodu tworzą zawodnicy swoją pomysłowością. Strzelanie goli za pomocą wypracowanych schematów jest tym trudniejsze, czym mocniejszy jest rywal. W spotkaniu z takim rywalem jak Bayern gra z przodu opiera się głównie na kreatywności rozgrywających, udanego pojedynku 1v1 (tu na przykład pojawia się rola trenera, który może nauczyć graczy poruszać się po boisku tak, żeby do tych pojedynków dochodziło i np. taki Dembele miał okazję zrobić różnicę) i zwyczajnie indywidualnej jakości, a nie na tym co nakreśli trener.

Zabrakło trzech najważniejszych ogniw, na której zbudowany jest obecny zespół, czyli Weigla, Kagawy i Reusa, oni powodują, że wskakujemy na kompletnie inny poziom. Jak ich brakuje, to oczywiste, że będziemy cierpieć, a zespół pokroju Bayernu nas solidnie skarci.
Siwy zrezygnował!
data rezygnacji: 20.09.15 #yuhupark

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość