Książki

Moderator: Mods

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Liczi
Posty: 511
Rejestracja: 24 kwie 2013, 16:49
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: Liczi » 20 maja 2015, 21:43

A ja się wziąłem w końcu za Pieśń Lodu i Ognia, bo serial się robi słabszy, a jednocześnie sporo czasu minęło odkąd oglądałem sezony starsze sezony, więc nie jest tak, że wiem doskonale, co ma się zaraz wydarzyć. Teraz jestem gdzieś w połowie Gry o Tron, bardzo przyjemnie się czyta.
Bo Warszawa...! pisze:Ale ja jestem debil. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Posty: 5512
Rejestracja: 01 paź 2011, 10:43
Kontakt:

Post autor: Bo Warszawa...! » 03 cze 2015, 21:28

Trylogia o Szackim skończona. Wszystko w miarę fajnie napisane, ale czuję lekki niedosyt. Na pewno nie był to cykl, któremu dałbym ocenę 5/5, 4/5 to absolutne maksimum. Zdecydowanie najlepsza druga część. Poza tym strasznie wydumane i przekombinowane wątki praktycznie w każdej części.

Teraz zabieram się za "Złego" Tyrmanda, Cobena i kontynuuję cykl Krajewskiego.

hello
Posty: 813
Rejestracja: 22 wrz 2012, 18:51
Kontakt:

Post autor: hello » 03 cze 2015, 21:41

Bo Warszawa...! pisze:Na pewno nie był to cykl, któremu dałbym ocenę 5/5, 4/5 to absolutne maksimum.
Zacznijmy od tego Bo, że niewiele jest rzeczy, w jakiejkolwiek dziedzinie, którym dałbyś 5/5 czy nawet 4/5 ;-)

Cobena nie czytaj, jak dla mnie strata czasu.
Ale za to zaczęłam tego Lemaitre "koronkową robotę", na razie jest dobrze.
Czas z BVB i tym forum był świetną przygodą :) trzymajcie się ludziska ciepło.

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Posty: 5512
Rejestracja: 01 paź 2011, 10:43
Kontakt:

Post autor: Bo Warszawa...! » 03 cze 2015, 21:50

Nie no, przy zdroworozsądkowym podejściu - spokojnie znalazłbym niejedną książkę/cykl, który bez wahania oceniłbym na 5/5, żeby daleko nie szukać - np. serię Stiega Larssona. Cykl Miłoszewskiego oceniłbym tak: poprawnie napisane, umiarkowanie wciągające, po prostu dobre, ale bez żadnej bomby.

Cobena polecała mi siostra i mimo wszystko spróbuję, ale w oryginalnej wersji, nie "po polskiemu". :-D

Awatar użytkownika
Wixu
Posty: 1565
Rejestracja: 10 mar 2011, 14:12
Lokalizacja: Wroc/Szdk
Kontakt:

Post autor: Wixu » 03 cze 2015, 23:18

Oj, nie dałbym 5/5 serii Larssona. Od drugiej części to pikowanie (chciałem dopisać "w dół", ale czy to nie pleonazm?), co prawda do całkiem niezłego poziomu, ale jednak. To, co w tej serii najbardziej kręciło, to klimat pierwszej książki, niż polityka rozbudowana w kolejnych. No, ale nieważne.

W temat wszedłem, bo chcę polecić tytuł, który właśnie kończę - Cylinder van Troffa, autorstwa Andrzeja Zajdla. Facet jest wymieniany jednym tchem obok takiego mistrza jak Lem, a ja go wcześniej nie znałem. Ale nie żałuję, bo zaległości nadrabiam właśnie teraz. Książka porusza wątki socjologiczne w klimatach fantasy/sci-fi. Miód!
Obrazek

Tooommeeek
Posty: 7068
Rejestracja: 11 cze 2009, 11:39
Kontakt:

Post autor: Tooommeeek » 04 cze 2015, 09:01

hello pisze: Cobena nie czytaj, jak dla mnie strata czasu.
Dlatego ze wszystko tam strasznie schematyczne :-P Kilka mozna przeczytac, ale potem sie nudzi.
hello pisze: Ale za to zaczê³am tego Lemaitre "koronkow± robotê", na razie jest dobrze.
Lemaitre za to jest ostatnio szeroko polecany jako jeden z mistrzow kryminalu, daj znac jak skonczysz ;-)

Awatar użytkownika
Ero
Posty: 4155
Rejestracja: 27 maja 2012, 12:26
Lokalizacja: West Coast
Kontakt:

Post autor: Ero » 09 cze 2015, 00:56

Czytał ktoś Tajemną Wieczerzę? Już na trochę przed samym wyjaśnieniem zagadki znałem tajemnicę obrazu, kiedy inkwizytor dowiedział się, że Leonardo zapisuje wszystko od tyłu. Banalne, ale książka genialna. Fantastycznie poprowadzona, alternatywna historia.

jarzynbg
Posty: 213
Rejestracja: 23 sty 2013, 06:14
Lokalizacja: 77
Kontakt:

Post autor: jarzynbg » 10 cze 2015, 03:30

Ero pisze:Czytał ktoś Tajemną Wieczerzę? Już na trochę przed samym wyjaśnieniem zagadki znałem tajemnicę obrazu, kiedy inkwizytor dowiedział się, że Leonardo zapisuje wszystko od tyłu. Banalne, ale książka genialna. Fantastycznie poprowadzona, alternatywna historia.
Ja nie czytałem,ale już nie muszę.

hello
Posty: 813
Rejestracja: 22 wrz 2012, 18:51
Kontakt:

Post autor: hello » 18 cze 2015, 22:05

Tooommeeek pisze: Lemaitre za to jest ostatnio szeroko polecany jako jeden z mistrzow kryminalu, daj znac jak skonczysz ;-)
Nie umiem pisać recenzji :oops:
W każdym razie po przeczytaniu "Koronkowej roboty" raczej nie sięgnę po resztę książek tego autora. Owszem, książkę czyta się przyjemnie, napisana jest lekkim językiem, sam pomysł w założeniu również ciekawy, tj. opieranie zbrodni o zbrodnie opisane w słynnych kryminałach, do tego dosyć makabryczna.. Ale w żaden sposób nie rozumiem jak autor mógł zostać nazwany "mistrzem", główni bohaterowie są przezroczyści, w zasadzie brak jakiegokolwiek tła społecznego, wątku innego niż kryminalny, etc. Raczej książka przypomina scenariusz filmu, poza tym mam wrażenia, że gdzieś już to widziałam. Bez rewelacji.
Czas z BVB i tym forum był świetną przygodą :) trzymajcie się ludziska ciepło.

Awatar użytkownika
Wixu
Posty: 1565
Rejestracja: 10 mar 2011, 14:12
Lokalizacja: Wroc/Szdk
Kontakt:

Post autor: Wixu » 22 cze 2015, 10:41

Dziewczyna sprezentowała mi na urodziny biografię Kuby. Wczoraj zacząłem czytać i od razu czuć, że to pozycja inna niż wszystkie. Ale czy to dobrze? Trochę na siłę robi się z historii Kuby wyciskacz łez, co w sumie nie dziwi, bo współautorem książki jest kobieta. Wzbudza to we mnie mocno ambiwalentne uczucia - z jednej strony babka nieszablonowo podchodzi do postaci wybitnego sportowca, z drugiej zaś pożywia się tematami rodem z telenoweli. Mam nadzieję, że takie jest pierwsze 50 stron, a dalej będzie tylko lepiej.
Obrazek

Awatar użytkownika
Mila
Redakcja
Posty: 1391
Rejestracja: 08 lut 2013, 15:58
Lokalizacja: Koblenz / Szczecin
Kontakt:

Post autor: Mila » 22 cze 2015, 12:00

Wixu pisze:Dziewczyna sprezentowała mi na urodziny biografię Kuby. Wczoraj zacząłem czytać i od razu czuć, że to pozycja inna niż wszystkie. Ale czy to dobrze? Trochę na siłę robi się z historii Kuby wyciskacz łez, co w sumie nie dziwi, bo współautorem książki jest kobieta. Wzbudza to we mnie mocno ambiwalentne uczucia - z jednej strony babka nieszablonowo podchodzi do postaci wybitnego sportowca, z drugiej zaś pożywia się tematami rodem z telenoweli. Mam nadzieję, że takie jest pierwsze 50 stron, a dalej będzie tylko lepiej.
Zaczynam się trochę "bać", bo identyczny prezent od żony jedzie do mnie. ;-)

Tematy rodem z telenoweli? Myślę, że bez zgody Kuby nic by nie przeszło do druku, więc należy przypuszczać, że on sam nie miał zastrzeżeń i treść oraz formę zaakceptował. Sądzę, że książka jest oparta w dużym stopniu o emocje, które siedzą w tym charakternym ale i wrażliwym człowieku. Stwierdzę po lekturze.

Laurent
Redakcja
Posty: 5344
Rejestracja: 05 sie 2010, 10:54
Kontakt:

Post autor: Laurent » 22 cze 2015, 12:06

Ja jestem już jakiś tydzień po lekturze. Nikomu już na wstępie zapału do czytania gasić nie chcę więc pogadamy jak skończycie!
Obrazek

Awatar użytkownika
zizu
Moderator
Posty: 7746
Rejestracja: 20 cze 2007, 13:55
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Kontakt:

Post autor: zizu » 22 cze 2015, 14:05

Hm no ja juz tez jakis tydzien po i ... nie powiedzialbym, ze robi na sile z tego wyciskacz lez i zywi sie tematami z telenoweli. Nie wiem czy tylko mi to wpadlo w oko, ale irytujace bylo te opisywanie Kuby przez brata czy ogolnie przez rodzine i kolegow, same ochy achy itp :D Mnie to lekko irytowalo zwlaszcza, ze to bylo nie pare zdan ale kilkanascie stron o tym jakby zsumowac.

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Posty: 5512
Rejestracja: 01 paź 2011, 10:43
Kontakt:

Post autor: Bo Warszawa...! » 22 cze 2015, 15:26

Podziwiam Was, ze w ogole chce Wam sie to czytac.

Awatar użytkownika
zizu
Moderator
Posty: 7746
Rejestracja: 20 cze 2007, 13:55
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Kontakt:

Post autor: zizu » 22 cze 2015, 15:36

Bo Warszawa...! pisze:Podziwiam Was, ze w ogole chce Wam sie to czytac.
Dokladniej to z czym masz problem? Nie jestem jakims tam mega obronca i fanem tej ksiazki, tak po prostu pytam.

Laurent
Redakcja
Posty: 5344
Rejestracja: 05 sie 2010, 10:54
Kontakt:

Post autor: Laurent » 22 cze 2015, 15:47

Obrazek

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Posty: 5512
Rejestracja: 01 paź 2011, 10:43
Kontakt:

Post autor: Bo Warszawa...! » 22 cze 2015, 17:02

zizu pisze:
Bo Warszawa...! pisze:Podziwiam Was, ze w ogole chce Wam sie to czytac.
Dokladniej to z czym masz problem? Nie jestem jakims tam mega obronca i fanem tej ksiazki, tak po prostu pytam.
Czemu mam mieć z czymś problem? Nie mam żadnego problemu. Dla mnie czytanie biografii ma sens wtedy, kiedy dotyczy ona osoby naprawdę nietuzinkowej, o bardzo ciekawym życiorysie. Kuby, jak i większości innych piłkarzy za takich nie uważam, nawet pomimo tego co go w dzieciństwie spotkało (a o czym wszyscy doskonale wiemy), dlatego podziwiam Was, że chce Wam się czytać o jego życiu, młodości, drodze do piłki. Tym bardziej podziwiam nałogowych pożeraczy biografii sportowców wszelkiego rodzaju, od Ibrahimovicia, przez Agassiego, na Ahonenie kończąc - w ogóle mnie to nie jara i raczej bym tego nie wytrzymał.

Awatar użytkownika
zizu
Moderator
Posty: 7746
Rejestracja: 20 cze 2007, 13:55
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Kontakt:

Post autor: zizu » 22 cze 2015, 17:51

Czytalem to glownie w ramach ciekawostki. Ot tak, bo nigdy jeszcze nie czytalem o perypetiach jakiegokolwiek pilkarza BVB w takich detalach. Co prawda ksiazka ma wiele wad przytoczonych we wspomnainej przez Laua recenzji ale czytalo sie w miare przyjemnie. Raczej nalogowym pochlaniaczem biografii sportowcow nie jestem,bo akurat to byla pierwsza tego typu ksiazka przeczytana przeze mnie :P Pewnie nigdy bym jej nie przeczytal, gdyby nie to, ze wpadla mi na pare dni w rece :mrgreen:

Awatar użytkownika
hesus
Posty: 2291
Rejestracja: 24 sty 2009, 13:59
Lokalizacja: Elbląg - Darłowo
Kontakt:

Post autor: hesus » 22 cze 2015, 18:09

Bo Warszawa...! pisze:
zizu pisze:
Bo Warszawa...! pisze:Podziwiam Was, ze w ogole chce Wam sie to czytac.
Dokladniej to z czym masz problem? Nie jestem jakims tam mega obronca i fanem tej ksiazki, tak po prostu pytam.
Czemu mam mieć z czymś problem? Nie mam żadnego problemu. Dla mnie czytanie biografii ma sens wtedy, kiedy dotyczy ona osoby naprawdę nietuzinkowej, o bardzo ciekawym życiorysie. Kuby, jak i większości innych piłkarzy za takich nie uważam, nawet pomimo tego co go w dzieciństwie spotkało (a o czym wszyscy doskonale wiemy), dlatego podziwiam Was, że chce Wam się czytać o jego życiu, młodości, drodze do piłki. Tym bardziej podziwiam nałogowych pożeraczy biografii sportowców wszelkiego rodzaju, od Ibrahimovicia, przez Agassiego, na Ahonenie kończąc - w ogóle mnie to nie jara i raczej bym tego nie wytrzymał.
Biografie Ibry czyta sie bardzo dobrze, tylko jakoś czasu znaleźć nie mogę, żeby w końcu ją skończyć. Agassiego też czytałem, tylko ze względu na to ze dzieki niemu wkręciłem się na chwile w tenisa :) W kolejce czeka książka Shaqa. Jego karierę sledze od początku i "zajarany" nim jestem od młodzieńczych lat, także lektura obowiązkowa. Dostałem też w prezencie książkę Jordana ale jakoś mnie nie jara akurat jego historia i ciężko mi będzie się do tego zabrać.

Awatar użytkownika
Martinek
Posty: 578
Rejestracja: 23 gru 2011, 11:12
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig
Kontakt:

Post autor: Martinek » 22 cze 2015, 23:13

Biografię Ibry czytałem chyba kilka razy, szybko się przez to leci i bije od niej jakaś szczerość. :-)
twitter.com/saboteur_cod

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość