Filmoteka

Moderator: Mods

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Volverin
Moderator
Posty: 10773
Rejestracja: 13 sie 2008, 09:40
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Volverin » 31 sty 2016, 13:12

Jak się nie obejrzało Gwiezdnych Wojen (szczególnie pierwszej trylogii) jako dzieciak (czyli gdzieś tak do 15. roku życia), to wątpię abyście się teraz zakochali w tej sadze.
Siwy zrezygnował!
data rezygnacji: 20.09.15 #yuhupark

Awatar użytkownika
Ero
Posty: 4155
Rejestracja: 27 maja 2012, 12:26
Lokalizacja: West Coast
Kontakt:

Post autor: Ero » 31 sty 2016, 19:07

Kogo obchodzą takie bajki? Gwiezdne wojny na hejcie od zawsze, tak samo zresztą jak Władca Pierścienia. Ogladajta se te potworki i krasnoludki, fantasy dla lamerów, no sory.

Awatar użytkownika
Gupi8
Posty: 2348
Rejestracja: 30 kwie 2011, 22:23
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Gupi8 » 31 sty 2016, 19:56

Akurat teraz Ero trafił w punkt. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy się tym jarają.

Chociaż w sumie sam jestem psychofanem przygłupich kreskówek, no ale miecze świetlne i potworki. :-(

Awatar użytkownika
Wixu
Posty: 1565
Rejestracja: 10 mar 2011, 14:12
Lokalizacja: Wroc/Szdk
Kontakt:

Post autor: Wixu » 31 sty 2016, 22:17

Ero pisze:Kogo obchodzą takie bajki? Gwiezdne wojny na hejcie od zawsze, tak samo zresztą jak Władca Pierścienia. Ogladajta se te potworki i krasnoludki, fantasy dla lamerów, no sory.
Sam żeś lamer, spaślaku. Sprowadzenie takich tytułów jak SW czy LoTR do poziomu głupich bajek jest tylko przejawem prostactwa i braku elementarnej edukacji. Można nie lubić tych filmów i dziwić się, ze komuś się cholernie podobają, w porządku, natomiast nie można odebrać im ogromnego wkładu w kulturę i, w przypadku Tolkiena, literaturę. Nie będę ci na ten temat prawił elaboratów, bo jeśli nie pojąłeś tego w swoim krótkim życiu (a ponadto nie nauczyłeś się - albo rodzice ci nie wpoili za małolata - tolerancji dla innych ludzi i ich przekonań/upodobań), to chyba na to za późno. Proszę cię, jeśli masz się wypowiadać w takim tonie, to lepiej nie rób tego w ogóle.
Obrazek

Awatar użytkownika
Wixu
Posty: 1565
Rejestracja: 10 mar 2011, 14:12
Lokalizacja: Wroc/Szdk
Kontakt:

Post autor: Wixu » 01 lut 2016, 06:43

Rzeczywiście dałem się nabrać na low quality bait... xD
Nie no, i żeby nie było, taki gruby to jeszcze nie jesteś, nie martw się. ;-)
Obrazek

Awatar użytkownika
Murzyn
Moderator
Posty: 3739
Rejestracja: 26 paź 2007, 11:51
Lokalizacja: Sodoma k. Gomory
Kontakt:

Post autor: Murzyn » 17 lut 2016, 12:53

Jeszcze dziś z rana czytałem, że Andrzej Żuławski w szpitalu w stanie ciężkim, a teraz kolejna informacja i to niestety ta najgorsza. Wielki, wielki reżyser, jeden z najlepszych współczesnych, choć jego filmy często były nierozumiane i krytykowane przez ignorantów.

Jego ostatni film "Kosmos" nakręcony wg książki (jak dla mnie najlepszej) Gombrowicza jeszcze przede mną.

:-(
Jeżu, ufam Tobie!

Awatar użytkownika
Murzyn
Moderator
Posty: 3739
Rejestracja: 26 paź 2007, 11:51
Lokalizacja: Sodoma k. Gomory
Kontakt:

Post autor: Murzyn » 22 cze 2016, 20:17

I kolejna strata - Andrzej Kondratiuk, reżyser takich filmów jak "Big Bang", "Mleczna droga", ""Wrzeciono czasu", serialu "Klub profesora Tutki" czy mojego ulubionego ""Gwiezdnego pyłu". Jego filmy cechowały kapitalne dialogi i lekka filozofia. Ech, jak tak dalej pójdzie, to przyszłość kina widzę w formie superbohaterów i gwiezdnych naparzanek. Szkoda.

Żeby jednak nie było tak smutno poniżej fragment spektaklu Kondratiuka pt. "Bar pod Młynkiem":

https://www.youtube.com/watch?v=wguhbqJ_yo4
Jeżu, ufam Tobie!

Awatar użytkownika
Murzyn
Moderator
Posty: 3739
Rejestracja: 26 paź 2007, 11:51
Lokalizacja: Sodoma k. Gomory
Kontakt:

Post autor: Murzyn » 05 wrz 2016, 22:10

Oglądałem niedawno ostatni film Żuławskiego pt. "Kosmos". Książkę pod tym samym tytułem uważam za najlepsze i najprzystępniejsze dzieło Gombrowicza, więc chciałem porównać je z wizją reżysera. Film całkiem dobry, może nie najlepszy w dorobku, a na pewno nie tak szalony jak chociażby "Szamanka" czy "Opętanie", ale wyszedłem z kina w pełni zadowolony. Jedyny minus taki, iż więcej filmów tego pana już nie będzie. 9/10

Trafiłem za to idealnie w swój gust jeszcze innym filmem - "Delikatesy", czyli francuską czarną komedię z elementami horroru z początku lat 90. Świetna gra, wspaniałe zdjęcia, no i ten klimat.... Sama fabuła też często podchodziła pod absurd. Coś wspaniałego. 10/10
Jeżu, ufam Tobie!

Awatar użytkownika
Murzyn
Moderator
Posty: 3739
Rejestracja: 26 paź 2007, 11:51
Lokalizacja: Sodoma k. Gomory
Kontakt:

Post autor: Murzyn » 10 paź 2016, 21:07

Powoli zaczynam się czuć w tym wątku jak Madryl w temacie o hiszpance - rozmowa z samym sobą.

O Wajdzie za wiele pisać nie będę, bo każdy zna. Narzekałem niedawno, że w ostatnim czasie pożegnaliśmy już zbyt wielu wspaniałych reżyserów mających ogromny wkład w kino, a teraz jeszcze doszedł do nich Wajda. Dziś jest jakby ukoronowanie tego czasu, ale oczywiście w negatywnym znaczeniu i mam nadzieję, że póki co resztka tych, którzy żyją pozostaną z nami jeszcze trochę.

Z oglądanych przeze mnie w ostatnim czasie filmów na uwagę zasługuje "Boyhood", który kręcono przez 12 lat. Fabuła nie porywa, ale jest to akurat mocna strona tego filmu, bo pokazuje zwykłe życie, zwykłych ludzi i jest tak jakby tylko dodatkiem do głównego celu, czyli ukazania przemijania. Przemijanie i działanie czasu widać bardzo wyraźnie, bo nie na darmo kręcono ten obraz ponad dekadę, tak więc jak na talerzu możemy obserwować zmianę głównych bohaterów. Tym bardziej, że dwoje z nich w momencie rozpoczęcia zdjęć byli kilkuletnimi dziećmi, kończą zaś jako studenci. Rydwan czasu jeździ po każdym z nas, także szczerze polecam.
Jeżu, ufam Tobie!

Awatar użytkownika
Wixu
Posty: 1565
Rejestracja: 10 mar 2011, 14:12
Lokalizacja: Wroc/Szdk
Kontakt:

Post autor: Wixu » 12 paź 2016, 19:43

Murzyn, lecę na ratunek. Co do twojego poprzedniego posta, oglądałem Delikatesy jakoś w liceum i przyznam, niezmiernie spodobał mi się ten klimat. To jeden z filmów, do którego będę miał szczególny sentyment, biorąc pod uwagę specyficzny styl i humor. Absurd goni absurd, uwielbiam takie stężenie.
Co do Boyhooda, zbieram się do obejrzenia tego filmu od jakiegoś czasu. Nie wiem, co stoi mi na przeszkodzie, generalnie nic, ale ciągle krąży po orbicie moich zainteresowań właśnie ze względu na specyficzny proces twórczy. Nie znam innej produkcji, która zostałaby w ten sposób nakręcona i chyba to decyduje o tym, że o filmie było tak głośno. Muszę nadrobić braki.

Co do Wajdy, szkoda gościa, jak każdego artysty. Stworzył mnóstwo dobrych i bardzo dobrych filmów (plus kilka niesamowitych), ale nie jestem jego wielkim fanem. Dla mnie jego postać została napompowana jak to tylko możliwe. Czy słusznie? Mam co do tego wątpliwości.
Obrazek

Awatar użytkownika
RickenZMazowsza
Posty: 322
Rejestracja: 19 gru 2008, 18:35
Lokalizacja: Soboń-Mazowsze
Kontakt:

Post autor: RickenZMazowsza » 13 paź 2016, 12:30

I kolejna wielka strata dla polskiego kina i kultury w ogóle. Dziś nad ranem zmarł legendarny "Czterdziestolatek", Andrzej Kopiczyński.
Żółto-czarny. Od zawsze na zawsze!

http://e-wegrow.pl/

Awatar użytkownika
Murzyn
Moderator
Posty: 3739
Rejestracja: 26 paź 2007, 11:51
Lokalizacja: Sodoma k. Gomory
Kontakt:

Post autor: Murzyn » 13 paź 2016, 20:45

A no, dobry aktor, choć znany głównie z jednej roli. Trzeba jednak przyznać, że "Czterdziestolatek" to bardzo fajny serial.
Wixu pisze: Nie znam innej produkcji, która zostałaby w ten sposób nakręcona i chyba to decyduje o tym, że o filmie było tak głośno. Muszę nadrobić braki.
Wspominałem ostatnio "Klan", kręci się już go od prawie 20 lat ;-)

A jak już się weźmiesz za "Boyhooda" to skup się nie tyle na samej fabule (wiele krytyki, że nudna, słaba, że niewykorzystany potencjał, itd., itp.), a na samych zmianach bohaterów. Dodatkowo łap tę chwilę - jest np. scena jak dzieciaki idą na premierę H. Pottera, za kilkadziesiąt minut będą to już studenci; chłopak jedzie z ojcem pod namiot (ognisko, gitara), wracają, cyk i znów wszyscy są starsi, a tamte czasy to już daleka przeszłość. Cały ten film to właśnie wyłapywanie takich ulotnych chwil - czasem fajnych, szczęśliwych, czasem smutnych, ale zawsze przemijających i zastępowanych przez nowe. Panta rhei i oto w tym filmie chodzi, a przynajmniej ja tak sądzę :-)

Jutro idę na "Ostatnią rodzinę", zobaczymy jak to wyszło, choć słyszałem głosy oburzenia od znajomych młodego Beksy, że film nie oddaje, a wręcz zniekształca jego postać. No cóż, nie znałem go osobiście, tyle co z wywiadów, ale film jako całość może być dobry.
Jeżu, ufam Tobie!

Awatar użytkownika
RickenZMazowsza
Posty: 322
Rejestracja: 19 gru 2008, 18:35
Lokalizacja: Soboń-Mazowsze
Kontakt:

Post autor: RickenZMazowsza » 13 paź 2016, 22:51

Był ktoś na "Wołyniu"? Jakie odczucia? Mnie ten film trochę rozczarował, ale może po prostu za bardzo znam historię Rzezi Wołyńskiej.
Żółto-czarny. Od zawsze na zawsze!

http://e-wegrow.pl/

artur_poznan
Posty: 1051
Rejestracja: 11 gru 2014, 18:22
Lokalizacja: Poznan
Kontakt:

Post autor: artur_poznan » 15 paź 2016, 22:35

Właśnie jestem po obejrzeniu "Kobiety z pociągu". No cóż film moim zdaniem dużo słabszy niż książka. Książka, mimo że pisana z perspektywy kilkorga bohaterów, byla wciągająca. Trochę psychologii trochę sensacji. Film mial być mroczny a wyszedł nijaki. Temat główny zdrady malzenskie i alkoholizm. Dla mnie za bardzo sztampowy.

hello
Posty: 813
Rejestracja: 22 wrz 2012, 18:51
Kontakt:

Post autor: hello » 15 paź 2016, 23:35

No moim zdaniem postać Tomka Beksińskiego mocno przejaskrawiona. Z ciekawości sięgnęłam po stare wywiady z nim:
https://m.youtube.com/watch?v=9H27jfSpRCg

https://m.youtube.com/watch?v=hcLqO5xU6c0

Przy okazji można porównać jak kiedys wyglądały rozmowy w telewizji.
Czas z BVB i tym forum był świetną przygodą :) trzymajcie się ludziska ciepło.

Awatar użytkownika
Murzyn
Moderator
Posty: 3739
Rejestracja: 26 paź 2007, 11:51
Lokalizacja: Sodoma k. Gomory
Kontakt:

Post autor: Murzyn » 16 paź 2016, 11:09

"Ostatnia rodzina" - film mocny, bezpośredni, naturalistyczny, dobry. Czarnego humoru też nie zabrakło. Byłem bardzo zadowolony po wyjściu z kina.

Dziwna tylko końcówka, bo słyszałem głosy, że nie wszyscy wiedzieli dlaczego doszło do tego, do czego doszło.

Ogólne wrażenia po filmie jednak na duży plus.
Jeżu, ufam Tobie!

Awatar użytkownika
majeku
Posty: 199
Rejestracja: 11 paź 2016, 12:36
Lokalizacja: Óć
Kontakt:

Re: Filmoteka

Post autor: majeku » 19 gru 2017, 10:08

Tak właśnie umierają Gwiezdne Wojny – podczas aplauzu tłumów. Za mną seans VIII Epizodu Sagi. Jestem skrajnie rozczarowany. Najgorszy film o GW jaki widziałem. Do wczoraj byłem przekonania, że nawet słaby film obejrzany w kinie, oprawiony odpowiednią ilością efektów specjalnych zawsze się obroni. Analogicznie do koncertów zespołów. Po tym filmie wychodziłem z dużym niesmakiem.

Czekając 2 lata na kontynuację człowiek niezależnie od wieku czuje się jak dziecko i pójście do kina w jak najszybszym możliwym terminie jest niczym otwieranie prezentów w wieku 5 lat. Niestety, tutaj dostaje się – zamiast wymarzonej zabawki – nieużyteczny bubel. Niszczy się święto.

Reżyser i scenarzyści skutecznie zepsuli prawie wszystko co mogli. Film fabularnie i z poziomem absurdu dogonił skutecznie „Prometeusza”. Błędy i nielogiczności można wyliczać w każdej scenie. Już na samym początku dostajemy alarm żenady, który ostrzega i budzi lęk, że film nie podoła.

Bardzo słabe postaci, bardzo słabe wątki. Wyjątkiem można uznać postać Poe i tę graną przez del Toro, ale to tak na siłę, żeby coś znaleźć. Reszta aktorów powinna brać od Disneya odszkodowanie za zepsucie życiowej roli. Nie ma tam niczego i nikogo ciekawego! Żadnej ciekawej historii!!! W kinie przygodowym!!!

Nie chcę spoilerować ale znalazłem fajne określenia dotyczące niektórych scen:
Leia – Zombie,
Luke – Neo z Matrixa,
Gen Hux – sparodiowana parodia parodii Monty Pythona,
Ren i Rey – łączność przez Skypa, entliczek pętliczek, ciemna czy jasna tego nie wie nikt, nie wie nikt!

Jednym słowem, twórcy zniszczyli święto, zabrali to co ludzie kochali i nie można im tego wybaczyć.
BVBVBVBVBVB

Awatar użytkownika
Murzyn
Moderator
Posty: 3739
Rejestracja: 26 paź 2007, 11:51
Lokalizacja: Sodoma k. Gomory
Kontakt:

Re: Filmoteka

Post autor: Murzyn » 30 gru 2017, 18:23

A jak się podobał nowy "Łowca androidów"? Wg mnie film całkiem niezły, oczywiście do jedynki wiele mu brakuje, najsłabsze były na moje oko postaci, które przed seansem wydawały mi się dobrze dobrane, ale w praniu wyszło słabiutko. Fabuła też nie porywa. Ogólnie, tak jak pierwszą część, przydałoby się obejrzeć to dzieło jeszcze raz, ale póki co mnie nie ciągnie.

Bardzo podobała mi się za to "Cicha noc". Jeśli ktoś lubił "Wesele" Smarzowskiego, to i ten film powinien przypaść mu do gustu.
Jeżu, ufam Tobie!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości