Premier League

Moderator: Mods

Awatar użytkownika
HokkeistaTV
Posty: 273
Rejestracja: 09 mar 2013, 10:40
Kontakt:

Post autor: HokkeistaTV » 17 sty 2016, 17:02

Liverpool - Manchester United 0:1
Widzieliście Statystyki!? Znacie to skądś? :D
Obrazek

Awatar użytkownika
JackDanielsBoy
Posty: 707
Rejestracja: 24 lis 2011, 08:24
Kontakt:

Post autor: JackDanielsBoy » 17 sty 2016, 17:34

Prawdę powiedziawszy to statystyki nic nie pokazują. Liverpool grał fatalnie. United też, ale byli bardziej bezwzględni. Trochę im się poszczęściło. Liverpool gra na hurra... W ogóle nie myślą co robią. Kilka dobrych podań, a potem jakieś tak beznadziejne że na orliku się więcej myśli... Do tego masa strzałów które może i dolatują do bramki ale poza tą armatą Cana to żaden strzał nie był niebezpieczny.

Do tego naprawdę mają niezły ten skład. Można mówić że kontuzje, że brak formy, ale grają tam naprawdę duże nazwiska.

Bramkarz to ręcznik ok, ale:

Kolo - doświadczony i solidny. Najlepszy gracz Live w tym meczu.
Moreno i Clyne - Obu się wróżyło wielką karierę.
Can i Henderson to kocury.
Sakho też bardzo dobry
Lallana, Firmino - Nie chce mi się nawet mówić jak ludzie tutaj podniecali się brazylijczykiem (najgorszy w meczu) a Lallane chcieli wszyscy w PL.
Milner - Bardzo doświadczony i dobry gracz.

ławka trochę słaba, ale na papierze skład mocny, wielu z nich grałoby pierwszy skład u nas... A jednak grają pytę!

Na razie nic nie mówię na temat Kloppa. Do czasu!
Obrazek

Laurent
Redakcja
Posty: 5344
Rejestracja: 05 sie 2010, 10:54
Kontakt:

Post autor: Laurent » 17 sty 2016, 17:40

Całych 2 zawodników grałoby u nas w skladzie. A i tego czy Schmelzer dałby posadzić się Moreno też bym nie przesądzał. Ten skład jest po prostu przeciętny jak na czołowkę PL, to coś na poziomie 5/6 miejsca. W dodatku zanim Kloppo wpoi swoją filozofię też sporo czasu minie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Posty: 5512
Rejestracja: 01 paź 2011, 10:43
Kontakt:

Post autor: Bo Warszawa...! » 17 sty 2016, 19:39

Liverpool ma gównianą kadrę i to samo Manchester United - to jest prawdziwa bolączka i przyczyna tego, że angielskie zespoły tak cienko przędą w europejskich rozgrywkach. Oni mają kadrę gorszą od Wolfsburga czy Leverkusen.
Najlepszym podsumowaniem obrony Liverpool'u jest fakt, że emeryt Toure, dokoptowany jako uzupełnienie składu, nie grając wcale wybitnie, jest najlepszym ze stoperów. Sakho to momentami parodia piłkarza, młóci nogami na pałę, a w formie to i tak gość, który szklanego sufitu na pewnym poziomie nigdy nie rozbije. Osobiście lubię Lovrena, ale wjazd do Liverpoolu i poprzedni sezon miał bardzo kiepski, niemniej jednak jak się ogarnie, to wokół niego można budować defensywę.
Henderson to dobry piłkarz, ale kocurem nigdy bym go nie nazwał. Zdecydowanie druga liga jeśli chodzi o najlepszych środkowych pomocników w Europie. A tym bardziej nazywanie tak Cana, który co drugie zagranie drewniaczy i zabija się o własne nogi, jest abstrakcyjne. Niemniej jednak Niemiec jest wciąż bardzo młody i ma spory potencjał.
Jak czytam, że Milner to bardzo doświadczony i dobry gracz, to mi się chce śmiać. Angielski Grosskreutz, gość bez żadnych atutów. Ani szybki, ani dobry technicznie, poza tym, że swoje wybiega nic nie wnosi do zespołu. Pół biedy, gdyby obok siebie miał takich zawodników jak miał Kevin u nas, tj. Reusa, Gotzego, Kagawę, Lewego, Gundo - w formie. A on ma Firmino, który póki co wygląda jakby był na wakacjach, przeciętniaka Lallanę i tym podobnych zawodników.
Moreno to niezły grajek, ale gdyby nie to, że na światowym rynku chyba od zawsze był problem z lewymi obrońcami, to nikt by na niego nie zwrócił uwagi. Do Alaby, Marcelo, Jordiego Alby brakuje mu paru klas, ale z drugiej strony jak się weźmie pod uwagę, że w dużo mocniejszym City tę pozycję obsadza kłoda w postaci Kolarova, człowiek od razu zaczyna inaczej patrzeć na Hiszpana.
Clyne ma niesamowite przyspieszenie i nieźle drybluje, do angielskiej kopaniny jest w sam raz, ale do bardziej kombinacyjnej gry się po prostu nie nadaje, nie myśli na boisku.
Z napastnikami jest teoretycznie nieźle, ale tylko teoretycznie. W praktyce Sturridge jest ciężko kontuzjowany, a Klopp woli stawiać na Origiego, który się nie nadaje na napastnika, niż Benteke, który może drugim Suarezem/Lewandowskim nigdy nie będzie, ale ma duże doświadczenie w BPL, jest w miarę pewnym graczem, gwarantem parunastu goli w sezonie i wciąż jest młody.
Jednym z niewielu jasnych punktów jest Ibe, ale też mnie trochę bawi, kiedy kibice Liverpoolu (bądź Premier League) wypatrują w nim zbawienia, a chłopak nie jest jakoś nieziemsko utalentowany; on wygląda dobrze głównie dlatego, że konkurencja na skrzydłach jest gówniana.
Tak naprawdę nikt z Liverpoolu nie miałby u nas pierwszego składu, Coutinho co najwyżej mógłby powalczyć o miejsce z Mikim/Kagawą/Castro, a Moreno ze Schmelzerem i to by było na tyle. Banda przeciętnych kopaczy, jak Klopp coś chce z nich wykrzesać, to musi rozbudzić Firmino, bo to jeden z niewielu zawodników tego klubu z naprawdę dużym potencjałem, choć zgodnie z moimi przewidywaniami póki co się nie sprawdza. Leiva, Sakho, Mignolet, Skrtel, Milner, Lallana to wszystko jest szrot do od*ebania.

Awatar użytkownika
Gupi8
Posty: 2348
Rejestracja: 30 kwie 2011, 22:23
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Gupi8 » 17 sty 2016, 19:55

Potwierdzam, kadra Liverpoolu to żart z poważnej piłki nożnej.

Awatar użytkownika
Volverin
Moderator
Posty: 10773
Rejestracja: 13 sie 2008, 09:40
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Volverin » 17 sty 2016, 21:59

W sumie się zgadzam z Bo., ale dodam, że moim zdaniem jeszcze Henderson mógłby powalczyć u nas o pierwszą jedenastkę z Weiglem.
Siwy zrezygnował!
data rezygnacji: 20.09.15 #yuhupark

Awatar użytkownika
JackDanielsBoy
Posty: 707
Rejestracja: 24 lis 2011, 08:24
Kontakt:

Post autor: JackDanielsBoy » 17 sty 2016, 22:15

A ja myślę że opieracie swoje opinie tylko i wyłącznie na podstawie ich aktualnej formy a nie tego co prezentowali jeszcze nie dawno przed transferem do Liverpoolu lub sezon temu.

Chodzi mi o to że na papierze oni są naprawdę dobrymi graczami.

Patrzcie na takiego Memphisa. Jak się go ogląda w Manchesterze to wygląda jak parodia piłkarza, gorzej niż Hoffman. A jeszcze pół roku temu pół świata się o niego zabijało, a tu na forum szły teksty że to jest piłkarz poza naszym zasięgiem.

Sakho jeszcze niedawno był uznawany za jednego z lepszych obrońców PL.

Lallana był objawieniem Świętych

Milner przed transferem grał dość dużo w Man City, a sam Klopp wypowiadał się że jest to bardzo inteligentny i potrzebny gracz w Liverpoolu.

Can grał do tej pory chyba najlepiej ze wszystkich pomocników LFC. Zobaczcie co wyprawiał w meczach w których im szło...

Skrtel jest świetnym obrońcą. W defensywie jest lepszy aktualnie od Matsa, który formę zgubił... Kiedyś. Już sam nawet nie pamiętam kiedy.

Ja nie mówię jak to wygląda, ale jak to przedstawiałoby się teoretycznie. Wydaje mi się że Klopp z czasem z tej waszym zdaniem przeciętnej kadry jest w stanie stworzyć drużynę walczącą o mistrza. Problem tylko polega na tym czy ich zdrowie poradzi sobie z Kloppem...
Obrazek

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Posty: 5512
Rejestracja: 01 paź 2011, 10:43
Kontakt:

Post autor: Bo Warszawa...! » 17 sty 2016, 22:24

Volverin pisze:W sumie się zgadzam z Bo., ale dodam, że moim zdaniem jeszcze Henderson mógłby powalczyć u nas o pierwszą jedenastkę z Weiglem.
A ja się nie zgodzę, bo Henderson to zupełnie inna pozycja, a przynajmniej styl gry. Henderson gra dużo bardziej ofensywnie, Weigl to typowa 6, a na tej pozycji w Liverpool'u grają Leiva/Can. Henderson na przykład dzisiaj z Manchesterem grał momentami prawie że jako podwieszony. Ale powiedzmy, że mógłby powalczyć z kimś, wg Ciebie z Weiglem, wg mnie na przykład z Kagawą w ustawieniu 4-3-3, więc tu się zgadzamy, wyleciał mi z głowy na koniec posta.

Awatar użytkownika
Gupi8
Posty: 2348
Rejestracja: 30 kwie 2011, 22:23
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Gupi8 » 17 sty 2016, 23:01

JackDanielsBoy pisze:Skrtel jest świetnym obrońcą. W defensywie jest lepszy aktualnie od Matsa
Obrazek

Awatar użytkownika
JackDanielsBoy
Posty: 707
Rejestracja: 24 lis 2011, 08:24
Kontakt:

Post autor: JackDanielsBoy » 17 sty 2016, 23:10

Na pewno ciężko jest tak porównać, ale prawda jest taka że trochę przesadzacie. Powtarzam na papierze LFC ma bardzo dobry skład i na pewno powinni się bić co najmniej o LE. Trzeba to tylko po układać.

Każdy będzie zachwalał swoje gniazdo. Staram się spojrzeć szerzej, obiektywnie. Na tyle obiektywnie na ile mogę...
Obrazek

Awatar użytkownika
Gupi8
Posty: 2348
Rejestracja: 30 kwie 2011, 22:23
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Gupi8 » 17 sty 2016, 23:43

Nie, oni nie mają dobrego składu. Kilku zawodników, którzy potrafią prosto kopnąć piłkę, a reszta to szrot.

To, że powinni się bić o LE to prawda i to tylko mówi o kondycji angielskiego futbolu.

Awatar użytkownika
JackDanielsBoy
Posty: 707
Rejestracja: 24 lis 2011, 08:24
Kontakt:

Post autor: JackDanielsBoy » 17 sty 2016, 23:50

Gupi8 pisze:To, że powinni się bić o LE to prawda i to tylko mówi o kondycji angielskiego futbolu.
Biorąc pod uwagę konkurencyjność tamtej ligi i fakt jakie zespoły walczą o tą LE, a jakie zespoły są w środku tabeli, to miejsce dające LE oznacza że jest się dobrym zespołem...
Obrazek

Awatar użytkownika
Ero
Posty: 4155
Rejestracja: 27 maja 2012, 12:26
Lokalizacja: West Coast
Kontakt:

Post autor: Ero » 18 sty 2016, 07:56

Liverpool to nie jest dobra drużyna kadrowo i to w ogóle nie do podważenia opinia. Masa wyrobników i dwóch, trzech zawodników którzy maja polot, niekonwencjonalność.

A Skrtel to przeciętniak od zawsze na zawsze, nie wiem w ogole jak można go brać za dobrego stopera.

Awatar użytkownika
JackDanielsBoy
Posty: 707
Rejestracja: 24 lis 2011, 08:24
Kontakt:

Post autor: JackDanielsBoy » 18 sty 2016, 09:20

Ale jesteście ograniczeni umysłowo... Patrzycie tylko na czubek własnego nosa. Zobaczycie że jak na nich trafimy w LE to będzie problem i mordega i obawiam się ze możemy z nimi przegrać. Wystarczy tylko żeby Klopp trochę ich ogarnął.
Obrazek

Awatar użytkownika
Ero
Posty: 4155
Rejestracja: 27 maja 2012, 12:26
Lokalizacja: West Coast
Kontakt:

Post autor: Ero » 18 sty 2016, 09:28

Ja jestem ograniczony umysłowo, więc w sumie to mi nawet nie ubliżyłeś.

Przecież nikt nie mówi tego, że z Liverpoolem wygrać jest łatwo i że to totalne pionki, tylko ich skład wieje nędzą. Potrzeba solidnego przewietrzenia, bo jak widze tych przeciętnych Angoli plus jakieś pachołki na środku obrony no to z czym do ludzi.

Awatar użytkownika
Volverin
Moderator
Posty: 10773
Rejestracja: 13 sie 2008, 09:40
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Volverin » 18 sty 2016, 10:21

Ero pisze:Liverpool to nie jest dobra drużyna kadrowo i to w ogóle nie do podważenia opinia.
Może i masz rację, ale co to ma znaczyć "to w ogóle nie do podważenia opinia"? xD Bo tak i już? Śmieszy mnie jak ktoś pisze w ten sposób. Takie teksty nie niosą za sobą żadnej wartości, wykazują tylko ignorancję i zamykanie się na jakąkolwiek normalną dyskusję osoby piszącej coś takiego.
Siwy zrezygnował!
data rezygnacji: 20.09.15 #yuhupark

Awatar użytkownika
JackDanielsBoy
Posty: 707
Rejestracja: 24 lis 2011, 08:24
Kontakt:

Post autor: JackDanielsBoy » 18 sty 2016, 10:26

Ero pisze:Przecież nikt nie mówi tego, że z Liverpoolem wygrać jest łatwo i że to totalne pionki, tylko ich skład wieje nędzą. Potrzeba solidnego przewietrzenia, bo jak widze tych przeciętnych Angoli plus jakieś pachołki na środku obrony no to z czym do ludzi.
W takim razie o BVB powinieneś mieć podobną opinię...

Obronę mamy na podobnym poziomie aktualnie. Zakładam że Skrtel to jednak dobry obrońca, moim zdaniem i nie jest wcale gorszy od takiego Hummelsa z ostatnich dwóch sezonów... Tak uważam że nasza obrona ssie. Grają jak ostatnie łamagi...

Środek pomocy. Gundo wcale nie gra wspaniale, Coutihno lepszy, Can to podobny poziom do Castro, z tym że Turek ma większy w sobie potencjał. Weigl gra fajnie ale to jest nieopierzony ptaszek, Leiva i Allen mają wiecej doświadczenia.

Lallana i Firminio to NA PAPIERZE podobny poziom do Reusa z ostatnich dwóch sezonów i Mikiego, który gra nieźle od pół roku...

Jedynie atak i bramka działa na naszą korzyść, a wystraczyłoby żeby Sturridge ustabilizował formę i nie jeden by powiedział że to poziom Auby, choć to nie prawda, bo Gabończyk jest moim zdaniem lepszy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Bo Warszawa...!
Posty: 5512
Rejestracja: 01 paź 2011, 10:43
Kontakt:

Post autor: Bo Warszawa...! » 18 sty 2016, 12:29

JackDanielsBoy pisze:Na pewno ciężko jest tak porównać, ale prawda jest taka że trochę przesadzacie. Powtarzam na papierze LFC ma bardzo dobry skład i na pewno powinni się bić co najmniej o LE. Trzeba to tylko po układać.
Gupi8 pisze:Nie, oni nie mają dobrego składu. Kilku zawodników, którzy potrafią prosto kopnąć piłkę, a reszta to szrot.

To, że powinni się bić o LE to prawda i to tylko mówi o kondycji angielskiego futbolu.
No własnie. Zgadzam się, że z takim składem powinni się bić o LE. I właśnie to świadczy o tym, jaki ten skład jest ch***wy. Przecież tam poza naprawdę mocnym kadrowo City (kadra na poziomie Realu, Bayernu i Barcelony) jeszcze tylko Chelsea może się swojej nie wstydzić (im już bliżej do PSG, czy Juventusu pod względem składu). A dalej są takie Liverpoole, Manchestery, Arsenale napchane szrotem i przeciętniakami, Tottenham z w sumie fajnym zespołem, ale nieco biedackim jak na czołówkę BPL. No naprawdę, to, że się ktoś bije o LE w BPL świadczy raczej wyłącznie o przeciętnej sile zespołu.
JackDanielsBoy pisze:Ale jesteście ograniczeni umysłowo... Patrzycie tylko na czubek własnego nosa. Zobaczycie że jak na nich trafimy w LE to będzie problem i mordega i obawiam się ze możemy z nimi przegrać. Wystarczy tylko żeby Klopp trochę ich ogarnął.
No i co z tego? Ja wcale nie piszę, że jak na nich trafimy to ich rozłożymy. Tuchel póki co pokazuje, że raczej będzie mistrzem klepania ogórów (i może nie tylko ogórów, ale ogólnie klepania w lidze). Obawiam się naszych występów pod jego wodzą w europejskich pucharach. A Klopp, wprost przeciwnie, na wielkie mecze potrafi czynić cuda nawet z beznadziejną kadrą (pamiętny mecz z Realem, gdzie w środku pola wymiatał Oli Kirch). Piszesz, że jesteśmy nieobiektywni i zachwalamy swoje gniazdo. Faktycznie, raz napisałem, że mają kadrę na poziomie Leverkusen (czy tam słabszą). Ale generalnie nie odnosimy się do Bundesligi i zespołów tu grających.
JackDanielsBoy pisze: Obronę mamy na podobnym poziomie aktualnie. Zakładam że Skrtel to jednak dobry obrońca, moim zdaniem i nie jest wcale gorszy od takiego Hummelsa z ostatnich dwóch sezonów... Tak uważam że nasza obrona ssie. Grają jak ostatnie łamagi...
I o tym, że mamy obronę na podobnym poziomie świadczy między innymi to, że mówi się o chęci sprowadzenia do Liverpoolu naszego 4, czy 5 stopera Suboticia?
Widziałeś Skrtela w tym sezonie? Chyba nie, skoro tylko "zakładasz". Skrtel w tym sezonie jak grał, to non stop sabotował. Hummels może i nie zawsze jest stabilny, zdarzają mu się gorsze okresy i farfocle, ale w ogólnym rozrachunku to jeden z lepszych stoperów na świecie i porównywanie go z tym parodystą Skrtelem jest po prostu niesmaczne. Słowak może i miał dobry okres, ale kiedy? 10 lat temu?

JackDanielsBoy pisze: Środek pomocy. Gundo wcale nie gra wspaniale, Coutihno lepszy Can to podobny poziom do Castro, z tym że Turek ma większy w sobie potencjał. Weigl gra fajnie ale to jest nieopierzony ptaszek, Leiva i Allen mają wiecej doświadczenia.
Zacznijmy od tego, że mieszasz pozycje tak, żeby ci było wygodnie. Coutinho to nie pozycja Gundogana, Coutinho gra na 10, a ostatnio najczęściej na lewym skrzydle, więc porównywanie go do Ilkaya to jakiś kompletny absurd.
Podobnie jest z Canem, który gra w środku pomocy, na 6 lub 8, podczas gdy Castro większość spotkań w naszych barwach grywa póki co albo na 10, albo na boku pomocy, od biedy najgłębiej jest cofany na tę 8. Piszesz, że Weigl to nieopierzony ptaszek, a Leiva i Allen mają doświadczenie, ale jakoś przy Castro i Canie nie przytaczasz tego argumentu? Strasznie wybiórcze to Twoje porównanie. Nasza druga linia bije ich drugą linię na głowę i to jest fakt o którym świadczy wiele rzeczy. Choćby to, że to o przenosinach Weigla, a nie Cana, do Manchesteru City się plotkuje, że to po Gundogana, a nie Hendersona zgłaszają się wielkie firmy, i wreszcie to my z tym "starym" Castro "bez potencjału" póki co gramy świetnie, a Lucas w Liverpoolu gra po prostu słabo. Swoją drogą, z tym doświadczeniem Allena to też bym nie przesadzał. Chłopak ma 25 lat, w Swansea zagrał blisko 150 meczów, przy czym znaczną większość w drugiej lidze. W Liverpoolu raz gra, raz nie gra, raczej pełni funkcję gościa do rotacji. Generalnie, jeśli chodzi o poziom gry można by go jakoś tam porównać do naszego Castro. Leiva to taki Sahin, tylko że teraz Nurek jest połamany. Weigl jedną rundą pokazał, że ma większy talent niż Can, choć oczywiście zawodnik Liverpoolu też ma duży potencjał i pewnie wyrośnie z niego jeszcze kawał zawodnika. Można spokojnie postawić między nimi znak równości. A takiego zawodnika jak Gundo Liverpool nie ma i w najbliższym czasie mieć nie będzie w drugiej linii.

JackDanielsBoy pisze: Lallana i Firminio to NA PAPIERZE podobny poziom do Reusa z ostatnich dwóch sezonów i Mikiego, który gra nieźle od pół roku...
Lallana to NIE JEST ani na papierze, ani na niczym poziom podobny do Reusa i nigdy nie będzie. Z prostej przyczyny. Powtarzałem od zawsze i powtarzać dalej będę: nie da się być skrzydłowym z najwyższej światowej półki, nie strzelając bramek, czy chociaż nie notując asyst. Reus jest takim skrzydłowym - ponad 250 meczów w barwach BVB i BMG, 107 goli, 76 asyst. Lallana nie jest takim skrzydłowym - 330 meczów dla "Świętych" i Liverpoolu, 67 goli, 56 asyst.
Firmino? Fajny chłopak, chciałem go u nas nawet, ale jak się okazało, że Liverpool płaci za niego 30 milionów + 10 w bonusach to własnie ja jako pierwszy krzyczałem, że jest to kwota przesadzona i że Brazylijczyk w Anglii wymiatać nie będzie, prawilnie przypominam. Zdecydowanie nie jest to poziom Reusa, choć oczywiście dużo bliżej mu do Niemca, niż Lallanie. Jednak Firmino to 10, średnio radzi sobie na skrzydłach w przeciwieństwie do Reusa, więc jeśli już chcemy ich porównywać, to jest to spory mankament (ja raczej skłaniałbym się ku wersji, że nie ma co ich porównywać, bo to inne pozycje). Dla porównania mogę znów tylko odesłać do statystyk, które Reus ma lepsze, to Reus jest podstawowym zawodnikiem kadry mistrzów świata, a nie Firmino, to Reus udowadniał swoją klasę na najwyższym międzynarodowym poziomie i grał w finale LM, nie Firmino. Mankamentem Niemca jest zdrowie, ale to może być argument dla ewentualnego nabywcy, że lepiej kupić Brazylijczyka, niż dla nas przy porównywaniu klasy czysto piłkarskiej.
JackDanielsBoy pisze: Jedynie atak i bramka działa na naszą korzyść, a wystraczyłoby żeby Sturridge ustabilizował formę i nie jeden by powiedział że to poziom Auby, choć to nie prawda, bo Gabończyk jest moim zdaniem lepszy.
Gdyby babcia miała wąsy...

Generalnie cały czas zarzucasz nam, że nie patrzymy szeroko i obiektywnie, że przeceniamy "własne gniazdo" i tak dalej, po czym nie kto inny jak Ty właśnie zaczynasz sprowadzać dyskusję do porównywania Liverpoolu z nami, wykazując przy tym jakąś dziwną frustrację związaną z naszym zespołem i wyżywając się na naszych zawodnikach, kompletnie tego nie rozumiem.

Awatar użytkownika
Kwokmeister
Posty: 287
Rejestracja: 24 gru 2011, 14:51
Lokalizacja: Węgorzewo
Kontakt:

Post autor: Kwokmeister » 02 maja 2016, 23:02

No to oficjalnie Leicester City mistrzem Anglii. Gratulacje Ranieri :->

Awatar użytkownika
Krysti
Posty: 1499
Rejestracja: 28 lip 2008, 23:48
Kontakt:

Post autor: Krysti » 02 maja 2016, 23:03

Fajna historia. :-)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość